O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

piątek, 28 czerwca 2013

Mam oko na liczby, Aleksandra i Daniel Mizielińscy



 - Ich jest tak duzo, policymy! Jeden, dwa, tzy, ctery, pięć, sesc, siedem... Jesce raz police, mama! A jaka to cyfla? A ptakow ile jest? Jeden, dwa, tzy... Mama a kiedyś pojedziemy na pustynię? Mama, lobaki! Lice lobaki!

- To smok ogniowy, mama!
- Ni , nie smok ogniowy tylko tzygłowy!
Liczymy od rana, liczy Antoś, liczy Staś. Dyskuje, a czy takie stworzona istnieją? A co tam jest, a dlaczego ten wąż tak się wije i wije i gdzie on się wije?

Mam oko na liczby - coś dla małych tropicieli, których oko wychwyci każdy drobiazg! A dzieje się tu dużo i w lesie i w kosmosie, na podwórku i w mieszkaniu, na lotnisku i ulicy, w sklepie, na lądzie i pod ziemią... Zwierzęta, stworki i potworki, statki kosmiczne i dryfujące skarpetki, rzeczy codziennego użytku... Realizm i fantastyka idą tu pod rękę, ku uciesze oglądających. I na każdej stronie 10 ukrytych zestawów w takiej liczbie, jak cyfra podana jest w rogu strony...
Do nauki liczenia i tropienia, i ćwiczenia spostrzegawczości. Zabawa gwarantowana dla dzieciaków i rodziców.
Więc liczymy, liczymy, liczymy!






,
Mam oko na liczby,
Aleksandra i Daniel Mizielińscy,
Wydawnictwo Dwie Siostry,
2012.

środa, 26 czerwca 2013

Kto pocieszy Maciupka?, Tove Jansson


Nie będę owijać w bawełnę, ale ta książka nie spodobała mi się, kiedy wzięłam ją pierwszy raz w ręce i zaczęłam przeglądać. Długo się z nią oswajałam, ale moje dzieci nie miały tego problemu. Nie zachwyciły mnie ilustracje - natłok elementów, zlewających się (ten sam problem mam z Bałaganem), graficzne formy, ostre kolory, no i dosyć drobny, zlewający się tekst pisany ręcznie - pięknie wykaligrafowany, jednak wizualnie ciężki. Jednak kiedy zaczęłam czytać (i wgryzłam się w rytm tekstu, rymowanego) - co tu dużo mówić, Maciupek podbił moje serce. Swoją maleńkością, strachem, płochliwością...

Kto pocieszy Maciupka Tove Jansson* to historia małego, lękliwego trolla o bardzo sympatycznej, wystraszonej buźce - ujęła mnie. Maciupek stał mi się bardzo bliski! Zawsze w szarym płaszczyku, bezradny, lękliwy -  wzbudza ciepłe uczucia. Chciałoby się wziąć go na ręce i mocno przytulić - założę się, że serduszko waliłoby mu jak oszalałe!

Trollik mieszka w lesie pełnym innych stworzeń, większych od niego, wydających straszliwe odgłosy. Są tu Filifionki i Homki, Paszczak, Olbrzym  i straszna Buka, której Maciupek boi się najbardziej (Buka wydaje straszliwe wrzaski i piski!) i różne inne stworzenia duże i małe.
Nasz mały bohater boi się nawet w swoim domu, po kolejnej nocy postanawia, że "prędzej własny kapelusz zje na śniadanie niż znowu całkiem samiutki na noc w tym domu zostanie". Pakuje swoje rzeczy do walizki i rusza przed siebie...
Wędrujemy razem z nim, a raczej przemykamy się niezauważenie, zza drzew i krzaków podglądając z duszą na ramieniu zachowanie innych stworzeń, ich zabawy, podsłuchując rozmowy.
Przemiania w Maciupku następuje, kiedy znajduje w morzu butelkę, a w niej list. Od Drobinki! To pierwszy list, jaki dostaje, a do tego od dziewczynki! Drobinka jest jeszcze bardziej zalękniona, płochliwa i samotna od Maciupka. Maciupek pragnie jej pomóc, i nagle czuje się silny i odważny! Wyrzuca swoje rzeczy na brzegu i wsiada do pustej walizki jak do łodzi, aby wyruszyć na poszukiwanie dziewczynki. Jak można się domyśleć - odnajduje ją, a po drodze spotyka znajome z lasu stworki, z którymi nawet rozmawia. Jak potoczą się losy Drobinki i Maciupka? Można się domyśleć!

