Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci

niedziela, 21 lipca 2019

Maki w Giverny o książkach w miesięczniku „Kumpel"



fot. Monika Grudniewska
Bardzo się cieszę, że przybywa miejsc, w których mówi się o literaturze dla dzieci i promuje czytelnictwo. I cieszę się, że mogę dorzucić do tego swoją cegiełkę, mieć wkład w polecanie dzieciom — tym razem bezpośrednio — dobrych, ciekawych książek, które to książki być może sprawią, że z zainteresowaniem będą sięgać po następne. I czytać, czytać, czytać!

Dziękuję redakcji magazynu „Kumpel" (wyd. Grupa Cogito sp. z o.o) za zaproszenie mnie do współpracy: co miesiąc na łamach „Kumpla" będę prezentować jedną/dwie książki i zachęcać dzieci do czytania. W wyborach tytułów będą pomagać mi moi dzielni pomocnicy i czytelnicy, Antek i Staś :) Pierwszy numer z Makową stroną już w kioskach! 

Mówienie o książkach dla dzieci i zachęcanie młodych do czytania jest zadaniem dla nas wszystkich — rodziców, nauczycieli, bibliotekarzy, wydawnictw i samych autorów. Bo czytelnictwo spada, bo dzieci niechętnie sięgają po książki, bo... Jestem przekonana, że wyszukiwanie atrakcyjnych, mądrych i pięknych książek i podsuwanie im dzieciom zmieni nasze czytelnicze statystyki.







fot. Monika Grudniewska

Magazyn "Kumpel. Na dobry start w podstawówce!"


Znacie ten magazyn? Jeśli nie, zachęcam do zapoznania się, bo warto. Mam przed sobą kilka numerów, które przeczytałam i oczywiście podsunęłam moim chłopakom. I jeden i drugi znalazł w nich coś, co go zainteresowało. Komiksy (mój Staś komiksy uwielbia!), plakaty filmowe i ze zwierzakami, mnóstwo stron do wypełniania (zagadki, łamigłówki, rebusy, zadania do narysowania, malowanki, wycinanki), teksty pisane przez dzieci i ciekawostki o świecie. Wiele informacji podanych w przystępny i przyjemny sposób.

Mnie osobiście ujęły strony poświęcone przyrodzie (to mój konik, kto zagląda na Maki, ten wie) — stałe rubryki z ciekawostkami o świecie flory i fauny (cykl: Encyklopedia zwierząt, Poznaję przyrodę, rodzaju zadania i ćwiczenia).



W lipcowym numerze znajdziecie Zeszyt przyrodnika, z pomocą którego można baczniej przyglądać się przyrodzie i prowadzić zapiski z obserwacji (jest miejsce na stempel właściciela, czyli odcisk palca zamoczonego w farbie lub błocie i dyplom do zdobycia) m.in. chmur, drzew, temperatury itp.; zachęta do uważnego rozglądania się na spacerze, bo zwierzęta i niezwykłe rośliny są wszędzie, tylko trzeba nauczyć się je zauważać, miejsce na rysunki i własne spostrzeżenia itd.



Podoba mi się cykl „Podróżuję z Kumplem" (w lipcowym *numerze odwiedzamy Francję), czy cykl „Poznaję poloniki" pod patronatem Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA, który odkrywa przed czytelnikami ciekawe miejsca, skarby kultury, czy prezentuje wydarzenia związane z Polską - w najnowszym numerze „Pierwszy polski gol – kto go strzelił 125 lat temu?". Chłopaki przeczytali z zainteresowaniem!

Warto zachęcać dzieci do pokazania swoich umiejętności i talentów. Redakcja udostępnia czytelnikom jedną rozkładówkę, na której co miesiąc prezentowane są przesłane przez dzieci opowiadania, wiersze, rysunki czy zrobione zdjęcia (rozkładówka „Odkrywam swój talent"). Nic tak nie dodaje skrzydeł, jak zobaczenie swojej twórczości w gazecie (wiem coś o tym - numery „Płomyka" z opublikowanymi wierszami mojego autorstwa trzymam do dziś!)

