O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

wtorek, 28 października 2014

O śmierci w książkach dla dzieci [PRZEGLĄD]

- Mama, a kiedy ja umarnę?
- Nie wiem, tego nikt nie wie. Wierzę jednak, że będziesz żył długo i szczęśliwie!
- Mama, ale powiedz mi, kiedy? Bo ja to przecież muszę wiedzieć!



***
Dla dzieci śmierć jest abstrakcją. A dla nas?


Tuż przed Wszystkimi Świętymi nasze myśli krążą wokół bliskich, którzy odeszli. One krążą i w inne dni, ale w tym czasie - w sposób szczególny, bardziej odświętny. Stroimy się w wianki, wieńce i słowa modlitwy. Idziemy na cmentarz, bardziej uroczyści. Palimy znicze, modlimy się, rozmawiamy. A dzieci patrzą i zadają pytania.

Bo dzieci chcą wiedzieć.

Śmierć w literaturze dla najmłodszych to temat do niedawna omijany szerokim łukiem. Tabu w literaturze i życiu. Od kilku lat jednak to się zmienia, co mnie cieszy. I nie wynika to z jakiejś chorej fascynacji tylko potrzeby zrozumienia, oswojenia, szukania odpowiedzi. 

Książki dla dzieci - te mądre - mają w sobie subtelność. I poezję. Są książki, które zatrzymują nas na dłużej. Wracamy do nich wieczorami, i w codziennych rozmowach. Jedne z nich bardziej są moje, inne bardziej chłopaków.

Czasem są to małe cząstki całości, fragment, kilka zdań, czasem cała książka. Każda jest pretekstem do rozmowy o kruchości życia, i śmierci. Bo na każdego przychodzi czas. Na pana Muffina i dziadka Tsatsikiego, na Gęś i dziadka Nilsa...

Moje podsumowanie. Może komuś się przyda.



Niebo, Bruno Gibert, Wydawnictwo Wytwórnia,  2011.
Głównemu bohaterowi umiera dziadek. Nagle. Chłopiec próbuje ułożyć sobie w głowie, wszystko co wie o śmierci i niebie, do którego, jak wszyscy mu mówią, poszedł jego dziadek. Jak jest w niebie, czy wszyscy idą do nieba?
Więcej TU


Świat według dziadka, Zofia Stanecka, il. Bogna Pniewska, wyd. W drodze. 2013
Rysio i jego dziadek Franciszek. Młodość i starość. Radość i doświadczenie. Życie i przemijanie. Piękna opowieść o przyjaźni i o tym, jak wiele można sobie nawzajem dać. Jedna z ważniejszych nas mojej liście książek o przemijaniu i śmierci. Pełna metafor i ciepła opowieść dla dzieci od 5 roku życia.





Dziewczynka i drzewo kawek, Riitta Jalonen, il. Kristiina Louhi, wyd. Tatarak.
Po śmierci taty nic nie jest takie, jak wcześniej. Znana codzienność nagle staje się obca, a w rodzinie pojawia się pusta przestrzeń, której nie sposób zapełnić... Ta książka to historia żałoby opowiedziana przez dziecko; opowieść o smutku i tęsknocie, i o akceptacji. Ale przede wszystkim to książka o miłości, która pozwala żyć dalej i przywraca nadzieję. Od 10 lat (not. wyd).





Czy tata płacze?, Hilde Ringen Kommedal, il. Tone K. Lileng, wyd. FISO, 2008.
Książka o pięcioletnim chłopcu przechodzącym przez proces żałoby, napisana przez jego mamę – z intencją, by wesprzeć inne dzieci i rodziców w trudnej sytuacji życiowej.(not. wyd.)







Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór, Mikołajewski Jarosław, il. Dorota Łoskot-Cichocka, wyd. Egmont, 2011
Opowieść, która oswaja dziecko z tematem odchodzenia. W sobie tylko znany sposób - poetycko, choć realistycznie, niby zupełnie bezpośrednio, a pięknie - Jarosław Mikołajewski opowiada o śmierci jako o czymś naturalnym, jako o części naszego życia i śmierci. (not. wyd.)




Esben i duch dziadka, Eva Eriksson, Kim Fupz Aakeson, wyd. Media Rodzina.
Esben miał dziadka, którego nazywał Dziadkiem. Ale wszystko się zmieniło. To znaczy - nadal nazywał dziadka Dziadkiem, ale przyszedł czas, gdy go stracił - Dziadek nagle zmarł nagle na ulicy. Mama Esbena twierdzi, że stał się aniołem, ojciec mówi, że dziadek obrócił się w proch. Jednak żadne z nich nie ma racji, ponieważ pewnej nocy dziadek nagle pojawia się, siedząc na komodzie w pokoju Esbena i wpatruje się w ciemność... 

