Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci

wtorek, 29 grudnia 2015

Babcia i dziadek w książkach dla dzieci [PRZEGLĄD - 33 książki]


Babcia to postać szczególna. Ta, która wie, która przymyka oko, czasem pobłaża, karmi jak nikt  i kocha ponad wszystko. Dziadek zawsze ma czas, zbuduje domek na drzewie, pokaże jak zrobić łuk, zabierze na wyprawę do lasu... Trochę to wyidealizowany obraz, ale któż by nie chciał mieć takich Dziadków! Niebawem Dzień Babci i Dzień Dziadka, z tej okazji zestaw książek.


PRZEGLĄD KSIĄŻEK Z BABCIĄ I DZIADKIEM w roli głównej, albo prawie





Przyszywany dziadek, Stanisława Domagalska, il. Andrzej Damięcki, wyd. Dwie Siostry, 2016.

Dziadek to najlepszy prezent, jaki Grześ dostaje na ósme urodziny. Co z tego, że przyszywany? 
Jak się ma dziadka, nie trzeba w wakacje siedzieć samemu w domu. Można pobawić się w sufitologię, ruszyć w pogoń za zbiegłym wielbłądem i zdobyć medal na wystawie psów. No i… łatwiej poradzić sobie z tym, że rodzice się rozwodzą.

Zabawna i mądra opowieść o przyjaźni starszego pana i małego chłopca, którego rodzice właśnie się rozwodzą. (mat. wyd.).








Babcia na jabłoni, Mira Lobe, il. Mirosław Pokora, wyd. Dwie Siostry, 2007.


Mira Lobe wprowadza nas w świat dziecka, jego smutków, problemów, marzeń i tęsknot, a także fantazji. Nie każde dziecko ma babcię, ale każde bardzo pragnie ją mieć! Babcia Andiego, z którą spotyka się na drzewie, staje się plasterkiem na całe zło, towarzyszem zabaw i najlepszym kompanem. Ileż wspaniałych przygód przeżył dzięki niej Andy, a jego życie nabrało barw i rumieńców! Babcia zawsze miała radę na wszystko i pomysły, które u innych babć mogłyby wywołać palpitację serca!
Więcej TU






 Babcia robi na drutach, Uri Orlev,Marta Ignerska, Wydawnictwo Wytwórnia, 2009.

Opowieść o starszej kobiecie, która pewnego dnia pojawia się w miasteczku. Poza drutami, włóczką i szydełkiem nie ma żadnego bagażu. Nie ma też gdzie mieszkać. Chodzi od domu do domu, ale nikt nie proponuje jej noclegu. W końcu, na polu pod miastem, zaczyna na drutach stwarzać swój świat... Robi na drutach najpierw kapcie i dywanik, potem podłogę, materac, kołdrę i podusię, firanki, ścianki, nawet imbryk na herbatę robi z włóczki. Na koniec dzierga włóczkowego wnuka i wnuczkę. Postanawia za[pisać ich do szkoły, i tu zaczynają się problemy...
To przepiękna opowieść o nietolerancji, strachu przed innością. Dla dzieci i jeszcze bardziej dla dorosłych. Więcej TU





Chusta babci,  Åsa Lind,  il. Joanna Hellgren,
Wyd. Zakamarki, 2013.

Do domu wróciła babcia. Ze szpitala. Babcia jest bardzo chora. Wokół dorośli, nerwowość, sztuczne uśmiechy.  I dwoje dzieci pośród tych dorosłych. Dzieci, które nie wiedzą co się dzieje, które bardzo chcą przemyśleć sobie różne rzeczy i pomyśleć. Schronienie znajdują pod chustą babci, a na straży ich spokoju stoi sama babcia. Bo babcia je rozumie. Piękne, przepiękna książka.
Więcej TU.








Kot kameleon, Joanna Wachowiak,il. Emilia Dziubak, Wydawnictwo BIS, 2014.

