Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

sobota, 29 lipca 2017

Las w słoiku [jak zrobić]


Kocham las, więc idea, żeby kawalątek tego miejsca mieć w domu bardzo do mnie przemawia. Postawić sobie słój przy komputerze i co jakiś czas zerkać, dając odpocząć oczom.
Oglądałam, podziwiałam, wreszcie spróbowałam.

Co z niego wyrośnie i czy w ogóle -  nie wiem. Ale jest. Już zamknięty.

Potrzebny jest duży słój, ziemia, kamyczki bądź żwir (do drenażu), węgiel aktywny (do kupienia w aptece), leśne rośliny (mech można kupić w kwiaciarniach), jakieś bluszcze, paprocie (rośliny, które lubią wilgoć). 
Na dnie układamy kamyczki, posypujemy ziemią, na to warstwę węgla i resztę ziemi (właściwa warstwa, ok. 5 cm). W ziemię wkopujemy rośliny, układamy mech, coś do dekoracji (szyszka, kamienie). Podlewamy wodą (kroplomierzem, każdą roślinkę i mech), odstawiamy. Po kilku godzinach zamykamy - jeśli woda się skrapla na ściankach słoika to go otwieramy, by po godzinie, dwóch zamknąć. Jeśli się nie skrapla - trzeba trochę jeszcze podlać. Jak się sytuacja ustabilizuje - zamykamy na wieki ;)







środa, 26 lipca 2017

Wojna w książkach dla dzieci [PRZEGLĄD]


Wojna - temat trudny. Czytać czy nie czytać - wiem, że wielu rodziców ma taki dylemat, chcą oszczędzić dzieciom trudnych emocji. Ja zawsze stawiałam na szczerość i prawdę, także historyczną. Jeśli tak było, to się wydarzyło - trzeba o tym mówić, nie można przemilczeć.Trzeba nieść pamięć i przekazywać dalej. Jak powiedział Podróżnik:
Przyszłość wynika z przeszłości. Jeśli pamięta się o tym, co było - zarówno o dobrych, jak i o złych rzeczach, które się wydarzyły - można kształtować przyszłość tak, aby była lepsza od przyszłości
(Arka Czasu, Marcin Szczygielski, Instytut Wydawniczy Latarnik, 2015, str. 208)

Na Makach przegląd książek o wojnie i wojnach i ich konsekwencjach. Książek, które czytaliśmy i gorąco polecamy. Dla dzieci i młodzieży.

il. otwierająca tekst: Piotr Fąfrowicz z książki Bajka o Wojnie.


Mali bohaterowie


Zofia Lorentz zaczyna opowieść od ... narady bajek. Bajki są zdumione, bo nikt ich nie potrzebuje. Bajki stały się bezrobotne. Co nie dziwi, bo w czasach wojny nie straszne są Baby Jagi, smoki i wilki, straszny jest wróg, Niemiec, okupant -  kocioł, łapanka, sabotaż, straszny jest strach, głód i śmierć. Bajki nikomu nie są potrzebne, dlatego postanawiają - zamiast usunąć się w cień - włączyć się w walkę. I tak Czerwony Kapturek nosił w koszyczku granaty, Brzydkie Kaczątko swoim odważnym zachowaniem ratuje komuś życie, podobnie jak Głupi Jaś, a Dziewczynka z Zapałkami wykradała się z getta na aryjską stronę, żeby zarobić trochę pieniędzy na jedzenie... Tomcio Paluch musiał szybko dorosnąć, aby walczyć z okupantem i pomścić śmierć ojca, a Żółty Pies Dingo był czujką - stawał na straży w bramach domów, gdzie odbywały się narady, pomagał też znaleźć schronienie ocalałym dzieciom; Kot w Butach roznosił po domach tajne gazetki; Wyrwidąb i Waligóra brali udział w zamachach na okrutnych gestapowców...

Odwaga małych bohaterów, ich dzielność poraża. Dzieci, te dzieci Polski Walczącej często płaciły najwyższą cenę za swoje zachowanie, ale ich postawa była niezwykła. To byli Mali Bohaterowie.
Więcej TU.

Mali bohaterowie,
Zofia Lorentz
il. Roman Prokulewicz,
Wydawnictwo Łódzkie, 1971
liczba stron 113,
wiek od 10 lat.


