O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

niedziela, 20 sierpnia 2017

Cortex. Wyzwania, czyli o treningu dla mózgu...


W Cortex gramy od czasu Warszawskich Targów Książki, bo tu - zachęceni przez jednego z pracowników stoiska Rebel - kupiliśmy grę. I to był strzał w dziesiątkę. Bo gra nie poszła w odstawkę po kilku partyjkach, jak to często bywa, nie pokrywa się kurzem gdzieś na półce. Ciągle jest na wierzchu, ciągle jako pierwsza ląduje w torbie, którą pakujemy przed wyjazdami.
Tym razem też wyrusza z nami - obok Double i Dixit - to pewniak (wszystkie trzy bardzo polecamy!).

Cortex: poćwicz swój mózg


Grając w Cortex trzeba wykazać się refleksem, spostrzegawczością, szybkim kojarzeniem, myśleniem przestrzennym. Rywalizuje się -  kto pierwszy, kto szybciej. Gracze odpowiadają na wyzwania w ośmiu rodzajach zadań. Za prawidłowe odpowiedzi dostają części... mózgu -  układanki. Zwycięża pierwsza osoba, która zdobędzie wszystkie 4 części i ukończy swój obrazek mózgu.

Gra się szybko, od razu widać, kto jest w czym dobry, a z jakim typem zadań ma pod górkę - dopasowywanie elementu kostki czy brakującego puzzla jest dla mnie prawdziwym wyzwaniem, nim go sobie w głowie ten element przetworzę, odwrócę i dopasuję - Franek już zna odpowiedź. Za to wygrywam w wyzwaniach koordynacyjnych, rzut okiem i wiem, którą ręką jaką część głowy trzeba dotknąć - chłopaki bardzo się starają, ale sukces jest mój!

Karty są ładne, ale najpiękniejsze i najbardziej zaskakujące są te do wyzwań sprawdzających zmysł dotyku. Aksamitne, z gumowymi elementami, tłoczeniami. Bułeczka posypana sezamem, sznur, gumowa piłka do kosza, mech, który jest mięciutki i szorstki zarazem, truskawka.... Dotykanie jest przyjemne, trafienie na te karty wszystkich nas cieszy. I co tu dużo mówić, odgadnięcie dotykiem obrazka ciągle sprawia trudność, choć tych kart jest tylko 10!



Gra pobudza do pracy i gimnastykuje mózg, ćwicząc różne jego funkcje. Rzucamy okiem na wyłożoną kartę i jeśli znamy odpowiedź, zakrywamy ją ręką i odpowiadamy. Jeśli odpowiedź jest poprawna - dostajemy część układanki mózgu. 

Zadania dzielą się na osiem grup, dotyczących:
1. zadań pamięciowych (wymieniamy 5 rzeczy, które na niej zauważyliśmy,
2. kolorów - który kolor (słowo, po angielsku) napisany jest prawidłowo swoim kolorem,
3. labiryntów - szukamy wyjścia z labiryntu,
4. koordynacji - odpowiednim palcem odpowiedniej ręki dotykamy wskazanej części ciała,
5. par - który z wielu przedstawionych na niej obrazków powtarza się,
6. częstotliwości - szukamy elementu, który występuje na karcie najczęściej,
7. rozumowania - który kształt pasuje do pustego miejsca,
8. są też wyzwania - gracz musi zamknąć oczy i polegając wyłącznie na zmyśle dotyku rozpoznać fakturę jednej ze specjalnych kart imitujących powierzchnię piłki do kosza, mchu, skóry lub innych materiałów.

W pudełku znajdziesz:
90 kart:
- 74 karty testów,
- 6 kart wyzwań,
- 10 faktur z wytłoczeniami
- 24 części układanki z obrazkiem mózgu.


CORTEX. Wyzwania

Projektant: Johan Benvenuto,Nicolas Bourgoin
Il. Sébastien Lopez
Wydawca: REBEL.pl
Liczba graczy: 2 - 6 osób
Wiek: 8 +
Czas gry: ok. 15 minut
Waga: ok. 0.34 kg


środa, 16 sierpnia 2017

Nad rzeką Świder...


Zamiast na wojskową paradę, wybraliśmy się nad Świder. I to był świetny pomysł, choć na ucieczkę z miasta zdecydowało się sporo ludzi. Rzeka jest długa - spacer wzdłuż jej brzegu opłacił się, bo znaleźliśmy swoje miejsce, ustronne, z dala od tłumu. A właściwie miejsca dwa, po jednej i drugiej stronie rzeki  - nim podjęliśmy decyzję trochę pokręciliśmy się z torbami, przez rzekę, rozkładając koce raz tu raz tam.

