O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

sobota, 6 kwietnia 2013

Psie życie, Józef Wilkoń

Co mówią do nas psy? O co nas proszą? Co słyszy i widzi Wilkoń patrząc na nie? Trzymam tę książkę w rękach, oglądam, wącham. Nie mogę się napatrzeć.  

Psie życie - tekst i ilustracje, czyli zdjęcia rzeźb artysty Józefa Wilkonia - to książka majstersztyk. Cudo! Obsypana nagrodami w pełni zasłużenie. Książka niezwykła. Dla dzieci i dla dorosłych. Poruszająca i wzruszająca. Dająca do myślenia.Wzbudzająca niepokój. Rzecz na najwyższym poziomie pod względem zawartości artystycznej i wydania. Album prac Mistrza z przekazem, bo Wilkoń daje tu głos psom, to psi manifest. 
Monolog psa - zbiorowego bohatera, bo pies mówi głosem całej czworonożnej gromady od ratlerka po kaukaza ogromnego jak niedźwiedź - zawstydza, bo przypomina o ogromnym, bezwzględnym oddaniu psa człowiekowi i jego bezwarunkowej miłości, która nie zawsze jest przez jego pana rozumiana i doceniana. 

mówię do ciebie, ja pies,
twój
największy
przyjaciel (...)
Jednak mój los jest w twoich rękach,
mój przyjacielu,
mój panie.
Pewnie wiesz, że kocham cię
z całej psiej mocy
i zawsze będę przy tobie.

Wilkoń kocha zwierzęta i głównie zwierzęta rzeźbi i maluje. Powiedział: "Wypowiadanie się przez zwierzęta jest moja obsesją. Mam nadzieję, że czemuś to służy, że mogę coś w ten sposób wyrazić, powiedzieć o ludziach, używając zwierzęcia jako metafory" (Wilkoń o zwierzętach dla tvp.info). 

Zwierzęta Wilkonia, proste, surowe, jakby nieociosane - trafiają prosto w serce. Każde z nich, całe sobą mówi do nas, każde z nich jest jak żywe, pełne emocji - prawdziwych. Wilkoń wyłapuje czy to pędzlem, dłutem czy piłą  mechaniczną - prawdę o nich, oddaje całą naturę zwierzęcia, dlatego zachwyca i wzrusza, i sprawia, że jego dzieła można oglądać z zaciekawieniem i fascynacją nie raz i drugi , ale wielokrotnie wracać i ciągle się zastanawiać, co w tym jest takiego, jak on to zrobił, że osiągnął taki efekt? Oglądając prace artysty mam wrażenie, że widzi on i słyszy to, czego zwykły człowiek nie dostrzega - to siła artysty, siła geniuszu.

  "Najpierw trzeba poznać zwierzęta. Zapamiętać jak wyglądają, jak zachowują się w ruchu. A później nauczyć się je malować w różnych pozach, o różnej porze dnia i nocy. Jeżeli artysta chce namalować zwierzęta rzetelnie, musi pokazać, jak wyrażają emocje: radość, smutek, myślenie, zadumę. Gdy jest zdolny, potrafi nawet oddać zapach i smak owoców, które one zjadają."( Wilkoń o zwierzętach dla tvp.info).





Psie życie, Józef Wilkoń
Wydawnictwo Hokus-Pokus
Warszawa 2011.

2 komentarze:

  1. Muszę w końcu kupić sobie tę książkę... Póki co ostatnio kupiłam Wilkonia bez zwierząt, czyli książkę "Mały Asmodeusz" - znacie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej książki jeszcze nie znam, tylko widziałam ilustracje w internecie. Ja zasadzam się teraz na Pawie, baaardzo piękne ilustracje!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...