Fajna ferajna


"Fajna ferajna" to krótkie opowiadania poświęcone ośmiorgu dzieciom, które uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim. Dzieciom prawdziwym, nie wyobrażonym. Historie wyszperane w archiwach Muzeum Powstania Warszawskiego.
Autorka spisała opowieści swoich bohaterów z myślą o najmłodszych czytelnikach - nie epatuje więc skrajnymi emocjami, strachem, przerażeniem, śmiercią. W wyważony sposób relacjonuje ustami dzieci, gdzie były, co robiły, co widziały, jak włączały się w akcję i pomagały.
Mirek Jajko miał 5 lat jak wybuchła wojna i 10 kiedy uciekł z domu, dołączając się na ochotnika do walczących (został łącznikiem). Jureczek przeżył i wojnę (jak się zaczęła, miał 9 lat) i Powstanie Warszawskie  i obóz. Miki Bandyta - żydowski chłopiec przyłączył się do powstańców, Basia, Halusia, Kazimierz, Hipek...
Opowieść każdego z bohaterów wzrusza i warta jest ocalenia. To dobrze, że ktoś ich wysłuchał. To dobrze, że my możemy też je poznać. Więcej TU

Fajna ferajna,
Monika Kowaleczko-Szumowska,
il. Elżbieta Chojna
Wydawnictwo Bis, 2015.
format: 16,4 x 23,5 cm
stron 128
oprawa: twarda
cena 15 zł
wiek: od 8 lat


Galop'44

Dzisiaj i wczoraj. Wojtek i Mikołaj, współcześni nastolatkowie ze zwyczajnymi współczesnymi problemami. Bracia, których wiele dzieli, starszy odgania się od młodszego, młodszy zabiega o jego uwagę dostępnymi sobie sposobami, które tylko oddalają go od celu.... Nagle trafiają do 1944 roku, w sam środek powstania...
Jak się zachowają? Czy włączą się do walki, wykażą się odwagą? Czy mając taką możliwość, uciekną do bezpiecznego domu, bezpiecznego czasu?
Czy ich stosunek do siebie ulegnie zmianie, czy poczują więzy braterskie? Czy narodzi się między nimi... przyjaźń?

Galop 44,
Monika Kowaleczko-Szumowska,
Wydawnictwo Egmont,
oprawa miękka,
liczba stron 356
2014.
wiek: od 12 lat
cena 22,70

Arka Czasu




Lektura dla młodzieży - choć metrykalnie już się do niej nie zaliczam, to muszę to napisać: dawno książka młodzieżowa tak mnie nie wciągnęła.
Świetna historia, wiernie oddane topografia getta i klimat wojennej Warszawy plus wątki fantastyczne. Lektura obowiązkowa dla starszych dzieci - jeśli ta książka nie zachęci ich do czytania to już sama nie wiem co....
8-letni Rafał mieszka z dziadkiem - skrzypkiem - w gettcie. Jego rodzice są w Afryce, przez wojenną zawieruchę stracili kontakt. Rafał czyta książki (w bibliotece trafia na "Wehikuł czasu" Herberta G. Wellsa) i wspiera dziadka w codziennych domowych obowiązkach. Przed likwidacją getta dziadek opłaca ucieczkę Rafała - chłopiec przeprowadzany jest na polską stronę... Traci kontakt ze swoją tymczasową opiekunką, nie dochodząc do miejsca, gdzie miał otrzymać pomoc. Musi radzić sobie sam. Kryje się na terenie zoo, gdzie poznaje dwójkę dzieci, które też zajmują się same sobą. Między nimi rodzi się przyjaźń i chęć ucieczki. Czy wybudowana arka im w tym pomoże?

Arka Czasu, czyli wielka ucieczka Rafała od kiedyś przez wtedy do teraz i wstecz
Marcin Szczygielski
wyd. Instytut Wydawniczy Latarnik, 2015,
wyd, 2 poprawione
Format: 140 x 200 mm
Oprawa: twarda
Liczba stron: 288
wiek: od 8 lat
cena: 34.90 zł.


Bezsenność Jutki



To opowieść o życiu dzieci w drugim co do wielkości getcie na okupowanych przez III Rzeszę ziemiach polskich.
Jutka, spolonizowana Żydówka, mieszkająca z ciotką i dziadkiem w Litzmannstadt Ghetto, próbuje być dzielna. Mimo braku rodziców i grozy otaczającej ją rzeczywistości stara się patrzeć na świat optymistycznie. Żyje z dnia na dzień, a wytchnienie znajduje w zabawach z innymi dziećmi i udomowionym gawronem, w opowieściach dziadka oraz w przyjaźni z polską dziewczynką mieszkającą po drugiej stronie muru (not. wyd).


