O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

sobota, 29 kwietnia 2017

Alya i trzy koty, Amina Hachimi Alayou, il. Maya Fidawi

Trzy koty Minusz, Pasza i Amir i powiększający się brzuch ich opiekunki Miriam.
Kto tam mieszka? Co się stanie, gdy pojawi się nowy członek rodziny? Czy będzie po staremu, czy po nowemu i jakie będzie tonowe? Czy dla kotów starczy miejsca w domu i w sercach opiekunów? Koty czują niepokój przed zmianą, czy jest on uzasadniony? One były pierwsze, to ich teren, ich dom. Czy maluch, mała Alya, osłabi ich pozycję, coś odbierze czy może wszyscy odnajdą się w nowych rolach? Koty bacznie obserwują przygotowania do pojawienia się w domu maleństwa, łączą fakty, snują domysły...

Urzekają ilustracje i te głębokie, ciepłe kolory... Opowieść jest krótka, za to pięknie i bogato ilustrowana. Wieje tu egzotyką - czuć klimat Maroka (rzecz dzieje się w Casablance) - wystrój domu (pałacyku), orientalne stroje i przedmioty codziennego użytku, imiona bohaterów...Wszystko tak inne od znanych nam naszych rodzimych - może wywoła w czytelnikach ciekawość innych kultur?

Książka idealna dla dzieci, w których rodzinach pojawi się rodzeństwo - do rozmów i oswajania się z tematem rodzeństwa. I miłośników kotów, które są tu na pierwszym planie.

Alya i trzy koty
Amina Hachimi Alayou
Il. Maya Fidawi
wyd. Muchomor
Format: 21,5 x 29 cm
Oprawa: twarda
Liczba stron: 32
Cena: 29 zł







środa, 26 kwietnia 2017

Wędrowne ptaki, Michael Roher


Obcym jest ten, którego nie znasz. I będzie nim, dopóki nie otworzysz się na niego, nie zaakceptujesz. Potem może nawet stać się twoim przyjacielem. Czy wybudować przed obcymi mur ze strachu, uprzedzeń, obaw i stereotypów czy szeroko otworzyć ramiona?

Czytając "Wędrowne ptaki" przemknęła mi myśl, że ta książka wpisuje się w kontynuację "Podróży". Opowiada, co się dzieje, kiedy obcy docierają do naszych drzwi: ryglujemy je czy otwieramy i włączymy gaz pod garnkiem z ciepłą zupą?

Łukasz jest stąd, Paulina jest od nich, obca. Pojawia się w kwietniu, z grupą takich jak ona, jesienią zbiera do odlotu. Zima pośród tych, którzy uważają ich za obcych, może być trudna. Już kiedyś gdzieś usłyszeli: "Dlaczego mielibyśmy się dzielić naszymi zapasami? Wy nie jesteście stąd. Wracajcie na południe!" Niczym ptaki muszą więc lecieć dalej, nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej. Wszędzie nowi, wszędzie obcy.

Jednak Paulina nie chce stale być w drodze, chce mieć swoje stałe miejsce, przyjaciół, chce chodzić do szkoły. I zobaczyć śnieg. Nie  chce ciągle wchodzić w nowe relacje z nowymi ludźmi, zjednywać ich przychylność, co zawsze jest trudne - bo nie ufa się obcym. A do tego zaprzyjaźniła się z Łukaszem,
Czy ktoś im pomoże? Czy tacy jak oni - wędrowne ptaki - mają szansę na osiedlenie się i wtopienie w lokalną grupę? Czy uda się Paulinie zdjąć skrzydła? Co jest niezbędne, aby mogło się tak stać? Czego to wymaga od nas?

Piękna poetycka opowieść o strachu przed tym, co nieznane,  ludzkiej życzliwości i przyjaźni. Ilustracje robią duże wrażenie: z jednej strony powściągliwość i minimalizm w kolorze i formie, z drugiej -  teatralne przerysowanie ( twarze i maski burzące spokój, wprowadzające niepokój).