Rzeka jest piękna - aż żal, że nie wybraliśmy się tu wcześniej! Urokliwe plaże i zakola, piaszczyste albo trawiaste łachy, kręty zielony brzeg. I ta woda - bystra, rwąca, czysta, bez mułu i wodorostów. Idealna do brodzenia, biegania, tym bardziej, że w najgłębszym miejscu - z tych badanych przez nas - miała niewiele więcej niż pół metra głębokości.
Chłopaki mogli się wyszaleć, wypluskać, wybiegać. Poszukać ryb (pływały takie maluchy), pokarmić kaczki. My mogliśmy pomoczyć nogi i pobrodzić z nurtem rzeki i pod prąd. A kiedy prowiant z kosza piknikowego został skonsumowany, ruszyliśmy na rekonesans. Dotarliśmy do głównej plaży. Chłopaki wypatrzyli największą dziecięcą atrakcję - linę przywieszoną do konara drzewa rozpościerającego się nad samą wodą. Na tej linie dzieciaki bujały się - jak Tarzan na lianach - by po kilku sekundach z wysokości wpadać do wody. Zawsze przy "zabawce" oczekiwało kilkoro dzieci - wszystkie grzecznie stały pilnując kolejki, a  o niecierpliwości świadczyło jedynie nerwowe przebieranie nogami.
Kolejnym miejscem, gdzie młode towarzystwo dawało upust energii była kładki zbitej z jakiś desek czy starych drzwi - totalna prowizorka, ale jak nie ma gotowych atrakcji to dzieci sobie je znajdą albo same wymyślą i zrobią.

Bardzo udany to był dzień, fajny spędzony czas w pięknych okolicznościach przyrody, kto nie był polecam (można przyjechać samochodem, można SKM-ką). Ale, żeby nie było tak miło i przyjemnie, muszę napisać też o drugiej stornie medalu.

Piknikowanie rozpoczęliśmy od ... sprzątania. Opakowania po chipsach, butelki, pety, papiery i papierki... Nie rozumiem, jak można przyjść do lasu czy nad rzekę, naśmiecić, wwalić swoje brudy w krzaki i spokojnie wrócić do domu. Nie ogarniam - że zacytuje chłopaków. Brak koszy na śmieci nie jest usprawiedliwieniem (choć swoją drogą w takich miejscach ich brak zdumiewa). Osobną sprawą jest toaleta. Plaże jak okiem sięgnąć, ludzi jak mrówek, a toalet brak. Sorry, przy barze wypatrzyłam toi toi, jednak ludzie po otwarciu drzwi uświadamiali sobie, że jednak w aż tak wielkiej potrzebie to nie są, żeby z niej korzystać... Z tego co wiem, od lat przyjeżdża się nad Świder, bywają tu okoliczni mieszkańcy i warszawiacy i żeby toalet nie było i koszy na śmieci???

Otwocka plaża miejska nad Świdrem, ul. Turystyczna (24 km na południowy wschód od centrum Warszawy).











wtorek, 15 sierpnia 2017

Moje wakacje z Rudym [kino familijne]


Kiedy jednym z głównych bohaterów jest pies, nie ma zmiłuj - wiadomo, że będzie wzruszająco. A jeśli wiemy, że ten pies naprawdę żył i został legendą w swoim kraju - wiadomo, że historia musi być niezwykła. Górne C, że tak muzycznie to określę (swoją drogą muzyka w tym filmie wpada w ucho, dość rockowa jest). Bez chusteczek się nie obędzie - nie, nie dla dzieci, dla dorosłych.
Kiedy do tego psa i jego niezwykłej historii przyjaźni z pewnym chłopcem dodamy plenery australijskie i niezłych aktorów - film musi być ciekawy, a przynajmniej powinien. Moi chłopcy jednogłośnie stwierdzili, że jest. I chyba nie miał na to wpływu fakt, że to psiarze i kociarze.

Historię Rudego poznajemy wraz z synem głównego bohatera. Jego ojciec - emocjonalnie nieobecny w domu pracoholik - pod wpływem obejrzanego filmu cofa się do czasów swojego dzieciństwa, do pobytu na farmie dziadka w regionie Pilbara w Zachodniej Australii. Surowy dziadek, surowe, proste życie i samotność chłopca rzuconego w obce miejsce, między dorosłych. Jednak wakacje spędzane na farmie, które zapowiadały się nudno i ponuro okazały się czasem wspaniałym: pełnym przygód i psikusów, a wszystko to za sprawą pewnego czworonoga, którego chłopiec znalazł i od tej pory już się z nim nie rozstawał. Relacje między dzieckiem a psem były tak silne, że nawet dziadek odstąpił od zasady nie wpuszczania psa do domu...
Wszystko, co dobre, jednak się kończy i nadchodzi czas powrotu...
Pełen humoru, ale i smutku film. Bolesne rozstanie sprawiło, że chłopiec odciął się od wspomnień, te jednak wrócą...

Na otarcie łez zdradzę, że możemy dowiedzieć się, co dalej działo się z Rudym... sięgnijcie po film z 2011 roku "Przygody Rudego" - to kontynuacja losów niezwykłego psa.

„Moje wakacje z Rudym” mają na koncie nominacje do Nagród Australijskiego Stowarzyszenia Krytyków. Znalazły również uznanie dziecięcego jury Generation Kplus na festiwalu Berlinale 2017.


Moje wakacje z Rudym
Gatunek: familijny
Produkcja: Australia, 2016
Scenariusz: Daniel Taplitz
Reżyseria: Kriv Stenders
Obsada: Jason Isaacs, Levi Miller, Hanna Mangan Lawrence, Bryan Brown.
Premiera w Polsce: 11 sierpnia.

