Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

czwartek, 6 grudnia 2018

Książki na prezent pod choinkę. 21 nowości dla dzieci i młodzieży [PRZEGLĄD]





Nie wyobrażam sobie lepszego prezentu pod choinkę od książki. Zebrałam nowości z ostatnich miesięcy, które nie zawiodą, bo są nie tylko doskonale wydane, ale i ciekawie napisane i pięknie zilustrowane.




Ballady i romanse, Adama Mickiewicza, il. Marianna Sztyma, wyd. Art Egmont, 2018. Dla starszego dziecka i dorosłych. Przepiękne wydanie z krótkim omówieniem każdego utworu przez Emilię Kiereś - nie jest to ciężka, akademicka interpretacja, tylko proste i czytelne wytłumaczenie, skierowane do młodego odbiorcy, który pozostawiony sam na sam z utworem mógłby wielu słów, zwrotów nie zrozumieć. Ilustracje idealnie współgrają z utworami Mickiewicza. Dla nastolatków.




Zwierzyniec, Maciej Byliniak, oprac. graf. Ewa Stiasny, wyd. Dwie Siostry, 2018. Dla młodego czytelnika interesującego się sztuką lub fauną, albo i tym i tym. Zbiór obrazów mistrzów - polskich artystów z kilku ostatnich stuleci. Jest na co popatrzeć! Rewelacja.




Opowieść wigilijna, Charles Dickens, il. Aleksandra Kucharska-Cybuch, wyd. Media Rodzina. Must have świątecznych prezentów i dla młodych i dużych, lektura obowiązkowa. A wydanie Media Rodzina z tłumaczeniem Polkowskiego - świetne! Dla starszych dzieci.

Sprawa zaginionego markiza, Enola Holmes, Poradnia K, 2018. Pierwszy tom serii. W dniu czternastych urodzin Enoli znika jej matka. Wbrew decyzji braci, Sherlocka i Mycrofta, na których spada obowiązek zaopiekowania się młodszą siostrą i którzy chcieliby zatrzymać ją na pensji z internatem, dziewczyna ucieka do Londynu, by odszukać matkę. Czasy wiktoriańskie plus świetnie zarysowane postaci i mroczny klimat. Dla nastolatków.





Giselle, Charlotte Gastaut, wyd. Mamania, 2018. Mroczna opowieść o nieszczęśliwej miłości z epoki romantyzmu.Tytułowa Giselle odkrywa, że jej ukochany w rzeczywistości jest księciem przyrzeczonym innej pannie, serce pęka jej z rozpaczy. Zamienia się w willidę, ducha młodej dziewczyny. Willidy sprowadzają nieszczęście na napotkanych młodzieńców. Czy Giselle uda się uratować Alberta przed śmiertelnym uściskiem Myrthy, królowej willid? Piękne, koronkowe i półprzezroczyste strony zatrzymują przy książce na długo!




Atlas zjaw i potworów całego świata, Federica Magrin, il. Laura Brenlla, wyd. Bajka, 2018. No czegoś takiego jeszcze nie było - wykaz straszydeł i potworów, które zamieszkują ludzką wyobraźnię jak świat szeroki. Obowiązkowy prezent dla tych, którzy lubią historie z dreszczykiem! Duży format.





Kobiety i nauka. One zmieniły świat, Rachel Ignotofsky, wyd. Art Egmont, 2018. Kolejna książka, wpisująca się w nurt literatury "girls power". Matematyczki, filozofki, programistki komputerowe, wynalazczynie, psycholożki, kosmonautki, biolożki, geolożki – kobiety, które spotykamy w tej książce udowodniły, że każdy może osiągnąć wielkie rzeczy, jeśli tylko ma talent, pasję i chęć do nauki.




Nić Ariadny. Mity i labirynty,  Jan Bajtlik, wyd. Dwie Siostry, 2018. Mity greckie są szkolną lekturą, choć zdecydowanie nie tylko dlatego trzeba je przeczytać i ... obejrzeć. Podane w graficzny sposób przez Jana Bajtlika, angażują czytelnika w "czytanie", ułatwiają przyswajanie - a wiem, że dla niektórych dzieci czytanie mitów jest trudne. "Nić Ariadny" sprawi, że takie nie będzie, za to stanie się niesamowitą podróżą. Imponująca książka, którą trzeba mieć.





