O książkach niebanalnych, mądrych, ważnych i pięknie zilustrowanych. Dla małych i dużych, którzy zachowali w sobie dziecko.

czwartek, 20 stycznia 2022

Maryjki. Opowieści o Matce Boskiej, Justyna Bednarek, il. Marianna Oklejak

"Maryjki" są jak dotyk słońca. Od kilku dni co wieczór sięgam po nie tuż przed snem i czytam po kawałku. Dzielę je sobie niczym cząstki soczystej pomarańczy. I jest mi dobrze i się uśmiecham.


Bo ta Maryjka jest taka ludzka, taka dziewczęca i matczyna. Nie jest tą smutną Maryją ze świętego obrazka, tylko dziewczyną biegającą po łące z zarzuconą na ramiona chustą, Maryjką kryjąca się w gałęziach wierzby, i mateczką słuchająca ptaszków, by wiedzieć, czy dorosły już syn coś zjadł, czy nie jest głodny... Bo tyle tu ciepła i dobra. Dobra kierowanego w stronę zwierząt i przyrody w ogóle, a nawet w stronę tych, którzy nie do końca na nie zasłużyli, ale Matka Boska ma wielkie serce i lituje się nad wszystkimi, którzy choćby i w ostatniej minucie swojego życia poczuli żal, ale go poczuli. Szacunek wobec każdej istoty, troska i uwaga.

Justyna Bednarek pięknie i czule opowiada historyjki usłyszane w dzieciństwie od swojej niani. Lekko i sercem. Aż się ciepło robi! A że niania z Podkarpacia to te historie nasycone są naszym polskim krajobrazem, folklorem, polami i kwiatami, łąkami i drzewami. W stare legendy i ludowe opowiastki tchnęła współczesnego ducha i sporo humoru, dzięki czemu są nam bliskie. Opowiastki ułożone są tematycznie zgodnie z kalendarzowym rokiem, którym rządziły święta i ludowe tradycje. Znajdziemy tu odpowiedzi na wiele pytań, stawianych w czasach powstawania tych historyjek. Ludzie tłumaczyli sobie w taki sposób świat i różne zjawiska, oswajali strach, dodawali nadziei.

Wczytując się w te historie odnajdziecie wiele treści ważnych teraz, dziś, bo dotykających wartości uniwersalnych i współcześnie szczególnie istotnych...

Ta książka nasycona dobrem i miłością.

Dlaczego skowronek pięknie śpiewa, osika się trzęsie, wąż nie ma nóg, a pająk żyje w ciemnych kątach? Dlaczego 2 dnia lipca nie wolno zbierać jagód? Dlaczego czasem spadają gwiazdy, a pomyślane wtedy życzenia się spełniają? I jak to jest z tymi psami w zaświatach, towarzyszą tam swoim właścicielom czy nie?

A jak dodamy do tego ilustracje Marianny Oklejak, która jest niezrównana w oddawaniu kolorytu folkloru, tego całego ludowego czaru i radości to mamy w rękach książkę cudo. Uwielbiam Maryjki! Szepcząc „Zdrowaś Mario”, uśmiechnę się i do Marii i do Maryjki.

"Maryjki. Opowieści o Matce Boskiej" są nominowne w kategorii  Od A do Z w plebiscycie LOKOMOTYWA (plebiscytlokomotywa.pl)


Maryjki. Opowieści o Matce Boskiej,
Justyna Bednarek,
il. Marianna Oklejak
wyd. Nasza Księgarnia, 2021,
wymiary 19.5 x 25.4 cm,
stron 112
wiek: 3+
cena 39.90 zł









piątek, 14 stycznia 2022

Mały atlas kotów (i kociaków) Ewy i Pawła Pawlaków

Ten, kto ma koty, ten wie, jak szybko i mocno potrafią zawładnąć uczuciami całej rodziny. Są dyrygentami we własnej sprawie. Przejmują batutę i rządzą, łaskawie dając się wielbić. Ten, kto ma koty, ten wie. Wie i małżeństwo wspaniałych autorów i ilustratorów: Ewa Kozyra-Pawlak i Paweł Pawlak, zamiłowani kociarze. Ich podopiecznych możemy oglądać już nie tylko w mediach społecznościowych, ale i książkach (Ja, Bobik, czyli historia o kocie, który myślał, że jest królem), a teraz i tu...