Z „Kumplem" można sprawdzić i utrwalić wiedzę szkolną np. ortografię i rozruszać rękę i głowę, rozwiązując łamigłówki, rebusy, zagadki... Znajdziecie tu różnego rodzaju testy i zadania, które rozwijają umiejętności szkolne i myślenie kreatywne. Fajna rozrywka dla dziecka i nauka przez zabawę. Bo „Kumpel" to miesięcznik edukacyjny dla wszystkich uczniów szkoły podstawowej klas I-III, którzy uwielbiają poznawać świat!
Pismo zostało wyróżnione w konkursie Świat Przyjazny Dziecku organizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka, a tytułowi patronuje Międzynarodowa Kapituła Orderu Uśmiechu.

„Kumpel" w sieci: http://kumpel.com.pl/


czwartek, 18 lipca 2019

Wszędzie i we wszystkim, Pimm van Hest, il. Sassafras de Bruyn







Śmierć jest trudnym tematem, nie lubimy poruszać go z dziećmi. Są za małe, nie zrozumieją, trzeba je chronić i póki się da odsuwać te rozmowy. Wiele osób tak myśli i tak robi. Jeśli o czymś się nie mówi, to nie znaczy, że tego nie ma. A dzieci chcą wiedzieć. Nie pytają, bo widzą reakcje dorosłych, ich strach. Są same ze swoimi pytaniami, ze swoją tęsknotą. Jeśli jednak mają odwagę i mądrych dorosłych wokół mogą usłyszeć ważne i pokrzepiające słowa, słowa, które nie ukoją tak, jak ramiona matki, ale sprawią, że będzie lepiej. I że ta mama nadal będzie. Wszędzie i we wszystkim.

***

Śmierć odbiera nam bliskich, ale nie odbiera pamięci o nich i naszym wspólnym czasie. Jakaś cząstka zostaje w nas. Może to być miejsce, zapach, wspomnienie, które otula i sprawia, że nadal czujemy obecność nieobecnego. Przynosi ukojenie i choć na chwilę ogrzewa serce.

O tym jest ta piękna książka. O miejscach, które dają pocieszenie. W których możemy zgubić smutek i poczuć bliskość kogoś, kogo kochamy, kogo brakuje, za kim tęsknimy, po kim płaczemy, bo żal rozrywa nam duszę...

Mama Yolandy nie żyje. Ale co to znaczy? Bo przecież gdzieś być musi. Trudno dorosłemu uświadomić sobie ostateczne rozstanie, a jeszcze trudniej dziecku. Tym bardziej że z Yolandą nikt specjalnie nie rozmawia, nie tłumaczy. Ludzie nie lubią rozmawiać o śmierci, a dla dzieci jest ona abstrakcją, której nie rozumieją. Gdzie jest mama? Gdzie jest mama, która umarła? Bo przecież gdzieś musi być, prawda?

Osamotniona, opuszczona przez mamę i dorosłych w żałobie dziewczynka postanawia sama poszukać odpowiedzi. I odnaleźć mamę.

Yolanda pyta. Pyta bliskich. Rozmawiając z nimi, otrzymuje różne odpowiedzi. Każdą chce zapamiętać i każda dużo dla niej znaczy. Czy to babcia, ciocia, dziadek, tata, czy przyjaciółka mamy, inaczej wspominają mamę, w innych miejscach ją czują, z innymi rzeczami ją kojarzą.