Drzewo życzeńKatherine Applegate, il. Sara Olszewska, wyd. Dwie Siostry, 2018. Ta książka tak mnie wzruszyła, że spłakałam się jak bóbr. Piękna i mądra opowieść o tolerancji i przyjaźni. Bardzo współczesna jeśli chodzi o fakty, napisana pięknym językiem, przywołującym klasykę literatury dziecięcej. Nie ma się co dziwić, drzewo, które dzieli się z nami opowieścią ma ponad 200 lat! Obowiązkowa lektura dla starszych dzieci




Mama Gęś, Małgorzata Strzałkowska, Adam Pękalski, wyd. Bajka, 2018.. To wierszyki na chwilkę, na rozluźnienie, na poprawienie nastroju - lekkie, zabawne, czasem trochę bez sensu i nie wiadomo o czym ale tak cudnie dźwięczące w uszach i niemal same się czytające. Książka dla dużych i małych, a wydana tak, że gęś nie siada!




Baśnie angielskie, Joseph Jacobs, il. Bogdan Zieleniec, wyd. Dwie Siostry (seria Mistrzowie Ilustracji), 2018. Czego tu nie ma! Jak to w baśniach są i rycerze i zbójnicy, wróżki i czarownice, zwierzęta i leniwe dziewczyny i głupi chłopacy. A wszystko podane z charakterystycznym angielskim humorem. 24 tom niezwykłej serii Mistrzowie Ilustracji zdecydowanie nie tylko dla kolekcjonerów!




Maleńkie Królestwo królewny Aurelki, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, il. Jona Jung, wyd. Bajka, 2018. Książka idealna - świetnie napisana i zilustrowana, a wydana tak, że nic tylko głaskać okładkę ;) Opowiada o dziewczynce, która niespodziewanie zostaje królewną i okazuje się, że to wcale nie jest fajne, bo trudno jest rządzić, podejmować decyzje i ponosić za nie odpowiedzialność. Jednak na wszystko można znaleźć sposób. Dowcipna, mądra i ciepła historia.





Wilczki, Svenja Herrmann, il. Józef Wilkoń, wyd. Media rodzina, 2018. Przepiękne ilustracje i opowieść malowana słowem, sprawiają, że koncentrujemy się na detalu, na chwili i na nowo uczymy się dostrzegać otaczającą nas przyrodę z dziecięcą otwartością i ciekawością. To świetna książka dla małych i dużych - pełne naturalności i uroku obrazy są ucztą dla oczu, a dla dzieci możliwością obcowania z prawdziwą sztuką i wspaniałością przyrody, bo Wilkoń po mistrzowsku uczy kochać naturę. Więcej TU.




Małe Licho i tajemnica Niebożątka, Marta Kisiel, il. Paulina Wyrt, wyd. Wilga, 2018. Świat, w który wchodzimy otwierając książę, jest tak uroczy, wdzięczny i pełen ciepła, że nie sposób źle się tu czuć. Humor i miłość, którą darzą się mieszkańcy domku sprawiają, że chce się być blisko  nich i czytać, czytać. I lubi się te wszystkie licha, stworki i potworki i trochę zazdrości, że w naszych realiach ich nie ma, albo przynajmniej dobrze się ukrywają. Więcej TU.





Pomelo rośnie, Ramona Bădescu, Benjamin Chaud, wyd. Zakamarki, 2018. Pomelo urósł, urosła i książka (format robi wrażenie!). Kolejna filozofująca opowiastka z uroczym słoniem w roli głównej.




Mały chłopiec, Alison McGhee, Peter H. Reynolds, wyd. Mamania, 2018. Ci, którzy znają "Kiedyś" wiedzą o co chodzi. Tym razem na tapecie uczucia ojcowskie, jest wzruszająco! Dla maluchów i rodziców (ojców i przyszłych ojców!).




