O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

wtorek, 24 kwietnia 2012

Najlepsze książki dla maluchów: Eric Carle i Leo Lionni



Są książki, które się nie starzeją. Cieszyły i cieszą, ciekawiły i ciekawią dzieci bez względu na to czy wychowywane były w latach 70-tych, 90-tych czy już w XXI wieku. Bez tych książek dzieciństwo wydaje się być niepełne. Te książki zwyczajnie muszą znaleźć się w biblioteczce dziecka. 

Eric Carle i "Bardzo głodna gąsienica"




Do autorów, których można śmiało określić kultowymi należy Eric Carle. Na świecie sprzedano niemal 90 mln jego książek! ("Bardzo głodna gąsienica" została przetłumaczona na 62 języki) Te liczny robią wrażenie. W czym tkwi tajemnica sukcesu Carla? W pomysłowości, stylu, niebanalnym spojrzeniu na temat i moim zdaniem - entuzjazmie, który się czuje, oglądając jego ilustracje. Eric Carle swoimi pracami budzi w dzieciach ciekawość, kreatywność - jego pomysły zachęcają do szukania dalej. Przy okazji też uczy, dzieci śledząc losy bohaterów książeczek dowiadują się ciekawych rzeczy o zwierzętach i naturze.

"Bardzo głodna gąsienica" została wydana w 1969 roku i od razu zwróciła uwagę krytyków, rodziców i dzieci. Uznano ją za książkę nowatorską i tak naprawdę nic do dzisiaj się w tym temacie nie zmieniło. Krótka historia napisana prostym językiem, bo główną rolę grają tu ilustracje w ciepłych, głębokich kolorach. Dzieci z zafascynowaniem obserwują gąsienicę poszukującą jedzenia i przegryzającą się przez kolejne produkty żywnościowe (my robimy to razem z nią - przewiercając się przez dziurki w stronach).
Przy okazji śledzenia zmagań bohaterki mali czytelnicy poznają losy gąsienicy od larwy po motyla, uczą się dni tygodnia i liczenia do 10 oraz poznają nazwy owoców.
Niektórzy twierdzą, że książka dobrze działa na niejadki - ilości jedzenia, które z wielkim smakiem pochłania gąsienica są tak imponujące, że nawet maluchy stroniące od pełnego talerza dają się skusić na co nieco z listy gąsieniczki!

Eric Carle napisał i zilustrował ponad 70 książek dla dzieci (m.in. "Od stóp do głów", "Pajączek", "Czy chcesz być moim przyjacielem", "Moja pierwsza książka o kolorach", "Moja pierwsza książka o słowach"). Używa farb akrylowych, często tworzy w technice kolażu.

Bardzo głodna gąsienica
Eric Carle,
Tłumaczenie: Monika Perzyna
Wydawnictwo Tatarak, 2012 r
Oprawa twarda
Wymiar 30 cm x 21 cm
Liczba stron 26
Wiek: +1





Leo Lionni i "Własny kolor"



Leo Lionni zaczął pisać i ilustrować trochę przez przypadek. Jechał pociągiem z wnukami, które coraz bardziej się nudziły. Pasażerów przybywało, Lionni chciał zająć czymś dokazujące dzieci. Z kolorowej gazety wyrwał kartki, podarł je na mniejsze i... Zabawa, którą zaproponował dzieciom musiała im się spodobać - pomysł postanowił wykorzystać w książce "Mały Żółty i Mały Niebieski" (książka została wydana w Polsce przez wydawnictwo Babaryba), która cieszy się ogromną popularnością na świecie.
"Własny kolor" to opowieść  o zwierzętach - każde ma swój niepowtarzalny kolor. Słoń jest szary, świnka różowa, rybki są czerwone, a papuga zielona... Tylko kameleon nie wie, jaki ma kolor, bo ten ciągle się zmienia. Szukając na to pytanie odpowiedzi spotkał drugiego kameleona - zagadki nie rozwiązał, za to znalazł przyjaciela. Proste i bardzo piękne ilustracje zachęcają do częstego sięgania po książkę.

Własny kolor
Leo Lionni
Tłumaczenie: Monika Perzyna
wyd. Tatarak
Oprawa twarda
Liczba stron 32
Wymiar 17,8 x 17.8cm
wiek:2+












niedziela, 22 kwietnia 2012

WROTA, John Connolly - Marysia poleca!


