Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

piątek, 22 sierpnia 2014

Latarnia morska w Czołpinie i osada latarników


Latarnia morska w Czołpinie (między Łebą a Rowami) i osada latarników, wybudowane w latach 1872-75.
Kolejne miejsce, które warto zobaczyć na terenie gminy Smołdzino i Słowińskiego Parku Narodowego i ostatnie przez nas odwiedzane przed powrotem do domu. 


Zostawiliśmy samochód na parkingu, zapłaciliśmy za wstęp na teren parku, i ruszyliśmy, mijając po drodze (pół kilometra od parkingu) osadę latarników.
Osadę latarników to duży, dwupiętrowy budynek mieszkalny (niegdyś) i kilka domków gospodarczych. Zaniedbane, jednak cegła i styl architektoniczny mimo zaniedbania sprawiają, że prezentuje się okazale. W przyszłości ma tu powstać muzeum. Trzymam kciuki za ten projekt!

Kilometrowy spacerek i jesteśmy. 


Latarnie odwiedzam, jeśli tylko mam możliwość, bo lubię, choć te wyższe, puste w środku napełniają mnie strachem. Osoby z maleńkim lękiem wysokości wiedzą, o czym mówię, te z prawdziwym - pewnie nie, bo w ogóle tam nie wchodzą ;) Ja wchodzę. Z bijącym sercem, drżącymi rękami. Tu nie musiałam się bać. Bo latarnia w Czołpinie do tych najwyższych nie należy (ma 25 m wysokości, wydma na której stoi położona jest 55 m.n.p.m), a poza tym jest wąska i wchodząc nie widzi się nic, poza kilkoma schodami przed sobą i za sobą, i ceglanym murem.
Kiedy już doszliśmy na górę - bramka. Biurko i pracownik sprzedający bilety. Po długiej dyskusji z panią, która wspięła tu się z psem na rękach, i ostatecznie musiała się wycofać; przyszła nasza kolej. Bilety, wąskie metalowe schodni i już jesteśmy na tarasie. Chłopaki zachwyceni!
Warto się wdrapać, bo widok jest piękny - na ruchome wydmy, morze (oddalone od latarni o kilometr), jeziora Łebsko i Gardno, mierzeja oddzielająca jezioro Łebsko od morza. Latarnia dla turystów otwarta jest dopiero od kilkunastu lat, powstała tuż przy niej Rakietowej Jednostki Wojskowej sprawiła, że miejsce było tajne.

Po powrocie kawa i gofry w barku przy parkingu i.... kierunek Warszawa.


Nasze wakacje:

Czas poza czasem czyli o skansenie w Klukach


Wakacje na dwóch kółkach, morze i słowiński Park Narodowy

Królewskie Źródła w Puszczy Kozienickiej


Na dwóch kółkach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...