Jestem dzieckiem książek, Oliver Jeffers, Sam Winston, wyd. Tekturka, 2018. Poetycka opowieść o tym, co daje nam literatura. O niezwykłej podróży, jaką jest czytanie. Plus przepiękne ilustracje! Dla małych i dużych.




Tęgi umysł. Tajemnice inteligencji, Séverine Assous, Florence Pinaud, wyd. Polarny Lis, 2018. Dociekliwi znajdą tu odpowiedzi na piętnaście pytań dotyczących działania ludzkiego rozumu. Dla starszych dzieci.





Szeptane, Paweł Beręsewicz, wyd. Nasza Księgarnia, 2018. Książka o dylematach współczesnych nastolatków i zagrożeniach wirtualnego świata. Mój syn przeczytał jednym tchem i poleca :)






Nowe wychowanie seksualne. Ciało, emocje, umysł. Dorastanie do dobrych relacją ze sobą i innymi, Agnieszka Stein, wyd. Mamania, 2018. Lektura obowiązkowa dla rodziców. O "seksualności w duchu rodzicielstwa bliskości.

#sexedpl. Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie, wyd. W.A.B, 2018. Rubik przeprowadziła rozmowy z kilkunastoma ekspertkami i ekspertami, których otwarcie pyta o wszystko, co w polskim społeczeństwie często kategoryzowane jest jako tabu. Dla starszych nastolatków.

Nowe wychowanie seksualne kupisz tu:



#sexedpl kupisz tu:

środa, 5 grudnia 2018

Kraina Mikołajka, Alexandre Reverend, Thierry Robin










Komiks bez słów.  96 stron wypełnionych kolorowymi i dowcipnymi ilustracjami. Należy uważnie je śledzić, jedną za drugą i dać się prowadzić opowieści - wędrować od okienka do okienka jak po sznurku . Będzie zaskakująco, śmiesznie i chwilami trochę strasznie!
Trzy mikołajkowe, obrazkowe opowieści. Trzy zwariowane, wymyślone historie. A może zdarzyły się naprawdę? Zdania pewnie są podzielone, ci, którzy wierzą w Mikołaja będą skłonni w nie uwierzyć, ci, którzy nie - uśmiechną się pod nosem. 

Kiedyś, dawno temu, dostawałam od Mikołaja listy i zabawne wierszyki, jednak nigdy nie miałam na tyle cierpliwości, by się na niego zaczaić - przed Mikołajem pierwszy przychodził sen, psując mi szyki. Moi synowie co roku udoskonalają plan przyłapania świętego przynoszącego nocą prezenty - umawiają się, że któryś będzie czuwać, że będą się zmieniać i absolutnie nie usną... ale cóż, nigdy jeszcze im się nie udało dotrwać do chwili, w której mikołajowe sanie parkują na dachu, a ich właściciel pojawia się w mieszkaniu. Alicji to się udało, a jej ekscytująca wyprawa może natchnąć i zainspirować wielu śmiałków - Mikołaju, miej się na baczności!

Alicja chce zmienić Gwiazdkę. Dziewczynka cierpliwie czeka nocą na pojawienie się Mikołaja, ba - zaczaja się z aparatem, nie ma to jak mieć dowód, w ustną relację nie każdy uwierzy! I doczekuje się wizyty - obserwuje zza fotela, jak  Mikołaj wysuwa się z kominka  Wykorzystując nieuwagę gościa pokonuje tę samą co on drogę, by ukryć się w parkujących na dachu saniach. Po co? Wiadomo, by pojechać z Mikołajem do miejsca, w którym dzieją się czary! Do krainy Mikołaja! Co się tam będzie będzie działo nie zdradzę, by nie zepsuć wam przygody z książką, powiem tylko, że ... będzie się działo i to niejedno! Dziewczynka narobi tu sporo zamieszania. Tylko czy uda jej się wrócić do rodziców i domu? Czy jej opiekunowie będą mieli niespodziankę?