Czy kilkudniowy pobyt u babci, która mieszka na wsi i jest trochę ... dziwna - może być ekscytujący? Czy można dobrze się bawić w miejscu, gdzie nie ma kina, kawiarni, telewizora (o zgrozo!) i towarzystwa innych dzieci? Natalia nie ma wyjścia, u babci zostać musi. Słabo ją zna, bo babcia mieszka daleko. Ale też przyzwyczajona do miejskich rozrywek, jest przekonana, że u babci będzie nudno, nudno, nudno! Na domiar złego, w czasie pożegnania z rodzicami doszło do pomyłki i z Natalią została walizka, owszem, ale nie jej tylko taty! Dziewczynka pozostała tu nie dość, że sama, i bez ubrań, ale też bez swoich zabawek!
Więcej TU



Dziadek na huśtawce,  Renata Piątkowska, Artur Nowakowski, Wydawnictwo BIS, 2009.

Dziadek na huśtawce to ciepła opowieść o chłopcu, który jako jedyny nie miał Dziadka. A bardzo chciał go mieć. Jego przyjaciel postanowił mu pomóc i Dziadka mu znalazł - swojego sąsiada.Pan Teofil, miły starszy pan nosił kolorowe koszule w egzotyczne zwierzęta i ptaki, smażył najlepsze pod słońcem naleśniki, palił fajkę, rozmawiał z kwiatami i miał najprawdziwszego psa - Warczysława Łobuzkiewicza. Do tego jak się okazało, też bardzo chciał mieć wnuka.

To książka o przyjaźni i o marzeniach. O tym, że tak dużo możemy nawzajem sobie dać i tak wiele nauczyć się od siebie. Napisana dowcipnie i ciepło. Obowiązkowo dla każdego przedszkolaka, a i starszym dzieciom przypadnie do gustu.





Czy umiesz gwizdać, Joanno?, Ulf Stark,  il, Anna Hoglund, Wydawnictwo Zakamarki, 2008.

Bohaterami książki są dwaj chłopcy, z których jeden - Bertl - nie ma dziadka, a bardzo chciałbym mieć. Bo dziadek to przecież prawdziwa instytucja: zabierze na ryby, poczęstuje kawą, da kilka złotych... Ulf wpada na pomysł, jak i gdzie tego dziadka znaleźć. Zabiera Bertila do domu starców, gdzie na końcu długiego i ciemnego korytarza były uchylone drzwi, za którymi chłopcy ujrzeli staruszka w szelkach. Tak zaczyna się historia przyjaźni między starym, samotnym mężczyzną, a chłopcami. Chłopcy wnoszą mnóstwo światła i radości w życie starszego pana. A Nils, bo tak ma na imię mężczyzna - okazuje się wyśmienicie wywiązywać z roli dziadka. Jednak pewnego razu chłopcy Nilsa nie zastają...
Więcej TU



Lato Stiny, Lena Anderson, Zakamarki, 2013.

 Piękne, akwarelowe ilustracje - już od pierwszej strony przenoszą nas na jedną z wysp archipelagu. Stina spędza tu wakacje u dziadka - u dziadka, który daje jej tyle wolności, ile jej potrzeba - jest blisko, ale niczego nie narzuca, nie nakazuje. towarzyszy jej. Czasem coś skomentuje "Co ty nie powiesz". Niby mało tu się dzieje, obiad, śniadanie, wyprawa na ryby, mycie naczyń, zbieranie skarbów na plaży, obserwowanie sztormu czy wizyta u znajomego dziadka. ... Spokój, a przecież dzieje się tak dużo - Stina nigdy się nie nudzi. Każda czynność, najprostsza, najzwyklejsza, w takim miejscu ma inny smak. Więcej TU




Niezłe ziółko, Barbara Kosmowska, il.Emilia Dziubak, wyd. Literatura, 2016. 
To przepiękna (i przepięknie zilustrowana) opowieść o miłości i nabieraniu odwagi, wychodzeniu z cienia własnych kompleksów i niepewności. Tak, można napisać, że i o odejściu, chorobie, smutku rozstania, ale to wszystko dzieje się gdzieś obok. Dla Eryka relacje z babcią mają moc sprawczą - chłopiec podbudowany jej miłością i wiarą w swoje możliwości przekonuje się, że może zawalczyć o miejsce w grupie rówieśników, że nie musi być sam, że może wyjść z krzaków. w których się chowa... Więcej TU.