Bezsenność Jutki,

Dorota Combrzyńska-Nogala,
Il. Joanna Rusinek,
seria: Wojny dorosłych - historia dzieci
wyd. Literatura, wyd. II, 2014
Oprawa twarda
Ilość stron: 84
Wiek: 7+


Jest taka historia


Autorka wybrała przystępną i zrozumiała dla dzieci formę opowieści - prababcia Jasia, w czasie choroby chłopca kolejny raz opowiada mu o swoim dzieciństwie spędzonym w domu dziecka. Cofa się do czasów, kiedy była małą Franią z czarnymi warkoczykami. Wspomina. Jej oczami widzimy, jak wyglądało życie przed wojną i w czasie jej trwania. Poznajemy zasady panujące w sierocińcu prowadzonym przez Korczaka. I poznajemy Panadoktora, którego dzieci szanowały i kochały. Jednak gdzieś tam, między wierszami wisi smutek. Im bliżej końca książki, tym trudniej. Opis pochodu dzieci, ubranych w swoje najlepsze ubrania, prowadzonego przez Panadoktora niosącego płaczącego chłopca na rękach -którzy idą, wiedząc, że na końcu tej drogi czeka ich śmierć jest przejmujący, choć autorka nie używa wielkich słów.

Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku, 
Beata Ostrowicka
Il. Jola Richter-Magnuszewska
Oprawa twarda
Ilość stron: 64
Cena: 21,90 zł
Wiek: 7+

Kotka Brygidy


Opowieść o wojnie, widzianej oczyma sześcioletniej dziewczynki. Helena mieszka na warszawskiej Pradze. Jej rodzice są właścicielami browaru. Dziecko otoczone jest sąsiadami, pracownikami, ze wszystkimi łączą ją i jej rodziców ciepłe, bliskie relacje. Ma swoich kolegów i koleżanki, a także przyjaciółkę Anię. Sielankowe dzieciństwo zostaje przerwane wybuchem wojny.
Nagle wujek, ciocia czy sąsiedzi muszą - na rozporządzenie Niemców - opuścić swoje mieszkania, by zamieszkać w getcie. Helenka obserwuje marsz setek ludzi, zmierzających w kierunku mostu i przez most, dalej, do nowego miejsca zamieszkania... . "To może i my też jesteśmy Żydami?” - pyta ojca, na co ten mądrze odpowiada :"Teraz każdy przyzwoity człowiek jest Żydem”.
Więcej TU

Kotka Brygidy,
Joanna Rudniańska,
Wydawnictwo Pierwsze, 2007
Stron: 160.
od 10 lat.


Asiunia



Nie można odwrócić się od oczu Asiuni - oczu, które zatrzymują, i udawać, że nie widzi się smutku bijącego z postaci skulonej dziewczynki. Małego, pięcioletniego dziecka.
Bardzo lubię książki Joanny Papuzińskiej, a po tę sięgnęłam z ciekawością jeszcze większą, bo autorka opisuje swoją historię - wspomnienia dziecka, które urodziło się u progu wojny.

Polecam całą serię WOJNY DOROSŁYCH - HISTORIE DZIECI (wyd. Literatura, TU). Literatura faktu, wydana częściowo w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego. Trudne historie dzieci z czasów wojny napisane w przystępnej formie zbeletryzowanej opowieści (za wyd).

Asiunia,

Joanna Papuzińska
il. Maciej Szymanowicz,
wyd. Literatura,
Oprawa twarda
Ilość stron: 48
Kategoria wiekowa: 7+
Cena: 22,90 zł

Ostatnie przedstawienie panny Esterki


Historia ostatnich miesięcy działalności Domu Sierot doktora Korczaka (od maja 1942 roku do tragicznego 6 sierpnia). Dzieci wraz z opiekunami zmuszone do opuszczenia Domu przy Krochmalnej przeprowadziły się (półtora roku wcześniej) na teren getta warszawskiego. Doktor za wszelką cenę pragnie, aby zmiana ta była jak najmniej odczuwalna dla wychowanków. Ale choć robi, co tylko może - jest coraz gorzej. Głodno, smutno, i coraz mniej radości i nadziei. Jak zapewnić dzieciom to, co im się należy? Jak ocalić ich dzieciństwo, w czasach strachu, biedy i śmierci? 
Z panną Esterką wpadają na pomysł, aby mimo niesprzyjających okoliczności uwagę dzieci skierować na coś radosnego - postanawiają wystawić sztukę indyjskiego poety Rabindranatha  Tagorego. Więcej TU


Ostatnie przedstawienie Esterki,
Adam Jaromir,
il. Gabriela Cichowska,
Media Rodzina,
2014.

