O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach ;)

piątek, 26 sierpnia 2016

Lecimy w kulki czyli Ringers & Bombers [gra dla dzieci]


Małe pudełeczko, a ile emocji! Przede wszystkim to pamiątka, którą Franek przywiózł braciom z Teneryfy.  "Mamo, to najdroższy prezent, jaki kupiłem! Ta gra kosztowała 14 i pół euro!" Nie omieszkał poinformować o tym też obdarowanych, nim jeszcze zdążyli otworzyć paczuszkę ;)

Gra od razu wpadła mi w oko, bo jest ... śliczna! 

W małym, tekturowym pudełeczku, zamykanym na gumkę, jest płócienny woreczek z kulkami (szklane, malowane we wzorki albo jednokolorowe - można trzymać je w dłoni i oglądać, oglądać!), instrukcję 6 gier na sztywnych kartonikach sczepionych nitem, kredy.  

Do grania potrzebna jest przestrzeń większa niż stół - najlepiej gra się na podłodze albo na dworze: na chodniku czy boisku. Kreda potrzebna jest do narysowania okręgu (przy jednej z gier, do innych wymagane są większe odległości - kilka kroków, kwadrat itd). 

Chłopaki wybrali wersję z okręgiem, który narysowali kredą na tarasie. Ustawia się kulki (w liczbie zależnej od liczby graczy) w środku okręgu i trzeba za pomocą innej kulki wybić, wyturlać poza okręg  jak najwięcej kulek przeciwników. Niby proste, ale wcale takie proste nie jest :) Im mniej kulek tym trudniej w nie trafić. 

Przetestowaliśmy jedną z możliwości grania, następne w kolejce są gra to kółko i krzyżyk i bombowiec (bombardowanie kulki przeciwnika).

niedziela, 21 sierpnia 2016

Bieszczady z dziećmi subiektywnie [atrakcje, ciekawe miejsca]


Przyjechaliśmy tu w ciemno - bez przeglądania map, szlaków, wyszukiwania atrakcji. Mieliśmy tylko tydzień, więc poszliśmy na żywioł. Połowę bieszczadzkich wakacji spędziliśmy objeżdżając okolicę, drugą połowę - stacjonując na miejscu i chodząc, chodząc, chodząc, ale i zwyczajnie nic nie robiąc - w domku i w najbliższej okolicy.

piątek, 19 sierpnia 2016

Skansen w Sanoku


Bardzo lubię skanseny. Ten w Sanoku jest największym w Europie. Leży w malowniczym miejscu na prawym brzegu Sanu u podnóża Gór Sanocko-Turczańskich, zajmuje 38 ha.

środa, 17 sierpnia 2016

Wiejskie ZOO w Berezce czyli atrakcje dla dzieci w Bieszczadach


Żadna tam zapora w Solinie czy pływanie rowerkiem po zalewie. Wiejskie ZOO - to była atrakcja, która przyćmiła wszystkie inne! To miejsce, które dzieciaki na długo zapamiętają! Jeszcze w samochodzie wysłuchiwaliśmy achów i ochów. No dobrze, że coś wreszcie wzbudziło emocje, a nie było  tylko "trochę fajne". A pomyśleć, że przejeżdżając obok zastanawialiśmy się: zatrzymać się czy nie? Bo z zewnątrz to tak sobie wyglądało - kilka kur może koza będzie i niewiele więcej, no i te koniki. Zatrzymaliśmy się, na chwilę. Okazało się, że na chwilę się nie da - najlepiej mieć w rezerwie kilka godzin.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Z dziećmi w Sandomierzu

Brama Opatowska (XIV-XVI w)

Odwiedzić Sandomierz, jeśli leży na trasie podróży - obowiązek! Dlatego cały dzień przeznaczyliśmy na włóczenie się po rynku i okolicach. Sandomierz jest piękny! Historyczna zabudowa dla wielbicieli starej architektury to jest coś! Nie biegaliśmy od zabytku do zabytku, z przewodnikiem w ręku. Włóczyliśmy się, gdzie nas nogi poniosły.

piątek, 12 sierpnia 2016

środa, 10 sierpnia 2016

Ile zapamiętasz w dziesięć sekund? [BrainBox Natura]


Na jaką odległość może skoczyć kangur rudy? W jakim państwie położona jest najdłuższa jaskinia świata? Które zwierzę chowa pazury podczas chodzenia? Jakie jaskry są trujące dla zwierząt: świeże czy suszone? Jaki jest najczęstszy zapach kwiatowy? Czy wrony i sroki są ptakami śpiewającymi?