NieboBruno Gibert, Wydawnictwo Wytwórnia, 2011.

Niebo zaskakuje prostotą tekstu i grafiki. Czy można o odejściu kogoś bliskiego opowiedzieć za pomocą znaków drogowych i oznaczeń na opakowaniach? Nie dość, że tak - można dodatkowo zrobić to w poruszający sposób.
Chłopiec traci dziadka. Dziecko na swój sposób chce zrozumieć, co się wydarzyło, oswaja się z sytuacją i ze śmiercią - układa sobie to wszystko w głowie. Zastanawia się, zadaje pytania i szuka odpowiedzi. Zbiera skrawki zasłyszanych opinii, dopasowuje je ze swoimi wyobrażeniami, skleja w całość. Czy po śmierci idzie się do nieba? Czy wszyscy idą do nieba? Jak jest w tym niebie? Czy w niebie nie jest trochę nudno?
Więcej TU.




 
8+2 i ciężarówka, 8+2 i domek w lesie, Anne-Cath. Vestly, il. Marianna Oklejak, wyd. Dwie Siostry.Po przeczytaniu tej książki w głowie mam Babcię. To ona jest dla mnie najjaśniejszym, centralnym punktem historii, toczącej się w małym domku w lesie. Babcia, która wcześniej zdrowotnie niedomagała, po przeprowadzce nabrała wiatru w żagle. A jakie ma pomysły! Co zrobić, gdy wychodząc do wychodka (obce słowo dla współczesnych dzieci :) zatrzaśnie się drzwi do domu, w którym nikogo nie ma? Można pojeździć na nartach, a nawet zrobić sobie małą skocznię ...
A gdy ktoś kręci się po podwórku, wieczorem - co robić, co robić? Najlepiej przebrać się za Indian, udawać duchy i w ten sposób odstraszać intruzów! Wymyślilibyście coś takiego? A Babcia tak! A w senne niedzielne popołudnie, kiedy rodzice dzieci idą na przechadzkę, można fantastycznie bawić się w sklep i jeszcze przy tym zarobić! Na co? A no na kurczaki! Pierwsza i druga część sprawiają, że czekam, czekam na kolejne!
Więcej TU


Mój dziadek był drzewem czereśniowym, Angela Nanetti, przeł. Jarosław i Magdalena Mikołajewscy, Nasza Księgarnia.

Opowieść o dziadku, który chodził po drzewie. I o wnuczku, który nauczył się tego od dziadka. O drzewie, które było dziadkiem, ale było też mamą. O dojrzewaniu drzewa i o dojrzewaniu chłopca. O kwitnieniu i o przekwitaniu. O gęsi, która była babcią i o czereśniach, które latały jak spadochrony. A także - bo jakżeby inaczej - o dobrych strażakach. I o tacie. Czyli w największym skrócie - piękna opowieść o chłopcu, który wchodził w życie własne poprzez życie innych, wchodząc przy okazji na drzewo. (mat. wyd,)






Florka, Listy do babci, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, il. Jona Jung, wyd. Bajka, 2015

Florka pisze urocze i bardzo serdeczne listy do ukochanej babci Balbiny. Opisuje swoje lekcje pływania u pana Żaby. Opowiada o wakacjach nad morzem i hodowaniu w wiaderku meduzy. Zwierza się z pierwszego dnia w przedszkolu. Pisze o zgubionym numerku w teatrze i o tym, jak sama zgubiła się w supermarkecie. Przeczytacie też o zmaganiach całej rodziny z groźnym wirusem, wspólnym budowaniu z tatą domku dla lalki Barbary i chodzeniu z mamą na lekcje baletu. Będzie dużo i śmiesznie o wybrykach młodszych braci, a także trochę o poradnikach dla rodziców nieznośnych dzieci. (mat. wyd





Miffy, dziadek i babciaDick Bruna, wyd, Format, 2009

Dzień spędzony z babcią i dziadkiem przynosi tyle niespodzianek i radości! Dzięki dziadkowi, Miffy opanowuje jazdę na hulajnodze, babcia daje jej lekcję robótek ręcznych. W takim towarzystwie podwieczorek jest jeszcze pyszniejszy. (mat. wyd.)