Noc w supermarkecie. Gdy mikołajowymi sańmi zaprzężonym w renifery powozi szalony Yeti wszystko się może zdarzyć! Szalona jazda może się skończyć wypadnięciem świętego z sań. A co się stanie, gdy Mikołaj zleci wprost do kosza stojącego przy markecie, wydobędzie się z niego i spróbuje ukryć w wielkim sklepie? Komiks nabiera tempa, za dnia mniej więcej można się domyślić, jak potoczą się wydarzenia, za to noc w centrum handlowym jest zupełnie nieprzewidywalna - akcja jak w filmie sensacyjnym! Mikołaj musi zmierzyć się z zabawkami!

Piekielny kalendarz. Zaciekawiony Mikołaj zerka do okienka w kalendarzu adwentowym, a potem do niego wchodzi... Nie spodziewa się jednak, że gdzieś tam po drugiej stronie znajduje się pokój chłopca. Wciągnięty przez dziecko do jego domu - znajduje się w obcej rzeczywistości, czy da sobie radę? Czy uda mu się wrócić do swojej krainy i zdążyć z przygotowaniami świątecznymi na czas?

Bardzo dynamiczne rysunki, szybko zmieniająca się akcja i dużo koloru - jednym słowem jazda bez trzymanki. Dla wielbicieli komiksów i tych, którzy dopiero rozpoczynają komiksową przygodę.

Kraina Mikołajka,
Alexandre Reverend, Thierry Robin,
Wydawnictwo Kurc, 2018,
Oprawa: twarda,
Liczba stron: 96,
Format: 17.5 x 23.0 cm,
cena 39,90 zł,
wiek: od 5 lat.











wtorek, 4 grudnia 2018

Kalendarz adwentowy w wersji mini

Kalendarz adwentowy - świetna sprawa, tylko praco i czasochłonna. Nie zawsze jest czas i przestrzeń na zrobienie jednego, a co dopiero kilku, dla kilkorga dzieci. U nas przyjęły się kalendarze w wersji eko, na kiju, z drobiazgami i zadaniami owiniętymi w szary papier i związanymi sznurkiem (wersja totalnie minimalistyczna), albo na kolorowych wstążkach.

W tym roku kupiłam prostą, czarną tabliczkę z dniami do skreślania dnia.  Ale... zadania, choć miało ich nie być - też będą. Bo....

Kieszonkowy kalendarz adwentowy


Bo... 
Chłopaki przynieśli ze szkoły kalendarze w wersji mini, bo w pudełku po zapałkach. Nauczycielka wpadła na świetny pomysł - każdy uczeń otrzymał od niej pudełeczko, oklejone papierem z niespodzianką w środku..
Kalendarz jest prosty, kieszonkowy: kawałek papieru zwinięty w harmonijkę i przyklejony do dna pudełka od zapałek. Na papierze naklejone są karteczki z zadaniami do realizacji (można też wypisać je ręcznie) - nie wymagające przygotowań, nie zabierające dużo czasu. Cieszy oko, a tradycji staje się zadość ;) 














poniedziałek, 26 listopada 2018

Kosmiczne święta, Ingelin Angerborn, il. Per Gustavsson





24 dni oczekiwania na święta z Zakamarkami. Po "Wierzcie w Mikołaja", rewelacyjnym "Prezencie dla Cebulki", "Świętach dzieci z dachów" i "Hurra, są Święta!" czas na kolejną.

W tym roku czas adwentu upłynie nam z "Kosmicznymi świętami" (ale kolejny raz sięgniemy też po Cebulkę). Uwierzyliście? Nie ma szans - idea świetna, jednak w naszym wypadku nie do zrealizowania - dwa wieczory i po książce. Ale że "Cebulkę" przeczytamy, to akurat prawda.

Kosmiczne święta, Ingelin Angerborn, il. Per Gustavsson


Rutka czeka na święta i zastanawia się, jaki prezent chciałaby dostać od Mikołaja. Chciałaby mieć psa, ale na prawdziwego nie ma co liczyć - tata jest uczulony na wszystko, co ma sierść - może być więc ten pies z wystawy w sklepie metalowym. Ale tak naprawdę to najbardziej chciałaby mieć przyjaciela. Bo od kiedy jej przyjaciółka Elsa wyprowadziła się z rodziną do innego miasta, czuje się samotna. Ale wie, że taki prezent dla Mikołaja będzie  trudny do zrealizowania. Czy na pewno? Dla świętego nie ma rzeczy niemożliwych!

