O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

wtorek, 16 maja 2017

Lotte piratka, Sandrine Bonini, il. Audrey Spiry


To przepięknie zilustrowana historia, w której świat marzeń miesza się z rzeczywistym. O dojrzewaniu i potrzebie przyjaźni. Ilustracje pełne światła, koloru i magii przenoszą nas w odległe rejony świata i ... wyobraźni. Opowieść można różnie odczytywać, tworzyć analogie -  książka spodoba się nie tylko dzieciom, ale i dorosłym. Zachwycają ilustracje. Malarskie obrazy, pełne barw oddają temperament bohaterki  i piękno dżungli - niosą tę książkę, słowa stają się zbędne.

Lotte - taka Pippi wychowana w dżungli, taki Mowgli w spódnicy, mała awanturnica - wzbudza tęsknotę za beztroskim, dzikim dzieciństwem, przepełnionym magią i wyobraźnią. To dziecko to żywioł, to energia, to witalność. Dziewczynka z charakterkiem i pazurem i jasnymi włosami, spalonymi afrykańskim słońcem.

Otworzyłam książkę i zakręciło mi się w głowie! Soczyste kolory dżungli, nasycone mocną barwą, wciągnęły mnie w swój świat. Sprawiły, że jedną nogą byłam tam, na obrazku... Widziałam promienie słońca, przedzierające się przez zwarte korony drzew, czułam wilgoć w powietrzu, słyszałam śpiewy egzotycznych ptaków i te wszystkie odgłosy znane z filmów National Geographic... 

Lotte mieszka na afrykańskiej farmie. Zna prawa rządzące dżunglą, rozumie mowę zwierząt, wie jak poruszać się wśród drapieżników, jak sprawić, by jej zaufały.  Jej przyjacielem i jedynym towarzyszem zabaw jest tukan Igor. Mają swoje zabawy, rytuały i zwariowane tańce. Uwielbiają też niebezpieczne wyprawy - zdobyte skarby ukrywają w pirackim domku z liści, drzew i materiałów. Dziewczynka jest tu u siebie, jest wolna, może biegać, tarzać się, turlać i skakać, wspinać na konary, a nawet drzeć się na całe gardło...  Z Lotte można popuścić wodze fantazji i zjeżdżać na trąbie słonia wprost do wody czy ucinać sobie drzemkę w gęstej grzywie lwa... W świecie zabawy i wyobraźni nie życzy sobie niczego więcej -piratki przecież nigdy się nie nudzą!
Idylla zostaje przerwana  - na farmie ma zamieszkać jeszcze inna rodzina. Lotta jest wściekła, jest zła!  Nie potrzebuje ludzi, chce być sama. Postanawia uciec tam, gdzie nikt jej nie znajdzie - do domku nad rzeką,

Noc w dżungli przeradza się w dramat - przychodzi burza, dochodzi do kulminacji emocji i żywiołu. Czy tylko dlatego że woda wystąpiła z brzegu i porwała chatkę? Lotte boi się, Lotte potrzebuje pomocy. A kiedy ta nadchodzi - odkrywa w sobie zupełnie nowe uczucia i emocje oraz gotowość do wpuszczenia do swojego świata kogoś, kto do niedawna wydawał się intruzem.


Lotte piratka
Sandrine Bonini,
il. Audrey Spiry
tłumaczenie Jakub Jedliński
wyd. Polarny Lis*,
wymiary: 240 x 320
Liczba stron: 36
wiek: 6-9 lat

*Polarny Lis to wydawnictwo założone w 2016 roku, zajmujące się głównie przekładami francuskojęzycznych książek dla dzieci. Zadebiutowało francuską serią dla młodzieży "U4". Poza "Lotte" ukazała się ostatnio książka "Psy i koty pod lupą naukowców", o której niebawem napiszę.








1 komentarz:

  1. Zachwycajaca recenzja,chce sie polykac ksiazki o ktorych piszesz.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...