O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

niedziela, 10 lipca 2016

Piwnice. Zagadki spod podłogi, Aleksandra Cieślak, Dominika Czerniak


- Idź do piwnicy po ziemniaki! - to zdanie,  które dolatywało do mnie z kuchni w czasie przygotowywania przez mamę obiadu, sprawiało, że moje kilkuletnie serce przyspieszało, a krew zaczynała szybciej płynąć w żyłach. Kiedy byłam mała to ja chodziłam do piwnicy po ziemniaki, ogórki kiszone i kompoty...I bardzo, bardzo się tego bałam.


Trzeba było zbiec z czwartego piętra na sam dół. Otworzyć pierwsze drzwi, za którymi zawsze były wąskie schody i zawsze panowała noc. Trzeba było wejść w ciemność, zejść i nim ręka natrafiła na kontakt i rozlegało się głośne "pik" i nim zapadała jasność - było strasznie. Ciemno, wilgotno i groźnie. Wąskie korytarzyki, pełne zakrętów, za którymi czaiło się nie wiadomo co, drewniane drzwi obok drzwi, bulgoty dochodzące z rur wijących się tuż nad głową. Przez głowę przelatywały mi obrazy - wytwory dziecięcej wyobraźni, podsuwające wszystko co najgorsze... Ręce wypełzające między drewnianymi deskami, oczy zerkające z mroku, słyszałam jakieś kroki, szuranie. Serce podjeżdżało do gardła - nie odwracać się, tylko nie patrzeć za siebie. Dojść do drzwi, tych naszych, znaleźć kluczyk, wziąć głęboki oddech i otworzyć masywną kłódkę i... tu dopiero zaczynała się jazda. Bo między słoikami, vis a vis drzwi, na półce stała... czaszka. Najprawdziwsza. Była tam od zawsze. Pozostała po poprzednich właścicielach, ktoś ją znalazł w czasie jakiś wykopów, przyniósł, zostawił. Była sobie. Wkomponowana w piwniczny krajobraz, nikomu nie przeszkadzająca, nie wadząca,. Poza mną. Odetchnęłam z ulgą, kiedy zabrała ją studentka medycyny i wywiozła do Szczecina. Ale to już było setki zejść do piwnicy później.

Kiedy przeglądając nowości  Dwóch Sióstr natrafiłam na "Piwnice.Zagadki spod podłogi" nie pomyślałam o nich jako lekturze dla chłopaków, choć sam temat wydawał się intrygujący. Kiedy jednak książka do nas dotarła - od niej zaczęłam czytanie. I co? Pochylaliśmy się nad każdą stroną - głowa przy głowie - zaglądając ludziom do piwnic, podpatrując co tam przechowują, wyszukując przedmioty z tekstu na ilustracjach. I oczywiście rozwiązując zagadki ;)
Baaardzo fajna książka - nawet dla moich "takich dużych już" czytelników. Kilkanaście piwnic osób o różnych pasjach i zawodach - piwnica działkowca, aktorki, krawcowej, malarki, zbieracza, podróżnika, architekta, a nawet czarownicy! Niby zwyczajne piwnice - a każda pełna zupełnie innych przedmiotów.  Rymowane wierszyki aż się proszą, żeby doczytać je  do końca, a ilustracje zmuszają do szukania,grzebania, szperania. Tyle tu skarbów!

Po zrobieniu zdjęć - widać, że książka wciągająca, bo młody czytelnik czytał, sobie czytał, dobre światło, a że kolana młode to doczytał do końca:)

Piwnice. Zagadki spod podłogi,
Aleksandra Cieślak,
il. Dominika Czerniak,
Wydawnictwo Dwie Siostry,
2016.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...