Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

piątek, 10 sierpnia 2018

Bajki od rzeczy, Grażyna Lutosławska, il. kolektyw kilku.com


Krótkie opowiadania o przedmiotach z bliskiego otoczenia. Zaskakujące historie, dialogi, spotkania. Zmuszają do zerknięcia świeżym okiem na to, czego często już nie dostrzegamy, bo to "coś"  zawsze jest pod ręką, stale w użyciu - piłka, pralka, buty, garnek, guzik czy telefon... Nie poświęcamy im uwagi, tylko wykorzystujemy - nie ma co, ułatwiają nam życie! A gdyby tak posłuchać, co mają do powiedzenia? A gdyby tak zastanowić się, co może chodzić im po głowie? Co mogłyby nam powiedzieć o sobie, a przy okazji i o nas?

Trochę absurdalne sytuacje, zachowania, marzenia, dyskusje i rozterki rzeczy martwych. Wyimaginowany świat przedmiotów. Im bardziej wchodzimy w książkę, tym bardziej łapiemy tę konwencję, ten styl.

Opowiadania napisane są krótko, bez zbędnych wynurzeń, jasno, prosto - w prostocie siła. Czyta się je z zainteresowaniem, bo nie sposób przewidzieć reakcji i zachowań bohaterów. Tu wszystko może się zdarzyć. Pralka może zechcieć nie być już pralką, bo marzy jej się wędrówka i taplanie w błocie - nie chce być czysta i smutna, chce być brudna! Ciekawi ją, jakie to uczucie? "Tak  się zbrudzić, wybrudzić, pobrudzić, schlapać, pochlapać, zachla..." Dopina swego i idzie w świat.
A co się dzieje, kiedy telefon zakochuje się w sznurku? Międzygatunkowe uczucie jest możliwe? A jak potoczy się życie dwóch garnków, chełpiących się, że gotują najlepiej - oj, zgotują sobie życie... A co słychać u drona, który jest gotowy do lotu, ale nie leci, bo jest zmęczony byciem gotowym? Czy buty mogą mieć katar?

Zaskakujące historie, z niespodziewanymi puentami, tym bardziej, że tam gdzie liczymy na happy end - wcale go nie ma... Czasem jest smutno, czasem zabawnie. Autorka zmusza nas do popatrzenia na codziennie używane przedmioty i zastanowienia się nad nimi i nami samymi. Z jaką łatwością pozbywamy się rzeczy, z jaką lekkością zastępujemy je innymi - nowszymi,lepszymi. Czy to jest konieczne? Między wierszami widzimy nasz materializm, a góra śmieci rośnie i niedługo nas zasypie...

Bardzo ładne wydanie - widać dbałość o szczegóły: piękne i przyjemne w dotyku twarde okładki, pomarańczowa zakładka, mocne  kolory... Nie lubię mieszania wielkości  i kroju pisma, stosowania pogrubień - mnie osobiście to przeszkadza, męczą mi się oczy, tekst staje się mniej czytelny, ale taka konwencja nie każdego razi, to rzecz indywidualna. Nie do końca przekonują mnie też ilustracje - niektóre rozkładówki mi się podobają, inne nie, ale mimo tego widzę, że są spójne, pasują do wizji graficznej.

Czytając "Bajki od rzeczy" pomyślałam, że to świetna książka do wprowadzenia dzieci w świat twórczości i zabawy słowem. Po przeczytaniu tych opowiadań - spróbujcie dopisać kolejne. Bohaterów macie pod ręką: w pokoju, kuchni, łazience. Wymyślajcie, leżąc w łóżku wieczorem tuż przed zaśnięciem kolejne bajki od rzeczy, prowadźcie dialogi wcielając się w postaci, twórzcie ich historie i prowadźcie losy.. To ciekawa zabawa!