W pogoni za życiem, Przemysław Wechterowicz, il. Emilia Dziubak, wyd. EZOP Agencja Edytorska, Warszawa 2012.
Historia jętki, która przyszła na świat nad ranem, kiedy właśnie wschodziło słońce. Bohaterka dowiaduje się od muchy, że takie jak ona, jętki,  żyją tylko jeden dzień. Tylko czy aż? Jętka z zachwytem ogląda świat, i ma apetyt na jeszcze i więcej.  Ile można zobaczyć w czasie doby? I co to jest śmierć? Czego nie można będzie robić, kiedy się umrze? Więcej TU


 "Tsatsiki i miłość" Moni Nilsson, Wydawnictwo Zakamarki  - książki o małym chłopcu, pół Greku pół Szwedzie to jedna z ulubionych serii Franka. W tej części chłopak jedzie do Grecji, pożegnać się z umierającym dziadkiem. Oczami dziecka przyglądamy się odchodzeniu starszego, chorego człowieka. Dziadek kaszle, czasem brzydko pachnie. Dzieci trochę się boją, trochę są ciekawe. Chwilami przygnębia je sytuacja w domu, chwilami świetnie się poza domem bawią. Lekko, mądrze, po szwedzku naturalnie. 



Żegnaj, panie Muffinie, Ulf Nilsson, Ann-Clara Tidholm, Wydawnictwo EneDueRabe - wzruszająca opowieść o odchodzącej śwince. Śwince, która jest coraz starsza i coraz bardziej słaba. Myślami wraca do przeszłości, wspomina swoich bliskich, żonę, dzieci... Wreszcie odchodzi. Nostalgiczna, ciepła historia.




Tato!, Svein Nyhus, Wydawnictwo EneDueRabe. Tak też można opowiadać o odejściu najbliższej osoby. To historia chłopca, który nie ma ojca. Może nie żyje, a może odszedł od mamy i nie interesuje się dzieckiem, może ciągle pracuje... Interpretacja dowolna. Nie ma go, zniknął. Jest tęsknota dziecka i smutek. Książka uświadamia dziecku jego tęsknoty, nazywa je, ale też pokazuje, że nie jest osamotnione w marzeniach o tacie. Bo wiele dzieci nosi w sobie ten smutek i żal.. Bardzo wymowne są ilustracje, senne, w niebieskiej tonacji. Więcej TU


Czy umiesz gwizdać, Joanno? Ulf Stark, Anna Hoglund, Wydawnictwo Zakamarki.
Bertil bardzo chce mieć dziadka. Wybiera się z przyjacielem do domu spokojnej starości, gdzie poznaje staruszka w szelkach. Tak zaczyna się historia przyjaźni między starym, samotnym mężczyzną, a chłopcami. Bertil i Ulf wnoszą do życia starszego pana światło i radość, a Nils doskonale odnajduje się w roli dziadka. Pewnego dnia, gdy chłopcy przychodzą w odwiedziny zastają pusty pokój. Piękna książka, chwyta za serce i małych i dużych. I przypomina, jak ważni są Dziadkowie. 
Więcej  TU




Niebo za domem,Gaute Heivoll, Wydawnictwo FISO. O smutku po rozstaniu i żałobie. Jon tęskni za mamą, która odeszła. Ale codziennie wieczorem wraca, życzyć synkowi dobrej nocy. Kiedy pewnej nocy  się nie pojawia, Jon postanawia jej poszukać. Piękne, utrzymane w szarościach i czerni ilustracje, ożywione jedynie czerwoną wstążką wełny. Więcej TU




Czarne życie, Amanda Erisson, Wydawnictwo EneDueRabe.
Amanda idzie na pogrzeb kuzynki babci. Po pogrzebie urządza, z pomocą dziadka, pogrzeb martwej myszy, znalezionej w piwnicy. Pochówek myszy jest pretekstem do mądrej rozmowy z dziadkiem o życiu i śmierci. Książka też oswaja z ceremonią pogrzebową. Jest po szwedzku: lekko, ale i mądrze.





