O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

środa, 28 maja 2014

Potwory do szafy! Gra z rysunkami Macieja Szymanowicza


Nocne wędrówki ludów jakby u nas mniejsze, choć skłamałabym mówiąc, że co noc budzimy się tam, gdzie zasypiamy. Zdarza się, że nocną ciszę przerywa ciche, acz zdecydowane: - Mama, chodź! albo tupot bosych nóg... Bywa, że nad ranem dla matki, która zawsze budzi się pierwsza i w sekundę ogarnia nocne prośby i przywoływania, w małżeńskim łożu jakby miejsca brak i musi ewakuować się, żeby ratować te minuty snu, tak cenne tuż przed świtem, do pokojów dzieci. Znacie to spanie pod dziecięcą kołderką, w pozycji embrionalnej i dylematy - naciągnąć kołdrę na nogi czy bardziej górę?
Ale nie narzekam, wręcz smutno mi na myśl, że kiedyś nikt, już nigdy i w ogóle... Bo ja lubię przygarniać, zagarniać, przykrywać, przytulać i wtulać się w te zaspane miękkości, słuchać westchnień, mruczeń, nawet kosztem kopa w żebro raz na jakiś czas czy snu na raty :)

poniedziałek, 26 maja 2014

niedziela, 18 maja 2014

Janusz Stanny w Noc Muzeów w Galerii Napiórkowska

Do końca nie wiedziałam, pojedziemy, czy nie? Mokro, nie najcieplej, późno - co wybrać, kierunek łóżko czy Śródmieście? Klamka zapadła tuż przed godz. 21. Jednak Noc Muzeów! Miałyśmy podjechać na Starówkę i pochodzić tu i tam, popatrzeć. Bardziej zależało nam na połażeniu i pogadaniu, wszystko inne miało być przy okazji. I w sumie tak było, ale nie do końca. 

sobota, 17 maja 2014

Cztery strony czasu, Iwona Chmielewska


Kurtyna w górę, kurtyna w dół. "Cztery strony czasu" to książka niezwykła, bo jak pisać o czasie? Iwona Chmielewska znalazła na to sposób. Wpuściła nas do mieszkań, pozwoliła podglądać z ukrycia ludzi, mieszkających po czterech stronach rynku, jednego dnia w roku i tak co sto lat. Od 1500 roku do 2000. 

poniedziałek, 12 maja 2014

Felek i Tola na wyspie, Sylvia Vanden Heede, il. The Tjong-Khing


Macie dosyć zimna i deszczu? Bo my ostatnio tak. Dlatego zazdrościmy Felkowi i Toli wyprawy na wyspę, gdzie postanowili spędzić nie lubianą porę roku. Spakowali torby, wsiedli do samolotu, a potem jeszcze płynęli statkiem. I tak znaleźli się na małej wyspie, tak małej, że można chodzić po niej w kółko i ciągle wracać do punktu wyjścia.

W tej opowieści nie dzieje się dużo, a jednak dzieje się wiele.

niedziela, 11 maja 2014

Kredkownik dopłynął na stały ląd!


Kiedy zobaczyłam kredkownik zrobiony przez Monikę, autorkę bloga Mamo, szyć - wiedziałam, że muszę taki mieć, tylko w  wersji chłopięcej. Bo taki kredkownik jest idealny na wyjazdy, przejazdy, no wakacje po prostu! Monika, po wymianie maili, zgodziła się taki dla nas uszyć! Zaproponowałam czas nieograniczony, my cierpliwie poczekamy (Monika uszyła go w dwa dni!), nie chciałam oglądać żadnych zdjęć "do akceptacji" - wiedziałam, że kredkownik przez nią zrobiony będzie super i nie pomyliłam się :)

czwartek, 8 maja 2014

Idziemy do biblioteki - o bibliotekach przy okazji Dnia Bibliotekarza :)


Jakich bibliotek nie lubię? CICHYCH. Gdzie słychać jak mucha lata, dosłownie. Gdzie ręce ci się pocą ze stresu, bo przyszłaś z dzieckiem, które ciche być nie lubi. A nie daj Boże, jak tych dzieci przyciągnęłaś więcej, nie jedno tylko dwoje, troje... Masakra! Gdzie bibliotekarka karci cię spojrzeniem, jeśli dziecko wyciąga książkę z półki i odkłada nie tam, gdzie powinno. Albo znacząco chrząka, gdy maluch biega między półkami, zamiast zapuszczać korzonki przy regale. Gdzie czytelnik jest intruzem i najlepiej żeby szybko złapać książkę i sobie pójść. Znacie takie biblioteki?