Bajki od rzeczy,
Grażyna Lutosławska,
ilustracje: kolektyw kilku.com: Idalia Smyczyńska, Robert Zając, Paweł Szarzyński
wydawca: Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”,
2018,
okładka twarda,
stron 64,
wiek: od 6 lat,
cena 70 zł.









czwartek, 2 sierpnia 2018

Bulbes i Hania Papierek, czyli o książkach dla przedszkolaków wyd. Ezop (Anna Onichimowska, il. Ola Woldańska-Płocińska)


Idealna seria dla przedszkolaków. Sympatyczni, wrażliwi bohaterowie mierzący się ze zwykłymi, codziennymi problemami. Strachy, nieporozumienia i rozczarowania zachowaniem bliskich, trudności z okazaniem lojalności przyjacielowi, uczucia, z którymi trzeba się zmierzyć jak strach, złość czy wstyd  i trudna sztuka mówienia "nie". Piękna przyjaźń, która przechodzi próby - Hania i Olaf codziennie stają przed wyzwaniami, które wpływają na nich, ich zachowanie, sposób patrzenia na świat. Cały czas czegoś się uczą i dowiadują o sobie, o bliskich, o uczuciach, o tym, co ważne. Jest dowcipnie, jest zaskakująco.

Seria  Bulbes i Hania Papierek wydawnictwa Ezop trafi nie tylko do przedszkolaków, spodoba się i nieco starszym dzieciom. Pokazuje wydarzenia widziane oczami bohaterów, z różnych stron, dzięki czemu widzimy motywy, które nimi kierują i ich racje. To mądre książki (nie bez powodu nagradzane przez IBBY), zawsze blisko dzieci, a do tego świetnie zilustrowane przez Olę Woldańską-Płocińską.

Przyznam, że czekam na kolejne części - mam nadzieję, że będą!



Prawie się nie boję, Anna Onichimowska, il. Ola Woldańska-Płocińska





Wyobraźnia dziecka jest niezwykła, choć czasem utrudnia życie, bo biegnie w rejony, w których trudno radzić sobie z emocjami i uczuciami. Spóźnienie mamy do przedszkola może być wynikiem porwania jej przez porywaczy - strach, że nikt po dziecko nie przyjdzie może go przerastać, złość na porywaczy łatwo przekształca się w złość na mamę, która zwyczajnie stała w korku. Bulbes - tak mówią bliscy na Olafa, bardzo nie lubi spóźnień mamy, lubi za to nową koleżankę Hanię.

Hania jest nieśmiała, cichutka i ciągle nosi przy sobie papierek, stąd ksywka Hania Papierek. Hania nie myśli o porywaczach - Hania boi się potwora, który mieszka pod ich weekendowym domkiem w lesie. Czasem w nocy tupie pod oknami. Dziewczynka sądzi, że przegonić go może tylko rycerz. Czy Bulbes w piżamce zamiast zbroi i z patykiem zamiast miecza poradzi sobie z tym problemem?

Przyjaźń przedszkolaków, wspólne spędzanie czasu, urodziny w lesie, poszukiwanie zaginionego kotka i walka z potworem. I gdzieś w tle zarysowany świat dorosłych - pośpiech, stresy, praca mamy Bulbesa, drugi związek ojca Hani z Helena, która jest milsza od prawdziwej mamy dziewczynki, bo nie krzyczy i się nie złości.
Mądra opowieść o strachu, bo każdy się czegoś boi, a dziecięce strachy są ogromne!


Prawie się nie boję,
Anna Onichimowska,
il. Ola Woldańska-Płocińska,
Wydawnictwo Ezop, 2016,
Format: 19 x 25 cm,
48 stron
Oprawa: twarda szyta
Seria: BULBES I HANIA PAPIEREK,
cena 29.90 zł.