Chusta babci, Asa Lind, il. Joanna Hellgren, Wydawnictwo Zakamarki. Nie pamiętam, ile razy pożyczałam Chustę w bibliotece, nie liczyłam, ale było tego wiele. Muszę wreszcie ją kupić. "Chusta babci" przypomina mi moją Babcię, która czarowała na serwetkach kwiaty z kordonka i muliny, która rysowała kwiaty na papierze. Dziecko i człowiek na końcu drogi. A jednak spotykają się na chwilę przed rozstaniem, ukryci pod kolorową chustą przed rozedrganymi dorosłymi. Trzeba mieć chwilę, żeby pomyśleć. Takie przemyślenia są naprawdę ważne.
Więcej TU





Książka o smutku,  Michael Rosen, il. Quentin Blake, Wydawnictwo Egmont
Ta książka otula smutkiem. Boli. A z drugiej strony oswaja smutek i lęk. Autor stracił syna, umarła mu też matka. Tęskni. Wspomina i cierpi. Każdy czasem zmaga się z bólem duszy. Trzeba o tym rozmawiać. Więcej TU




Siedem sowich piór. Pamiętnik choroby, Katarzyna Ryrych, il. Agata Dudek, wyd. Cartalia Press. Mądre, wzruszające i pełne humoru opowiadanie o chorobie i śmierci, w którym magia przedziwnie splata się ze szpitalną rzeczywistością (not. wyd.) Więcej TU






A ja czekam, Davide Cali, Serge Bloch, Wyd. Hokus-Pokus
Piękna i mądra książka, przepleciona nutą nostalgii i zadumy. Poruszająca. Książka o czekaniu, o przemijaniu, o śmierci i toczącym się kole życia i śmierci... Książka uniwersalna, bez podziału na wiek. Więcej TU  




Gęś, śmierć i tulipan, Wolf Erlbruch, Wydawnictwo Hokus Pokus
To jedna z tych książek, które po prostu kocham. Jest tu kilka słów, kilka zdań, które zapadają głęboko, są jak prawda objawiona. Noszę je w sobie, oglądam, przekładam i znowu biorę do ręki. Czy można zaprzyjaźnić się ze śmiercią?

- Przyszłaś po mnie?
- Jestem przy tobie od twoich urodzin, tak na wszelki wypadek.


Więcej wrażeń z lektury: TU




O kurze, która opuściła podwórze, Hwang Sun-mi, Kim Hwan-young, Wydawnictwo Kwiaty Orientu.
Od czasu, kiedy czytaliśmy tę książkę, nadal jak o niej myślę, mam gęsią skórkę. Ta książka jest niezwykła pod każdym względem. Przepięknie opowiada o życiu, ale i odchodzeniu. Kura jest powieścią wielonurtową. Autorka opisując los ptaka dotyka wielu problemów i tematów. Ważnych tematów. Wolności i niewoli. Pragnienia macierzyństwa i miłości do dziecka adoptowanego. Sensu życia i jego jakości. Dążenia do realizacji marzeń. Odrzucenia. Samotności. Odchodzenia i śmierci. Kocham Kurę.

Więcej o Kurze:  TU


Wpis powstał w ramach projektu Przygody z książką 

Pierwsza ilustracja pochodzi z książki "Gęś, śmierć i tulipan"

25 komentarzy:

  1. A my czytamy Moje szczęśliwe życie, bohaterka ma tylko tatę-mama zachorowała i umarła. Oczywiście pojawiły się pytania i rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny i przydatny wpis:) Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, zgadzam się. Bardzo przydatny wpis! I choć my szczerze rozmawiamy o śmierci, to na pewno takie książki są w stanie pomóc małym dzieciom zrozumieć - na ile to jest możliwe - śmierć! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale! A czy ty wiesz, że ja wczoraj napisałam właśnie taki artykuł na portal Książki są ważne. Planowałam go również puścić również na blogu w ramach właśnie Przygód z książką. Wyobraź też sobie, że napisałam o całkiem innych pięciu książkach niż ty masz :) Więc go jednak opublikuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twoich propozycji, więc publikuj :)

      Usuń
    2. Przygotowywałam tekst na kilka dni przed planowaną datą zniknięcia, niestety i tak nie zdążyłam ;) Nie napisałam o wszystkich książkach, o których chciałam, jednak było ich mniej niż pięć. Dlatego jestem ciekawa, które to i czy je znamy?

      Usuń
  5. Również miałam poruszyć ten temat. Wyszło jak zwykle, czyli zupełnie z innej beczki ;)
    Ale cieszę się, że jest coraz więcej książek dziecięcych poruszających temat śmierci. My mamy "Chustę babci", czekamy na kilka innych. Bardzo przydatny post!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że miałyśmy podobne myśli ale ja napisałam tylko o jednej książce. Dziękuję za Twoje podpowiedzi, znałam z nich tylko ,,Chustę babi". Autorka dostała za nią nagrodę na targach we Wrocławiu, pochwalę się, że miałam okazję ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. My nie mamy żadnej książeczki z tematyką śmierci, ale Twój wpis ułatwi nam wybór. dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. my mamy jedynie Chustę Babci. Muszę poszperać za innymi pozycjami. Dzięki za wpis, będzie pomocny