Fot. mat. pras.




wtorek, 8 sierpnia 2017

O.G.R.Ó.D, Ewa Kołaczyńska, il. Adam Wójcicki

Co to jest ogród? Najprościej miejsce, w którym uprawia się rośliny, jak wskazuje nazwa powinno być ogrodzone, jednak obecnie ogrody nie muszą już spełniać tego warunku.

Pierwszy ogród, który przychodzi mi na myśl na hasło "ogród" jest działka moich rodziców (pisałam o niej TU). Od kilku lat ogrodem, w którym przebywam najczęściej jest … mój balkon. To tu poczułam zew ogrodnika. Sadzę, podlewam, doglądam, odpoczywam. To tu czuję radość i euforię z każdego kolejnego listka i pączka i smutek, jeśli roślinka nie zaaklimatyzowała się i obumarła, to tu siedząc co roku z kubkiem kawy w rękach obmyślam plany na przyszły balkonowy rok, dobieram w głowie sadzonki i nasiona, obiecując sobie, że wtedy to tu będzie się działo! Życie niestety weryfikuje te plany, jednak i tak z roku na rok jest piękniej, gęściej, bardziej zielono. W tym roku przybył chmiel z działki teściowej i pnący bluszcz, który miał zastąpić słabo rosnące wino, które chyba czytając w moim myślach, co zamierzam, wzięło się w garść i to jak – tak dorodne i piękne, nie było nigdy (a rośnie u nas od wielu już lat). Ale nie o moim balkonie miało być tylko o kolejnej książce wydawnictwa Dwie Siostry, książce z S.E.R.I.I  albumowej poświęconej sztuce użytkowej (pierwszą był D.O.M.E.K, potem M.O.D.A, D.E.S.I.G.N, S.Z.T.U.K.A).


O.G.R.Ó.D. Olśniewające Grządki i Rabatki Ówczesne i Dzisiejsze



To książka, którą naprawdę warto mieć. Kiedy już stanie na półce, sięgać po nią będą nie tylko dzieci, ale i dorośli. Bez względu na wiek, zawody i zainteresowania. Bo jest interesująca, czasem zadziwiająca, zawsze zachwycająca, ze względu na temat – nietypowe ogrody. Małe i wielkie dzieła sztuki.

Konkretnie 42 ogrody wybrane spośród najwspanialszych ogrodów na całym świecie. Ogrody rosnące w różnych miejscach i na różnym terenie - w górę i w bok, na dachu, ścianie, pośród betonu, wulkanów i między schodami, w butelce i w powietrzu, ogrody pomniki, ogrody muzea, ogrody skwery ... długo można wymieniać. Aż 42 razy. To cuda architektury i dzieła wielkich ogrodników. Miejsca, które przyciągają, kuszą odpoczynkiem i wejściem do tajemniczego świata przyrody. Miejsca, które upiększają, wznoszą nas wyżej, bo to żywe dzieła sztuki i uczą praw natury. Można w nich medytować i tańczyć, odczuwać niepokój (trujące ogrody) i ekscytację, odpoczywać, spotykać się ze znajomymi, chodzić z dziećmi, bo wiele ogrodów ma place zabaw i miejsca, w których najmłodsi mogą hasać bez obaw, że coś zniszczą czy zadepczą.


Każda strona zatrzymuje ilustracjami (nie ma tu zdjęć, wszystkie ogrody są narysowane) i skondensowanym tekstem, który jest pigułą informacji, tym, co trzeba wiedzieć o danym miejscu, jednocześnie zachęcającym do poszerzania wiedzy już na własną rękę. Do poszerzania wiedzy i chęci zobaczenia na własne oczy. W książce znajdziemy też  mapy z lokalizacjami ogrodów. daty oraz informacje o twórcach.

Dzieci dowiedzą się z niej nie tylko tego, że marzenia, wyobraźnia i zapał są kluczem do sukcesu – bo te niewątpliwie cechowały twórców tych miejsc, często pionierów w tym, co tworzyli (obecnie znaleźli już swoich naśladowców i kontynuatorów ogrodowej misji), ale i dowiedzą się kim jest architekt krajobrazu, ten który wymyśla i projektuje miejsca. - poznają zawód, w którym warto się kształcić, aby takim twórcą zostać.

To niesamowita podróż przez wieki od Wiszących Ogrodów Babilonu z VI w. p.n.e. do Bosco Verticale z roku 2014. Warto wybrać się na ten spacer - wrócicie z niego pełni wrażeń.


O.G.R.Ó.D, Olśniewające Grządki i Rabatki Ówczesne i Dzisiejsze
Ewa Kołaczyńska
il. Adam Wójcicki
Wyd. Dwie Siostry, 2016,
seria: S.E.R.I.A
20 x 20 cm
oprawa twarda
stron 168 str.
cena: 42
wiek: + 5








czwartek, 3 sierpnia 2017

Duszan, Antonina Todorović, il. Dorota Wojciechowska


"Duszana" przeczytałam jednym tchem i wiem, że to będzie jedna z książek, które zabierzemy na wakacyjny wyjazd, tym bardziej, że rejon, w który się wybieramy kojarzy się z magią i naturą. W naszym domu będzie stał kaflowy piec, a z okien rozciągał widok na jezioro...