Babcia pokazuje album ze zdjęciami, dziadek prowadzi na cmentarz i mówi, że mama jest w ziemi. W ziemi, z której wyrastają rośliny i drzewa — to w nich jest mama, Wika, przyjaciółka zmarłej, prowadzi dziewczynkę nad ocean, bo to miejsce, w którym wspomina mamę Yolandy, czuje tu jej obecność. Mama jest więc wiatrem. Ciocia Yolandy lubi mówić o mamie dziewczynki, wierzy, że póki się kogoś wspomina, rozmawia o nim, to ta osoba jest z nimi. Jest więc w słowach i opowieściach. Dla taty jego żona jest między nimi, w domu i w każdym przedmiocie, który dotykała, który wybrała...

Yolanda składa sobie usłyszane słowa i zapamiętuje. Jej mama jest w przedmiotach w domu i pluszaku, którego uszyła, jest kwiatem i wiatrem, jest w Yolandzie i wspomnieniach. Jest wszędzie i we wszystkim.

Piękna i wzruszająca opowieść o pamięci, która łączy nas z tymi, którzy nas opuścili. O szukaniu pocieszenia. W prostych słowach, z ogromną delikatnością tłumaczy śmierć. Daje otuchę, pozwala wziąć głęboki oddech i pomaga godzić się z utratą.

Z tekstem cudowanie współgrają ilustracje — bardzo nastrojowe, oddające nastrój powagi, tęsknoty — poruszają głębokie struny smutku, ale i dają radość i nadzieję. Piękne są miejsca w nas samych i wokół nas, w których pamiętamy, wspólne przeżycia jak mosty rozrzucone między przeszłością a teraźniejszością. Piękna jest nie tylko miłość, którą mamy w sobie, smutek i żal też są ważne, pozwólmy im wybrzmieć.


Wszędzie i we wszystkim,
Pimm van Hest,
il. Sassafras de Bruyn,
tłum. Magdalena Stonawska,
Wydawnictwo CoJaNaTo,
Format: 240 x 249 mm
Stron 32,
Okładka twarda,
cena 49 zł,
wiek: 5+








poniedziałek, 15 lipca 2019

Planetarium. Muzeum Kosmosu, Raman Prinja, il. Chris Wormell


O kosmosie powstało bardzo wiele książek. U mnie w domu stoi ich z dziesięć — jeden z moich chłopaków mocno się kiedyś interesował tym, co nad nami. Jednak żadna nie jest tak piękna ja „Planetarium". Ten album zachęca do dowiedzenia się więcej, a ilustracje wręcz hipnotyzują.

To kolejna książka po „Botanicum”, „Animalium”, „Dinozaurium” wydawnictwa Dwie Siostry z muzealnym biletem. Zaproszenie do zwiedzania — tym razem wszechświata.
Sięgnęłam po nią już tak uważnie i wnikliwie przygotowując się do zajęć z dziećmi o kosmosie. Ilustracje wciągają niczym czarna dziura — duży format, kolory, głębia ilustracji, która porywa. A do tego mnóstwo ciekawostek i informacji, podanych w interesujący sposób.

„Przestrzeń kosmiczna to próżnia, bez powietrza i dźwięku, która zaczyna się jedyne 100 kilometrów nad naszą planetą, ale rozciąga się poza granice naszej wyobraźni. Chociaż fascynowała ludzi od zarania dziejów, ledwie zaczęliśmy odkrywać jej liczne tajemnice” — to pierwsze zdania wstępu do książki, napisane przez autora prof. Ramana Prinja z Uniwersity College London.

Układ Słoneczny, droga mleczna, gwiazdozbiory, galaktyki, komety i księżyce. Co się tam wysoko nad nami dzieje, czego jesteśmy świadkami, nawet o tym nie wiedząc? Jak to wszystko się zaczęło? Wielki Wybuch i czarne dziury... Merytorycznie na najwyższym poziomie — napisane fachowo, ale w bardzo zrozumiały i przystępny sposób. Krążymy między salami coraz bardziej zafascynowani spektaklem rozgrywającym się tak blisko, a jednak tak daleko...