Arka czasu

GDZIEŚ DALEJ



Bajka o Wojnie


Książka bardzo delikatnie opowiada o największym i najtragiczniejszym konflikcie na świecie: II wojnie światowej i ataku na Hiroszimę. Ta książka przemawia do mnie najsilniej przez ilustracje. To one przyciągają wzrok, zmuszają do zatrzymania się i pomyślenia. Piękne i przerażające, subtelne, a jednocześnie poruszające najgłębsze pokłady wrażliwości.
Wojna to imię dziewczynki. Dziwne imię, prawda? Nadawane dzieciom w czasach, kiedy myślano, że wojna może przynieść dobrą przyszłość. Ale kiedy na Hiroszimę spadła bomba atomowa, nikt już w to nie wierzył, nie wierzył w wojnę. Wszyscy chcieli o niej zapomnieć, a dzieci zaczęły nosić imię Pokój. Więcej TU

Bajka o Wojnie, 
Joanna Rudniańska, 
il. Piotr Fąfrowicz,
wyd. Bajka, 2015
Oprawa twarda, folia błyszcząca
Format: 240 x 240 mm
Stron: 36
Cena : 29,90 zł
wiek 7+



Wojna, która zmieniała Rondo


Przepiękna symboliczna bajka o wojnie dla dzieci, napisana i zilustrowana przez młodych twórców z Ukrainy: Romanę Romanyszynę i Andrija Łesiwa. Opowieść o złu, które przychodzi nagle, nie wiadomo skąd, sieje zamęt. Wchłania, niszczy i pustoszy. I o tym, co po sobie pozostawia każdemu, kto ją przeżył. Ślad, rany, piętno.
Sercem miasta, w którym żyją Danek, Fabian i Gwiazdka jest oranżeria - to tu mieszkańcy spotykają się i uczestniczą w niezwykłych wydarzeniach - koncertach roślin, bo te, odpowiednio pielęgnowane, potrafią śpiewać... I w tę oazę spokoju i radości wdziera się Wojna, o której mieszkańcy Ronda nic nie wiedzą - ani kim jest, ani czego chce. Zestawienie idyllicznego miasta z okrutną, mroczną Wojna, rozrzucającą suche i kłujące chwasty - robi wrażenie. 
"Danek wpadł na pomysł: aby z nią wygrać, trzeba uderzyć Wojnę prosto w serce. Szybko jednak porzucił tę myśl, bo Wojna nie miała serca".
Czy mieszkańcy poddadzą się, ulegną jej, czy znajdą w sobie siłę i będą walczyć? Jak zakończy się ta opowieść? Więcej TU

Wojna, która zmieniała Rondo,
Romana Romanyszyn i Andrij Łesiw,
wyd. Krytyka Polityczna
liczba  stron 48
rozmiary 20,5 x 14,5 cm.
oprawa twarda
cena 26.91 zł

Otto. Autobiografia pluszowego misia


Ta książka porusza - pokazuje przedstawia dramat wojny, jej bezwzględność i okrucieństwo, a swoim zasięgiem obejmuje kilkadziesiąt lat, finał ma we współczesnych czasach. To retrospekcja wydarzeń, przyczyn i skutków, misiowa retrospekcja, wciągająca w swój wir ludzi i miejsca. I wielką historię.

Otto. Autobiografia pluszowego misia,

Tomi Ungerer,
przekład: Michał Rusinek,
Wyd. Format, 2011,
liczba stron: 44,
format: 216 mm x 302 mm,
oprawa twarda,
cena 31.50
wiek: od 5-6 lat


Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo


O wojnie, która nadal trwa. 8-letnia Jasmina mieszka w Aleppo  z rodzicami i dwoma z braćmi. To ona wprowadza nas w swoje życie, pokazuje wojenną codzienność. To, co widzi, czego jest świadkiem, w czym przyszło im żyć nigdy nie powinno się wydarzyć, a cały czas się dzieje. Przejmujący głos, głos z samego środka. Tam nadal giną dzieci i dorośli, tam nadal jest głód, a świat patrzy na to z założonymi rękami... 

Cały czas zbieram się do napisania o tej książce...

Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo
Grzegorz Gortat
Il. Marianna Sztyma
Oprawa twarda, folia matowa
Format: 165 x 220 mm
Stron: 128
Waga: 390 g
Cena okładkowa: 34,90 zł
wiek: 8+
 

Konsekwencje wojny...