Wędrowne ptaki
Michael Roher
Tłumaczenie: Krystyna Bratkowska
wyd. Prószyński i S-ka, 2017
Format: 210mm x 286mm
Liczba stron: 32
Oprawa: twarda
Cena detaliczna: 29,90 zł
wiek: od 5 lat








poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Oto jest Londyn, Miroslav Šašek


Londyn jest jednym z tych miast, które się zna, nawet jeśli się w nich nie było. Wędrówka po stronach książki "Oto jest..."  jest okazją do poznania stolicy Wielkiej Brytanii sprzed 50 lat. W towarzystwie Miroslava Šaška zwiedzanie miasta staje się niezapomnianym przeżyciem, głównie dzięki eleganckim i dowcipnym ilustracjom.

Zwiedzanie rozpoczynamy za pomnikiem Temple Bar Memorial, mijamy Bank of England i Giełdę Królewską, katedrę św. Pawła  i kościół Świętej Etelburgi, maszerujemy przez targ rybny Billingsgate i po Fleet Street, gdzie znajdują się redakcje największych brytyjskich gazet... Zaglądamy na plac Piccadilly Circus nocą i...
Nie może zabraknąć budynku, gdzie mieszka premier Wielkiej Brytanii czy  pałacu Buckingham, a która godzina - usłyszymy po Big Benie... Tak, usłyszymy! Bo oglądając te ilustracje słychać i dzwony i stukot kopyt koni niosących na grzbietach gwardzistów i szum metra i czuć aromat herbaty, tak chętnie wypijanej około godz. 16-tej przez londyńczyków.

Książka ukazuje klimat miasta i to coś, co sprawia, że miasto ciągle fascynuje i przyciąga. Czasy się zmieniają, miasta też, jednak są rzeczy, które pozostają niezmienne - serce i dusza aglomeracji. Londyńczycy wyglądają inaczej niż 50 lat temu, inaczej się ubierają, inaczej czeszą, po ulicach jeżdżą inne samochody i na pewno jest ich więcej, jednak w ważnych dla miasta budynkach, mostach, monumentach czas jest zatrzymany. Oglądając je na ilustracjach Šaška - odnajdziesz je w mieście, rozpoznasz!

Seria "Oto jest..." (pisałam już o "Oto jest Nowy York") nie jest typowym przewodnikiem, który zabiera się wyruszając na podbój metropolii - jednak powoduje, że można się w tym mieście zakochać. Poza tym każdy coś z treści wyniesie, bo sporo tu ciekawostek z historii miasta i jego mieszkańców.

W 1959 roku książka „Oto jest Londyn” zdobyła przyznawany przez „New York Times” tytuł Najlepszej Książki Ilustrowanej Roku.

Oto jest Londyn
tekst i ilustracje: Miroslav Šašek
tłum. Katarzyna Domańska
Seria: Oto jest...
Wyd. Dwie Siostry, 2014
format: 22 x 31 cm
oprawa twarda
Liczba stron: 56
kategoria wiekowa 4+
cena 32 zł,







sobota, 22 kwietnia 2017

Tek. Nowoczesny jaskiniowiec, Patrick McDonnell [KONKURS]


Wracając do domu autobusem. przejeżdżałam koło szkoły moich chłopaków tuż po dzwonku na przerwę. Na przystanku kłębił się już rój rozkrzyczanych i zadowolonych z odzyskanej wolności podstawówkowiczów. W tej grupie był też mój starszy syn.

Chłopcy wskoczyli do autobusu mocną grupą, i tak jak weszli tak zawiśli - trudno to inaczej określić - nad telefonem jednego z nich. Głowa przy głowie, ramię przy ramieniu. Zaaferowani, głośni, ale skoncentrowani na jednym punkcie. Telefonie. Siedziałam na siedzeniu tuż przy drzwiach, gdyby tylko któryś podniósł głowę i przytomnym wzrokiem rozejrzał się wokół siebie - nie byłabym już anonimowa. Nie odezwałam się, nie wstałam, patrzyłam, taki eksperyment. Przejechaliśmy sześć przystanków nim jeden z nich uniósł głowę...

