Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci

sobota, 26 września 2020

Z pozdrowieniami, żyrafa, Megumi Iwasa, il. Jörg Mühle


Urocza książka! Cieplutka i zabawna i pięknie - prosto i delikatnie - zilustrowana. To taki poprawiacz humoru. I jestem przekonana, że w młodych czytelnikach wywoła chęć pisania listów, a w starszych tęsknotę za czasami, kiedy te listy bieliły się w pocztowych skrzynkach.

To oczekiwanie.... Ileż razy sama czekałam tak jak pan Żyrafa. Kiedy opowiadam moim dzieciom o wysyłaniu listów do rówieśników ogłaszających w "Płomyku" czy "Na przełaj" chęć nawiązania znajomości korespondencyjnej - patrzą na mnie z niezrozumieniem w oczach. To nie można było wysłać maila? A tak w ogóle to po co? Nie miałaś znajomych z klasy? Miałam, ale miałam też ogromną ciekawość tego, co jest tam, gdzie mnie nie ma. Trzeba było sobie szukać atrakcji w świecie bez komputerów i smartfonów i z dwoma programami  telewizji. Uwielbiałam te pierwsze listy i czekanie, co z tego wyniknie. A czasem wynikało całkiem sporo! Znajomości na lata. Co prawda żadna nie przetrwała do dzisiaj, ale ciepło myślę o tych ludziach,  bo ubarwiali mój świat i sprawiali, że z ekscytacją zaglądałam do skrzynki. Prawie jak pan Żyrafa, tylko jemu listy nosił Pelikan, a mnie zwyczajny pan listonosz.

Pan Żyrafa mieszka na afrykańskiej sawannie. Jest znudzony monotonią, bo dzień podobny do dnia, bo wschody i zachody słońca takie same i liście akacji też. Nie dzieje się nic. Wszystko jest takie przewidywalne...  Brakuje mu przyjaciela. Nie bez powodu mówi się, że nuda jest motorem kreatywności i matką pomysłów. Pelikan też się nudzi, postanawia więc otworzyć usługi pocztowe, może przecież dostarczać listy! Informacja, która wywiesza na drzewie wpada w oko panu Żyrafie i tak to się zaczyna... 

Do kogo wysłać list, jeśli nie  zna się nikogo? Najlepiej za horyzont, z poleceniem przekazania go pierwszemu zwierzęciu, które się napotka. Tylko gdzie jest ten horyzont, Pelikan leci i leci i końca nie widać! Hen, hen, tam, gdzie mieszkają pingwiny.  Zwierzęta nawiązują kontakt listowy, jednak ani jedno ani drugie nie wie, jak wygląda jego nowy znajomy, z czego wynikają zabawne sytuacje. No bo jak wyobrazić sobie szyję, skoro samemu się jej nie ma? 

To ciepła opowieść o przyjaźni - szukamy jej daleko, a tymczasem ktoś obok może stać się dla nas kimś bliskim. O tolerancji, ciekawości świata i innych (jakie to wspaniałe móc się poznawać i  szukać tego, co łączy, choć tak wiele nas dzieli), o tym jakie psikusy mogą robić nam słowa. 


***

Megumi Iwasa to japońska autorka książek dla dzieci (ponoć ta książka najpierw jej się przyśniła), niemieckiego ilustratora (i autora tekstów) Jörga Mühle znamy w Polsce z serii książek Króliczku (za moment ukaże się w wyd. Dwie Siostry jego książka "Dwa dla mnie, jeden dla ciebie" za którą otrzymał otrzymał nominację do Deutscher Jugendliteraturpreis, najbardziej prestiżowej niemieckiej nagrody w dziedzinie literatury dziecięcej).