"Duszan" odwołuje się do wspomnień wielu z nas. Wakacje z dala od rodzinnego domu, jakże inne od codziennego życia, na które składają się szkoła, znajomi, obowiązki, zapracowani rodzice..

Dwaj bracia przyjeżdżają do babci, która mieszka w leśniczówce, w miejscu oddalonym od cywilizacji i tego, co dla chłopców znajome. Tu nie trzeba być schludnym i wyprasowanym, tu nie rządzi przewidywalność i pośpiech, tu ważna jest natura i mądrość, a od wiedzy szkolnej bardziej liczy się empatia i wyobraźnia. Babcia daje im wolność i swobodę, słucha i obserwuje - niczego nie nakazuje, a jedynie podpowiada. Chłopcy przechodzą tu swoistą inicjację - łączą się ze swoją duchowością, wyobraźnią, poznają swoją moc i siłę, zdobywają cenny bagaż, z którego będą mogli czerpać przez całe życie. Dojrzewają, odkrywają to, co dla nich naprawdę ważne.

Trzeba słuchać uważnie. Jedno zdanie, powiedziane przez babcię, zdradza to, co czeka i bohaterów (i po części nas, czytelników, bo przecież będziemy im towarzyszyć w każdej sekundzie książki). Przez co będą musieli przejść, z czym się zmierzyć.

Chłopcy biegają po lesie, budują szałas, poznają dzikie zwierzęta - a jednak nic nie jest tu zwyczajne.  Każde słowo ma swoją wagę, każdy gest znaczenie, nie mówiąc o snach, które wypływają z głębi podświadomości.

Autorka buduje napięcie i sprawnie żongluje gatunkami, mamy tu i elementy fantasy i baśń i powieści młodzieżowej. Magiczna to książka, w której zwierzęta mówią, a sny mieszają się z jawą. Są tu zarysowane kontrasty: miasto - wieś, rodzice chłopców-babcia, cywilizacja kontra natura, realność kontra magia... Jednak na koniec okazuje się, że wszystko można pogodzić, a światy pozornie nieprzystające do siebie - jednak do siebie pasują.
Całości dopełniają ilustracje Doroty Wojciechowskiej - baśniowe i jednocześnie niepokojące, nasycone snami i nierealnością.

Ujęła mnie ta książka, zamknęłam ją z westchnieniem, bo sama chciałabym cofnąć się do dzieciństwa, do wakacji spędzanych na wsi - tam też było intensywnie i czasem niezwykle... Z niecierpliwością czekam na chwilę, kiedy w świecie Duszana i jego brata Janka zanurzą się moi chłopcy - jestem przekonana, że też im się tam spodoba.

Książka nagrodzona w konkursie Wielokropek 2016.

Duszan. Przygody prawie prawdziwe,
Antonina Todorović,
il. Dorota Wojciechowska
Wydawnictwo Tadam, 2017
Ilość stron: 64
Wymiary 1.5 cm x 21.7 cm x 17,5 cm
cena: 36 zł,
wiek: 7+





sobota, 29 lipca 2017

Las w słoiku [jak zrobić]


Kocham las, więc idea, żeby kawalątek tego miejsca mieć w domu bardzo do mnie przemawia. Postawić sobie słój przy komputerze i co jakiś czas zerkać, dając odpocząć oczom.
Oglądałam, podziwiałam, wreszcie spróbowałam.

Co z niego wyrośnie i czy w ogóle -  nie wiem. Ale jest. Już zamknięty.

Potrzebny jest duży słój, ziemia, kamyczki bądź żwir (do drenażu), węgiel aktywny (do kupienia w aptece), leśne rośliny (mech można kupić w kwiaciarniach), jakieś bluszcze, paprocie (rośliny, które lubią wilgoć). 
Na dnie układamy kamyczki, posypujemy ziemią, na to warstwę węgla i resztę ziemi (właściwa warstwa, ok. 5 cm). W ziemię wkopujemy rośliny, układamy mech, coś do dekoracji (szyszka, kamienie). Podlewamy wodą (kroplomierzem, każdą roślinkę i mech), odstawiamy. Po kilku godzinach zamykamy - jeśli woda się skrapla na ściankach słoika to go otwieramy, by po godzinie, dwóch zamknąć. Jeśli się nie skrapla - trzeba trochę jeszcze podlać. Jak się sytuacja ustabilizuje - zamykamy na wieki ;)







środa, 26 lipca 2017

Wojna w książkach dla dzieci [PRZEGLĄD]


Wojna - temat trudny. Czytać czy nie czytać - wiem, że wielu rodziców ma taki dylemat, chcą oszczędzić dzieciom trudnych emocji. Ja zawsze stawiałam na szczerość i prawdę, także historyczną. Jeśli tak było, to się wydarzyło - trzeba o tym mówić, nie można przemilczeć.Trzeba nieść pamięć i przekazywać dalej. Jak powiedział Podróżnik:
Przyszłość wynika z przeszłości. Jeśli pamięta się o tym, co było - zarówno o dobrych, jak i o złych rzeczach, które się wydarzyły - można kształtować przyszłość tak, aby była lepsza od przyszłości
(Arka Czasu, Marcin Szczygielski, Instytut Wydawniczy Latarnik, 2015, str. 208)

Na Makach przegląd książek o wojnie i wojnach i ich konsekwencjach. Książek, które czytaliśmy i gorąco polecamy. Dla dzieci i młodzieży.

il. otwierająca tekst: Piotr Fąfrowicz z książki Bajka o Wojnie.


