Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

czwartek, 25 marca 2010

Wilki w ścianach, Neil Gaiman


Neil Gaiman, pisarz, scenarzysta, mający na koncie komiksy, powieści grozy i s-f, jest laureatem wielu nagród. Ubiera się zawsze od stóp do głów na czarno, kocha koty i Szekspira. Autor m.in. bestsellerowej "Koraliny" i książki obrazkowej "Dzień, w którym wymieniłem tatę na dwie złote rybki", dorosłym znany jest bardziej z powieści np. "Amerykańscy Bogowie" czy "Gwiezdny Pył".


Wilki w ścianach


Przy okazji jego wizyty w Polsce chciałam wspomnieć o jego książeczko-komiksie sprzed kilku lat "Wilki w ścianach", z ilustracjami Dave'a Mckeana (jest on ilustratorem większości utworów Gaimana), znanego i nagradzanego rysownika, fotografa.
Kiedy pierwszy raz wzięłam tą książkę do ręki miałam mieszane uczucia, taka książka dla dzieci? Straszna, za straszna! Jednak przy bliższym wczytaniu się i "rozeznaniu" w ilustracjach, i oswojeniu z nimi, zaryzykowałam i pokazałam książeczkę dziecku... Reakcja M., wtedy chyba cztero- czy pięcioletniej była podobna do mojej. W pierwszej chwili odrzuciła ją, po czym wróciła i wtulona we mnie zdecydowała się wysłuchać historii.


Historia opowiada o małej dziewczynce, która jest pewna, że w jej domu, w ścianach żyją wilki, a jak wszyscy wiedzą, gdy wilki wyjdą ze ścian to już koniec... Rodzice i brat Lucy, bo tak ma na imię mała, oczywiście jej nie wierzą, do czasu.... gdy wilki rzeczywiście wychodzą ze ścian. 

"
Lucy usłyszała jakie dźwięki. Dźwięki dobiegające prosto z wnętrz ścian. Odgłosy krzątaniny i ganiany. Odgłosy brzęczenia i trzeszczenia. Odgłosy skradania, szurania i tupania"

... i tu dopiero zaczyna się prawdziwa historia walki Lucy i jej bliskich z wilkami. Książka ta jest trochę straszna i wciągająca, miejscami zabawna i śmieszna, zdecydowanie zaskakująca. Dla odważnych dzieci i tych mniej, za to ulokowanych bezpiecznie blisko mamy czy taty. Ilustracje sprawiają, że chce się je oglądać coraz uważniej, śledzić każde załamanie kreski w poszukiwaniu odpowiedzi, lub chociaż podpowiedzi...


To książka oswajająca dziecięce lęki i ucząca przeciwstawianiu się złu. Z tego też powodu w 2004 roku jury konkursu Dziecięcy Bestseller Roku  przyznało główną nagrodę Fundacji "Świat Dziecka" - Dużego Donga - Wydawnictwu Mag za jej wydanie.



Wilki w ścianach
Neil Gaiman,
 il. Dave Mc'Kean,
Wydawnictwo MAG,
Warszawa 2004.

środa, 10 marca 2010

Ciało niczyje, Krystyna Kofta

Są książki bardzo dobre, zdobywające nagrody i wyróżnienia, chwalone przez krytyków i znawców literatury. Są książki znikające szybko z półek księgarskich, kochane przez czytelników, polecane na forach bez względu na to, co mówią spece od słowa pisanego. I jest mnóstwo innych podziałów w zależności od gatunku literackiego, stylu, tematyki itd.

I są wśród nich takie, które giną w dorobku literackim autora, które nie zdobywają nagród i nie rozchodzą się w ogromnych nakładach... ale dla kogoś mają to COŚ.
Na mojej prywatnej liście taką książką jest Ciało niczyje Krystyny Kofty. Czytałam tą powieść wiele razy, na różnych etapach życia i przyznam, że za każdym razem wyciągałam z tej książki coś dla siebie, coś innego, coś wtedy ważnego. Gdyby ktoś mnie zapytał, dlaczego właśnie ta książka jest dla mnie istotna, odpowiedziałabym, że nie wiem...
To jest powieść-baśń i tak się ją czyta, o poszukiwaniu siebie, o poszukiwaniu miłości, o dojrzewaniu do Przyjaźni i bycia Przyjacielem. To jest książka o przemianie egoizmu, zepsucia, zachłanności, rozgoryczenia w - po prostu - dobro. O zwycięstwie życia nad śmiercią. O odrodzeniu. Ta książka daje nadzieję, daje wiarę w niemożliwe nawet, daje siłę. Przynajmniej mnie.
Sama świadomość, że stoi na półce (Mika, dzięki :)), działa uspokajająco.
A przecież to nie wielka literatura.
I co z tego.

Ciało niczyje
Krystyna Kofta
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...