Z pozdrowieniami, Żyrafa
tekst: Megumi Iwasa
ilustracje: Jörg Mühle
tłumaczenie: Anna Zalewska
wymiary: 14,70 x 21 cm
oprawa twarda
stron 104
cena 34,90 zł
 wiek 4+










wtorek, 8 września 2020

„Co potrafią koty?” i „Była raz starsza pani”, Abner Graboff



Pokłony dla wydawnictwa Kropka za wprowadzenie na nasz rodzimy rynek książek ilustratora Abnera Graboffa (1919-1986)! To wspaniałe uczucie zostać tak przyjemnie zaskoczoną. Nie znałam twórczości tego amerykańskiego rysownika, bo w Polsce dotychczas nie ukazała się żadna z jego książek, choć wydał ich sporo. Zilustrował kilkadziesiąt książek dla dzieci, ale też książek muzycznych i kucharskich. Ale nie tylko ilustrował.(...)Projektował reklamy, okładki książek, ilustracje, tworzył projekty graficzne dla telewizji (pracował m.in. dla stacji CBS). W 1949 brał udział w wystawie w Nowym Jorku na Manhattanie w Museum of Modern Art. Zaprojektował kilkadziesiąt okładek płyt dla wytwórni muzycznych (...)  [za Wikipedią].

W jego ilustracjach czuć ducha największych, stylem przywodzi na myśl najlepsze czasy Polskiej Szkoły Ilustracji. Ilustrował od lat 40-tych, najbardziej pracowity okres przypadał na lata 50. i 60. Oglądając jego prace widać, że choć minęły lata od ich powstania  one cały czas bawią, poruszają, wpadają w oko. Dlaczego dopiero teraz możemy zapoznać się z twórczością Graboffa? Mam nadzieję, że za tymi dwoma książkami przyjdą kolejne!
Te pierwsze dwie zachwycają nie tylko treścią, ale i wyglądem i dbałością o szczegóły. Płócienne grzbiety, przyjemny papier, kolory... Aż chce się ustawić je na półce.



Co potrafią koty?, Abner Graboff





Tu przede wszystkim widać ilustracje. Czarno-szare postaci z elementami w odcieniu zieleni. Zielone oczy kota, kropki na grzbiecie psa, szpilki pani, ubranko chłopca...  Koci kot i postaci wypełniające sobą strony.  Tekst jest prosty, to taka zabawna i miła wyliczanka kocich cech i umiejętności, tego, czego koty nie robią, bo nie muszą i co robią, a czego nie umiemy zrobić my. Kot zdecydowanie kradnie całe show!

Co potrafią koty?
Abner Graboff
Tłumacz:Emilia Kiereś
Wydawnictwo Kropka, 2020
Oprawa:twarda
Format:200 x 247 mm
Stron:40
cena 29,90 zł
wiek: 3-5













Była raz starsza pani, Abner Graboff




Cudo! C-U-D-O! Nim książki do mnie dotarły, serce mocniej biło mi do Kotów", ale kiedy już miałam je w rękach i czytałam to "Była raz pewna pani" rozłożyła mnie na łopatki.
Powiedzieć, że to uroczy wierszyk to mało. To przedowcipna, absurdalna historyjka-wyliczanka doskonale przetłumaczona przez Emilię Kiereś. Ten rytm, ten rym, to słowo! Pani Emilio, kłaniam się w pas! Starsza pani po kolei połyka coraz większe zwierzęta  wszystko zaczęło się od muchy, każde kolejne ma upolować/pożreć poprzednie. Powtarzalność coraz dłuższej wyliczanki przypomina dobrze nam znaną Rzepkę" Juliana Tuwima.
Purnonsensowy dowcip i trochę straszna (ale przecież dzieciaki to kochają), tragikomiczna opowieść przekazywana z ust do ust, taka tradycyjna wyliczanka! Uwielbiam! I ta puenta! Ubawicie się setnie, czytając tę książkę i oglądając genialne ilustracje Graboffa.
Przyznam się Wam, że sięgam po nią często, żeby poprawić sobie humor i czytam chłopakom. Mój 14-latek jak zaczął czytać, tak nie mógł się oderwać  dobra literatura nie ma wieku :) I tak sobie myślę, że jak tylko pandemia się skończy, to będzie to pierwsza książka, którą wezmę w pracy na warsztat z dzieciakami.


Była raz starsza pani
Abner Graboff
Tłumacz:Emilia Kiereś
Wydawnictwo Kropka, 2020
Oprawa:twarda
Format: 200 x 247 mm
Stron:48
cena  29,90 zł
wiek 3-5 lat








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...