Mali bohaterowie


Zofia Lorentz zaczyna opowieść od ... narady bajek. Bajki są zdumione, bo nikt ich nie potrzebuje. Bajki stały się bezrobotne. Co nie dziwi, bo w czasach wojny nie straszne są Baby Jagi, smoki i wilki, straszny jest wróg, Niemiec, okupant -  kocioł, łapanka, sabotaż, straszny jest strach, głód i śmierć. Bajki nikomu nie są potrzebne, dlatego postanawiają - zamiast usunąć się w cień - włączyć się w walkę. I tak Czerwony Kapturek nosił w koszyczku granaty, Brzydkie Kaczątko swoim odważnym zachowaniem ratuje komuś życie, podobnie jak Głupi Jaś, a Dziewczynka z Zapałkami wykradała się z getta na aryjską stronę, żeby zarobić trochę pieniędzy na jedzenie... Tomcio Paluch musiał szybko dorosnąć, aby walczyć z okupantem i pomścić śmierć ojca, a Żółty Pies Dingo był czujką - stawał na straży w bramach domów, gdzie odbywały się narady, pomagał też znaleźć schronienie ocalałym dzieciom; Kot w Butach roznosił po domach tajne gazetki; Wyrwidąb i Waligóra brali udział w zamachach na okrutnych gestapowców...

Odwaga małych bohaterów, ich dzielność poraża. Dzieci, te dzieci Polski Walczącej często płaciły najwyższą cenę za swoje zachowanie, ale ich postawa była niezwykła. To byli Mali Bohaterowie.
Więcej TU.

Mali bohaterowie,
Zofia Lorentz
il. Roman Prokulewicz,
Wydawnictwo Łódzkie, 1971
liczba stron 113,
wiek od 10 lat.


Fajna ferajna


"Fajna ferajna" to krótkie opowiadania poświęcone ośmiorgu dzieciom, które uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim. Dzieciom prawdziwym, nie wyobrażonym. Historie wyszperane w archiwach Muzeum Powstania Warszawskiego.
Autorka spisała opowieści swoich bohaterów z myślą o najmłodszych czytelnikach - nie epatuje więc skrajnymi emocjami, strachem, przerażeniem, śmiercią. W wyważony sposób relacjonuje ustami dzieci, gdzie były, co robiły, co widziały, jak włączały się w akcję i pomagały.
Mirek Jajko miał 5 lat jak wybuchła wojna i 10 kiedy uciekł z domu, dołączając się na ochotnika do walczących (został łącznikiem). Jureczek przeżył i wojnę (jak się zaczęła, miał 9 lat) i Powstanie Warszawskie  i obóz. Miki Bandyta - żydowski chłopiec przyłączył się do powstańców, Basia, Halusia, Kazimierz, Hipek...
Opowieść każdego z bohaterów wzrusza i warta jest ocalenia. To dobrze, że ktoś ich wysłuchał. To dobrze, że my możemy też je poznać. Więcej TU

Fajna ferajna,
Monika Kowaleczko-Szumowska,
il. Elżbieta Chojna
Wydawnictwo Bis, 2015.
format: 16,4 x 23,5 cm
stron 128
oprawa: twarda
cena 15 zł
wiek: od 8 lat


Galop'44

Dzisiaj i wczoraj. Wojtek i Mikołaj, współcześni nastolatkowie ze zwyczajnymi współczesnymi problemami. Bracia, których wiele dzieli, starszy odgania się od młodszego, młodszy zabiega o jego uwagę dostępnymi sobie sposobami, które tylko oddalają go od celu.... Nagle trafiają do 1944 roku, w sam środek powstania...
Jak się zachowają? Czy włączą się do walki, wykażą się odwagą? Czy mając taką możliwość, uciekną do bezpiecznego domu, bezpiecznego czasu?
Czy ich stosunek do siebie ulegnie zmianie, czy poczują więzy braterskie? Czy narodzi się między nimi... przyjaźń?