W ubiegłym roku ukazał się kolejny album z serii Mały atlas: Mały atlas kotów (i kociaków) Ewy i Pawła Pawlaków. Kolejne już czwarte Pawlakowe cudeńko po zwierzakach, motylach i ptakach!
W poprzednich książkach razem z autorami obserwowaliśmy zwierzęta podchodzące i podfruwające pod ich dom albo zamieszkujące jego bliską okolicę. Tym razem wchodzimy do ich domu i domów zaprzyjaźnionych z autorami ludzi i poznajemy mieszkające w nich koty, kotki i kocury. Co za światowe towarzystwo, co za rasy! Jednak najbardziej przemawiają do mnie i za nie jestem najbardziej wdzięczna — nasze zwykłe sierściuszki, dachowce. Łaciate, bure, białe, czarne, rude, szylkretowe. I cieszę się, że ich tu najwięcej — każde umaszczenie ma swojego przedstawiciela.

Podobnie jak w poprzednich częściach każdy przedstawiciel swojej rasy (albo ubarwienia, jak w przypadku dachowców) ma swoją rozkładówkę, a na niej ilustracje, portrety z tkanin, rzeźby, dziecięce rysunki i zdjęcia konkretnych kotów konkretnych ludzi m.in. ilustratorek Emilii Dziubak i Bereniki Kołomyckiej, czy Gierarda Moncomble'a, autora książek dla dzieci. Sporo tu ciekawostek o rasach i przynależących do nich cechach, zwyczajach, charakterach. To taki rodzinny koci album, bo w domach, w których żyją koty, wszyscy są członkami rodziny.

Autorzy z czułością i miłością opowiadają o tych pięknych, mądrych i niezależnych zwierzętach. Poza rozkładówkami o rasach znajduje się tu ściągawka z kociej mowy ciała, prezentacja mniej znanych krewnych od manula po rysia kanadyjskiego. Kocia rodzina jest naprawdę duża!

To książka o bliskich towarzyszach naszego życia, która pomoże dziecku zrozumieć koty i przekaże szacunek do tych uroczych i przyjacielskich zwierząt, a może będzie tym nasionkiem, z którego wykiełkuje przyrodnicza ciekawość, a potem i miłość do  kocich braci mniejszych (czego wszystkim życzę).



Mały atlas kotów (i kociaków) Ewy i Pawła Pawlaków,
Ewa Kozyra-Pawlak,
Paweł Pawlak,
wyd. Nasza Księgarnia , 2021,
oprawa twarda,
stron 40,
wymiary 20.5 cm x 25 cm,
cena 44,90 zł
wiek











piątek, 7 stycznia 2022

Paczłorkowcy, Jarosław Murawski, il. Maja Wolna




W książkach szukam emocji. Książki letnie nie pozostawiają po sobie wiele, po przeczytaniu szybko umyka tytuł i ginie gdzieś treść. Dużo mam na koncie książek, których nie pamiętam, ta niepamięć często zaczyna się już w trakcie czytania. A ja lubię, jak coś zostaje.

Paczłorkowcy

Bohaterem opowieści jest chłopak, który wychowuje się w paczłorkowej rodzinie. To trudne, pozszywać ludzi, których tyle samo łączy, co dzieli. Kiedyś wspólne plany i marzenia, potem urazy i żale, animozje i niezrealizowane obietnice. Nowe domy, nowi ludzie. To trudne dla dorosłych. I jeszcze trudniejsze dla dzieci, które muszą znaleźć swoje miejsce w tej układance. Coraz więcej takich dzieci, coraz więcej takich rodzin.

Dorastający chłopiec — nie znamy jego imienia — relacjonuje wydarzenia ze swojego życia, dzieli się obserwacjami, zastanawia nad różnymi kwestiami, stawia pytania. Czasem jest infantylny, czasem nad wiek dojrzały, ale ma to swój urok. Opowiada z humorem, czytając, śmiejemy się, ale często jest to śmiech ze ściśniętym gardłem, bo za dowcipnymi zdaniami kryje się gorycz i smutek.

Opowiada o mamie i zabiegających o jej względy Tomkach, o tacie i jego pierwszej żonie i obecnej partnerce, spodziewającej się dziecka, o przyrodnim rodzeństwie... Ostro ocenia dorosłych, bez taryfy ulgowej. Dużo tu o obietnicach i braku porozumienia.

„Zdumiewające, jak dorośli nie rozumieją dzieci — skoro mówimy o dziwnych rzeczach, to to dopiero jest dziwne, w końcu sami byli przecież dziećmi. A może nie byli?”