W domu Rutki dzieją się dziwne rzeczy, ciągle coś ginie. Nożyczki, młotek,.nóż do sera... Podejrzenia padają na Rutkę, ale po co dziewczynka chowałaby w domu takie rzeczy? Rutka zaczyna się zastanawiać kto za tym stoi, bo znajduje w domu nadgryzioną kłódkę... Kto mógł to zrobić i dlaczego? Zagadka szybko się wyjaśnia, kiedy w swoim pokoju dziewczynka zauważa niebieską postać, zjadającą jej harmonijkę. To Kosmarrengulagadoks, w skrócie Kosma - mały kosmita, który w czasie podróży z rodziną wypadł ze statku kosmicznego. Rutka ma zadanie - musi nie tylko ukrywać przed rodzicami i innymi ludźmi kosmicznego gościa, ale i pomóc mu trafić do domu (Kosma mieszka na planecie Koncypiusz, gdzie mówi się po koncypiańsku i obchodzi Koncypki).

Obecność niebieskiego ludka wprowadzi w życie Rutki (wiecie, że Rutka to po koncypiańsku "przyjaciel"?) wiele zamieszania i przyniesie zmiany, o jakich nawet nie marzyła. Bo zamiast jednego przyjaciela - zdobędzie aż trzech! Poza kosmitą staną się nimi dwaj koledzy z klasy - Samir, poruszający się na wózku inwalidzkim i dokuczający Rutce  i Samirowi klasowy łobuziak, Anton.

Ciekawa historia, dobrze napisana i zilustrowana (i wydana, ten płócienny grzbiet i kolory!), ale brakuje w niej świątecznego klimatu - zbliżające się święta są na drugim planie, gdzieś w tle wydarzeń. Jednak dzięki temu można tę książkę czytać przez cały rok ;)


Kosmiczne święta,
Ingelin Angerborn,
il. Per Gustavsson
tłum. Marta Wallin,
wyd. Zakamarki, 2018,
wymiary 25 x 27 cm,
twarda oprawa,
płócienny grzbiet,
100 stron,
wiek 6+,
cena: 49.90 zł.







czwartek, 22 listopada 2018

Tutu. Opowieść o śwince, która marzyła o rajskiej wyspie, Barbara Gawryluk, il. Ela Śmietanka


Choć od dawna jestem duża i już nie kłaniam się z wdziękiem pani w bibliotece i nie proszę o "coś o zwierzątkach" to jednak, gdy widzę książki napisane przez Barbarę Gawryluk - podskakuję z radości. Czy to Dżok, czy Baltic albo Klifka czy Tutu... Mało kto tak pisze o zwierzakach - mądrze,  wzruszająco, z ogromną życzliwością.

Moje chłopaki miłość do czworonogów mają w genach i nie zdarzyło się, by odmówili słuchania książek, w których bohaterami są psy, koty czy inne takie futrzaste czy pierzaste. Tutu też ich zauroczyła. Choć pokazując im książkę (i mając w pamięci ostatnie hity z ich półek) przez moment myślałam, że ją odrzucą , bo odniosą  wrażenie - po okładce i ilustracjach  - że to dla małych dzieci, a przecież oni to już - wiadomo - stare konie, phi! A jednak nie! Strzygli uszami nie pozwalając mi przerywać, a ja czytałam z prawdziwą przyjemnością.

