Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

piątek, 1 lipca 2016

Koala nie pozwala, Rafał Witek, Emilia Dziubak


Kiedy patrzę na Koalę, nic na to nie poradzę - robi mi się smutno. bo trochę zazdroszczę, wiem, to paskudne uczucie, ale nic na to nie poradzę.


Kiedy moja córka była mała, przy czytaniu któraś z nas zawsze bawiła się gorzej. Mało było na rynku ciekawych książeczek dla maluchów. Mańka długo hołubiła Pana Szopa - recytowała go z pamięci (mam gdzieś kasetę - tak... kasetę, na której nagrana jest jej recytacja). W bibliotece spędzałam równie dużo czasu co teraz, z tą różnicą, że wtedy szukałam czegoś, co by mi się choć trochę podobało, a dzisiaj zastanawiam się, którą książkę odrzucić, żeby zmieścić się w limicie kilkunastu ;)
Kiedy malutki był Franek - już się działo, znienacka wpadało w ręce coś takiego, że hej - przy Antku i Stasiu to już hulaj duszo, piekła nie ma - jest książkowa obfitość!

Jestem przekonana, że te kilkanaście lat temu nie tylko Szopa niespełna dwuletnia Mania znałaby na pamięć, ale i"Koalę" też. A i ja nie musiałabym irytować się czytając nieporadne i banalne rymowanki, o ilustracjach nie wspominając.

Bo to książka i ciekawa i napisana z humorem, a do tego przemyca ważne treści. Bo łatwo wpada w ucho, bo wpada w oko - te kolory, którymi chce się otulić i ten zwierz (bo nie miś, o nie, zapamiętajcie to!), do którego chce się przytulić - oczami czuję tę miękkość futerka! Hm, tylko ta chęć może osłabnąć w czasie czytania, bo ten koala to niezły numer jest, humorzasty, czasem wkurzony, czasem zmęczony... A czytelnik mały i duży ma na tacy podaną instrukcję, jak nie należy traktować zwierząt. Ale czy tylko zwierząt?

Uwielbiam ilustracje Emilii Dziubak - sposób, w jaki interpretuje tekst i wychodzi poza niego. Oczarowuje i zachwyca - wyobraźnią, nastrojem, emocjami, kolorami i humorem. I puszcza oczko do rodziców ;)

Bardzo apetyczna książka dla najmłodszych czytelników, przy której i rodzic ma frajdę z czytania.

Czy to Elton John czy Liberace ;)?


Koala nie pozwala,
Rafał Witek,
il. Emilia Dziubak,
Wydawnictwo Bajka,
2016.
Książka kartonowa
Format: 170 x 190 mm
Stron: 30
Cena okładkowa: 22,90 zł
Wiek: 2+

2 komentarze:

  1. Piękne ilustracje, ale inny po Emilii Dziubak spodziewać się nie można!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, bierzemy w ciemno! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...