Co?, Adrian Johnson , Kate Lum, Wydawnictwo Tatarak, 2010.

Kto kiedykolwiek usypiał uparte dziecko, ten wie, że jest to nie lada wyczyn. Babcia Patryka robi wszystko, żeby wnuczek poszedł wreszcie spać, ale chłopiec stawia przed nią coraz to nowe wyzwania... Przewrotna opowieść o babci, na której nie ma rzeczy niemożliwych. (mat. wyd.)








Maciuś i dziadek, Robert Piumini, il. Ewelina Wajgert, wyd. Bona, 2013.

Refleksyjna, ale pełna radości, kolorów i humoru opowieść o nieuchronnym żegnaniu się z bliskimi.
Maciusiowi umiera dziadek. Chłopiec, nie chcąc pogodzić się z nagłą stratą, odbywa z nim w wyobraźni długi spacer. W miarę upływu czasu i kolejnych przygód chłopiec staje się coraz większy, a dziadek kurczy się do rozmiarów ołowianego żołnierzyka. Na koniec zaś dziadek podstępem przenosi się do serca chłopca, by pozostać z nim na zawsze (mat. wyd.).









Nasza babcia, Ilse Kleberger, Nasza Księgarnia, 2003

To historia o niezwykłej babci, która wychowuje sześcioro wnuków. Jeździ brawurowo na wrotkach i łyżwach, ma dopinany sztuczny kok, nieodłączną czarną parasolkę oraz gadającą papużkę. Mimo staromodnego stroju jest osobą na wskroś nowoczesną, ma poczucie humoru i pełno pomysłów, dzięki którym życie jej wnuków to jedna wielka przygoda (mat. wyd.)









Wakacje u dziadka TadeuszaUrsel Scheffler, wyd. Jednoość, 2006

Dziadek Tadeusz za pomocą poczty butelkowej zaprasza troje swoich wnucząt na wakacje na wyspie. Kasia, Olek i Julia są zachwyceni. Już sama podróż pociągiem i promem jest dla nich niezmiernie ciekawa, potem nadchodzi czas prawdziwych przygód! Dziadek przez całe wakacje wymyśla wciąż nowe niespodzianki. To niezapomniane lato. A kto by przy okazji pomyślał, że dziadek Tadeusz jest praprapraprawnukiem prawdziwego pirata? (mat. wyd.)





Basia i dziadkowie, Zofia Stanecka Zofia, Marianna Oklejak, wyd. Egmont, 2012.

Basia zachorowała. Leży w łóżku, jest jej źle i smutno.  Wszystko się zmienia,m kiedy z wizytą przyjeżdżają Dziadkowie. Życie nabiera kolorów. Ciepła opowieść o relacjach małego dziecka ze starszymi. (mat. wyd.)







Wypożyczalnia babć, Maria Matjańska-Czernik, il. Justyna Mahboob, wyd. Stentor.

Każde dziecko potrzebuje babci. Nawet takie, które już wstydzi się do tego przyznać. Ale co wtedy, gdy ktoś nie ma babci? Czy jest skazany na długie, samotne popołudnia w oczekiwaniu na powrót rodziców z pracy? Niekoniecznie! Babcię – i to najprawdziwszą w świecie – może sobie wypożyczyć w specjalnej wypożyczalni, tak jak to zrobili trzej mali bohaterowie opowieści.
To książka o ogromnej potrzebie ciepła, miłości, akceptacji i uwagi. Potrzebie, jaką ma w sobie nie tylko dziecko (mat. wyd.)





Tupcio Chrupcio. Wizyta u dziadków, Eliza Piotrowska, wyd. Wilga, 2013.

Tupcio Chrupcio jest już dużą myszką, ale... bardzo tęskni za rodzicami, którzy wybrali się na krótką wycieczkę. Na szczęście babcia i dziadek wymyślają mu tyle ciekawych zajęć, że nie nudzi się nawet przez chwilkę. Czy Tupcio Chrupcio przekona się, jak fajnie jest u dziadków?  (mat. wyd.)