Piękna historia o samotności i strachu, nieśmiałości i potrzebie posiadania kogoś bliskiego, kot wesprze i pocieszy, zaakceptuje i doda odwagi!
Maciupek stał się kimś bliskim dla moich chłopców, którego historii chcą słuchać co wieczór. No bo kto pocieszy Maciupka?

Na koniec kilka złotych myśli, kierowanych do Maciupka, ważnych nie tylko dla naszego bohatera, ale i małych czytelników :

"To, co jest straszne w ciemności, zniknie, gdy tylko dzień wstanie",
"Jeśli wciąż będziesz się chował, nigdy nie znajdziesz kolegów!",

"Jeśli przyjaciół chcesz znaleźć, musisz się dać im zobaczyć!",
"Chcesz radość swoją pomnożyć, to musisz się nią podzielić".

Tove Marika Jansson (1914 -2001) – fińska pisarka, malarka, ilustratorka i rysowniczka komiksowa, znana przede wszystkim z książek o Muminkach. Kto pocieszy Maciupka to książka z 1960 roku, autorka napisała ją pod wpływem listu, jaki otrzymała od jednego z czytelników, który pisał jej o swoim lęku przed światem i podpisał się właśnie "Maciupek". Dlatego też list jest ważnym punktem w tej książce, a na czytelników czeka mała niespodzianka... ale o tym sza!






Kto pocieszy Maciupka?, 
Tove Jansson,
przekład i kaligrafia Ewa Kozyra-Pawlak
Wydawnictwo EneDueRabe

niedziela, 23 czerwca 2013

Niepokonani, Krzysztof Ziemiec


Siłą tej książki są opowiadane w niej historie.

Po głupawych, płytkich wywiadach o niczym, które trudno czytać, a jeśli już - to po odłożeniu gazety nie wiemy, o czym była mowa - na odtrutkę dobrze jest trafić na wartościową lekturę. Ważną. O czymś istotnym, co porusza, daje do myślenia. Zostaje w głowie i powraca. Wymaga przemyślenia.
Cieszę się, że znalazłam "Niepokonanych" Krzysztofa Ziemca. Książka to z wyglądu niepozorna, okładka wcale nie zachęca do bliższego kontaktu z lekturą - twarz Ziemca na tle ognia jest zbyt dosłownym odniesieniem do tego, o czym to i dlaczego. Każdy chyba pamięta wypadek dziennikarza, który poważnie ucierpiał ratując rodzinę w czasie pożaru, jaki wybuchł w jego domu, a potem długo dochodził do zdrowia.
Ale nie zniechęcajcie się okładką. Bo to, co w środku sprawi, że nie okładkę zapamiętacie, a słowa rozmówców Krzysztofa Ziemca.

Krzysztof Ziemiec, po powrocie do zdrowia i telewizji najpierw prowadził program, w którym przeprowadzał rozmowy ze znanymi na trudne tematy, dotykające ich osobistych tragedii, a teraz przełożył te rozmowy na książkę. Programu nie oglądałam (żałuję), od książki nie mogłam się oderwać.

Każda historia jest poruszająca, przejmująca, a słowa - mądre słowa, płynące z ust bohaterów są nie tylko pocieszające, ale przywracające wiarę. W co? W sens życia, człowieka, Boga... Przewrotnie - bo przecież śmierć dziecka usprawiedliwiałaby odwrócenie się od Boga i życia w ogóle. Podobnie dramatyczny wypadek, sprawiający że osoba, która mu uległa będzie do końca życia prawdopodobnie poruszać się na wózku. A tragedia - utrata rodziców w dramatycznym momencie usprawiedliwiałaby stoczenie się na margines...
Bohaterowie, z którymi spotykamy się na łamach "Niepokonanych" - poszli dalej. Nie zapiekali się w złości, bólu, nie zanurzali w otchłani rozpaczy, zwątpienia, choć różne etapy przeżywania utraty mają za sobą - o czym mówią odważnie i otwarcie - tylko chcieli nadać sens utracie, odejściu kogoś kochanemu, spełnić czyjś testament, ponieść dalej jak sztandar tę śmierć czy historię czy nie zawieść pokładanych nadziei. W którymś momencie dotarło do nich, że wszystko czemuś służy, że wszystko, co się dzieje - jest po coś. Mało tego, dramatyczne chwile uświadomiły im, że muszą coś zrobić dla innych, coś dobrego. I zmieniły ich życie na lepsze, wartościowsze, pełniejsze. I większość z nich opowiada, że za kotarą - bólu, rozpaczy spotkali Boga/sens/pełnię i pociechę. Choć do tej wiedzy dochodzi różnymi drogami i w różnym czasie.

