Papcio od gwiazd, Dam-hee Han
Liczyłam na wielkie wow! I cóż, trochę się rozczarowałam. Co jest na pewno, to interesujące, a momentami nawet piękne ilustracje. Szkoda, że kredowy papier odbiera im nieco urody (mam z tą książką ten sam problem co z "Czarnym Kameleonem" tego wydawnictwa, w poprzednim wpisie o tym piszę, nie będę się powtarzać). To krótka ilustrowana opowieść o ogrodniku, siejącym nasiona, z których wyrastają gwiazdy. Te gwiazdy, które możemy podziwiać na niebie w różnych zakątkach świata. Ogrodnik musi przeprawić się przez rzekę, dotrzeć na pole, wykopać dołki i umieścić w nich maleńkie nasiona. Potem podlewa je światłem słońca i blaskiem księżyca, dodaje odrobinę Drogi Mlecznej. A kiedy przychodzi czas, odsuwa światło i przywołuje ciemność - bo właśnie na jej tle gwiazdy mogą naprawdę zabłysnąć. Po drodze natrafia na trudności; silny wiatr, ciemność, spadające na ziemię meteoryty. Boi się, odczuwa ból... Zawsze może się coś wydarzyć i nie udać, ale ogrodnik nie rezygnuje. Od ...