Recenzja mojej córki :)

Ostatnio przeczytałam książkę pt: „Wrota” autorstwa John’a Connolly’ego. Lektura opowiada o zwykłych ludziach, oraz o bohaterach fikcyjnych - o demonach.

      Opowieść zaczyna się wieczorem, kilka dni przed świętem Halloween  Samuel, razem ze swoim pieskiem, zbiera cukierki. Trafiają przed drzwi państwa Abernathy, nie wiedząc, że przeszkadzają im w... wywoływaniu demonów!!! Zrzędliwi mieszkańcy domu nie wiedzieli, że może się to skończyć aż tak źle. Razem ze swoimi znajomymi zsyłają na Ziemię potwory. Obydwie rodziny zostają porwane, a na ich miejsce wkraczają demony, które przybrały postać ludzką. Całą tę sytuację widział Samuel, który w tym czasie zaglądał przez okno do piwnicy. Diabły chcą go zabić!

Później Samuela spotykają same niemiłe rzeczy, m.in: potwór pod łóżkiem, latające czaszki... Otwierają się wrota do piekieł, z którego wylatuje więcej demonów. Jednie Samuel wie, co się dzieje, a zdany jest jedynie na siebie, i swoich przyjaciół... Nawet naukowcy nie są mu w stanie pomóc, chociaż mają niezwykłą wiedzę... Jak to się skończy?

      Książka „Wrota” bardzo mi się podobała. Dzieci lubią książki o tematyce fantastycznej... Mało tego, autor wtrąca do lektury wiele informacji naukowych. Polecam

John Connolly, Wrota
Wydawnictwo Niebieska Studnia,
2011 r.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Gdzie jest moja siostra?, Sven Nordqvist



Ta książka to przede wszystkim obrazy. Oglądając je można stracić poczucie czasu i rzeczywistości. Tekst, ukryty w rogu strony dopowiada to, co widzimy, ale też daje naszej wyobraźni jeszcze większe pole do popisu. Historia opowiada o myszce – chłopcu, który szuka siostry, ale żeby ją znaleźć musi myśleć tak, jak ona, musi odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie mogła pójść i dlaczego?, co lubi?, a czego się boi?, o czym marzy? Jak zachowałby się na jej miejscu? Jak wygląda świat widziany oczami sostry? Czy zawsze to, co ona widzi jest takie naprawdę, czy może jak ostrzega braciszka towarzysz jego podróży nie zawsze jest takie, jak wygląda?
Fantastyczne obrazy, pełne szczegółów, na oglądaniu których można stracić godziny, fantastyczne postacie, dziwne miejsca - podróż przez tajemnicze miejsca i marzenia....


Jednak, przyznam szczerze, że choć bardzo lubię Pettsona i Findusa i kreskę autora w tej serii,  to estetyka "Gdzie jest moja siostra?”  nie do końca mi odpowiada. Lubię ilustracje bardziej kameralne ;)

Książka została w 2007 roku została uhonorowana prestiżową szwedzką nagrodą literacką AugustPriset.


Tekst i ilustracje: Sven Nordqvist
Tłumaczenie: Hanna Dymel-Trzebiatowska
Wydawnictwo EneDueRabe
ISBN: 9788392746201
Oprawa: twarda
Format : 35x28

sobota, 14 kwietnia 2012

Lubicie drewniane?

Nie lubię plastiku, jest sztuczny, śmierdzący, nieprzyjazny. Szybko się łamie, pęka. Jest zimny. Ale ulegam i czasem sama kupuję. Kiedyś zimne i sztywne lale, laleczki Polly, koniki Pony, teraz głównie samochody, bakugany, gormity i inne potwory. Ale te szybko kończą swój żywot i nieekologicznie wcześniej czy później lądują w koszu. A drewniane zabawki są - niektóre od wielu lat. W drewnianych pudełkach, mimo upływu czasu i mocnej eksploatacji - ciągle ładne, ciepłe i przyjazne. Traktuję je specjalnie -zagubione odkładam, odnoszę, chowam - w przeciwieństwie do mnóstwa plastikowych elementów, w przypadku których ręka nigdy mi nie zadrży i nie zawaha: zostawić czy wyrzucić. Lubicie drewniane?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...