„Dorośli dość często kłamią, zwłaszcza wtedy, gdy coś obiecują. Wydaje im się na przykład, że gdy powiedzą, że kupią mi coś nie dziś, tylko jutro, to ja nie będę tego jutro pamiętał. A dzieci mają dobra pamięc, bo nie uzbierało im się jeszcze tyle życia, żeby tę pamięć  wspomnieniami zapchać”.
Cięte obserwacje zarezerwowane są nie tylko dla bliskich, padają uwagi o kraju, Bogu, relacjach z rówieśnikami. Bardzo podobają mi się spostrzeżenia określające przyjaźń („Przyjaciel tym się różni od kumpla, że pożycza rower, nawet jeśli sam ma wielką ochotę pojeździć”) i delikatność chłopca w wyrażaniu uczuć do Inki, swojej pierwszej miłości.

Błyskotliwe teksty, wartka opowieść, uważny i wrażliwy obserwator — czyta się wyśmienicie. Bo to książka o naszej kondycji, nie tylko rodziny paczłorkowej, ale w ogóle rodziny i ludzi. O naszym braku uważności na drugą osobę i niezrozumieniu i niedocenianiu dzieci, które widzą i rozumieją więcej, niż dorosłym się wydaje. To ważna książka, dostrzegająca złożoność współczesnej rodziny. Książka zdecydowanie nie tylko dla dzieci, koniecznie powinni sięgnąć po nią dorośli.

Brawo za odwagę i brak lukru. W polskiej literaturze brakuje mi pazura, umiejętności pisania na każdy temat bez poczucia, że o czymś nie można, że to za trudne, że to nie dla dzieci. Efektem tego są dobre, ale grzeczne książki, którym czegoś zabrakło. Dlatego tak lubię literaturę skandynawską, bo co jak co, ale Skandynawowie potrafią pisać o dziecięcym widzeniu świata i emocjach jak mało kto. „Paczłorkowcy” pozytywnie mnie zaskoczyli.

Mówiąc o tej książce absolutnie nie można przemilczeć ilustracji. To  bardziej symbole-znaki-piktogramy niż klasyczne obrazy. Idealnie wkomponowane w tekst i go dopełniające. Żywe barwy aż biją po oczach, co z częścią kolorowych kartek i wyimkami tekstu wygląda bardzo interesująco.


Paczłorkowcy,
tekst: Jarosław Murawski,
Projekt graficzny: Maja Wolna,
wym. 165 x 205 mm,
stron 80,
oprawa twarda,
cena: 36 zł,
wiek 10 +










niedziela, 2 stycznia 2022

Razem. W stadzie, ławicy i chmarze, Joanna Rzezak

 

W grupie siła — wiadomo nie od dziś. Joanna Rzezak w ciekawy sposób pokazuje relacje w zwierzęcym świecie, powiązania oparte na współpracy i wzajemnych korzyściach. Zwierzęta żyją razem w koloniach, stadach, chmarach, bo tak im dobrze, bo wspierają się i czerpią siłę, bo razem są trudniejszym łupem dla przeciwnika i mają większe szanse na przetrwanie. Natura jest mądra i zaskakująca!


W książce autorka przygląda się 16 gatunkom zwierząt — każde ma swoją rozkładówkę zdominowaną przez obraz. Opisy są krótkie, takie podstawowe informacje i ciekawostki. Wiecie, że żmije splatają się ciasno ze sobą, tworząc skupisko — robią tak, żeby zatrzymać ciepło. Kraby, zamieszkujące dno Morza Śródziemnego, rosnąc — linieją, czyli pozbywają się za małego pancerza. Są wtedy bezbronne i narażone na zjedzenie przez drapieżniki. Tłocząc się w piramidzie, mogą bezpiecznie się przemieszczać, wzajemnie chroniąc się przed atakami płaszczek i rekinów. Flamingi całymi koloniami spacerują w wodzie, bo wiedzą, że spotkania towarzyskie są doskonałą okazją do znalezienia partnera. Migrujące gęsi tworzą klucz, by oszczędzić siły w czasie długiego lotu; pierwszy osobnik bierze na siebie opór powietrza, lecącym za nim jest już lżej... Warto dowiedzieć się, jak te relacje wyglądają wśród innych gatunków.

W tej książce zachwycają ilustracje. Duże, czytelne, przyciągają wzrok. Mają w sobie jakiś dawny czar, elegancję i dostojność. A te kolory! Wszystkie prezentowałyby się pięknie w formie plakatów: wilki i antylopy widzę już oczyma wyobraźni na swojej ścianie!

Książka była nominowana do nagrody graficznej Książka Roku 2021 Polskiej Sekcji IBBY.


Razem. W stadzie, ławicy i chmarze,
Joanna Rzezak,
wyd. Agora, 2021,
oprawa twarda, 
wym. 25 cm x 35 cm,
stron 40,
cena 39.99 zł,
wiek: od 3 lat.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...