Podróż



Słowo "podróż " budzi w nas pozytywne uczucia: zaciekawienie, ekscytacje, zapowiedź czegoś nowego, niezwykłego. Na takie emocje liczyli moi chłopcy, kiedy zerknęli na okładkę i przeczytali tytuł. Byli zaskoczeni, kiedy okazało się, że podróż może budzić strach, niepewność. Tak jest, jeśli się ucieka przed czymś strasznym, a do tego nie wiadomo dokąd. Jaka ta droga będzie, co może się wydarzyć, co czeka u jej kresu? Więcej TU.

Podróż,
Francesca Sanna,
tłum. Agata Napiórska,
wyd. Kultura Gniewu,
seria: krótkie gatki,
2016.


Wędrowne ptaki


Łukasz jest stąd, Paulina jest od nich, obca. Pojawia się w kwietniu, z grupą takich jak ona, jesienią zbiera do odlotu. Zima pośród tych, którzy uważają ich za obcych, może być trudna. Już kiedyś gdzieś usłyszeli: "Dlaczego mielibyśmy się dzielić naszymi zapasami? Wy nie jesteście stąd. Wracajcie na południe!" Niczym ptaki muszą więc lecieć dalej, nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej. Wszędzie nowi, wszędzie obcy.
Piękna poetycka opowieść o strachu przed tym, co nieznane, ludzkiej życzliwości i przyjaźni. Ilustracje robią duże wrażenie: z jednej strony powściągliwość i minimalizm w kolorze i formie, z drugiej - teatralne przerysowanie ( twarze i maski burzące spokój, wprowadzające niepokój). Więcej TU


Wędrowne ptaki
Michael Roher
Tłumaczenie: Krystyna Bratkowska
wyd. Prószyński i S-ka, 2017
Format: 210mm x 286mm
Liczba stron: 32
Oprawa: twarda
Cena detaliczna: 29,90 zł
wiek: od 5 lat


Mała szansa


Kiki ma osiem lat i tatę, który jest lekarzem. Ale nie takim zwyczajnym, w zwyczajnym szpitalu czy przychodni. Jej tata jeździ na misje, tam gdzie jest wojna, zagrożenie, gdzie ludzie giną, gdzie latają zabłąkane kule... "Tata własnie wyjeżdżał na wojnę" - tym zdaniem zaczyna się "Mała szansa". Kiki stale towarzyszą myśli o tym, że ojciec może zginąć, chce coś zrobić, żeby i tym razem wrócił cały i zdrowy. Bo obawia się, że "to jego podróżowanie przypomina trochę skakanie na skakance: bardzo długo ci się udaje. ale za którymś razem skoczysz nie tak".
Posłuchajcie, co mówi Kika, warto to usłyszeć, poczuć. Zmaganie ze strachem, wyobrażeniami. Zwykła niezwykła codzienność dziewczynki, która czeka na ojca, a ten zaginął. Bez śladu. Jak sobie z tym poradzi, jaki będzie finał tej historii? Więcej TU

Mała szansa
Marjolijn Hof
Tłum. Joanna Borycka-Zakrzewska
wyd. Hokus-Pokus, 2010
Format: 140 x 210 mm
Liczba stron: 96
Oprawa: twarda
Wiek: od 10 lat
Cena: 24,90 zł


Migawki [historia zasłyszana w autobusie]



(...) Budzę się w nocy, noce są najgorsze... Budzę się i krzyczę. Wyję jak zwierzę, rozumiesz? Jak zwierzę... Moja kochana żona jest taka piękna i kochanieńka, dziękuje Bogu, że ją mam... Powiedziała mi kiedyś, że mi współczuje, wiesz? Tak powiedziała. Podziękowałem jej, ale nie tak jak myślisz, ja naprawdę jestem jej wdzięczny, bo ona stara się zrozumieć. Jest przy mnie. Mam rodzinę, to mnie trzyma, ale czasami mam takie myśli... Jestem na emeryturze, ale dorabiam, bo z tamtych pieniędzy już nic nie ma, jest dom, działka. Chcesz piwa? Masz, napij się... Ja, wiesz, nie daję rady... w nocy jest najgorzej... krzyczę, budzę się... Wyjeżdżało nas po sześciu na patrole, a wracało trzech. wiesz, moi kumple umierali mi na rękach. Tego nie widać w telewizji. Ja się już do niczego nie nadaję, to co widziałem... To piekło. Byle przetrwać kolejny dzień. Biorę leki, jakoś jest. Przyjdę do domu, wypiję piwo, zdrzemnę się, coś porobię, a potem znowu będzie noc. (...)