Z głową pod dywanem, Anna Onichimowska, il. Ola Woldańska-Płocińska



Spotkanie z autorką książek jest dużym wydarzeniem. Pisarka opowiada o swoich książkach  i o marzeniach z dzieciństwa. A potem pyta, kim dzieci chciałyby zostać w przyszłości. Prezydentem, piłkarzem, policjantem! - krzyczą chłopcy. A Bulbes głośno mówi, że chciałby być kucharzem. Dzieci się śmieją.
- Ty kucharz, zrób mi jajecznicę!
- A mnie hamburgera!
Dzieci się śmieją, a Bulbes zaczyna żałować, że się odezwał. Nikt nie lubi, jak się z niego naśmiewają. Hania, zapytana wprost przez pisarkę, czy podobnie jak jej koleżanki chce zostać aktorką, cichutko przytakuje. Nie jest łatwo dać odpór rówieśnikom, powiedzieć głośno coś, co może być wyśmiane. Łatwiej robić to, co wszyscy, przynajmniej nie narazi się na śmiech i przezwiska, jak Bulbes. Kiedy jednak głośno mówi do Bulbesa: A ja chcę pomidorową" zaraz tego żałuje, bo nic nie jest już jak dawniej.

Przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. Brak lojalności przyjaciela bardzo boli.
Czy wystarczy zjeść gąsienicę, by wszystko odkręcić?

Z głową pod dywanem
Autor: Anna Onichimowska
Wydawnictwo Ezop, 2017
format: 19 x 25 cm
oprawa: Twarda
Seria: BULBES I HANIA PAPIEREK
liczba stron: 48,
cena 29.90 zł.














Afera nie z tej ziemi, Anna Onichimowska, il. Ola Woldańska-Płocińska

Jak to jest z tą złością? I dlaczego robimy coś złego, chociaż wcale nie daje to nam  radości? Hania ma trudny czas, a przez nią i Bulbes nie czuje się dobrze. Czy ma ulec przyjaciółce i zrobić coś, czego robić nie wolno, bo ona tak chce? Czy odmówić, a wtedy nie wiadomo, jak potoczy się znajomość, czy chłopiec nie straci ulubionej koleżanki?
Co zrobić, kiedy nie wiadomo co zrobić?
Hania ukradła batonik. A potem namawiała Bulbesa, żeby ukradł mamy naszyjnik, bo Hani bardzo się podobał. A potem chciała żeby Bulbes poszedł na wagary. Czy chłopczyk będzie umiał powiedzieć "nie" - to takie trudne!
A tak w ogóle to dlaczego Hania tak bardzo się zmieniła, czy ktoś ją zaczarował, że tak źle się zachowuje? Czy Bulbes znajdzie odtrutkę na te czary?
To moja ulubiona część, ważna, bo o stawianiu granic, asertywności i o tym, że czasami trudno jest się wycofać ze słów, które się powiedziało.

Afera nie z tej ziemi
Anna Onichimowska,
il. Ola Woldańska-Płocińska,
Wydawnictwo Ezop, 2018,
Seria: BULBES I HANIA PAPIEREK
format: 19 x 25 cm
oprawa: twarda
liczba stron: 48,
cena 29.90 zł.












piątek, 27 lipca 2018

Kiedy serce staje dęba, Milena Trziszka, il. Zofia Zabrzeska













Miał ktoś z Was pod opieką wiewiórkę? 11-letnia Amelka nie dość, że opiekuje się rannym zwierzątkiem, to jeszcze prowadzi swój blog, na którym opisuje wspólną koegzystencję ludzko-wiewiórczą. Ale choć wokół Rudki wszystko się kręci to nie jest ona centralną postacią tej książki, przyciągającą najwięcej uwagi... Ważnych spraw, o których tu mowa, jest znacznie więcej. Wszystkie mieszają się, przenikają, jak to w życiu.

Amelka ma brata bliźniaka Alka, z którym -  choć czasem ją denerwuje przekonaniem, że jest najmądrzejszy - ma bardzo dobre relacje. Brat towarzyszy jej i jej przyjaciółce Adelce (razem tworzą bandę AAA) we wszystkich wydarzeniach - chodzą razem do szkoły i z niej wracają. Razem odpierają ataki kolegi z klasy i sąsiada Szymka, który chyba się na nich uwziął, bo stale im dokucza (tata Amelki tłumaczy jej, że pewnie wynika to z kompleksów chłopca, który słabiej się uczy), choć i oni nie pozostają mu dłużni, wysyłając w jego stronę średnio miłe epitety. Wreszcie wspólnie starają się pomóc nauczycielowi.

