Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci

środa, 25 grudnia 2019

Gdzie jest noc, Agnieszka Wolny-Hamkało, il. Maria Ekier



Gdzie jest noc” to liryczna wędrówka po mapie miejsc, w których kryje się noc. Porusza co ukryte, te najdelikatniejsze, wyczulone na poezję struny. Sprawia, że to, co wybrzmiewa — słowo — zaskakuje, obiecuje i prowadzi nie tyle w noc, ile w cały intymny mikrokosmos. Bo ta książka ma w sobie mnóstwo zmysłowości i intymności. Ale taka przecież jest noc. Tajemnicza, wymykająca się, nieoczywista, nieokreślona. Gęsta, ciepła i mroczna.  Niepokojąca i głośna w swojej ciszy.

Niby to wyliczanka miejsc, ale sprowadzenie tekstu do takiego określenia byłoby dla niego bardzo krzywdzące. Bo to zdecydowanie więcej. Poemat, który wprowadza czytelnika — bez podziału na wiek — w świat poezji.

Ucieka pod liście,
śpi pod piaskownicą,


zapada się w studni,
liczy żebra mostom,
spaceruje po dnie.

Wersy — pulsują, pęcznieją, wybrzmiewają. Nabierają mocy i wprowadzają w świat, gdzie słowa odejmuje się jak łuski cebuli, by dotrzeć do sedna. Daję się uwieść poszukiwaniu nocy, wracam do tych słów, obracam je na języku, powtarzam w myślach akapity. Prostota, świeżość i lekkość opowieści zanurzonej w czerni nocy, robi wrażenie, rezonuje w głowie i zmusza do zanurzania się w tej historii, smakowaniu jej wciąż na nowo. Taką siłę ma prawdziwa poezja.


Na dnie kubków z herbatą,
w ostatnich scenach filmów
 można ja spotkać.
Na stacjach bezludnych
tankuje do pełna.


Pomysł na książkę zamieszkał w wielokrotnie powracającym pytaniu dziecka. „Gdzie jest noc” —chce wiedzieć za dnia mała dziewczynka. No właśnie, gdzie ona jest, gdzie kryje się przed obnażającymi promieniami słońca? Marta Lipczyńska, wydawca, pytanie córki puściła w świat, a poetka przypatrzyła mu się z uwagą... I odpowiedziała. Z prawdziwą maestrią.

Najprostsze pytania potraktowane poważnie i szeroko mogą przynieść głębokie odpowiedzi.

Maria Ekier nadała tej wędrówce obraz i głębię, pozostawiając duże pole dla wyobraźni. Z ogromnym wyczuciem i umiarem porusza się po tej tajemniczej konstelacji miejsc — metaforycznie i trochę surrealistycznie, wybijając to, co ważne, dodając tekstowi subtelności. Przenikanie kolorów, gra światłem sprawia, że jej księżyce i ryby nie mają sobie równych!

Zakochałam się w tej książce. Wracam do niej. I za każdym razem tak samo mnie wzrusza i zaskakuje. I jestem przekonana, że nie przejdzie bez echa, bo jest warta uwagi, najwyższej!

Gdzie jest noc,
Agnieszka Wolny-Hamkało,
il. Maria Ekier
Format: 180 x 180 mm
oprawa twarda, folia soft touch,
stron: 36,
cena 34,90 zł














piątek, 20 grudnia 2019

Nasze kalendarze adwentowe DIY [Przegląd)


Wrzucam tu nasze tegoroczne eksportowe kalendarze adwentowe. Eksportowe, bo robione do szkoły. Po pierwsze, żeby mieć tu pamiątkę, po drugie, się pochwalić, jakie z nas pracusie, po trzecie: może kogoś kiedyś zainspirujemy nimi do przedświątecznego działania.

Kalendarz adwentowy z wytłoczki na jajka


Pierwszy z wytłoczki na jajka, papieru i wełny. Prosty, szybki, kolorowy. Wytłoczkę pomalowaliśmy farbą plakatową (bez wody).