Wspaniałe ilustracje, które pokazują wielkość i tajemnicę wszechświata. Zanurzone w czerni zapraszają do przyjrzenia im się i zachęcają do czytania. Z takim albumem nie mieliście jeszcze do czynienia, przebija wszystkie! Fascynujący spektakl dla całej rodziny, któremu trudno powiedzieć "stop" i odłożyć na półkę. Dlatego u nas książka ciągle leży na wierzchu, na stole, na kanapie i zachęca do czytania i oglądania.

Planetarium. Muzeum Kosmosu
tekst: Raman Prinja
ilustracje: Chris Wormell
tłumaczenie: Jeremi K. Ochab,
wyd. Dwie Siostry, 2019,
oprawa twarda,
wymiary 27,20 x 37 cm,
stron 104,
wiek: 7+,
cena 64.90 zł.















czwartek, 11 lipca 2019

Polska naj.... Księga miejsc wyjątkowych, Anna Kobus-Olejnik

Z takim przewodnikiem nie przeoczycie z dziećmi żadnego miejsca, wartego uwagi w okolicy wakacyjnego pobytu. Wystarczy przekartkować, żeby zobaczyć, ile zebrano tu atrakcji z wielu dziedzin: muzeów (np. żab, rowerów, zapałek, strachów polnych, chleba czy figur stalowych), parków zabaw, niesamowitych budowli i centrów nauki, drzew i pomników przyrody — wymieniać można długo, a wszystkie są z jakiegoś powodu niezwykłe i naj... , po prostu rekordowe. Najdłuższe, najstarsze, najdziwniejsze...

W te wakacje będziemy w zachodniopomorskim. Wpisałam w plan wyjazdu wizytę w Leonardii w Darłowie. Dlaczego chcę zaciągnąć tam chłopaków? Bo, jak wyczytałam w „Polsce naj...”, jest tam park zabawek bez prądu. Można złożyć most z desek bez użycia gwoździ (most według projektu Leonarda da Vinci) albo połączyć odpowiednio docięte deski w koło (można wejść do środka i iść), w ofercie jest m.in. drewniany cymbergaj i flipper, Arkus, Ledo, Balanser czy Rapido —  dla chłopaków tak bardzo lubiących elektronikę będzie to kształcąca wyprawa...

Może wyskoczymy też do Niechorza, gdzie znajduje się Park Miniatur Latarni Morskich, w którym można zobaczyć miniatury wszystkich polskich latarni (jest ich u nas 15 plus dwie, którymi opiekują się polarne stacje badawcze w Antarktyce i w Arktyce), choć zdecydowanie wolę prawdziwe latarnie (jedną obejrzymy na żywo na pewno!).

Polskę naj...” można czytać z czystej ciekawości (jest tu sporo atrakcji, o których wystarczy przeczytać, jechać już niekoniecznie jak np. pomnik ziemniaka — choć do ziemniaków nic nie mam, przeciwnie, uwielbiam) albo zaplanować weekendowy wypad (wiele miejsc jest tego wartych!) —  fajnie trafić gdzieś, gdzie w okolicy jest coś zaskakującego. Chłopaki chcieliby odwiedzić Krainę Wygasłych Wulkanów w górach Kaczawskich, Zoom Natury w Janowie Lubelskim i Biskupin, ja z chęcią zawitałabym do Muzeum Piśmiennictwa i Drukarstwa w Grębocinie, do Muzeum Najmniejszych Książek Świata w Katowicach, bardzo chciałabym zobaczyć też mosty w Stańczykach! Można też czytać, z czystej ciekawości, że takie miejsca są.

15 rozdziałów, każdy z mapą, na której zaznaczone są omawiane niezwykłe miejsca (niektóre są jedyne na świecie) i rekordy. Teksty są krótkie, zachęcające do zobaczenia tych dziwów na własne oczy.