Sporo jest tu o tęsknocie za tatą, który pracuje w Niemczech (to dla niego zaczęła prowadzić blog, żeby na bieżąco wiedział, co u niej) i o starszym, przystojnym i miłym bracie Szymka - Igorze. Jednak najmocniej zaakcentowany jest tu wątek nauczyciela od muzyki, który swego czasu chorował na depresję i leczył się w ich miasteczku (w szpitalu, w zameczku) i to, że warto pomagać innym, chociaż nie zawsze jest to proste i nie zawsze wiadomo, jak się za to zabrać.

Lekka lektura dla nastolatek (tak dla 10-13 latek). O nastoletnich przemyśleniach na temat uczuć i wyborów życiowych, przyjaźni, pierwszych porywów serca i problemów dorosłych.


Kiedy serce staje dęba,
Milena Trziszka,
il. Zofia Zabrzeska
Wydawnictwo Skrzat,
Liczba stron: 160
Wymiary:13.8 x 19.5 cm,
wiek od 10 lat,
cena 19.90 zł.





wtorek, 17 lipca 2018

Ich Wysokości DRZEWA, Piotr Socha, Wojciech Grajkowski




"To, z czym spotykamy się na co dzień, zazwyczaj nam powszednieje. Przywykliśmy do widoku drzew i używania wykonanych z nich przedmiotów, przez co często nie dostrzegamy piękna tych roślin i nawet nie podejrzewamy, jak mogą być fascynujące i ile im zawdzięczamy. Może czas odkryć drzewa na nowo?"

Uwielbiam "Pszczoły", ale to "Drzewa" powaliły mnie na kolana. ZACHWYT! To kolejny absolutny książkowy przebój od Dwóch Sióstr. Książka, która nie tylko dostarcza wiedzy o drzewach (w zachęcającej, ciekawej formie), ale sprawia, że patrzymy na nie innym okiem - z zafascynowaniem i miłością. Zaszczepia wdzięczność i pokorę wobec przyrody, odkrywa to, czego nie dostrzegamy, pokazuje jej potęgę. Drzewa są niezwykłe, majestatyczne i silne. Nie tylko te egzotyczne, z odległych stron, ale i te zwyczajne, które rosną pod naszym nosem.

"Drzewa" to atlas, kalendarium, encyklopedia dendrologiczna, ale też lektura uchylająca drzwi do wierzeń ludowych i mitów, pokazująca drzewa na tle religii, kultury, sztuki i tego, co je otacza. Autorzy nie zapomnieli też o ich funkcji użytkowej. Niezwykła gratka dla miłośników przyrody i tych, którzy jeszcze nie wiedzą, że nimi są. Pewniak, który powieli sukces "Map" czy "Pszczół" i sprawi, że kolejna polska książka, polskiego wydawnictwa wprawi świat w zachwyt! Przepiękne wydanie, przepiękne ilustracje.
Osobiście jako wielbicielka natury, lasów bardzo dziękuję za tę książkę!

Każda rozkładówka to majstersztyk - na każdej dominuje ilustracja, tekst zawsze zajmuje 1/6 strony. Ilustracje przyciągają wzrok rozmachem, kolorem, interpretacją tematu, tekst - zawsze pełen ciekawostek - rozwija temat, dopowiada go.

Czytam, oglądam i dziwię się, ilu rzeczy nie wiedziałam, przeoczyłam, ile dzieje się wokół drzew! Co strona to jakieś zaskoczenie. Zafascynowana wiszę nad rozkładówka poświęconą korzeniom - człowiek by tego nie wymyślił! Wiecie, że w Indiach z korzeni figowca sprężynowego buduje się żywe mosty? Stawia się drewnianą konstrukcje nad rzeką, a resztę robią drzewa rosnące na brzegu - oplatają korzeniami to rusztowanie, tworząc kładkę i poręcze. W przeciwieństwie do mostów zrobionych ludzką ręką, z czasem stają się mocniejsze i same się naprawiają.
Takich zachwytów i zaskoczeń znajdziecie w tej książce wiele. Co rozkładówka to coś! Rozbudza ciekawość i chęć obejrzenia na własne oczy tych małych i dużych cudów natury (największe drzewo na świecie to sekwoja wieczniezielona Hyperion - ma ponad 115 m i rośnie w Kalifornii). Z  "Drzewami" zabierzemy się w zieloną podróż dookoła świata i przez wieki.

