O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

niedziela, 10 kwietnia 2011

Dziadek na huśtawce, Renata Piątkowska


Lektura tej książki sprawiła mi niekłamaną radość. Frankowi, już po pierwszych zdaniach, z których dowiedział się, że Witek potrafił założyć górna wargę na nos, również ;) Nie będę dodawać, że pół wieczora spędził na próbach, ale mu się nie udało.


Dziadek na huśtawce to ciepła opowieść o chłopcu, który jako jedyny nie miał Dziadka. A bardzo chciał go mieć. Jego przyjaciel postanowił mu pomóc i Dziadka znalazł - swojego sąsiada.
Pan Teofil, miły starszy pan nosił kolorowe koszule w egzotyczne zwierzęta i ptaki, smażył najlepsze pod słońcem naleśniki, palił fajkę, rozmawiał z kwiatami i miał najprawdziwszego psa - Warczysława Łobuzkiewicza. Do tego jak się okazało, też bardzo chciał mieć wnuka.

To książka o przyjaźni i o marzeniach. O tym, że tak dużo możemy nawzajem sobie dać i tak wiele nauczyć się od siebie. Napisana dowcipnie i ciepło. Obowiązkowo dla każdego przedszkolaka, a i starszym dzieciom przypadnie do gustu.



Renata Piątkowska, Dziadek na huśtawce
ilustrował Artur Nowakowski
Warszawa 2009, Wydawnictwo BIS

1 komentarz:

  1. O, to może być fajna książka! Ostatnio znów czytałam synkowi "Czy umiesz gwizdać Joanno" - też o potrzebie posiadania dziadka. Piękne lecz smutne w sumie.. Ta pewnie jest weselsza :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...