Więcej TU

wtorek, 25 lipca 2017

Taki gość.



Przebiegł przez nasze życie na krótkich łapkach.

Taki mały punk.
Ze sterczącym kudłem na głowie i rozetą na pupie.
Pijący jak smok i tłukący się nocami po klatce.
Sikający pod biurkiem i zostawiający bobki za kanapą.
Raptem 875 gram, ale przywiązanie trudno zważyć.

Bob.
Bobcio.
Bubuś.

Trzymaj się, Draniu!


niedziela, 23 lipca 2017

Otto. Autobiografia pluszowego misia, Tomi Ungerer


Liczby, statystyki nie robią takiego wrażenia jak konkretna, jednostkowa historia. Choćby kryły w sobie tysiące opowieści - jeśli nie znamy imienia, twarzy, nie widzimy kontekstu - są liczbami, masą liczb. Opowieść z perspektywy konkretnej osoby czy rzeczy, której przypisze się cechy ludzkie, zaopatrzy we wrażliwość, odczucia, wspomnienia - dociera do nas głębiej i porusza. Nawet jeśli jest to tylko historia zwykłego misia...
Ożywienie zabawki, by opowiedzieć jakąś historię z jej perspektywy, to literacki zabieg nie nowy, jednak ciągle nie wyczerpany, nie ograny - każda opowieść, którą poznałam jest inna, każda ciekawa (mam na myśli i "Aksamitnego królika" i książki z naszego podwórka  "Pamiętnik Czarnego Noska" czy "Mat i świat").


 Otto. Autobiografia pluszowego misia


 "Otto. Autobiografia pluszowego misia" porusza szczególnie. Z bohaterami poznajemy się w czasie najtrudniejszych historycznych wydarzeń, oczami misia patrzymy na dramat wojny, jej bezwzględność i okrucieństwo. Opowieść swoim zasięgiem obejmuje kilkadziesiąt lat, finał ma we współczesnych czasach. To retrospekcja wydarzeń, przyczyn i skutków, misiowa retrospekcja, wciągająca w swój wir ludzi i miejsca. I wielką historię.

Dawid, żydowski chłopiec i Oskar, niemiecki chłopiec są przyjaciółmi. Dawid dostaje misia, którym razem się bawią. Och, jakich przygód nie przeżywa z nimi mały pluszak! Pomysłowość chłopców nie ma granic - co i rusz stawiają Otta w czasem trudnych, czasem śmiesznych sytuacjach. Miś uczestniczy w ich wybrykach (spuszczany za oknem na sznurku udaje ducha i straszy sąsiadkę), jest powiernikiem ich sekretów i towarzyszem zabaw, chłopcy próbują go nawet nauczyć pisać (potrąca kałamarz i od tej pory na uchu ma atramentową plamkę). Jednak sielanka nie trwa długo, bo w życie przyjaciół wkracza wojna, a na ramieniu Dawida pojawia się żółta gwiazda... A kiedy pod kamienice podjeżdża ciemna ciężarówka, i panowie w czarnych, skórzanych płaszczach i mundurach zabierają ludzi z gwiazdą na ramieniu - żydowski chłopiec przekazuje misia Oskarowi.
Otto z okna obserwuje odjazd swojego przyjaciela, czy kiedyś ich drogi jeszcze się spotkają?

Dawid odjeżdża, my zostajemy z misiem. Obserwujemy wyjazd ojca Oskara, powołanego do wojska, na wojnę, obserwujemy bombardowania (w trakcie jednego z nich miś wyrzucony daleko, daleko ratuje życie amerykańskiemu żołnierzowi).... Ostatecznie pluszowa zabawka trafia za Ocean, prosto w ręce córeczki nowego właściciela, gdzie jego życie toczy się dalej.
Wreszcie Otto ląduje na wystawie antykwariatu - zniszczony, na wpółślepy (stracił jedno oko) bardziej odstrasza niż zachęca klientów. Jednak któryś z nich zatrzymuje się przed nim na dłużej, kim jest ten starszy pan? Co się dzieje później, koniecznie przeczytajcie.
Można uronić łezkę i zastanowić się nad losem i niezwykłością przypadków-nie przypadków. To piękna opowieść mówiąca o tolerancji i podziałach, okrucieństwie dorosłych, ale i dzieci - delikatnie, z wyczuciem. I o sile pamięci i prawdziwej przyjaźni.