Galop 44,
Monika Kowaleczko-Szumowska,
Wydawnictwo Egmont,
oprawa miękka,
liczba stron 356
2014.
wiek: od 12 lat
cena 22,70

Arka Czasu




Lektura dla młodzieży - choć metrykalnie już się do niej nie zaliczam, to muszę to napisać: dawno książka młodzieżowa tak mnie nie wciągnęła.
Świetna historia, wiernie oddane topografia getta i klimat wojennej Warszawy plus wątki fantastyczne. Lektura obowiązkowa dla starszych dzieci - jeśli ta książka nie zachęci ich do czytania to już sama nie wiem co....
8-letni Rafał mieszka z dziadkiem - skrzypkiem - w gettcie. Jego rodzice są w Afryce, przez wojenną zawieruchę stracili kontakt. Rafał czyta książki (w bibliotece trafia na "Wehikuł czasu" Herberta G. Wellsa) i wspiera dziadka w codziennych domowych obowiązkach. Przed likwidacją getta dziadek opłaca ucieczkę Rafała - chłopiec przeprowadzany jest na polską stronę... Traci kontakt ze swoją tymczasową opiekunką, nie dochodząc do miejsca, gdzie miał otrzymać pomoc. Musi radzić sobie sam. Kryje się na terenie zoo, gdzie poznaje dwójkę dzieci, które też zajmują się same sobą. Między nimi rodzi się przyjaźń i chęć ucieczki. Czy wybudowana arka im w tym pomoże?

Arka Czasu, czyli wielka ucieczka Rafała od kiedyś przez wtedy do teraz i wstecz
Marcin Szczygielski
wyd. Instytut Wydawniczy Latarnik, 2015,
wyd, 2 poprawione
Format: 140 x 200 mm
Oprawa: twarda
Liczba stron: 288
wiek: od 8 lat
cena: 34.90 zł.


Bezsenność Jutki



To opowieść o życiu dzieci w drugim co do wielkości getcie na okupowanych przez III Rzeszę ziemiach polskich.
Jutka, spolonizowana Żydówka, mieszkająca z ciotką i dziadkiem w Litzmannstadt Ghetto, próbuje być dzielna. Mimo braku rodziców i grozy otaczającej ją rzeczywistości stara się patrzeć na świat optymistycznie. Żyje z dnia na dzień, a wytchnienie znajduje w zabawach z innymi dziećmi i udomowionym gawronem, w opowieściach dziadka oraz w przyjaźni z polską dziewczynką mieszkającą po drugiej stronie muru (not. wyd).


Bezsenność Jutki,

Dorota Combrzyńska-Nogala,
Il. Joanna Rusinek,
seria: Wojny dorosłych - historia dzieci
wyd. Literatura, wyd. II, 2014
Oprawa twarda
Ilość stron: 84
Wiek: 7+


Jest taka historia


Autorka wybrała przystępną i zrozumiała dla dzieci formę opowieści - prababcia Jasia, w czasie choroby chłopca kolejny raz opowiada mu o swoim dzieciństwie spędzonym w domu dziecka. Cofa się do czasów, kiedy była małą Franią z czarnymi warkoczykami. Wspomina. Jej oczami widzimy, jak wyglądało życie przed wojną i w czasie jej trwania. Poznajemy zasady panujące w sierocińcu prowadzonym przez Korczaka. I poznajemy Panadoktora, którego dzieci szanowały i kochały. Jednak gdzieś tam, między wierszami wisi smutek. Im bliżej końca książki, tym trudniej. Opis pochodu dzieci, ubranych w swoje najlepsze ubrania, prowadzonego przez Panadoktora niosącego płaczącego chłopca na rękach -którzy idą, wiedząc, że na końcu tej drogi czeka ich śmierć jest przejmujący, choć autorka nie używa wielkich słów.

Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku, 
Beata Ostrowicka
Il. Jola Richter-Magnuszewska
Oprawa twarda
Ilość stron: 64
Cena: 21,90 zł
Wiek: 7+

Kotka Brygidy


Opowieść o wojnie, widzianej oczyma sześcioletniej dziewczynki. Helena mieszka na warszawskiej Pradze. Jej rodzice są właścicielami browaru. Dziecko otoczone jest sąsiadami, pracownikami, ze wszystkimi łączą ją i jej rodziców ciepłe, bliskie relacje. Ma swoich kolegów i koleżanki, a także przyjaciółkę Anię. Sielankowe dzieciństwo zostaje przerwane wybuchem wojny.
Nagle wujek, ciocia czy sąsiedzi muszą - na rozporządzenie Niemców - opuścić swoje mieszkania, by zamieszkać w getcie. Helenka obserwuje marsz setek ludzi, zmierzających w kierunku mostu i przez most, dalej, do nowego miejsca zamieszkania... . "To może i my też jesteśmy Żydami?” - pyta ojca, na co ten mądrze odpowiada :"Teraz każdy przyzwoity człowiek jest Żydem”.
Więcej TU

Kotka Brygidy,
Joanna Rudniańska,
Wydawnictwo Pierwsze, 2007
Stron: 160.
od 10 lat.


Asiunia



Nie można odwrócić się od oczu Asiuni - oczu, które zatrzymują, i udawać, że nie widzi się smutku bijącego z postaci skulonej dziewczynki. Małego, pięcioletniego dziecka.
Bardzo lubię książki Joanny Papuzińskiej, a po tę sięgnęłam z ciekawością jeszcze większą, bo autorka opisuje swoją historię - wspomnienia dziecka, które urodziło się u progu wojny.

Polecam całą serię WOJNY DOROSŁYCH - HISTORIE DZIECI (wyd. Literatura, TU). Literatura faktu, wydana częściowo w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego. Trudne historie dzieci z czasów wojny napisane w przystępnej formie zbeletryzowanej opowieści (za wyd).

