O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

czwartek, 26 listopada 2015

Sanatorium, Dorota Gellner, il. Adam Pękalski


Pierwszy kontakt dotykowy z "Sanatorium" pełen był okrzyków:
- Jaka ta książka milutka! Bo okładka ma coś takiego w sobie, że chce się ją dotykać i głaskać, głaskać. A potem jest jeszcze lepiej. Pierwszy upatrzył ją sobie Franek, porwał w objęcia i pognał do swojego pokoju, skąd docierały do naszych uszu chichoty. Po jakimś czasie wyszedł i rzucił "Skończyłem". Na pytanie, czy książka mu się podobała, stwierdził, że fajna. Chyba nawet bardzo, skoro na drugi dzień wsunął ją do szkolnego plecaka ;)


środa, 25 listopada 2015

Dzień Misia. Misiu, gdzie jesteś?

Historia pewnej znajomości


Misie jadą dzisiaj do szkół, przedszkoli, spoglądają zza szyb samochodów i autobusów. To ich dzień! Będą siedzieć na szkolnych ławkach i rozpierać się w krzesełkach, będą śledzić szklanymi oczkami szkolne akademie. Będą rysowane na kartkach, kolorowane, dzieci będą o nich opowiadać. Słowo "miś" będzie dzisiaj odmieniane przez wszystkie przypadki.

niedziela, 22 listopada 2015

O słodkiej królewnie i pięknym księciu, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, il. Agnieszka Żelewska


Nietypowa to bajka. Historia o księżniczce i księciu z wielką miłością w tle i posmakiem goryczy... Opowieść nie kończy się w momencie ślubu i na koniec nie padają słowa „i żyli długo i szczęśliwie”. Podglądamy, jak to życie wygląda później. Mało tego, obserwujemy jak to życie potoczyłoby się, gdyby bohaterowie dokonali różnych wyborów. 

piątek, 20 listopada 2015

Książki na prezent dla dzieci pod choinkę i na Mikołaja [PRZEGLĄD]

Moje dzieci nie cieszą się z prezentów książkowych. Straszne, prawda? Ale cóż, tak jest i nie będę tu cmokać i zaklinać rzeczywistości, że jest inaczej, och i ach, bo nie jest.

czwartek, 19 listopada 2015

O Melanii, Melchiorze i panu Przypadku, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, il. Paweł Pawlak

Nieśmiałość ma różne oblicza. Czasem ten, kto wydaje się zarozumiały i chodzi z wysoko podniesioną głową - pod taką postawą ukrywa swoje kompleksy. Tak to było właśnie ze świnką Melanią – swoją nieśmiałość ukrywała pod dużymi ciemnymi okularami i dużym kapeluszem. Kiedy pojawiała się na podwórku, wszyscy uważali ją za zarozumiałą, bo Melania nie rozglądała się na boki, z nikim nie rozmawiała, tylko szybko szła do celu.

wtorek, 17 listopada 2015

Co wiesz o IBBY?

Wartościowe, mądre i wydane z największą starannością książki dla dzieci znikają ze sklepowych półek w zawrotnych ilościach. W bibliotekach na te najlepsze prowadzone są zapisy. Informacje o kolejnych nowościach wydawniczych pojawiają się w prasie, mówi się o nich w telewizji, radiu. 

sobota, 14 listopada 2015

W pogodni za życiem, Przemysław Wechterowicz, il. Emilia Dziubak


Emilia Dziubak przenosi do innego, zaczarowanego świata, pełnego gęstych, nasyconych kolorów i ulotności. Za każdym razem zaskakuje mnie jej zmysł obserwacyjny, i koncentracja na szczególe i światło, światło, światło... 


czwartek, 12 listopada 2015

Różowe środy, Sylvia Heinlein, il. Anke Kuhl

Chłopaki pokochali ciotkę Huldę i małą, odważną Sarę, które towarzyszyły nam przez kilka ostatnich wieczorów. I Szczura i smutną Pestkę. Zaśmiewali się z wierszyków układanych przez Huldę, denerwowali skradzionym portfelem. Natomiast oburzało ich i wprawiało w zdumienie zachowanie matki Sary (ojciec dziewczynki też nie ma u nich dobrych notowań). 
- Ona to jakaś dziwna jest!
- Ona jest... ona jest .... głupia! - Antkowi pierwszemu puściły nerwy. Matka nie słuchająca, nie rozumiejąca, chcąca, aby wszystko było tak, jak ona postanowi, jak ona zadecyduje, nie licząca się z innymi.

środa, 11 listopada 2015

11 listopada [10 Przystanek Niepodległość, Ferajna z Hoovera i nie tylko]


Taką Warszawę lubię. Spacer po Krakowskim Przedmieściu był dla mnie zaskoczeniem: tłumy ludzi, spokój, radość. Poczucie wspólnoty, kotyliony i biało-czerwone flagi. Tylko sprzedawanie rogali marcińskich po 10 zł od sztuki uważam za przegięcie ;)

poniedziałek, 9 listopada 2015

O ptakach, Andrzej Kruszewicz opowiada


Czytanie i oglądanie "O lesie" rozbudziło nasze przyrodnicze apetyty. Na szczęście nasza biblioteka jest nieźle wyposażona w książki i z tego działu. Chłopaki rzucili się na "O ptakach" niczym wrony - zadomowione w warszawskim zoo - na orzechy rozgniatane przez meleksy ;)

poniedziałek, 2 listopada 2015

A ja czekam, Davide Cali, Serge Bloch


Ciągle na coś czekamy, od małego... Tak jak nasz bohater, który najpierw czeka, aż urośnie, czeka na buziaka przed snem, aż upiecze się ciasto, na Gwiazdkę, potem na miłość i kolejne spotkanie z ukochaną, na list, na to, aż ona powie” tak”, potem na dziecko i aż dzieci podrosną, na wakacje i słowo "przepraszam" z ust ukochanej, telefony od dzieci, diagnozę lekarską żony, a później, żeby ona już tak nie cierpiała... 
Czeka na wiosnę, na dzwonek do drzwi, narodziny wnuków.... 

niedziela, 1 listopada 2015

Chusta babci, Åsa Lind, Joanna Hellgren


Obrus, zrobiony szydełkiem. Wąskie paseczki: brązowe, beżowe, żółte. Kojarzył mi się z miodem, lasem, słomkami zbóż, spalonych słońcem. 
Na tym obrusie zakwitały kwiaty. Przeróżne. Duże, szerokie, zachłystujące się przestrzenią i małe, wyrastające nieśmiało gdzieś z brzeżku. Babcia rysowała je dla mnie. 
Babcia zrywała je w parku. Fioletowe fiołki, żółte i białe zawilce, przylaszczki... Na parapecie barbórki, tryskające różem i radością. 
Żółte brzuszki sikorek i czerwonych gili, które zimą dokarmiała na parapecie. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...