środa, 7 maja 2014

Słodko!

Moi chłopcy, Antoś i Staś, skończyli wczoraj 5 lat. Maki w Giverny kołyszą się w okolicy czwórki. Świętujemy!

niedziela, 4 maja 2014

Czasem lubimy sobie pokolorować ... na wesoło :)


Czasem lubimy sobie pokolorować. Po kolorowanki sięgamy, kiedy coś się chce porobić, ale nie bardzo wiadomo co, brakuje inspiracji na kolejne rysunki, a łapki nadal chcą pracować. Więc kolorują!
Z kolorowankami czasem jest problem - szybko się kończą, bo chłopaki mają ambicję, żeby tak od razu za jednym posiedzeniem zrobić i to i tamto, i jeszcze kolejną stronę. Gonią więc na łeb i szyję, a jakość pracy pozostawia wiele do życzenia, jednak kiedy już nacieszą się nowością - wracają do niej później i kolorują uważniej, staranniej, do ostatniej kropki. Szczególnie Antek na tym polu ma zasługi - jak ma wenę, jego prace wyglądają jak obrazy!

"Wesołe zadania dla chłopców" wrzuciłam do koszyka w księgarni po szybkim przekartkowaniu, oglądane na spokojnie - strona po stronie nie rozczarowały. Dużo stron, wiele fajnych rysunków i ciekawych zadań. Dają duże pole do popisu - trzeba coś wymyślić od podstaw, zaprojektować (a to świat robotów, maszyn, dźwig, portret swój i rodziny itd), stworzyć i ułożyć, no i kolorować. Dużo tu planet, maszyn, stworów i potworów. Są statki i kulturyści, ale też słoiki do napełnienia powidłami :) Wiele z rysunków prezentuje się naprawdę fajnie! No i te plastry - dołączone do naklejek - u nas ciągle hit! 


********************************************************************************

Na wesoło :)

Chłopaki bawią się w lekarza. Antek leży na kanapie, z papierem toaletowym owiniętym wokół brzuszka.
- Masz zapalenie jelita! - autorytatywnie stwierdza pan doktor.
- Jelita cienkiego czy chudego? - dopytuje pacjent.

***

Jesteśmy z Antkiem w kościele na mszy. Podniesienie, cisza, wszyscy klęczą. Nagle Antek konspiracyjnym szeptem:
- Mama! Myszka Pierdzioszka też klęknęła! - i pokazuje na myszkę, którą zabrał ze sobą (tak, ma na imię Pierdzioszka :)) i usadził na ławce....

***

- Już wiem skąd się biorą sny! Jak przymykam oczy to widzę takie kuleczki latające, i każda kuleczka to sen!

***

- Mam straszne sny. Najstraszniejszy to ten z wilkiem, który mnie zjada. Ale wiesz? Ten wilk jest taki kuchaty...- Jaki?- Kuchaty to znaczy taki puchaty i takie ma kudły i tu i tu... ale ma takie milutkie gardziołko. W tym gardziołku ma kocyk!

***

Franek jest z Babcią i Bolem na spacerze (Bolo to pies Babci). Babcia opowiada, że Bolo ostatnio zakochał się w takiej jednej suczce, ale ostatnio chyba mu przeszło. 
- Co, zerwali ze sobą? - drążył Franek.
Wesołe zadania dla chłopców (naklejaj i baw się),
Wydawnictwo Olesiejuk, 2014,
cena 15 zł.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...