Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

piątek, 16 kwietnia 2010

Matka odchodzi/Różewicz

Są autorzy, jest ich niewielu, którzy mają moją dozgonną miłość. Cokolwiek by nie napisali, nie powiedzieli - każde słowo jest perłą. Od kiedy tylko zetknęłam się z wierszami Tadeusza Różewicza, zachwyciłam się jego twórczością i mój zachwyt trwa... Od Niepokoju po Kup kota w worku.

Różewicz to pisarz, poeta, dramaturg, scenarzysta mistyczny. Jak ktoś pięknie napisał - odwrócony w stronę ciszy i milczenia. To poeta prostych słów, które u niego nabierają głębszych znaczeń. To poeta odrzucający to, co zbędne, nieistotne, aż zostaje tylko to, co najważniejsze. Tajemnica. Poeta egzystencjonalny, nasłuchujący. Autorytet moralny. Wielki samotnik, wielki romantyk. Ostatni z wielkich. Zasługujący na Nobla jak mało kto...
Lubię sięgnąć po jego tomik, na chwilę, przeczytać jeden wiersz, odłożyć książkę na półkę. Odejść do codziennych spraw, ale te słowa gdzieś brzmią. Są. Książka Matka odchodzi jest dla mnie szczególną. Kupiłam ją kiedy sama stawałam się matką, tuż przed narodzinami mojego pierwszego dziecka. Towarzyszyła mi w szpitalu, gdzie trafiłam z dziewięciodniową Marysią i jej podejrzanym o infekcję pępuszkiem. Kiedy M. spała, ja czytałam. Ogarniał mnie smutek, zaduma, i czułam szorstką synowską miłość, ukrytą w każdym słowie, podskórnie bijącą z tych stu trzydziestu stron.
Matka odchodzi to dokument, literacki-poetycki zapis relacji między synem a matką, intymny, dramatyczny pamiętnik odchodzenia matki. Są tu wspomnienia snute przez matkę poety Stefanię, wspomnienie o matce Stanisława Różewicza i fragment listu z 1940 roku, napisanego przez Janusza Różewicza - brata poety, zamordowanego przez gestapo. Jest tu dużo pięknych, starych, czarnobiałych zdjęć i wierszy dedykowanych matce.
Ale jest tu coś jeszcze - rozliczenie się przed samym sobą z postawy wobec rodziców, żal za słowami, które nie zostały powiedziane, za wydarzeniami, które nie zdążyły zaistnieć w natłoku spraw, miejscami, których autor z matką nie odwiedził. Jest tu też ogromny szacunek. I różewiczowskie milczenie i różewiczowska obserwacja świata, tego który minął i tego, który zdziwiony trwa...

Tadeusz Różewicz, Matka odchodzi, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2000 r
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...