Polska naj... Księga Miejsc Wyjątkowych,
Anna Olej-Kobus,
Wydawnictwo Dwukropek, 2019,
Stron: 160,
Oprawa miękka,
Wymiary 240 x 165 x 8 mm,
cena 24.99 zł.














poniedziałek, 8 lipca 2019

Jak oswoić Rysia?, Agnès De Lestrade, il. Marie Dorléans











Pojawienie się dziecka w rodzinie to rewolucja. Wszystko, co wydawało nam się wcześniej, było tylko wyobrażeniem macierzyństwa/tacierzyństwa, a jak już ono przyjedzie, zawsze coś nas zaskakuje. Rzeczywistość wygląda przeważnie inaczej, a maluch jest takim kosmitą, który uczy nas wszystkiego na nowo, staje się królem naszego czasu i zmian. A w nas wyzwalają się jakieś dodatkowe moce, talenty i pokłady uczuć, z których istnienia nie zdawaliśmy sobie nawet sprawy,

Młodzi ludzie — dotychczas obieżyświaci z pasjami (widzimy ich zdjęcia z podróży na ścianach, gdzież oni nie byli i czego nie robili!) — zostali rodzicami. Od momentu pojawienia się dziecka w domu zaczynają się dziać różne rzeczy. Najazd Hunów to pikuś w porównaniu z takim Rysiem. Nawet kot się z tym zgodzi ;)

W humorystyczny sposób, z przymrużeniem oka obserwujemy toczące się życie w domu Rysia. Rysio bierze w posiadanie wszystkich domowników, mieszkanie staje się poligonem i safari w jednym. Ileż bezsennych nocy, sprzątania, prania, a i tak nie ma godziny spokoju — najpierw człowiek martwi się kolkami, kupkami, potem towarzystwem, w którym dziecko się obraca i krytyką wszystkiego, co robiliście na przestrzeni jego życia. Z malutkiego Rysia w beciku, odpowiednio hołubionego, wyrasta duży Ryś z grzywą, którego można podziwiać rozwalonego w fotelu, najczęściej w otoczeniu takich samych Rysiów (ten nasz na ich tle wcale nie jest taki najgorszy ;)) Rodzice trochę zagubieni, trochę zdezorientowani (kto przeżył nastolatka w domu, ten wie i rozumie) szukają wsparcia u podobnych sobie nieszczęśników —  w grupie jakoś raźniej...

Zakończenie tej historii jest pełne czułości (nie zdradzę, na zdjęciach też nie pokażę!), można się zadumać nad upływem czasu, a nawet uronić łezkę...  Och, jakby się chciało wrócić do tego, co już nie wróci. Do tych kolek, płaczów i złości, bałaganu, do tych stópek malutkich i dołeczków w policzkach!
Koło życia się toczy, dlatego nie wszystko stracone, rodzicem jest się całe życie, a po kilkudziesięciu latach możemy dodatkowo otrzymać nową rolę, sam miód można by rzec!

Świetna książka nie tylko dla dzieci, ale i wszystkich rodziców, babć i dziadków!



Jak oswoić Rysia?
Agnès De Lestrade,
il. Marie Dorléans,
tłum. Sylwia Sawicka,
wyd. Polarny Lis,
Stron 40,
Wymiary 28,0 x 21,3 cm
Wiek od 6 lat,
cena 35,90 zł.











sobota, 6 lipca 2019

Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody, Maria Ana Peixe Dias, Ines Teixeira do Rosario, il. Bernardo P. Carvalho