Kalendarz adwentowy z pudełek po zapałkach





Ładna gałąź, 24 pudełka po zapałkach, sznurek i farba akrylowa. Plus dekoracje z papieru, wycięte dziurkaczem/choinką.

Nasze kalendarze adwentowe z poprzednich lat


Kalendarz w wersji mini, przygotowany przez wychowawczynię w szkole (każde dziecko w klasie otrzymało jeden egzemplarz) (link TU)






Kolorowy kalendarz z paczuszkami 




Otwieranie paczuszek, w których były nie tylko zadania, ale i drobiazgi sprawiało, że dzień zaczynał się u nas wcześniej i bez zgrzytów :) Link TU


Kalendarz adwentowy w wersji eko 




Lubiłam go, za totalny minimalizm. Link Tu.

Były jeszcze gotowce, większe i mniejsze. Ale gotowce, to gotowce, nie ma co pokazywać.

wtorek, 17 grudnia 2019

Książka Roku 2019 - znamy zwycięzców!







Wszystko już jasne, znamy zwycięzców i wyróżnionych!


Zwycięzcy w kategorii graficznej:


Jacek Ambrożewski, Zosia Frankowska za ilustracje i projekt graficzny do książki Podróżnicy. Wielkie wyprawy Polaków, wydawnictwo Dwie Siostry:





Monika Hanulak za książkę obrazkową Homo Lector kalendarz na 13 miesięcy, wydawnictwo Wytwórnia:


Wyróżnienia graficzne:

Małgorzata Dmitruk
za ilustracje i Maciej Trzebiecki za opracowanie graficzne książki Wojtek, wydawnictwo Agora:


Ala Bankroft za ilustracje i Ewa Stiasny za projekt graficzny (Widziałem pięknego dzięcioła, wydawnictwo Dwie Siostry):



Maria Dek (Przeplatalińscy, wydawnictwo Dwie Siostry),

Zosia Frankowska (Great! Wielka Brytania dla dociekliwych, wydawnictwo Dwie Siostry)

Gosia Herba (Balonowa 5, wydawnictwo Egmont Polska)


Jury: Joanna Olech (przewodnicząca), Grażka Lange, Tomasz Broda


Zwycięzcy w kategorii literackiej w konkursie Książka Roku 2019 Polskiej Sekcji IBBY


Marta Kisiel (Małe Licho i anioł z kamienia, Grupa Wydawnicza Foksal, Wydawnictwo Wilga):

Agnieszka Wolny-Hamkało (Lato Adeli, wydawnictwo Hokus-Pokus)

Wyróźnienia:

Ewa Jałochowska (Smutek mamuta. Prawie wszystkie mity świata. Rozmowy z Jędrkiem, wydawnictwo Nisza):

Tina Oziewicz (Awaria elektrowni, wydawnictwo Dwie Siostry).

Małgorzata Strękowska-Zaremba (Lilana, wydawnictwo Nasza Księgarnia):




Jury: Maciej Skowera (przewodniczący), Justyna Deszcz-Tryhubczak, Joanna Żygowska


Nagroda specjalna:


Marcin Szczygielski (Teatr niewidzialnych dzieci, Instytut Wydawniczy Latarnik 2016):



Nagroda za upowszechnianie czytelnictwa:


Danuta Świerczyńska -Jelonek 


niedziela, 8 grudnia 2019

Hurra, są święta!, Ulf Nilsson, il. Emma Adbåge










Przyznam szczerze: ta książka adwentowa mi umknęła i przeczytałam ją dopiero w tym roku. I zaskoczenie! Bo to filozoficzne rozważania o ludziach i kondycji współczesnego świata ukryte pod płaszczykiem bajki dla dzieci. O myślicielach, których każdy z nas — ludzi i zwierząt — nosi w sobie. Głęboko wierzę, nie, ja to czuję i wiem, że każda istota, bez względu na gatunek nosi w sobie duszę. Patrząc w oczy Lucjana, widzę taką głębię, że nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Zaskakujące, pisać o świętach z perspektywy zwierząt. I to świni! Rufus, bo on jest głównym bohaterem tej adwentowej opowieści, ucieka z transportu do rzeźni. W uszach dźwięczą mu słowa starego knura, który przestrzegał go przed świętami, mówiąc, że to najgorszy czas dla świń — to śmierć — i nakazał ucieczkę, jeśli tylko samochód wiozący zwierzęta się zatrzyma...