Mówią o wybaczeniu, pogodzeniu, miłości i sile, którą czerpią z tego, co robią na co dzień - a robią naprawdę dużo. Przypomnę choćby Ewę Błaszczyk, dzięki której powstała fundacja Akogo i klinika dla dzieci w śpiączcr Budzik; Tomasza Osucha (po śmierci synka założył Fundację Spełnionych Marzeń, która pomaga dzieciom z chorobami nowotworowymi i ich rodzicom); dr Kazimierza Szałatę, założyciela fundacji pomagającej chorym na trąd. Ale i Monikę Kuszyńską, która pokazuje, że na wózku też można być piękną i szczęśliwą kobietą, realizując swoje cele; Jacka Olszewskiego, który po śmierci Agaty Mróz sam wychowuje ich córkę, ale i działa społecznie; Radka Pazurę, który po wypadku i długiej rehabilitacji przewartościował swoje życie i głośno głosi niepopularne prawdy i odważnie mówi o życiu; Jaśka Melę, który udowadnia sobie i innym, że bez ręki i nogi można tyle samo, a nawet więcej co z "z" - bo ważna jest motywacja, samozaparcie i chęci. Każdy z nich wspiął się na swój prywatny Mount Everest bólu, ale z niego nie skoczył, tylko pięknie poszybował w górę...

Pięknie o tym mówią, bez patosu i wielkich słów. Po prostu.

Zastanawiałam się, jak jednym słowem, zdaniem podsumować tę książkę. Przyplątało mi się jedno słowo i chyba trafnie oddaje ducha tej lektury - ona ubogaca.
 Koniecznie przeczytajcie!









Krzysztof Ziemiec, Niepokonani
Dom Wydawniczy Rafael,

2013.


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Asiunia, Joanna Papuzińska, il. Maciej Szymanowicz


Już patrząc na okładkę wiesz, że nie jest to książka, obok której można przejść obojętnie. Tak jak nie można odwrócić się od oczu Asiuni - oczu. które zatrzymują, i udawać, że nie widzi się smutku bijącego z postaci skulonej dziewczynki. Małego, pięcioletniego dziecka.
Bardzo lubię książki Joanny Papuzińskiej, a po tę sięgnęłam z ciekawością jeszcze większą, bo autorka opisuje swoją historię. Wspomnienia dziecka, które urodziło się u progu wojny.
Asiunia napisana jest z myślą o małych dzieciach,  ja czytałam ją czterolatkom. Autorka przedstawia wojnę, tak jak widziała ją będąc pięciolatką. Wspaniałe ilustracje!




Asiunia,

Joanna Papuzińska,
ilustracje Maciej Szymanowicz,
Wydawnictwo Literatura,
2012.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

MAPOWNIK Mizielińskich czyli praktyczny kurs mazania po mapach! Już 8 lipca!

Ja już  się cieszę ogromnie, a co dopiero moje chłopaki, jak im powiem!!!


W zapowiedziach Wydawnictwa Dwie Siostry MAPOWNIK - coś dla miłośników map i "Map" -  blok pełen twórczych zadań rysunkowych dla młodych odkrywców. Premiera 8 lipca!

"Wyrusz we własną rysunkową podróż po lądach, morzach i kulturach świata! Twórz mapy i projektuj flagi. Odwiedź wodny targ w Tajlandii, pokonaj labirynt Minotaura i przygotuj wyprawę na Mount Everest. Zbuduj wieżę z ludzi w Katalonii, udekoruj czaszki z cukru w Meksyku i zaprojektuj wzór na japońskie kimono. Rysuj, baw się i poznawaj świat!" - tak zachwalają Mapownik Dwie Siostry.

Niecierpliwie przebieramy nóżkami!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...