Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

czwartek, 31 stycznia 2013

Pomelo jest zakochany, Ramona Bădescu



Zakamarki wydają już nie tylko literaturę skandynawską, ale i francuską. O czym świadczą książki o uroczym słoniku Pomelo, ulubieńcu rzeszy dzieci na świecie.

W Pomelo zakochaliśmy się w domu  wszyscy, bez względu na wiek i gusta literackie. Pomelo rządził u nas przez wiele wieczorów, a i za dnia chętnie zaglądaliśmy do tej książeczki.

A dlaczego?

Napisaliśmy o tym TU

Pomelo to piewca życia, zakochany w ogrodzie w którym mieszka. A w szczególności w jedenastej rzodkiewce w trzecim rzędzie, żabie Ricie (choć ona na niego w ogóle nie patrzy), w rosie, ślimaku, muzyce świerszczy, w szarym kamyku (którego nikt inny nie kocha), w zapachu mięty, który przyprawia go o dreszcze, w dmuchawcu czy swoim cieniu, bo go nigdy nie opuści.... Długo by można jeszcze wymieniać, w czym zakochany jest Pomelo!


Pomelo jest zakochany....w  Ricie, choć ona nawet na niego nie spojrzy. Jest zakochany w zapachu mięty, która przyprawia go o dreszcze.


Pomelo jest zakochany, Ramona Bădescu
il. Benjamin Chaud
Wydawnictwo Zakamarki, 2012.







niedziela, 27 stycznia 2013

Tak jest i już!, Rebecca Elliot

Książek dla dzieci, w których bohaterami są dzieci niepełnosprawne, jest jak na lekarstwo. Dlatego, kiedy tylko zobaczyłam okładkę "Tak jest i już", wiedziałam, że bez tej książki do domu nie wrócę. Kiedy czytaliśmy ją, chłopcy pytali. Odpowiadałam, jak umiałam, jak wiedziałam, jak czułam.
Niepełnosprawność jest u nas ciągle wstydliwa, schowana. I dzieci i dorośli pozamykani w wieżach swoich domów, gettach swoich przedszkoli, szkół - rzadko uczestniczą w życiu miasta. Powodem często są bariery architektoniczne, ale pewne też społeczne. Takie mam wrażenie. Bo na co dzień nie spotykam, nie widzę ani na ulicy, ani w kinie, ani w parku rodzin z dziećmi poruszających się na wózkach. A przecież wiem, że są. Nawet całkiem blisko. Tylko są niewidzialni, jakby ich nie było. 

Wracając do książki.
Nie ma tu pytań, dlaczego? Nie ma tu żalu i smutku. Jest dużo zabawy i bezwarunkowej miłości, niezależnej  od wszystkiego. Bo ... tak jest i już! Młodszy brat Klementynki - Tobi, opowiada o siostrze, która

nie może chodzić ani mówić. Sama nigdzie się nie rusza...
... nie potrafi ugotować makaronu, bawić się samolotami, żonglować, dodawać ani odejmować.
Nie wiem, dlaczego nie umie robić tych zwykłych rzeczy.

Tak jest i już!

Klementynka przypomina księżniczkę, a one nie muszą zbyt dużo robić.
Powinny tylko siedzieć i pięknie wyglądać. Tak jest i już!



Brat z siostrą bawią się, śmieją i świetnie rozumieją. Wózek służy im za rakietę, którą latają na Księżyc, łóżko za miejsce do oglądania ulubionych książek i wybierania ulubionych rysunków. Tu też można się schronić, kiedy jest burza z piorunami - starsza siostra dodaje odwagi, tym bardziej, że lubi burzę  i każde uderzenie wywołuje uśmiech na jej buzi. Tak jest i już!
W ogóle Klementyna lubi się śmiać i patrzeć jak brak rysuje, tylko nie gołębie - tych rysunków Klementyna się boi. Dlaczego? Tak jest i już!

Klementynka jest moim najlepszym przyjacielem i bardzo ją kocham. Właściwie to nie wiem dlaczego. Tak jest i już!

Książka dla przedszkolaków, z ciekawymi, nasyconymi kolorami ilustracjami, polecana jest przez Fundację Ewy Błaszczyk "Akogo?".


Strona ilustratorki TU


Tak jest i już!, Rebecca Elliot,

Wydawnictwo Credo,
Katowice 2012

piątek, 4 stycznia 2013

Mapy. Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata, Aleksandra i Daniel Mizielińscy


Nasze MAPY mają NOGI.  Wynoszone przeze mnie do pokoju chłopaków - regularnie i uparcie wracają. Nie wiem, kiedy i jak? Wychodzę z łazienki i potykam się o nie, kręcąc się w kuchni nagle kątem oka dostrzegam wyblakły błękit tytułowej strony w okolicy zmywarki. Dryfują w okolicach kanapy. Lubią leżeć pod stołem. I pod kołdrami.
Nasze Mapy wędrują śladem chłopców po mieszkaniu, znaczą ich ścieżki, czasem kręte ;) I o dziwo - nadal są całe!
Nasze Mapy nie są do połykania, tylko delektowania się. W chwili kiedy-nie-wiadomo-co-robić ręce same sięgają po Mapy, a potem rozpoczyna się wędrówka palcem po ... no właśnie! - całym pełnym różnorodności świecie - i to na różnych poziomach, odpowiednich z własnego doświadczenia powiem i dla 3.5 latków i... przemilczę ;). Wspaniałe połączenie geografii, historii, topografii, flory, fauny, kultury i popkultury! Mamy tu kontynenty i państwa, nazwy dużych miast i nazwy rzek, morza i oceany. Cechy charakterystyczne dla poszczególnych państw i nacji, i elementy kultury, obyczaje, charakterystyczne potrawy, sposoby spędzania wolnego czasu, słynni ludzie...
Mapy są Franka (Mamo, jeszcze raz dziękujemy - i ja i Franek za tak wspaniały prezent gwiazdkowy!), ale wpadają w ręce wszystkim, co nie jest trudne, bo są naprawdę duże (A3?) ;) 
Antoś i Staś poszukują smoków i dziwnych stworów, oglądają różnej maści stworzenia, pytają, bo coś ich zaciekawiło; wybuchają śmiechem, bo coś ich rozśmieszyło... Franek zaczyna od flag, a potem "czyta" MAPY od stóp do głów, my z córką śledzimy z zainteresowaniem m.in. postaci i zjawiska kultury i popkultury...
MAPY są cudowne!  I im dłużej je przeglądam i kartkuję, tym bardziej jestem zdumiona OGROMEM pracy (51 map, 42 kraje, 6 kontynentów), jaką musieli wykonać autorzy (ponoć zajęło im to trzy lata - nie dziwne...). Cześć i chwała im za to!

UWAGA UWAGA Z OSTATNIEJ CHWILI: MAPOWNIK!!!

Wcześniej o MAPACH



MAPY.Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata.
Aleksandra i Daniel Mizielińscy
Wydawnictwo Dwie Siostry
Warszawa, 2012.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...