Świat według dziadka, Zofia Stanecka, il. Bogna Pniewska, wyd. W drodze, 2013.

Książka, która porusza szczerością i spokojem, porusza czułe struny i wyobraźnię! Świat Rysia i świat dziadka, pozornie odległe - pięknie patrzeć, jak zbliżają się do siebie. Piękna opowieść o przyjaźni i o tym, co mogą sobie nawzajem ofiarować dziadek i wnuczek. 







Banany z cukru pudru, Karkowska Aleksandra, Caillot-Dubus Barbara, Oficyna Wydawnicza Oryginały, 2015.
To niezwykła książką - przywołuje lata, które odeszły, ciężkie lata, naznaczone wojną, głodem, biedą - ale wspomnienia uczestników opisywanych wydarzeń dosłownie kipią emocjami, radością, beztroską - bo bez względu na czasy dzieciństwo takie własnie jest. Ma w sobie świeżość, ciekawość i nadzieję.
 Autorki zebrały opowieści z dzieciństwa 23 osób, mieszkańców warszawskiej Sadyby - czyichś babć, prababć, cioć i wujków. Wspomnienia z podwórka i szkoły, zabawne historie, smaki, wydarzenia, które mocno utkwiły w pamięci. Pierwsze przyjaźnie i nauki, pierwsze odkrycia. prezenty. Zwyczajność i niezwyczajność. A ponieważ konkretne historie nie są przypisane do konkretnych osób - wspomnienia zlewają się, stają się zbiorem wydarzeń, pokazującym rzeczywistość i koloryt dawnych lat. Uniwersalnym zapisem dzieciństwa z lat 30.tych, 40.tych. 50.tych... Więcej TU






Zeszyt bananowy. Babciu! Dziadku! Proszę, opowiedz mi!, Caillot-Dubus Barbara, Karkowska Aleksandra, Oficyna Wydawnicza Oryginały

Międzypokoleniowy interaktywny zeszyt o dzieciństwie babci/dziadka. Do uzupełniania przez babcię/dziadka z wnuczką/wnukiem. Tajemnice, marzenia, wspomnienia oraz obowiązki, emocje i życie codzienne. Cenna pamiątka i lekcja historii w każdej rodzinie! Wnuki dowiedzą się m.in. czy babcia chodziła na wagary, czy dziadek był „Tadkiem niejadkiem”, czy bawili się w Indian, czego się bali, a czego wstydzili. Wystarczy ich tylko o to zapytać. Babciu! Dziadku! Proszę, opowiedz mi! Pomóżmy zachować rodzinne wspomnienia.(mat. wyd.)


Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali, przekład na gwarę śląską Bernard Kurzawa, tekst Magdalena Zarębska, il.  Dorota Rewerenda Młynarczyk, wyd. BIS


Książka po polsku i po śląsku! Dwujęzyczne wydanie opowiadania o Maćku, którego mama przywiozła na cały dzień do dziadków mieszkających w Nikiszowcu. Książka z pewnością zainteresuje dzieci mówiące po śląsku, bo będą miały okazję przeczytać ją jednocześnie w literackiej polszczyźnie i w tym języku, którym się na co dzień posługują. Jednocześnie jednak może ona stanowić doskonały pretekst do rozmowy z dziećmi w całym kraju o Śląsku, o odrębności kulturowej tego regionu, o pracy górnika, o tradycji, gwarze i korzeniach, które ma każdy człowiek. (mat. wyd.)



Coś z niczego, Phoebe Gilman, Wydawnictwo modo, 2015.
- Kiedy Józio był malutki, dziadek uszył mu śliczny kocyk - tak zaczyna się książka „Coś z niczego”, dla której inspiracją była tradycyjna piosenka w języku jidisz. Czas płynie, kocyk się starzeje, ale chłopiec nie pozwoli go wyrzucić, bo wie, że dziadek zawsze coś z niego zrobi - z kocyka uszyje płaszczyk, potem kamizelkę, krawat, chusteczkę i wreszcie guzik. Opowieść o małym Józefie i jego rodzinie rozgrywa się w żydowskim miasteczku (sztetl), jakich było wiele na wschodnich terenach dawnej Polski. Przedstawiona historia to uniwersalna, wzruszająca, okraszona humorem opowieść o rodzinnych wartościach. Klasyk kanadyjskiej literatury dla dzieci, uhonorowany wieloma nagrodami. (mat. wyd.)