Asiunia,

Joanna Papuzińska
il. Maciej Szymanowicz,
wyd. Literatura,
Oprawa twarda
Ilość stron: 48
Kategoria wiekowa: 7+
Cena: 22,90 zł

Ostatnie przedstawienie panny Esterki


Historia ostatnich miesięcy działalności Domu Sierot doktora Korczaka (od maja 1942 roku do tragicznego 6 sierpnia). Dzieci wraz z opiekunami zmuszone do opuszczenia Domu przy Krochmalnej przeprowadziły się (półtora roku wcześniej) na teren getta warszawskiego. Doktor za wszelką cenę pragnie, aby zmiana ta była jak najmniej odczuwalna dla wychowanków. Ale choć robi, co tylko może - jest coraz gorzej. Głodno, smutno, i coraz mniej radości i nadziei. Jak zapewnić dzieciom to, co im się należy? Jak ocalić ich dzieciństwo, w czasach strachu, biedy i śmierci? 
Z panną Esterką wpadają na pomysł, aby mimo niesprzyjających okoliczności uwagę dzieci skierować na coś radosnego - postanawiają wystawić sztukę indyjskiego poety Rabindranatha  Tagorego. Więcej TU


Ostatnie przedstawienie Esterki,
Adam Jaromir,
il. Gabriela Cichowska,
Media Rodzina,
2014.

Arka czasu

GDZIEŚ DALEJ



Bajka o Wojnie


Książka bardzo delikatnie opowiada o największym i najtragiczniejszym konflikcie na świecie: II wojnie światowej i ataku na Hiroszimę. Ta książka przemawia do mnie najsilniej przez ilustracje. To one przyciągają wzrok, zmuszają do zatrzymania się i pomyślenia. Piękne i przerażające, subtelne, a jednocześnie poruszające najgłębsze pokłady wrażliwości.
Wojna to imię dziewczynki. Dziwne imię, prawda? Nadawane dzieciom w czasach, kiedy myślano, że wojna może przynieść dobrą przyszłość. Ale kiedy na Hiroszimę spadła bomba atomowa, nikt już w to nie wierzył, nie wierzył w wojnę. Wszyscy chcieli o niej zapomnieć, a dzieci zaczęły nosić imię Pokój. Więcej TU

Bajka o Wojnie, 
Joanna Rudniańska, 
il. Piotr Fąfrowicz,
wyd. Bajka, 2015
Oprawa twarda, folia błyszcząca
Format: 240 x 240 mm
Stron: 36
Cena : 29,90 zł
wiek 7+



Wojna, która zmieniała Rondo


Przepiękna symboliczna bajka o wojnie dla dzieci, napisana i zilustrowana przez młodych twórców z Ukrainy: Romanę Romanyszynę i Andrija Łesiwa. Opowieść o złu, które przychodzi nagle, nie wiadomo skąd, sieje zamęt. Wchłania, niszczy i pustoszy. I o tym, co po sobie pozostawia każdemu, kto ją przeżył. Ślad, rany, piętno.
Sercem miasta, w którym żyją Danek, Fabian i Gwiazdka jest oranżeria - to tu mieszkańcy spotykają się i uczestniczą w niezwykłych wydarzeniach - koncertach roślin, bo te, odpowiednio pielęgnowane, potrafią śpiewać... I w tę oazę spokoju i radości wdziera się Wojna, o której mieszkańcy Ronda nic nie wiedzą - ani kim jest, ani czego chce. Zestawienie idyllicznego miasta z okrutną, mroczną Wojna, rozrzucającą suche i kłujące chwasty - robi wrażenie. 
"Danek wpadł na pomysł: aby z nią wygrać, trzeba uderzyć Wojnę prosto w serce. Szybko jednak porzucił tę myśl, bo Wojna nie miała serca".
Czy mieszkańcy poddadzą się, ulegną jej, czy znajdą w sobie siłę i będą walczyć? Jak zakończy się ta opowieść? Więcej TU

Wojna, która zmieniała Rondo,
Romana Romanyszyn i Andrij Łesiw,
wyd. Krytyka Polityczna
liczba  stron 48
rozmiary 20,5 x 14,5 cm.
oprawa twarda
cena 26.91 zł

Otto. Autobiografia pluszowego misia


Ta książka porusza - pokazuje przedstawia dramat wojny, jej bezwzględność i okrucieństwo, a swoim zasięgiem obejmuje kilkadziesiąt lat, finał ma we współczesnych czasach. To retrospekcja wydarzeń, przyczyn i skutków, misiowa retrospekcja, wciągająca w swój wir ludzi i miejsca. I wielką historię.

Otto. Autobiografia pluszowego misia,

Tomi Ungerer,
przekład: Michał Rusinek,
Wyd. Format, 2011,
liczba stron: 44,
format: 216 mm x 302 mm,
oprawa twarda,
cena 31.50
wiek: od 5-6 lat


Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo


O wojnie, która nadal trwa. 8-letnia Jasmina mieszka w Aleppo  z rodzicami i dwoma z braćmi. To ona wprowadza nas w swoje życie, pokazuje wojenną codzienność. To, co widzi, czego jest świadkiem, w czym przyszło im żyć nigdy nie powinno się wydarzyć, a cały czas się dzieje. Przejmujący głos, głos z samego środka. Tam nadal giną dzieci i dorośli, tam nadal jest głód, a świat patrzy na to z założonymi rękami... 