Jeszcze niedawno, kiedy starszy syn miał gości w ruch szły gry planszowe, albo wymyślali swoje zabawy, często bardzo kreatywne. Teraz jak któryś przyjdzie, pokręcą się razem, pomarudzą, aż pada pytanie "Możemy pograć?"

Moje chłopaki mogą korzystać z telefonów i komputera jedynie w weekendy - ale ten świat ich kusi i pociąga. Najmłodsi, fani futbolu, jak dopadną do komputera to od razu wchodzą na stronę gazety z podstroną sportową, na You Tube oglądają bramki, mecze... . Jak widzę jak się w internecie poruszają, jak wpisują frazy i słowa kluczowe wyszukując to, co ich interesuje - za każdym razem jestem w szoku!

To pokolenie czuje internet i ... za często, za bardzo z niego korzysta. Nie ma się co buntować - nie sprawimy, że dzieci nie będą korzystać z dobrodziejstw techniki, za daleko to zaszło, komputery, tablety, telefony są i będą, ważne, żeby robić to z głową. W wyznaczonym czasie i nie za długo, bo wirtualny świat wciąga... Przekonał się o tym Tek, bohater książki Patricka McDonnella.

Tek. Nowoczesny jaskiniowiec


Ta książka zaskakuje - plastikowa okładka przypomina obudowę tabletu tak bardzo, że niektórzy mogą się pomylić. Część książki utrzymana jest w tabletowej konwencji - na początku trzeba wstukać kod, na kolejnych stronach na górnym pasku pojawia się informacja o stanie baterii, zasięgu, a każda kartka wygląda jak ekran otoczony czarnym paskiem ... Książka naśladuje smartfon, ale nie bez powodu. Tym zabiegiem chce się przypodobać wielbicielom elektronicznych gadżetów, komputerowych gier i bycia online, ale nie bez powodu - ich przychylność jest niezbędna, żeby na koniec z bohaterem odkryć, że życie w realu jest znacznie ciekawsze, pełniejsze niż w wirtualnym świecie.

Zaletą "Teka. nowoczesnego jaskiniowca" jest humor, dzięki któremu jest wesoło, lekko. Autor puszcza oka do czytelników, sprawdzając ich czujność i skupienie. Miesza czasy, troglodytom daje komputery i internet, małym dzieciom dorysowuje brody tłumacząc, że w tamtych czasach wszystko było jakoś bardziej owłosione, wspomina o wielkiej Orkiestrze Jurajskiej Pomocy.... Niby troglodyci, niby jaskinie, niby dinozaury, a jednak wszystko jakoś tak nam bliskie. Tek nie wychyla nosa ze swojej jaskini (czyż pokoje nastolatków nie są takimi pieczarami?), traci zainteresowanie kontaktami z przyjaciółmi, omijają go przełomowe wydarzenia (szaleństwo epoki lodowcowej) - nic się nie liczy, siedzi przyklejony do telefonu, tabletu albo konsoli...

Martwią się rodzice (matka ciosa ojcu kołki na głowie "i po coś wynalazł ten internet"), martwią się koledzy... Wszelkie próby odciągnięcia Teka od zdobyczy techniki nie zdają egzaminu, aż wreszcie miejscowy wulkan  Wielki Wybuchacz znajduje na to sposób, po prostu wybucha! Erupcja jest tak wielka, że wyrzuca Teka z jaskini i  Tek traci połączenie. Po chwili odkrywa, że... i my razem z nim, a tablet staje się zwyczajną książką. Świat wokół przestaje być ograniczony czarną obudową, widać więcej. A Tek zauważa to, czego nie dostrzegał wcześniej -  przyjemnie jest bawić się na dworze, cieszyć słońcem i śmiać z kolegami!


KONKURS!


Te dwie książki są dla czytelników Maki w Giverny! (więcej na Facebooku TU).






