Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

piątek, 11 czerwca 2010

Tomek i jego opowiadania, Renata Piątkowska


Opowiadania dla przedszkolaków i Opowiadania z piaskownicy Renaty Piątkowskiej to nasz hit książkowy!

Są to krótkie opowiadania z życia chłopca o imieniu Tomek. Codzienne wydarzenia, śmieszne albo ważne dla przedszkolaka, czasem niezrozumiałe, które próbuje ogarnąć. Napisane z dużym poczuciem humoru, zawsze w pierwszej osobie - Tomek jest opowiadającym każdą historię, zawsze zaczyna od jak ja nie lubię, lub jak ja lubię..); oraz zrozumieniem dziecięcej psychiki i świata dziecka. A przy okazji tak, że i dorosły bynajmniej się nie nudzi. Przeciwnie :) Marysia patrzyła na mnie podejrzliwie, gdy zanosiłam się ze śmiechu czytając historyjkę o ojcu kolegi Tomka - muzyku, najprawdopodobniej rockowym. Czytając drugą część płakałam ze śmiechu nad opowieścią o tym, jak dobrze jest mieć starszego brata.

Na Opowiadania dla przedszkolaków składa się 20 historyjek. O Czarnym lwie, który przychodzi do Tomka w czasie leżakowania, o szkolnym teatrzyku, o myszy Balbinie, o mieszkańcu jabłka, o Szarzydłach-straszydłach czy smokach rurowych....W portrecie "Portrecie Taty", dzieci mają za zadanie namalować w przedszkolu portret swojego ojca. Potem przy pomocy pani oprawią go w ramki i prezent będzie gotowy. Dzieci w skupieniu pracują, co jakiś czas oglądają swoje prace, komentują... Zaciekawienie wzbudził portret ojca Bartka, bo chłopiec namalował tacie długie włosy i kolczyk w uchu... Zaczyna się dyskusja, że może Bartek namalował przez pomyłkę mamę, bo tata nie może mieć takich włosów i kolczyka... Bartek jest na granicy łez, czuje się atakowany przez grupę, wyśmiewany... Pani opowiada dzieciom o jego tacie, który jest artysta, a artyści często ubierają się inaczej "Ale pamiętajcie, że jeśli ktoś wygląda lub ubiera się inaczej, to nie powód, żeby się z niego śmiać lub mu dokuczać" - pani funduje dzieciom pogadankę o tolerancji. Ostatecznie grupa zaprasza ojca Bartka do przedszkola, ten przynosi mnóstwo intrumentów i odbywa się wspaniała lekcja o sztuce i muzyce. Bartek puchnie z dumy. ... Zafascynowany ojcem kolegi Tomek wraca do domu.

(...)- Tata, czy ty potrafisz grać na jakimś instrumencie?
- Nie - odparł tata.
- A czy mógłbyś zapuścić sobie włosy, tak do ramion?
- Raczej nie chciałbym mieć takich długich włosów - odparł zdziwiony tata.
- A może chciałbyś chociaż mieć kolczyk w uchu? - zapytałem.
- Kolczyk? Nie, to chyba boli, gdy przebija się ucho. Nie chciałbym nosić kolczyka - stwierdził tata.
- No to szkoda, bo bez tego wszystkiego wyglądasz normalnie, a nie jak artysta - byłem wyraźnie rozczarowany. - A gdy przyjdziesz po mnie do przedszkola, mógłbyś założyć chociaż korale? - zapytałem z nadzieją w głosie - Mama ma takie ładne, różowe. (...)


Opowiadania z piaskownicy to historie, które wydarzyły się w zwyczajnych miejscach - w domu, w piaskownicy, na podwórku, w kinie, w windzie, u fryzjera, w tramwaju, sklepie czy przedszkolu. Też jest ich 20. Podobnie jak w "Opowiadaniach dla przedszkolaka" i tu mam ulubioną historię. Jej bohaterem jest Seba (czyli Sebastian), starszy brat Jaśka, kolegi Tomka. Tomek obserwując Sebę, odprowadzającego Jaśka do przedszkola, zaczyna marzyć o starszym bracie. Seba ma pod pachą deskorolkę (nie wypuszcza jej z rąk, więc Jasiek w szatni musi sobie radzić sam), czapkę z daszkiem, spodnie z krokiem w kolanach i słuchawki w uszach. W rytm muzyki podryguje wszędzie, nawet w przedszkolnej szatni - wygina się, trzęsie głową i przytupuje. Ach, jaki jest niesamowity! Jak inny od babć i mam, które w szatni uwijają się przy maluchach, całują, przytulają, ubierają i rzucają teksty: jak było kochanie?, wyspałeś się syneczku?, co było na obiadek?... Dookoła sterczą małe nóżki, na które babcie wpychają buty, a mamy poprawiają rozczochrane grzywki...I na to wszystko wjeżdża Seba na deskorolce i rzuca No jak młody, spoko? Zrozumiałe więc, że zazdrość Tomka jest wielka!


"Próbowałem namówić babcię, żeby zamiast "Tomeczku" mówiła do mnie "młody", a na pożegnanie zamiast całusa przybijała piątkę, ale nie chciała o tym słyszeć. Gdy raz zamiast "pa pa" powiedziałem moje ulubione "nara" babcia biegła za mną przez pół sali, żeby wyjaśnić o co mi chodziło.."


Co się działo dalej nie zdradzę, ale ubaw gwarantowany!


Uwielbiam! Marysia z Frankiem też wybuchają niekontrolowanym śmiechem słuchając tych zabawnych historyjek. A tu Renata Piątkowska zrobiła nam niespodziankę! Wydała trzeci tomik o Tomku, o czym dowiedziałam się dzisiaj, kiedy pojechałam kupić moim włóczykijom po książce w ramach prezentu na powrót - Marysi Pulpeta i Prudencję. Smocze Pogotowie Orzygodowe Joanny Olech, dla Franka wypatrzyłam właśnie świeżutkie jeszcze Piegowate opowiadania.
 
* Opowiadania dla przedszkolaków, ilustracje Iwona Cała, bis, Warszawa 2008,

* Opowiadania z piaskownicy, ilustracje Iwona Cała, bis, Warszawa 2007,

* Piegowate opowiadania, ilustracje Iwona Cała, bis, Warszawa 2010.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...