Nie wiem, jak zacząć pisać o tej książce, bo aż mnie zatyka! Książki o przyrodzie, otwierające oczy na to całe bogactwo tak blisko nas, pokazujące jej niezwykłość, różnorodność, mądrość i wielkość są w naszych czasach tak bardzo potrzebne. Może zdążymy jeszcze coś zmienić, może nasze dzieci nauczone kochać i zachwycać się światem flory i fauny, kiedy tylko trochę urosną przerwą ten człowieczy marsz po równi pochyłej ku zagładzie? Patetycznie to brzmi, ale jak najkrócej opisać to, co teraz, obecnie wokół nas się dzieje? 
Serce boli, zaciskają się pięści, kiedy widzi się kolejne wycinki drzew, kiedy widzi się ogromną niefrasobliwość i głupotę i krótkowzroczność ludzi, którzy czynią sobie ziemię poddaną w sposób urągający rozumowi? Betonowy świat w miastach, dewastacja pięknych lasów i puszczy; fermy i ubojnie, pracujące pełną parą; plastik zasłaniający nam oczy i zalewający usta. Zaraz się podusimy, już się dusimy. Dlaczego widzą to tylko niektórzy?

Uczulajmy dzieci na piękno przyrody, uwrażliwiajmy i uczmy bardziej być niż mieć. Książka, o której dzisiaj, będzie w tym bardzo pomocna!



„Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody” jest takim nasionkiem, z którego ma szansę wykiełkować, a potem rosnąć w siłę przyrodnicza pasja i miłość. Zachwyt i szacunek. Tak bardzo dzisiaj ich brakuje. Uczy uwagi i skupienia na drobiazgach, które nam umykają, kiedy biegniemy przed siebie z telefonem w ręce.

Książka jest piękna, od początku do końca. Od okładki, papieru, czcionki, po ilustrację i treść (popatrzcie na zdjęcia!). Jest zachętą do wyjścia z domu i popatrzenia innym okiem na to, co wydaje się znane, normalne. Okazuje się, że źle patrzyliśmy, bo nie widzieliśmy tych wszystkich cudów, które dzieją się pod naszymi nogami, które dzieją się nad naszymi głowami. Na łące, polanie, w lesie, ogrodzie, nad wodą i na niebie. Nie trzeba gdzieś jechać, nie trzeba planować, załatwiać, wydawać pieniędzy, wystarczy wyjść z domu. Na dwór (albo na pole).

Ta książka może zrobić nam wakacje, a przy okazji zaszczepić pasję, odkryć nowe talenty, może sprawić, że coś takiego jak nuda pójdzie w zapomnienie. Tylko nie wystarczy dać jej dziecku, ale czytać razem i planować wspólnie krótki wypady. Może zorganizować grupkę badaczy i przyrodników z podwórka, wymyślać zadania, gry w terenie, wyzwania i zadania?

Zabierzcie ją nad morze, nad jeziora i w góry — gdzie nie będziecie, znajdziecie w niej wskazówki i porady, co obserwować, na co zwracać uwagę, czego szukać plus mnóstwo wiedzy podanej w prosty i ciekawy sposób. To bardzo obszerny, obfity w wiedzę, tematy i ciekawostki poradnik — poza tekstem znajdziecie tu plansze z ilustracjami różnych gatunków zwierząt i roślin, na które możemy się natknąć w czasie wypraw i spacerów: płazów, gadów, owadów, ssaków, drzew i roślin.

368 stron, ponad 20 rozdziałów. Zwierzęta, rośliny, kamienie, chmury i planety — tylko czekają, żeby je dostrzec i dowiedzieć się więcej. W tym przewodniku znajdziecie odpowiedzi na mnóstwo pytań, które pojawią się w czasie poznawania tego, co wokół i pomysłów do zabawy.
Wykorzystajmy to.

Wakacje dopiero się zaczęły. Do dzieła, kochani! Na dwór!

Książka zdobyła wiele nagród, w tym prestiżową BolognaRagazzi Award 2015.



Na dworze. Przewodnik dla odkrywców przyrody
Maria Ana Peixe Dias, Ines Teixeira do Rosario,
ilustracje: Bernardo P. Carvalho
tłumaczenie: Tomasz Pindel
wyd. Dwie Siostry, 2019,
oprawa twarda,
Stron: 368,
Format: 17.0 x 21.8 cm,
cena 54,90 zł,
wiek: 8+.
















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...