Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci

poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Z Basią ratujemy Ziemię, czyli o mądrych i ważnych książkach, uczących jak dbać o środowisko


Muszę pokazać Wam te książki. Natychmiast, już, zaraz, teraz. Są fantastyczne! Ciekawe, ładne i poruszają bardzo ważny temat. Poza tym nikt tak jak Basia nie wprowadzi dzieci w świat ekologii i recyklingu, serio! Ta książka ("Basia i śmieci") powinna stać się obowiązkową pozycją w każdym przedszkolu (w domu też). Druga  "Ratujmy Ziemię"  również! 


Dwie książki, które cudownie do siebie pasują, bo przemawiają jednym głosem w ważnej sprawie. Uzupełniają się, a każda w nieco inny sposób przekonuje nas do poświęcenia uwagi codziennym, ale istotnym dla środowiska sprawom.


Basia i śmieci, Zofia Stanecka, il. Marianna Oklejak



Książka w lekki i bliski dziecku sposób wprowadza go w temat świadomego życia w duchu eko, codziennej uwagi w dokonywaniu prozaicznych wyborów — w sklepie spożywczym czy zabawkowym, i zastanowieniu się, czy te rzeczy, które gromadzimy, są nam niezbędne i jak wpływają na środowisko. Plastikowe zabawki (plastik, plastik!), słomki, opakowania po żelkach i słodyczach, ta wszechobecna folia. Basia po wyjściu z przedszkola zaczyna rozmowę, prawdopodobnie nauczycielka rozmawiała z dziećmi o śmieciach i kosztach, jakie ponoszą zwierzęta („Mamo, myślałaś kiedyś, że jesteś wielorybem?”) i temat nie daje jej spokoju...

Basia rozgląda się wokół i dostrzega śmieci wszędzie — na ulicy, w parku, w swoim pokoju. Pełna energii i zapału pragnie pomagać nie tylko wielorybom, ale i drzewom w parku (z energią zrywa z krzaków plastikową płachtę, którą pewnie przywiał tu wiatr, albo wyrzucił człowiek), zbiera rozsypane śmieci i wyrzuca do odpowiednich pojemników.

Bądźcie przygotowani — nim zaczniecie czytać, miejcie pod ręką stare ubrania, albo materiał, które da się przerobić na ekologiczną torbę — po skończeniu książki na pewno sięgniecie po nożyce, igłę i nici — nie da się inaczej! Basia z rodziną już ma materiałowe torby na zakupy, bo przecież te nasze foliówki ostatecznie kończą w żołądkach wielorybów (i innych zwierząt).




Wielka księga zabaw. Ratujmy Ziemię



To kompendium wiedzy, jak na co dzień funkcjonować w sposób przyjazny środowisku. Czego nie robić, a jeśli robić to jak, żeby nie szkodzić ziemi, zwierzętom (nie tylko wielorybom) i roślinom. W łazience, kuchni, w domu, na zakupach i w ogródku. I jak segregować śmieci, jak oszczędzać energię, jak sensownie kupować (zdrowo i bezpiecznie dla środowiska), jakich wyborów dokonywać przy sklepowych półkach.
Kolorowe, interaktywne strony i dużo informacji podanych w taki sposób, że zostają w głowie. Otwierane okienka, wysuwane elementy, koła, kosze do segregacji śmieci z otwieranymi klapami — po prostu wielkie wow! Dzieci będą zachwycone, dorośli też, bo nie sposób oderwać się od tej książki.

Plus 9 gier i zabaw, quizy, zgadywanki, wycinane pionki do gry planszowej. A ta planszowa gra ekologiczna z pionkami (zagrożonymi zwierzętami do wycięcia)  jest po prostu świetna — cudownie buduje świadomość ekologiczną, przypomina o ważnych sprawach, w ciekawy sposób i bez nudy. Nic tylko grać! Świetna książka i bardzo potrzebna. Może też być inspiracją do ciekawych warsztatów z dzieciakami i zabaw w domu.


Słowa w praktyce



To bardzo ważne, żeby dzieciom mówić, jak chronić środowisko od małego i samemu stosować się do tych zasad. Nie trzeba od razu zostawać ekologicznym ortodoksem, tylko stopniowo i konsekwentnie wprowadzać zmiany i zaczynać od prostszych rzeczy. Może od materiałowych toreb, które zastąpią reklamówki (Basia wie, że te wcześniej czy później trafią do oceanu i żołądka pływających tu wielorybów, żółwi czy ryb). Basia z mamą już je uszyły!

Może od tłumaczenia, że lepszy prysznic niż kąpiel w pełnej wannie? Może od zrezygnowania z czekoladowego kremu, który w składzie ma olej palmowy?

Może od...?

Ja gadam, gadam, gadam do moich chłopaków. Do znudzenia. Czytam etykiety, wybieram mniejsze zło — mniej folii, mniej tacek. To ciągle mało, ale od czegoś trzeba zacząć. Bo temat folii strasznie mnie przeraża, przeraża mnie ilość wyrzucanych przez nas śmieci. I tego, ile tych śmieci znosimy do domu. O tym, dlaczego nie kupuję TYCH płatków, tylko wybieram owsiane. Chłopaki wiedzą, że olej palmowy = śmierć orangutanom i choć to dla nich brzmi bardzo egzotycznie, to jestem przekonana, że te nasze rozmowy zaprocentują (wybierając w lodziarni polewę do lodów Antek zapytał, czy nie ma w niej oleju palmowego - SUKCES! Przeczytałam etykietkę, na szczęście nie było).

Mniej przetworzone produkty. Mniej plastikowe kosmetyki (odkryłam sklep z kosmetykami eko przy moim osiedlu, zakochałam się w eko olejkach w szklanych butelkach i mydle w papierowym opakowaniu!). Płócienną torbę zawsze mam przy sobie (ukochaną „Czytam książki dla dzieci” od Runo). Uwielbiam ciucholandowy recykling i rośliny, których w domu mam już całkiem sporo (ratowanie niektórych ze śmietników tez wpisuję na swoją prywatną listę zachowań eko). Po latach wróciłam do wegetarianizmu, pozostali członkowie rodziny mięso jedzą, ale ... zdecydowanie mniej. Kupujemy jajka, wyłącznie zerówki i jedynki — chłopaki dobrze wiedzą dlaczego, wybieramy takie, a nie inne. Bardzo dużo jeszcze przed nami, ale jesteśmy na drodze z właściwie obranym kierunkiem. A z takimi książkami łatwiej tłumaczyć dzieciom, po co to robimy.


Basia i śmieci
Zofia Stanecka,
il. Marianna Oklejak,
wyd. Egmont,
oprawa twarda,
stron 24,
cena 19.99 zł

Wielka księga zabaw. Ratujmy Ziemię,
Gaëlle Bouttier-Guérive,
Il. Gwé,
Tłum. Maciej Falski,
wyd. Edukacyjny Egmont
Oprawa kartonowa
stron 20,
cena 49,99 zł.

Basia i śmieci









Wielka księga zabaw. Ratujmy ziemię







Basia i śmieci:



Wielka księga zabaw. Ratujmy Ziemię:

1 komentarz:

  1. Zgadzam się, obie książeczki powinny być obowiązkowymi lekturami dla dzieci. Mają bardzo przyjazną formę i przemawiającą treść dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...