To gra, którą zapakujemy do torby i zabierzemy na wakacyjny wypoczynek. Szukając nowej gry "na wyjazd" rozglądałam się za taką, która spełni trzy warunki: będzie ciekawa dla wszystkich członków rodziny, zasady nie mogą być zbyt skomplikowane (zniechęca mnie siedzenie z nosem w instrukcji przez trzy kolejne rozgrywki) i ma być niewielka, żeby nie zabierała zbyt dużo miejsca w naszym i tak załadowanym po dach samochodzie.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Piotr Nowacki czyli w świecie Yerpa, Moe, Tima i Mikiego [komiksy nie tylko dla dzieci]


Czy komiks bez słów może być jasny i czytelny? Czy może wciągnąć czytelnika w swoją opowieść? Po uważnym kontakcie z lekturą Moe i Yerp odpowiem - tak, zdecydowanie!
Czy to dzięki prostemu układowi i przejrzystości ilustracji, braku chaosu - który mnie akurat męczy i zniechęca do komiksów (jakoś mało ich na Makach, żeby nie powiedzieć brak), czy kresce Piotra Nowackiego, który uważnie i precyzyjnie stawia akcenty na każdej ilustracji, i prowadzi postaci i wydarzenia w taki sposób, że słowa nie są potrzebne, by wyczuć intencje i stany bohaterów - przez te komiksy wędruje się z przyjemnością.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Chłopak z lasu, Mårten Melin


Las to tajemnica. Zamieszkany przez dzikie zwierzęta, ptaki, a w podaniach i legendach także przez dziwne stwory, czarodziejskie postaci, trole czy duchy. Las to miejsce, w którym można się schronić, ale i zgubić. Tajemnicze odgłosy i cienie. Mroczny, niezbadany. Las - archetypiczny symbol nieświadomości, nieznana strefa naszego wnętrza.

Lubię wędrować po lesie. Leśne drogi niby podobne, ale każda inna. Zawsze ciekawi, co czai się na końcu, co będzie za zakrętem, jakie widoki, jaka polana? Idziemy. Jeszcze do tego dużego drzewa, jeszcze tylko do kolejnego rozwidlenia... Jeszcze, bo tam na pewno będzie piękniej ...i dalej też. W lesie można przepaść. Stracić rachubę czasu. Co to w ogóle jest czas? W lesie wszystko zastyga i czeka. Las jest dostojny. Światło opada i rozprasza się między drzewami. Idziemy dalej.


Ona ma trzynaście lat. I dosyć trudną sytuację rodzinną - rodzice są po rozwodzie, matka ma nowego partnera i ciągle pracuje. Ojciec jest politykiem, to z nim mieszka, bo było jej go żal - został porzucony, został sam. Wakacje spędzają na wsi - ojciec co rano dojeżdża stąd do pracy.

Mona ma dużo czasu. Mona się nudzi. Często więc chodzi pływać nad jezioro. To tu, na pomoście pierwszy raz spotyka Mikaela - obcego i tajemniczego. Od teraz całą uwagę skupia na nim. Czas przyspiesza, a jej myśli koncentrują się na dziwnym, małomównym chłopaku. Chłopaku z lasu. Chłopaku, który boi się wody. Chłopaku, który pojawia się i znika, kiedy chce. Coś przyciąga ją do niego, stopniowo zainteresowanie przeradza się w fascynację. Mikael ciekawi, ale i drażni. Inność kusi.

Obserwujemy jak w dziewczynce budzi się dziewczyna. Odzywa się cielesność, dużo tu jej. Fascynacja chłopakiem, pierwsze poważne zauroczenie, pierwsza miłość.

Przy chłopaku z lasu Mona zapomina o domu, rodzicach, rozwodzie i koleżankach, które zostały w mieście. Nie powinna go wybierać? Wie, że ta znajomość zaprowadzi ją tam, skąd nie ma powrotu. Czy zakończenie jest dobre czy złe? Czy wybór Mony jest wynikiem słabych więzi między najbliższymi jej osobami czy naturalną koleją rzeczy, a raczej miłości? Bo miłość już taka jest - kiedy się pojawia - zagarnia wszystko i nie bierze jeńców Trudno jednoznacznie ocenić.

Książka zaskakuje. Ma zapach mchu i jeziora. I kolor oczu Mikaela.


Prosty, oszczędny język. Krótkie rozdziały. Dobrze się czyta, i choć to książka dla młodszych nastolatek - matki też powinny ją przeczytać. żeby przypomnieć sobie jak to jest, kiedy ma się trzynaście lat. A ja się znowu cieszę, że kolejne wydawnictwo "od książek dla dzieci" idzie ze swoimi rosnącymi czytelnikami dalej - czekam na kolejne książki dla młodzieży!



Chłopak z lasu,

Mårten Melin,
wyd. Zakamarki,
2016

niedziela, 31 lipca 2016

Magiczne Ogrody czyli jak ciekawie spędzić czas z dziećmi [weekend w Polsce]


Właściwie to nie wiem, gdzie byliśmy. W magicznej krainie czy w wielkim, tajemniczym ogrodzie, pełnym cudownych roślin i drzew, a może na ogromnym placu zabaw, z którego nie chciało się wyjść, a może na polu bitwy, gdzie stwory i władcy toczyli kolejną bitwę, gdzie ogień, dym, konie? 

Na pewno w miejscu, stworzonym z myślą o dzieciach i dorosłych - dostosowanym do potrzeb i jednych i drugich. Wspaniałym miejscu, w którym spędziliśmy wiele godzin, a i tak nie byliśmy wszędzie. Wróciliśmy pełni wrażeń!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...