Rufus bierze sobie przestrogę starego przyjaciela do serca i kiedy tylko ciężarówka staje, nie zastanawia się ani chwili... Udaje się, jest wolny! Wolność cieszy, tak jak i cieszy cały zagon kartofli, na który trafia na polu. Jednak później robi się mniej przyjemnie. Po ca ta wolność, kiedy jest zimno, mokro i jest się samotnym?

Pierwsza noc na wolności przynosi zmianę. Przy Rufusie pojawia się Kici Kici — kot, który stanie się towarzyszem tułaczki naszej świni, jego podporą w trudnych chwilach i przewodnikiem w wędrówce do własnego domu. Razem idą za marzeniem. A kiedy docierają do domu, odkrywają nowe możliwości i nowe wyzwania... Pomocą okazuje się znaleziona tu książka o świętach i dwie mieszkające tu myszy. Zwierzęta pomagają sobie i współpracują ze sobą i nikt nikogo nie zjada — przestrzeganie zasad współżycia jest dla nich ważne, od tego zależy, czy im się powiedzie, czy nie. Każde z nich jest w czymś dobre, ma wiedzę, której nie ma inne — razem tworzą wszystkie elementy świątecznej układanki. I razem codziennie odkrywają w domu coś nowego, kolejne „okienka”, jak w kalendarzu adwentowym.

Rufus chce odczarować zaklęcie — święta nie będą okropne, tylko niezwykłe, takie, jakie powinny być. Dla wszystkich, bez wyjątku. Nikt nie skończy na talerzu. Bo Boże Narodzenie to czas bliskości, troski o innych. To ciepło nie z kominka ma nas ogrzewać, tylko ciepło z nas, które otuli największego zmarzlucha, to nasza przyjaźń, miłość, czułość i czas poświęcony drugiej osobie.

Zwierzęta, które znajdują schronienie w opuszczonym domu, dzień po dniu szykują się do świąt. Chcą je odtworzyć zgodnie z zaleceniami w książce, czasem nie wiedząc, po co to i dlaczego? Pragną, aby ten czas był wydarzeniem. Czy im się to uda?

„Hurra, idą święta!” przypomina nam o tym, co ważne i uczula na to, co nas otacza — ludzie zapomnieli, że Ziemia to nie ich własny folwark, ale miejsce, w którym wszystko, co żyje, jest ważne i ma swoje prawa. Nie jesteśmy panami, tylko współużytkownikami, szkoda, że tak późno do nas to dotarło, bo mleko już się rozlało...

Nietypowa to książka na adwent, przyznaję, skrząca humorem i dużą dawką refleksji. Bez religijności, ale mocnym przekazem szacunku wobec istot żyjących i potrzebie bycia we wspólnocie i tego, jak wielką ta wspólnota odgrywa rolę, o potrzebie posiadania swojego miejsca — domu, w którym będziemy czuli się bezpiecznie.


Hurra, są święta!,
Ulf Nilsson,
il. Emma Adbåge,
wyd. Zakamarki, 2017,
wym. 25 x 27 cm
twarda oprawa
płócienny grzbiet
100 stron
cena 49,90 zł
wiek 6+








poniedziałek, 2 grudnia 2019

Święta dzieci z dachów, Mårten Sandén, il. Lina Bodén


Nadrabiam Makowe świąteczne zaległości. Czas na kolejną książkę adwentową wydawnictwa Zakamarki, która plasuje się na dość wysokim miejscu naszej listy, choć nie na najwyższym („Prezentu dla Cebulki” na razie nie udało się strącić z pierwszego miejsca żadnej innej książce). Ale „Święta dzieci z dachów” lubimy.