Tek. Nowoczesny jaskiniowiec,
Patrick McDonnell
Tłum. Grażyna Chamielec
Wyd. Kinderkulka
Liczba stron 32
Format 18,4 x 23,5 cm
Oprawa twarda
wiek: 3+
cena 34.90 zł.

środa, 19 kwietnia 2017

Grzeczna, Gro Dahle, Svein Nyhus


Palce wiszą nad klawiaturą. Przyczajone. Pierwsze zdanie jest jak wystrzał, który rozpoczyna bieg. Tym razem nie mogę ruszyć. Palce wiszą nad klawiaturą, a we mnie kłębi się wiele pierwszych zdań i wszystkie są nie takie. Kłębowisko myśli, kłębowisko słów. I emocji.

Wyciągnę kilka nitek z tego kłębka, któraś pewnie się urwie, gdzieś pojawi się supeł...

Niech słodki róż okładki was nie zmyli, różowiutko jest tylko na zewnątrz. Im dalej tym bardziej gorąco, od emocji, złości, bólu... Każde zdanie jest jak uderzenie. Czasem kuksaniec w bok, a czasem mocny lewy sierpowy. Ale nie zamykam książki powalona na łopatki. Zamykam "Grzeczną"z krzykiem, rykiem, z furią.  Słyszę swój głos!

To książka dla wszystkich dziewczynek, dziewczyn, kobiet, matek i babek. Uniwersalna i ważna. Dziecko przeczyta ją jak ciekawą historię, dorosłe dziewczyny zafundują sobie sobie psychoterapię (słyszałam od dorosłych już kobiet, że czytając książkę -  płakały). Rodzice córek powinny dostawać ją na starcie, w pakiecie z pierwszą wyprawką.

Lusia jest grzeczną dziewczynką, cichutką, robiącą wszystko jak należy - nie dla siebie, ale dla innych, bo tego od niej oczekują. Pięknie pisze, pięknie myje zęby, niepytana nie odzywa się, zawsze uśmiechnięta, zawsze miła... Och, jaka ta Lusia wspaniała! Lusia jest tak grzeczna, że aż staje się niewidzialna, i znika, czego początkowo nikt nawet nie zauważa. A kiedy już dostrzeżono brak Lusi -szukają. Ale nie znajdują - to Lusia sama siebie znalazła, znalazła w sobie moc, aby wreszcie powiedzieć "nie". A jej siła zapoczątkowała pochód grzecznych, wychodzących ze ściany. Koleżanki, matki, ciotki, prababka. Wychodzących za Lusią, która znalazła w sobie siłę. Zakneblowanie, zamurowanie, ten uśmiech i dyg dyg towarzyszą nam od zarania dziejów, nam - dziewczynkom i kobietom. Nieświadomie, niechcący, jakoś przy okazji w tej sztafecie życia przez wieki i pokolenia przekazujemy sobie pałeczkę grzeczności, poprawności, spełniania oczekiwań. I już same nie wiemy, jakie jesteśmy. Znikamy. Wtapiamy się, ustępujemy, usuwamy na bok, milczymy. Tylko zęby błyszczą w uśmiechu rozciągającym usta.
Żyjemy w czasach, w których coraz łatwiej jest nie być grzeczną, jednak nawet te, które tak bardzo manifestują siebie, często gdzieś tam głęboko w sobie walczą ze stereotypami i zakodowanymi zachowaniami.

To cenna książka. Chciałabym podarować "Grzeczną" każdej kobiecie, którą kocham, która jest dla mnie ważna. Wszystkim tym , którym głos więźnie w gardle, które godzą się na coś, bo nie wypada inaczej, bo odmowa kogoś urazi, zaboli, bo tak wypada, bo tak trzeba...

Zaskakujące ilustracje, ale nie dla znających styl Sveina Nyhusa ("Zły pan", "Włosy mamy"), poruszający język - poetycki, pełen powtórzeń i metafor - i rytm. Bardzo się ucieszyłam widząc, że "Grzeczna" znowu pojawiła się w księgarniach.