Tutu. Opowieść o śwince, która marzyła o rajskiej wyspie


Tutu to urocza, mała świnka, która na naszych oczach wyrasta na obieżyświata - znajduje odwagę, by zmienić swoje życie i wyruszyć w nieznane, goniąc marzenie..
Nim jednak do tego dojdzie, cierpi. Nie jest różowa jak pozostałe prosięta - ma łaty, dlatego zwierzęta dokuczają jej i wytykają palcami, a raczej raciczkami. "Piegus", "Kto cię tak pochlapał?", "Ale masz plamy! - słyszy.
To, co nie przynosi jej popularności w chlewiku - bardzo podoba się Basi, córce gospodarza, która  jest świnką zachwycona. Z wzajemnością. Jednak sympatia dziewczynki nie wystarcza - gospodarz podejmuje decyzje o sprzedaży części inwentarza. Tutu także trafia do furgonetki, żegnana okrzykami mamy "Tutu, uciekaj! Kiedy tylko będziesz mogła, uciekaj! Szukaj swojej rajskiej wyspy!".

Co to za rajska wyspa? To wyspa świnek, o której Tutu dowiedziała się od Basi. Tutu marzy o zamieszkaniu na wyspie - wie, że mieszkające tam świnki są różne: duże, małe, czarne, różowe, w ciapki i nikomu to nie przeszkadza. Sprzedana na targu, trafia do Małego Zoo nad morzem. Poznaje tu inne zwierzęta, których zadaniem jest przyciągać uwagę dzieci i dostarczać im rozrywki. Tutu jest gwiazdą - odwiedzający lgną do niej, bo jest inna, mała, sympatyczna. Ma też wielu nowych przyjaciół, którym nie przeszkadza jej wygląd - w zoo bycie innym jest pożądane! Kiedy słyszy rozmowę właścicieli - Tutu rośnie, za chwilę będzie za duża do Małego Zoo, coś trzeba z nią zrobić - zdaje sobie sprawę, że musi działać, nic tu po niej. A mieszkający przy zoo szczur Radek pomaga jej zrealizować marzenia...

"Tutu. Opowieść o śwince, która marzyła o rajskiej wyspie" to książka drogi. Z łaciatą świnką płyniemy statkami przez morza i oceany, odwiedzamy porty - do wyspy, która... istnieje i jest jedną z 700 wysp na Bahamach! Wpiszcie w przeglądarkę "wyspa świń" - może wypatrzycie tam Tutu!

Bardzo miła, pogodna lektura. O tym, co tak ważne - przyjaźni, zaufaniu, pokonywaniu przeszkód mimo trudności i odwadze, która sprawia, że nie wycofujemy się nawet wtedy, kiedy się boimy.

Tutu. Opowieść o śwince, które marzyła o rajskiej wyspie,
Barbara Gawryluk,
il. Ela Śmietanka,
wyd. Literatura, 2018,
wymiary 17 x 22.5 cm,
stron 96,
wiek: od 4-5 lat,
cena 26.90 zł.












poniedziałek, 19 listopada 2018

Malala i jej czarodziejski ołówek, Malala Yousafzai, il.Kerascoët


O Malali, pakistańskiej uczennicy, przed kilkoma laty usłyszał cały świat. W 2012 roku postrzelona przez talibów cudem uniknęła śmierci. Miała wtedy niespełna 15 lat. Dlaczego chciano ją zabić? Bo ośmieliła się głośno mówić - krytykować zachowanie talibów m.in. zakazujące edukacje dziewcząt i walczyć o ich prawa do nauki.

Zaczęło się od bloga, który prowadziła pod pseudonimem (nie miała internetu, dziennikarze BBC zapisywali jej słowa w rozmowach telefonicznych). Mówiła o życiu pod rządami talibów - koszmarze, który towarzyszył jej i mieszkańcom rejonu Swat. Mówiła o narzuconych im zasadach, zakazach, terrorze, prześladowaniom i egzekucjom. Jej słowa trafiały do Pakistańczyków i do ludzi na całym świecie. Jej głos był słyszany. „Mogą nam zabronić chodzenia do szkoły, ale nie zabronią nam nauki” - mówiła.
Udzielała wywiadów. występowała w programach dokumentalnych. Strach i groźby ze strony talibów nie złamał jej odwagi i determinacji. Dlatego wydano na nią wyrok. Kule dosięgły ją, gdy wracała ze szkoły. Choć istniało zagrożenie życia (została postrzelona w głowę) - przeżyła. Przeszła poważną operację, a potem długie leczenie (udało się wywieźć ją do Wielkiej Brytanii).