Trudna to lektura, ale jakże ważna i mądra, poruszająca czułe struny. Czytajmy ją z dziećmi!

Tomi Ungerer, autor m.in. "Trzech Zbójców", "Przygód rodziny Mellopsów" i "Księżycoluda" – został laureata nagrody zwanej Noblem Literatury Dziecięcej (Hans Christian Andersen Award, 1998),

Otto. Autobiografia pluszowego misia,
Tomi Ungerer,
przekład: Michał Rusinek,
Wyd. Format, 2011,
liczba stron: 44,
format: 216 mm x 302 mm,
oprawa twarda,
cena 31.50
wiek: od 5-6 lat





niedziela, 16 lipca 2017

Farma Iluzji: nasze wrażenia z parku rozrywki dla rodzin


Kolejny weekend, kolejny park położony w lesie. Tym razem Farma Iluzji we wsi Mościska koło Woli Życkiej na trasie Warszawa-Lublin. Spędziliśmy tu cały dzień - opuściliśmy parking niedługo przed zamknięciem - chłopaki zachwyceni, my też bawiliśmy się przednio! Nasze mózgi co i rusz wprawiane były w zdumienie, błędniki szalały, a my zastanawialiśmy się, jak to jest z tymi prawami fizyki. Jak łatwo jest oszukać oczy! Było aktywnie, ciekawie, trochę edukacyjnie i tłumnie, bo ludzi tu mnóstwo i niestety, czuje się to, nie tylko stojąc w kolejkach do co większych atrakcji. Ale człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić, więc po kilku krótkim czasie poruszaliśmy się sprawnie, wymijając inne mniejsze lub większe grupy gości Farmy, czy grzecznie czekając na swoją kolej tu i tam.


Farma Iluzji


Park jest duży (kilka hektarów), ale atrakcji, domków i pomieszczeń, kątków i zakątków jest tu tak dużo i skupionych tak blisko siebie, że ta wielkość nie jest aż tak odczuwalna. Po kupieniu biletów stanęliśmy na "ryneczku" czyli głównym placyku przy studni - w  którą stronę się nie obrócisz - jakieś domki, tablice, drogowskazy. Chłopaki zainteresowali się kranem z lejąca się wodą (bez rury), a potem pozowali z głową na patelni.



Po tych drobiazgach przyszedł czas na konkret, czyli najbardziej charakterystyczną dla Farmy i rzucającą się w oczy atrakcję - Chatę Tajemnic, unoszą przez balony. Wchodząc chłopaki zupełnie nie wiedzieli, czego mogą się  tu spodziewać - byli totalnie zaskoczeni i rozśmieszeni. Podłoga pod kątem, jak cały dom, ale przecież nie raz wspinaliśmy tu i ówdzie i bywało pod górę. Jednak tu nasze błędniki zostały w mig wyprowadzone w pole, każdy krok okupiony był wysiłkiem i dziwnie ściągało nas na boki. Traciliśmy orientację, a zmysły wariowały! Do tego widok ludzi walczących z własnym ciałem i umysłem, chodzących z dużym przechyłem wywoływał we wszystkich radość - śmiechu było dużo.


Dalej było równie ciekawie.  Pływanie na tratwach od lądu do lądu (poruszaliśmy się dzięki linie, którą trzeba było przeciągać) i wędrówki po ścieżynach wokół jeziorka - tu wąż anakonda, tam jakiś inny gad. Brrrryyy!


 Trochę pograliśmy na bębnach...

 Lasek Doświadczeń i Miasteczko Łowców
Rowerki wodne i Strefa wodna 
W labiryncie można się było pogubić? Nieeee!

W parku linowym szalał Franek, młodsi - jak się okazało - muszą jeszcze troszkę podrosnąć (rozczarowanie!)

Na scenie występy od rana.
- Mamo, mamo, to GWÓŹDŹ PROGRAMU!
- Co?
- No GWÓŹDŻ programu!
- Tak? Skąd wiecie?
- No nie rozumiesz? To Pan Ząbek!
- Kto?
- No ten od gwoździa i przebitej ręki w telewizji śniadaniowej!
- Aha...