Są tu momenty smutne i wzruszające, radosne i dające do myślenia. Jest też magia świąteczna, która sprawia, że bajkowe zakończenie jest możliwe. Nie mogę się jednak oprzeć poczuciu, że fabuła pod koniec nieco przyspiesza, wybijając czytelnika z rytmu, a ciężar opowieści przesuwa się na historię fabryki Mikołaja i zawirowań z nią związanych.

Tęsknota za kimś, kogo się kocha i nadzieja mają ogromną moc. Tak wielką, że można nią zarazić innych, którzy nie tylko uwierzą, ale i w ciemno pójdą, na słowo. Tak stało się z dwójką dzieci, Stellą, która snuje dla nas tę opowieść i Issą (małym, zagadkowym chłopcem o wielkich zdolnościach, chłopcem, który WIE) - oni uwierzyli w marzenia Mago. W to, że uda jej się odnaleźć ojca. A ten przygarnie całą ich trójkę i ucieczka z domu dziecka skończy się happy endem.

Na razie są na dworcu w Sztokholmie, bez pieniędzy i dachu nad głową. Jest grudzień, a najstarsze z nich ma 12 lat. Na dworcu jest też starszy mężczyzna, który prosi dzieci o datek. Tak zaczyna się znajomość z bezdomnym i Piranią, dziewczynką obserwującą ich zza filaru. I tak zaczyna się niesamowita przygoda w środku mroźnej zimy, z dziećmi z dachów i poszukiwaniem utraconej pamięci, a co za tym idzie tożsamości Niklassona, bezdomnego z dworca.

Czytając tę opowieść chwilami robi się przerażająco. Tak przerażająco, jak może się zrobić, kiedy myśli się o dzieciach-uciekinierach, dzieciach-bezdomnych, zdanych na siebie w wielkim mieście. Dzieciach poruszających się pod sztokholmskim niebem, bo na ziemi nie spotyka ich nic dobrego. Chwilami jest ciepło i jak tylko może być magicznie, gdy pomyśli się o przytulnym sklepie/domu przypominającym domek lalek i jego przemiłej właścicielce, która częstuje przemarzniętych gości gorącą zupą z dzikiej róży. Owa kobieta nie bez powodu nazywa się Miriam, które to imię z hebrajskiego oznacza „[...] być pięknym lub wspaniałym. W języku syryjskim oznacza Pani (także: orędowniczka, piękna, napawająca radością)” (za Wikipedią).

Co się wydarzy? Kim jest bezdomny staruszek z długą brodą i czy dzieciom uda się sprawić, by przypomniał sobie, kim jest? Klimatyczna opowieść w rytmie oczekiwania z pięknymi i nastrojowymi ilustracjami, wprowadzającymi w świąteczny czas.

Święta dzieci z dachów,
Mårten Sandén,
Lina Bodén,
tłum. Agnieszka Stróżyk,
wyd. Zakamarki, 2016,
oprawa twarda,
stron 100,
wiek 6+,
cena 49,90 zł.










sobota, 30 listopada 2019

Świąteczny Kumpel, a w nim świąteczne książki

 Grudniowy numer musi być świąteczny! I jest ;) My także przejrzeliśmy swoje świąteczne książki i wybraliśmy te, do których najchętniej wracamy i które na bank spodobają się dzieciakom w wieku 6 +. Pełne magii, ale i poruszające trudne tematy, do przemyślenia, do rozmowy. A czasem do spojrzenia na coś z zupełnie innej strony.


Jak czas oczekiwania i myślenia o prezentach i marzeniach to  Prezent dla Cebulki" (Frida Nilsson, il. Maria Nilsson Thore). Jak świąteczna magia to  Święta dzieci z dachów" (Mårten Sandén, il. Lina Bodén dwie z adwentowych książek wyd. Zakamarki,  A jak Boże Narodzenie to „Bombka z gwiazdką"  Maliny Prześlugi, z ilustracjami Jagi Słowińskiej (wyd. Tashka).

Zdjęcie w świątecznym klimacie zrobiła nam Dorota Raczyńska.