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wpis - czytałam z prawdziwym zaciekawieniem, a przy opisie książki Niebo za domem wzięłam i się poryczałam, stara, głupia baba.
    U nas już padło pytanie o śmierc. Natan oglądał bajkę, w której bohaterce umarła myszka.
    Oho, już widziałam w jego oczkach zastanowienie.
    - Mamo, ale nasz chomiś nie umrze? - zdecydowanie wolałabym skłamac...
    - Umrze Kochanie, wszyscy umierają.
    Płacz był przeogromny. Pytanie powtórzyło się wiele razy. Płacz był jeszcze wiele razy, ale za każdym jakby ciut mniej przeraźliwy, ciut bardziej oswojony się temat stawał.
    Wracając do tematu - takich książek mi było trzeba. Dzięki:)
    Blog: Dałabym Ci gwiazdkę z nieba

    OdpowiedzUsuń
  10. Również dziękuję za wpis. Szczególnie zaciekawiła mnie książka "Gęś, śmierć i tulipan".

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy Tato! Piękna jest! Bardzo nam się przydała, kiedy mąż był za granicą.
    Takie książki są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały wpis! Wiem, że te książki czekają na mnie, na nas, na odpowiedni moment. Pytanie w takim samym brzmieniu jak na początku wpisu pojawiło się i u nas (z tym cudownym "umarnę"). Do chusty babci przymierzam się (moja babcia też była czarodziejką-hafciarką), ale najbardziej poruszyła mnie gęś i tulipan. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna lista. Moje dziewczyny też pytają. U nas jeszcze, jak na porządnych katoli przystało, dużo rozmawiamy o niebie i o tym co po śmierci. Zbliżające się święto to też świetny czas na rozmowę o świętych, blizszych i dalszych, którzy się nami opiekują ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Chustę babci " poznałam niedawno, przypomniała mi moją babcię. U nas na razie pytania nie padają, nawet jak jest mowa o tym, że ktoś umarł. Wiem, że przyjdzie i na to czas. Za to padło raz pytanko: "Mamo, a czy ty już jesteś stara?";) Lista ciekawa, warta zapamiętania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za komentarze, ponieważ dopiero od kilku godzin jestem w domu - dziękuję wszystkim zbiorczo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za listę, pęknie opisałaś te książki, większości z nich nie znałam.
    U nas też często pojawiają się takie pytania. Mojego najstarszego syna śmierć przeraża, dopytuje się, ale boi się słuchać odpowiedzi. Moja prawie 4 letnia Róża podchodzi do tematu z większym spokojem, wierzy, że w Niebie czeka na nią wiele dobrego, a przede wszystkim ukochany pradziadek Lucjan, który umarł kilka miesięcy temu. Jej podejście jest wzruszające i umacniające, samą śmierć pradziadka bardzo przeżywała, rysowała dla niego i kładła rysunki przy oknie, żeby Dziadek mógł na nie patrzeć. Stale o nim pamięta, lubi się np. wysoko huśtać na placu zabaw, dlatego że wtedy, jak mówi, prawie dosięga do Dziadka.
    Wtrące jeszcze od siebie, że tematy śmierci poruszała już przed kilkudziesięcioma laty, Astrid Lindgren(Bracia Lwie Serce, Pippi, Rasmus i włóczęga).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachowanie Róży jest po prostu piękne! Wzruszające...

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny wpis! Dziękuję :-) bardzo przydatne zestawienie, u nas temat śmierci pojawia się od czasu do czasu, uwielbiam to dziecięce "umarnę". Na razie rozmawiamy, najczęściej przy okazji wizyt na cmentarzu. Opowiadam konkrety, co się dzieje z ciałem. Synka bardzo poruszył fakt, że ciało zjadane jest przez robaki.
    Pozdrawiam serdecznie, i wiem już, co pożyczymy przy okazji następnej wizyty w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za ten wpis. O śmierci/ stracie kogoś bliskiego, a zarazem o pięknej przyjaźni opowiada też książka "Aksamitny królik" oraz film "Mój Przyjaciel Hachiko". W obu przypadkach moja córka po przeczytaniu / obejrzeniu była przez dłuższy czas mocno poruszona, płakała i przeżywała to co się wydarzyło ... Ja jej towarzyszyłam w tym, rozmawiałyśmy, przytulałyśmy się. To było trudne, ale i ważne dla nas doświadczenie. Że więzi między ludźmi są cenne, że żadna inna strata tak nie boli jak kogoś bliskiego ...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ważny wpis. Dziękuję. A wiesz, że te książki pomagają mi oswoić śmierć? Kupuje je dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny przegląd. Zabrakło mi tylko Mai z księżyca, która nam bardzo pomogła w trudnej sytuacji. Zwykle nie zostawiam w komentarzach linków do siebie ale teraz nie mogę się powstrzymać http://www.cudowneipozyteczne.pl/2016/01/maja-z-ksiezyca-i-dzien-dziadka.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...