KOPALNIA ZŁOTA


Moim gwoździem programu była Kopalnia Złota (do jej budowy wykorzystano oryginalne elementy starej cegielni). Zauroczył mnie pokój górników z 1966 roku: stare meble, butelki, czajnik, telewizor, papierowa walizka... Tu górnicy przygotowywali się do pracy i odpoczywali po. Klimat z epoki. Nawet "Trybuna Ludu" z rocznika i papierosy Sporty na stole. I opowieść górnika-przewodnika, który wprowadza nas w historię tego miejsca - wszystko bardzo naturalne i obrazowe, aż sama prawie uwierzyłam! Plus jazda windą 220 m pod ziemię - dzieci zjeżdżały wtulone w rodziców - odgłosy jazdy były nader realistyczne! A potem podziemne korytarze, wagoniki, mrugające oświetlenie, szum wody i wilgoć - no naprawdę!  Tylko na ducha kopalni nikt się nie nabrał "Mamo, to nie duch to hologram!" A już prawie uwierzyłam, że widzę ducha Elvisa Presleya, przyśpiewującego sobie "Love me tender"...





Nieplanowaną atrakcją, która nas zafascynowała były... króliki biegające w pobliżu Kopalni Złota. Na przyglądaniu się im spędziliśmy całkiem sporo czasu. Prawda, że urocze? W ogóle na Farmie trochę zwierząt jest - są zagrody z kozami, jest kucyk i kury, no i króliki. Ciekawe, czy te nasze to uciekinierzy, czy kicają sobie tak pod czujnym okiem pracowników?


Ogromny teren zabawowy zatrzymał nas na kilka godzin. W pewnym momencie rozdzieliliśmy się i każdy robił co chciał, gdzieś tam nasze szlaki się krzyżowały, chłopaki wymieniali wrażenia. "A byłeś tu?", "Nie? To idź koniecznie". Dmuchańce, trampoliny, kolejki, pajęczyny, wodne kule, statek piracki, karuzele, drewniane place zabaw, muzyczne polany...


Wild West Express




Zakręcony domek

 Kręciliśmy się w nim, a jakże!

Tunel zapomnienia


Niepozorna chatka, wewnątrz której czerń i kolorowe wirujące punkciki. Mamy tylko przejść po kładce, jednak już po kilku krokach nie wiemy - kręci się wszystko wokół nas, czy my kręcimy się z kładką? Niesamowite odczucie, chłopaki kilka razy wchodzi do tej wirującej krainy (ja pierwsze przejście okupiłam dziwnym bólem głowy, który towarzyszył mi do wieczora, na szczęście obudziłam się już bez niego). Poczynania śmiałków można oglądać na zewnątrz, na ekranie.

Były jeszcze labirynty luster, laserowe misje, kino 3D i dużo, dużo innych miejsc i punktów, których nie sposób wymienić.


Jedzenie, toalety, miejsca wypoczynku


Dużo tu punktów gastronomicznych (porozrzucane są po całym parku) i miejsc na pikniki, grilla czy ognisko. Budki, mini-restauracje, parasole, ławeczki, hamaki...  Trochę chaotycznie, trochę po spartańsku. Jedzenie bardziej piknikowe, tu kiełbaska i karkówka, tam hamburgery i hot-dogi, czy wojskowa grochówka z kotła, 
Obsługa w porządku - przy każdym punkcie ktoś z obsługi, głównie młodzi ludzie, widoczni z daleka, bo w pomarańczowych koszulkach. 
Jest czysto (także w toaletach) - nie powinno się tego punktu w ogóle poruszać, ale niestety, trzeba, bo są jeszcze miejsca, gdzie ta czystość nie jest taka oczywista.


Bawiliśmy się świetnie, o czym świadczy fakt, że zostaliśmy niemal do końca, rozdzielaliśmy się i skrzykiwaliśmy w punktach orientacyjnych - było bezpiecznie, starsze dzieci śmiało mogą poruszać się tu same, nie sposób zginać czy się zgubić (aczkolwiek moim chłopakom udało się zgubić dwie czapki, bluzę i plecak - szczęśliwie wszystko się odnalazło). Atrakcji mnóstwo, wrażenia pozytywne, jednak dużo rzeczy jest tu trochę prowizorycznych, co nie przeszkadza, nawet nie razi, ale jest widoczne.

Niedługo ruszy kolejka górska i powstaną kolejne atrakcje (park ciągle się rozbudowuje).
Ważne: wszystkie atrakcje są w cenie biletu.

Farma Iluzji (farmailuzji.pl)
Mościska 9 koło Woli Życkiej, 08-455 Trojanów
Bilet rodzinny (2+2) 136 zł
ulgowy do 16 lat: 34 zł
dzieci do 100 cm: 1 grosz
zniżka na KDR: 15 proc.

O innych atrakcyjnych miejscach, które warto odwiedzić z dziećmi TU
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...