Cały czas zbieram się do napisania o tej książce...

Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo
Grzegorz Gortat
Il. Marianna Sztyma
Oprawa twarda, folia matowa
Format: 165 x 220 mm
Stron: 128
Waga: 390 g
Cena okładkowa: 34,90 zł
wiek: 8+
 

Konsekwencje wojny...


Podróż



Słowo "podróż " budzi w nas pozytywne uczucia: zaciekawienie, ekscytacje, zapowiedź czegoś nowego, niezwykłego. Na takie emocje liczyli moi chłopcy, kiedy zerknęli na okładkę i przeczytali tytuł. Byli zaskoczeni, kiedy okazało się, że podróż może budzić strach, niepewność. Tak jest, jeśli się ucieka przed czymś strasznym, a do tego nie wiadomo dokąd. Jaka ta droga będzie, co może się wydarzyć, co czeka u jej kresu? Więcej TU.

Podróż,
Francesca Sanna,
tłum. Agata Napiórska,
wyd. Kultura Gniewu,
seria: krótkie gatki,
2016.


Wędrowne ptaki


Łukasz jest stąd, Paulina jest od nich, obca. Pojawia się w kwietniu, z grupą takich jak ona, jesienią zbiera do odlotu. Zima pośród tych, którzy uważają ich za obcych, może być trudna. Już kiedyś gdzieś usłyszeli: "Dlaczego mielibyśmy się dzielić naszymi zapasami? Wy nie jesteście stąd. Wracajcie na południe!" Niczym ptaki muszą więc lecieć dalej, nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej. Wszędzie nowi, wszędzie obcy.
Piękna poetycka opowieść o strachu przed tym, co nieznane, ludzkiej życzliwości i przyjaźni. Ilustracje robią duże wrażenie: z jednej strony powściągliwość i minimalizm w kolorze i formie, z drugiej - teatralne przerysowanie ( twarze i maski burzące spokój, wprowadzające niepokój). Więcej TU


Wędrowne ptaki
Michael Roher
Tłumaczenie: Krystyna Bratkowska
wyd. Prószyński i S-ka, 2017
Format: 210mm x 286mm
Liczba stron: 32
Oprawa: twarda
Cena detaliczna: 29,90 zł
wiek: od 5 lat


Mała szansa


Kiki ma osiem lat i tatę, który jest lekarzem. Ale nie takim zwyczajnym, w zwyczajnym szpitalu czy przychodni. Jej tata jeździ na misje, tam gdzie jest wojna, zagrożenie, gdzie ludzie giną, gdzie latają zabłąkane kule... "Tata własnie wyjeżdżał na wojnę" - tym zdaniem zaczyna się "Mała szansa". Kiki stale towarzyszą myśli o tym, że ojciec może zginąć, chce coś zrobić, żeby i tym razem wrócił cały i zdrowy. Bo obawia się, że "to jego podróżowanie przypomina trochę skakanie na skakance: bardzo długo ci się udaje. ale za którymś razem skoczysz nie tak".
Posłuchajcie, co mówi Kika, warto to usłyszeć, poczuć. Zmaganie ze strachem, wyobrażeniami. Zwykła niezwykła codzienność dziewczynki, która czeka na ojca, a ten zaginął. Bez śladu. Jak sobie z tym poradzi, jaki będzie finał tej historii? Więcej TU

Mała szansa
Marjolijn Hof
Tłum. Joanna Borycka-Zakrzewska
wyd. Hokus-Pokus, 2010
Format: 140 x 210 mm
Liczba stron: 96
Oprawa: twarda
Wiek: od 10 lat
Cena: 24,90 zł


Migawki [historia zasłyszana w autobusie]



(...) Budzę się w nocy, noce są najgorsze... Budzę się i krzyczę. Wyję jak zwierzę, rozumiesz? Jak zwierzę... Moja kochana żona jest taka piękna i kochanieńka, dziękuje Bogu, że ją mam... Powiedziała mi kiedyś, że mi współczuje, wiesz? Tak powiedziała. Podziękowałem jej, ale nie tak jak myślisz, ja naprawdę jestem jej wdzięczny, bo ona stara się zrozumieć. Jest przy mnie. Mam rodzinę, to mnie trzyma, ale czasami mam takie myśli... Jestem na emeryturze, ale dorabiam, bo z tamtych pieniędzy już nic nie ma, jest dom, działka. Chcesz piwa? Masz, napij się... Ja, wiesz, nie daję rady... w nocy jest najgorzej... krzyczę, budzę się... Wyjeżdżało nas po sześciu na patrole, a wracało trzech. wiesz, moi kumple umierali mi na rękach. Tego nie widać w telewizji. Ja się już do niczego nie nadaję, to co widziałem... To piekło. Byle przetrwać kolejny dzień. Biorę leki, jakoś jest. Przyjdę do domu, wypiję piwo, zdrzemnę się, coś porobię, a potem znowu będzie noc. (...)

Więcej TU

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...