Wendell Berry, amerykański pisarz i obrońca środowiska naturalnego (...)  napisał, że ludzie nie otrzymali świata rodziców, ale pożyczyli go od swoich dzieci. Warto o tym pamiętać (...):  nasze dzieci potrzebują lasu, który nie tylko będzie dawał drewno, ale i zachwycał bogactwem roślin i zwierząt. Sadźmy więc drzewa i zastanówmy się dwa razy, zanim jakieś zetniemy...

Kopalnia wiedzy, podanej w prosty, przystępny sposób - to co przeczytamy, zapamiętamy. I pokochamy las. Czytajcie, oglądajcie! U nas "Drzewa" leżą na stole, migrują na kanapę,  podłogę.  Przeglądam je pijąc kawę, głośno dzielę się ciekawostkami. Niektórzy nie dowierzają, że "co , jak, naprawdę?" i muszą sami zobaczyć, przeczytać. Nie da się przejść obok nich obojętnie i nie jest to jedynie zasługą formatu ;)


DRZEWA
Piotr Socha,
tekst Wojciech Grajkowski,

wyd. Dwie Siostry, 2018
format: 27,20 x 37 cm
oprawa twarda
stron 72,
wiek 6+,
cena 64.90 zł.

Tu o PSZCZOŁACH (KLIK)














poniedziałek, 9 lipca 2018

Dzieciaki na wakacjach, czyli o Lilce i spółce Magdaleny Witkiewicz, il. Joanna Zagner-Kołat


W wakacje spotykałam się z kuzynką Anią u cioci na wsi, gdzieś pod Krakowem. Poza nami zjeżdżali tam i inni nasi kuzyni i kuzynki, a także siostrzeńcy i siostrzenice, niewiele młodsi od nas. Były takie lata, kiedy tworzyliśmy niezłą brygadę. Pojęcie nudy nie istniało, zawsze coś się wymyśliło, a jak brakowało zabawek, to się je zrobiło.
Czytając Lilkę stanęły mi przed oczami nasze rękodzieła - torebki, którymi zadawałyśmy szyku, wędrując wiejskim poboczem - Ania wyrabiała je ze zwykłych torebek foliowych i sznurka (zapinane na guziki, przypominały duże koperty. Z dumą nosiłyśmy w nich nasze skarby). Były też zeszyciki robione z kartek, związywane, spinane, zszywane - takie  mini książeczki, w których można było zanotować tyle ważnych rzeczy, pomysłów i planów. Te zeszyciki przypomniały mi się, gdy śledziłam perypetie bohaterów Magdaleny Witkiewicz. Dzieciaki prowadziło skrupulatne notatki, porządkując wydarzenia w punktach, robiąc podsumowania istotnych faktów i spisując zwroty, zasłyszane z ust dorosłych - trudne, niezrozumiałe dla nich (jest zabawnie, jak je sobie tłumaczą). My też coś tam zapisywałyśmy...


Magdalena Witkiewicz, pisarka kojarzona literaturą kobiecą, pisze też dla młodszych czytelników, czego dowodem jest seria o Lilce i jej rodzinie. To książki idealne na letnie dni - wydarzenia, opisywane przez autorkę mają miejsce w wakacje. A wszystkie książki przepełnia humor - jest wariacko, ciepło i sympatycznie. Sympatyczni dorośli, fajne, ciekawskie dzieci i ładne okoliczności przyrody.