Jeśli szukacie innych książek o tematyce świątecznej zapraszam tu:
https://www.makiwgiverny.pl/2015/11/boze-narodzenie-w-ksiazkach-dla-dzieci.html



Grudniowy „Kumpel"


A w świątecznym numerze dzieci znajdą i wiersze (Ewy Karwan-Jastrzębskiej) i fragment książki do poczytania (Dragona z Tatapatii", Joanny Wachowiak)  i teksty, które zaciekawią (Poloniki).

Powędrują trochę po świecie. Dokąd można się wybrać w grudniu? Do Laponii, krainy reniferów i Mikołaja! Nie zabraknie oczywiście zadań wymagających wzięcia długopisu do ręki i wysilenia komórek mózgowych  (Trzecioteścik), ale i zwykłej zabawy. Dla fanów kolejnictwa, pojazdów i wiersza Tuwima - kolejny wagonik do złożenia. Dla miłośników zwierząt - plakat z czworonogiem, plus wiele konkursów, listy od czytelników i dowcipy.
To tak w ogromnym skrócie o najnowszym Kumplu", bo wewnątrz jest naprawdę ciekawie i warto przekonać się o tym osobiście.





czwartek, 28 listopada 2019

Feralne Biuro Śledcze, czyli książki z zagadką w tle (Pociąg grozy, Sven Jönsson)




Kolejna (już piąta) część z serii Feralnego Biura Śledczego w księgarniach. Rafał Witek (vel Sven Jönsson) tym razem wysyła detektywów w góry na służbowe szkolenie o tematyce detektywistycznej. Nie dowiemy się jednak, jak ono przebiegało, bo akcja książki zaczyna się i kończy w pociągu.

Pociąg pośpieszny ze Stacji Kłopotkowo do stacji Kaplica Górska odjeżdża z toru drugiego przy peronie pierwszym!

Jakbyśmy tam byli, na tym dworcu! Spóźnieni — bohaterowie dobiegli tu w ostatniej chwili — ładujemy się do pociągu i... Nie, nie będzie spokojnie. Nie będzie kawusi i zatopienia się we własnych myślach bądź dźwiękach ulubionej playlisty płynących ze słuchawek wprost do ucha, nie wsłuchamy się w usypiający stukot mknącego pociągu, nie będziemy też podziwiać widoków zmieniających się za oknem jak w kalejdoskopie... Nie zmrużymy oka nawet na jedną sekundkę! Nie zdążymy! Bo....

Ledwie Agent Czajka, Boksi Roksi i inspektor Zamęt złapią oddech, będą musieli wzmóc swoją detektywistyczną czujność i wysilić komórki mózgowe. A my, czytelnicy, razem z nimi, a przynajmniej ci z ambicjami wytypowania przestępcy przed książkowym detektywem! Coś się wydarzyło! Coś złego, co wymaga natychmiastowej interwencji! Jak wiadomo, pracownicy Feralnego Biura są zawsze zwarci i gotowi do działania, tym razem też biorą się ostro do roboty.

W zamkniętym przedziale doszło do rabunku! Niemal pod nosem inspektora, agenta i Boksi Roksi! Pociąg wjechał do tunelu, zgasło światło i... jeden z pasażerów został brutalnie okradziony! Konkretnie Kazimierz Kwarc, mistrz jubilerski, jadący na Targi Złota i Srebra. W walizeczce miał cenny złoty grzebień, przygotowany specjalnie na konkurs i ten grzebień mu wyrwano! Czy agent Czajka i spółka prawidłowo wytypują przestępcę spośród podróżujących w wagonie?

To seria idealna dla czytelników rozpoczynających przygodę z samodzielnym czytaniem: duża czcionka, skondensowana fabuła, krótkie zdania. A do tego to wydanie: okładki, papier, ilustracje, kolory, format! Przyjemnie wziąć do ręki, nic tylko czytać.


Pociąg grozy,
Sven Jönsson,
Il. Zosia Dzierżawska,
wyd. Bajka, 2019,
Seria: Feralne Biuro Śledcze,
Oprawa twarda, matowa,
Format: 140 x 190 mm,
Stron: 64,
Cena 29,90 zł,
Wiek: 7+,
Cena:25,20 zł.









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...