Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

niedziela, 5 lutego 2017

Wyzwanie Matematyczne Kings: coś dla młodych matematyków


Chodzi o to, żeby matematyka nie kojarzyła się z trudnościami i stresem, tylko przygodą, zabawą. Chodzi o to, żeby "każdy uczeń uwierzył w siebie, poczuł radość z nauki przedmiotów oraz miał możliwość rozwoju niezależnie od aktualnego poziomu".

Matematyczne Wyzwanie Kings


Mój syn - zakochany w matematyce - kiedy usłyszał, że jest taki konkurs, od razu chciał wziąć w nim udział. O wyzwaniu, jak i organizującej go firmie, nie wiedziałam nic, tyle co przeczytałam na ich stronie.

O sobie piszą tak:

"Kings to międzynarodowa firma EdTech organizująca nowoczesne konkursy i wydarzenia edukacyjne, w których wzięło już udział łącznie 300 tys. uczniów w Gruzji, Polsce, Estonii i na Litwie. Naszą misją jest podniesienie mediany poziomu edukacji. Chcemy, aby każdy uczeń uwierzył w siebie, poczuł radość z nauki przedmiotów oraz miał możliwość rozwoju niezależnie od aktualnego poziomu."

Zespół Kings'a organizował m.in. olimpiady i konkursy krajowe z matematyki, języka ojczystego, angielskiego oraz informatyki, olimpiady regionalne i międzynarodowe, w tym przeprowadzenie oficjalnej selekcji na Międzynarodową Olimpiadę Informatyczną czy realizował projekty zamawianych przez ministerstwa edukacji.
Uczniowie szkół podstawowych (klasy II - VI) i gimnazjum (klasy I - III) rywalizują w ośmiu kategoriach zgodnie z podziałem na klasy w dwóch rundach, z których pierwsza (Runda Otwarta) odbyła się dzisiaj, 5 lutego, w Warszawie i we Wrocławiu. 26 lutego odbędzie się w Łodzi i Gdańsku, a 12 marca w Krakowie i Poznaniu. Pierwsza runda jest bezpłatna, udział w rundzie finałowej odbędzie się 2 kwietnia i jest płatny - kosztuje 37 zł.  Dla dzieci, które nie lubią rywalizacji, zachętą do wzięcia udziału mogą być nagrody w postaci sprzętu elektronicznego (m.in. tablety, smartfony i drony).



Pomyślałam, czemu nie? Pojedziemy, zobaczymy, tym bardziej że Wyzwaniu miał towarzyszyć Festiwal Kings z pokazami robotów, warsztatami, grami i innymi atrakcjami dla uczniów. Zarejestrowanie Franka trwało chwilę, data została wpisana w kalendarz. Ale trudno byłoby o tym wydarzeniu zapomnieć - na adres  mailowy, podany w czasie rejestracji uczestnika, co kilka dni dostawałam informacje związane ze zbliżającym się konkursie. Dzieci mogły też zerknąć na przykładowe zadania na stronie wydarzenia, żeby mniej więcej zorientować się, co je czeka czy poćwiczyć sobie.


Runda Otwarta - jak było?


Pojechaliśmy - znacznie przed czasem - ciekawi festiwalowych atrakcji. I tu czekało mnie małe rozczarowanie - myślałam, że tych wydarzeń będzie mnóstwo, tym bardziej, że wszystko to działo się w budynku Politechniki Warszawskiej.  Na korytarzach odbywały się małe pokazy fizyczne i chemiczne, w salach większe - wszystkie przyciągały tłumy. Uczestniczyliśmy w pokazie chemicznym - sympatyczni studenci bawili publikę i słowem i chemicznymi atrakcjami. Był dżin, ognie i płomienie, huki i wystrzały - dzieciaki zachwycone! Owacje niemal na stojąco! Był też tor przeszkód z Robotem Photonem - dzieciaki grzecznie czekały w kolejce na możliwość poprowadzenia swojego robota. Dla mnie tych atrakcji było mało, Franek natomiast nie narzekał. Przy każdym stoisku zatrzymywał się, wszystko oglądał, w czym można było uczestniczyć - uczestniczył, konwersował z prowadzącymi. Podobało mu się bez dwóch zdań. 

Samo Wyzwanie? Sądząc po czasie, jaki był potrzebny uczestnikom, poziom był banalny (cytat z syna). Przygotowana na godzinne czekanie na korytarzu, uzbroiłam się w grubą książkę - ledwie zdążyłam ją otworzyć, a Franek już stał przy mnie z uśmiechem od ucha do ucha i certyfikatem i odznaką Pierwszego Kingstera w rękach.

Podsumowując -  cieszę się że mu się chce, że jest ciekawy, że próbuje swoich sił, że się nie boi i że ... lubi matematykę. Każde takie wydarzenie czegoś uczy - dzieci mają okazję nie tylko spróbować swoich sił, ale poznać nowych ludzi, coś fajnego zobaczyć, czegoś się dowiedzieć, atrakcyjnie spędzić czas. Samo miejsce - to, że impreza odbywała się w  budynku Politechniki też było świetnym rozwiązaniem - "wow, to tu się studiuje?".
Więcej o Kings na stronie kings.edu.pl


1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...