To lekkie książki - nie roztrząsa się w nich zagadnień trudnych, nie ma problemów do przegadania - poprawią humor, rozśmieszą, uprzyjemnią wakacyjny czas, a może i staną się inspiracją dla detektywistycznych zabaw. Szybko i przyjemnie się je czyta, ale tak jak w pierwszych dwóch częściach szybko pojawiał się główny problem, coś co było osią wokół której kręciła się akcja, tak trzeci tom, w którym narratorem jest młodszy brat bohaterek - bardziej jest relacją, akcja czyli poszukiwanie skarbu, pojawia się później, bardziej w tle.

Lilka i spółka

8-letnia Lilka i jej rodzeństwo - Mateusz (lat 5) i Wiktoria (lat 12) - mają nie lada problem. Zamiast na wakacje do ukochanej ciotki Franki, mieszkającej w chacie na Kaszubach, muszą jechać do ciotki Jadźki, która jest postrachem całej rodziny, a przynajmniej jej młodszej części. Ciotka jest stara, bo ma z 50 lat, pypcia na nosie, koty i czarny zeszyt z przepisami -  nie trzeba wiele, by dzieciaki brały ją za czarownicę!
 Przerażenie szybko ustępuje działaniu - trzeba coś wymyślić, aby wakacje nie były do bani, jakoś je przetrwać i robić wszystko, by trafić jednak do ciotki Franki.... Dzieciaki mają analityczne umysły i zacięcie detektywistyczne, uważnie rozpracowują to, co słyszą i widzą i wyciągają daleko idące wnioski... Pojawia się wątek rabunkowy, jest policja... Dzieje się!
Narratorka w tej części, podobnie jak i w drugiej jest Lilka, w trzeciej patrzymy na amelkowy świat oczami młodszego brata Lilki - Matewki.

Lilka i wielka afera

Czas szybko mija, znowu wakacje! Tym razem dzieciaki już bez przeszkód mkną na Kaszuby, do Amalki, w której mieszka ukochana ciotka Franka. Jednak nie wszystko idzie po ich myśli, bo ciotka jest zakochana i obiekt jej westchnień Johny, również ma się tu pojawić. Od pierwszych chwil coś jest nie tak - dzieci złapały absztyfikanta ciotki na kłamstwie, przez co uważniej mu się przyglądają. Czujna obserwacja sprawia, że wpadają na pewien trop i dostrzegają coś, czego ani zakochana ciotka ani inni dorośli nie widzą...... Będzie szkielet w bagażniku, robale w pudełku, a Anglik okaże się...

Mateusz i zapomniany skarb

W ostatniej części narratorem jest Mateusz, czyli mały Matewka. No, nie taki mały, bo skończył już pierwszą klasę. Dzieci świetnie się bawią na Kaszubach, a przy okazji poszukują ukrytego przez rodziców skarbu i obserwują doświadczenie z ryżem, prowadzone przez dorosłych. Czy wiecie, że ryż trzymany w słoikach może różnie się zachowywać w zależności od tego, jak będziemy się do niego zwracać? Ryż na którego będziemy pohukiwać i krzyczeć szybko pokryje się pleśnią, a ten do którego będziemy czule przemawiać będzie świeży i ładny? To za sprawą wody, która nie jest obojętna na ludzkie emocje  (odkrył to Japończyk Masaru Emoto) i pomyśleć, że człowiek w 70 proc. składa się z wody!








Lilka i spółka,
Magdalena Witkiewicz,
il. Joanna Zagner-Kołat,
wyd. Od deski do deski, 2017
oprawa miękka,
stron 160,
wiek: od 6 lat.

Lilka i wielka afera,
Magdalena Witkiewicz,
il. Joanna Zagner-Kołat,
wyd. Od deski do deski, 2017
oprawa miękka,
stron 224
wiek: od 6 lat.

Mateusz i zaginiony skarb,
Magdalena Witkiewicz,
il. Joanna Zagner-Kołat,
wyd. Od deski do deski, 2018
oprawa miękka,
stron 200,
wiek: od 6 lat.
cena: 26 zł





"Lilka i spółka"


"Lilka i wielka afera"


"Mateusz i zapomniany skarb"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...