Jej historia jest niezwykłą. Pokazuje, że jeden głos, jedna osoba - dziecko - jest w stanie zmienić świat na lepsze zmieniając jego cząstkę.  Ma moc! Jej odwaga i hart ducha wprawiły w ruch energię, która niczym śnieżna kula tocząc się porywa innych.

W 2014 otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla. Obecnie 20-letnia Malala prowadzi Fundację Malala, walcząca o dostęp do edukacji ("przełamuje bariery uniemożliwiające przejście do szkoły ponad 130 milionom dziewcząt na całym świecie" ze strony Malala Fund), promuje programy oświatowe i działa na rzecz walki z analfabetyzmem.

Książka "Malala u jej czarodziejski ołówek" wyd. Tektura wpisuje się w modny ostatnio nurt książek o silnych, odważnych i mądrych kobietach, które mogą być inspiracją dla innych.

Malala i jej czarodziejski ołówek


Malala napisała książkę dla dzieci, opowiada w niej o swoim dzieciństwie i wydarzeniach, które doprowadziły ją tu, gdzie obecnie jest.

Kiedy była mała, widziała w telewizji bajkę o chłopcu, który miał czarodziejski ołówek. Gdy był głodny - rysował jedzenie, a rysunek zmieniał się w miseczkę z curry; w sytuacjach zagrożenia - rysował policjanta, który materializował się, by mu pomóc... Malala też chciałaby mieć taki ołówek.

Co by nim malowała? Rzeczy drobne - zamek w drzwiach pokoju, żeby nie wpadali do niej młodsi bracia, ale i takie, którymi można sprawić komuś radość (mamie nową sukienkę) albo pomóc - budynki, w których powstałyby bezpłatne szkoły dla dzieci.. Wieczorami przed zaśnięciem myśli o ołówku, a rano sprawdza, czy nie pojawił się w jej szafce. .. Ale nic tam nie ma.

Kiedy dowiaduje się, że coraz mniej jej rówieśniczek uczy się w szkole - rodzice rezygnują z ich edukacji, bo nie stać ich na nią, a dzieci muszą zarabiać, by przeżyć - czuje żal. Szkoła jest jej ulubionym miejscem i nie rozumie, dlaczego inne dzieci są tej radości pozbawione.
Zdaje sobie też sprawę, że kiedy dorośnie prawdopodobnie nie będzie mogła robić tego, co by chciała "Tam skąd pochodzę, dziewczynki rzadko mogły być tym, kim marzyły".

Zastanawia się, co zrobiłaby, gdyby miała czarodziejski ołówek... Narysowałaby świat bez wojen, głodu, nędzy, a potem narysowałaby dziewczynki i chłopców równych sobie, z takimi samymi szansami na realizację marzeń.
Potem przychodzi trudny czas, świat gwałtownie się zmienia - krajem zaczynają rządzić talibowie "wpływowi i niebezpieczni mężczyźni" -  dziewczynki mają zakaz chodzenia do szkoły. Malala nie zamierza się poddawać, chce walczyć o swoje i rówieśniczek prawa.
"Pomyślałam, że jeśli więcej ludzi dowiedziałoby się o tym, co tutaj się dzieje, mogliby nam pomóc".
Ten plan wprowadza w życie ...

Jej czarodziejskim ołówkiem stają się słowa i odwaga, którymi porusza cały świat. To piękna opowieść o marzeniach i walce o prawa człowieka, o mocy i sile, która w nas tkwi, bez względu na to, ile mamy lat.

Ilustracje wykonali  francuscy ilustratorzy Marie Pommepuy i Sébastien Cosset, kryjący się pod nazwą .Kerascoët.

Malala i jej czarodziejski ołówek,
Malala Yousafzai,
il. Kerascoët,
tłum. Agata Mietlicka,
Wydawnictwo Tekturka,
Oprawa twarda,
Rok wydania: 2018,
Ilość stron: 48,
Wymiary: 267 x 245 mm,
cena 34.99 zł,
wiek: 4-8 lat.










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...