GRZECZNA

Gro Dahle
Il.  Svein Nyhus
Przekład: Helena Garczyńska
Wydawnictwo Eneduerabe, 2012
Ilość stron: 32
cena 25 zł
wiek: 4+








czwartek, 13 kwietnia 2017

Kartonówki dla najmłodszych [Hector Dexet, Laura Weston, Jo Witek, Christine Roussey]


Ostatnio uważniej przyglądałam się książkom dla najmłodszych i zaintrygowały mnie kartonówki dla maluchów wydane przez wyd. Mamania. Kto nie widział, niech rzuci okiem. Grube i masywne okładki i strony, wyraziste kolory, przyjemne ilustracje. Strony pełne niespodzianek i zgadywanek, okienka, wycinanki. Dla maluchów, które lubią jak coś się dzieje - śledzić, tropić i odkrywać. Z tymi książkami raczej nie powinny się nudzić.

Zacznę od tej, która mnie urzekła, czyli od "Ogrodu motyli".

Ogród motyli



Książka przedstawia rozwój motyli przez wszystkie stadia (jajo, gąsienica, poczwarka, imago). Surowe, minimalistyczne ilustracje - grafiki przypominają czarno-białe wycinanki. Ale uwaga, to nie koniec! W tej książce są okienka, po otworzeniu których widzimy piękne, kolorowe obrazy motyli w ruchu, w akcji, w ich życiu. Motyle rozkwitają niczym kwiaty na surowych czarno-białych stronach, jest efekt wow!

Ogród motyli
Laura Weston
Liczba stron 16
Oprawa twarda
wyd. Mamania, 2016
Wymiary: 180x295
cena: 39.90 zł
wiek 0-3 lata






W moim sercu



Piękna książeczka o uczuciach, pełna prostych, zrozumiałych dla maluchów metafor. O radości, miłości, gniewie, strachu - serce jest pojemne, wiele zmieści.

"Jest tu i wielka radość, i krokodyle łzy, i ciarki przechodzące ze strachu, są nawet melodie moich ulubionych piosenek. Moje serce to skrzynia pełna skarbów"

Uwagę przykuwa na każdej stronie wycięte serce - brzegi mają różne kolory, tak jak towarzyszące nam emocje.

"Moje serce mieszka w domku na drzewie. Czasem uchylam drzwi i wpuszczam do niego tych, których kocham. Bo moje serce to tajemniczy ogród.  A Twoje?" . 

W moim sercu
Jo Witek
Il.  Christine Roussey
wyd. Mamania, 2016
Liczba stron: 28
Oprawa twarda
Wymiary: 260x250
Waga: 605 g
cena: 49.90 zł






A co to?





Pytanie "a co to?" jest jednym z wielu, które słyszymy często i często na nie odpowiadamy. Czemu nie wykorzystać tego w zabawie z książką. Czy to co widzisz jest tym, co widzisz, czy może kryje się za tym coś innego? Czy to groźny lew, czy może mały kotek? Czy to ręka, czy może coś zupełnie innego? Szukamy, tropimy, zadajemy pytania i na kolejnej stronie znajdujemy na nie odpowiedź.

A co to?
Hector Dexet
Liczba stron 36
Oprawa twarda
Wyd. Mamania 2017
Wymiary 210x247
cena 34.90 zł
wiek 0-3 lata






Oto jest ogród



Tematyka ogrodowa jak w tytule, czyli wszystkie te listki, łodyżki, robaczki, pajęczynki... Co kryje się pod liśćmi, co drąży korytarze w jabłku? Każda strona to odkrywanie czegoś fascynującego! Plus przyjemne kolory, proste ilustracje.

Oto jest ogród
Hector Dexet
Liczba stron: 36
Oprawa twarda
Wydawnictwo:
Mamania, 2016
Wymiary 210x247
cena 34.90 zł
wiek 0-3 lata




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...