Jowanka i gang spod gilotyny, Katarzyna Wasilkowska, il. Katarzyna Kołodziej, wyd. Literatura

Z anonimowego komantarza pod tekstem: Dziadek Franka w "Jowance i gangu spod Gilotyny" jest zachwycający, a szczególnie jego relacja z wnukiem - są przyjaciółmi, ale każdy pozostaje sobą, ani dziadek nie udaje równiachy, ani jego wnuk nie jest ugrzeczniony. Wątek zabawny, ale też wzruszający, nie jest wprawdzie dominujący w książce, ale znaczący i zajmuje sporo miejsca.




Zapiski babci, Zapiski dziadka, wyd. Zakamarki, 2015.

Książeczki dla babci i dziadka, do spisania swoich wspomnień. Ta książka pomoże uporządkować wspomnienia. Są tu  miejsca na fotografie. Można odpowiadać na pytania lub wpisywać tylko to, na co w danym momencie ma się ochotę.









Gofrowe serce, Aneta W. Haldorsen, Maria Parr, wyd. Nasza Księgarnia, 2007

z anonimowego komentarza pod tekstem: Jak przez mgłę przypomina mi się, że w "Gofrowym sercu" Marii Parr ważny był motyw babci i dziadka.... Płakałam rzewnymi łzami.




Babcie od A do Z, tekst i ilustracje Raquel Díaz Reguera, wyd. Debit.

Leksykon babć: 29 typów, poszukajcie, na pewno znajdziecie tam swoją! Babcia Powierniczka Tajemnic, Babcia Przyjaciółka Ptaków,  Babcia Marzycielka... Z ciepłem i humorem, idealne do czytania razem z babcią! Duży format, twarde okładki







Dziadkowie od A do Z, tekst i ilustracje Raquel Díaz Reguera, wyd. Debit, 2018.

30 typów Dziadków od Dziadka Usypiacza przez Dziadka Superbohatera po Dziadka Dasz Radę. Cudowny zestaw - czytanie wprowadzi Was w wyśmienity nastrój!






***

- Mamo, szukasz książek z babcią? Nie zapomnij o Zmierzchu! - mówi poważnym głosem M.
- Babcia? W Zmierzchu?
- Nie pamiętasz? W drugiej części? Pojawia się babcia, na polanie... Babcia Bella... - moja nastoletnia córka, niegdyś fanka sagi, obecnie uwielbia sobie z niej żartować ;)

***

Lista jest otwarta, powolutku  będę dopisywać kolejne pozycje. Czekam też na Wasze sugestie, i napiszcie koniecznie, które książki o babci i dziadku lubicie najbardziej.

***
Ilustracja z książki "Babcia robi na drutach"

niedziela, 27 grudnia 2015

Podwodny świat. Opowieść o Jacques’u Cousteau, Jennifer Berne, il. Eric Puybaret


Kim był ten słynny Jacques Cousteau  (1910-1997)? Jakim był dzieckiem? O czym marzył, o czym śnił? Co sprawiło, że poszedł tą, a nie inną drogą? Uwielbiam poznawać historie z wczesnego życia wspaniałych, niezwykłych ludzi. To fascynujące obserwować, jak zaczyna pączkować i rosnąć, rosnąć pasja. Pasja zmieniająca świat, mająca wpływ na życie innych ludzi, a w przypadku Cousteau i zwierząt czy środowisko.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Kroniki Saltamontes. Ucieczka z mroku, Monika Marin, il. Basia Gula


Wieczory spędzone na czytaniu Kronik (na razie przeczytaliśmy pierwszy tom) nie zapisały się w mojej pamięci jakoś szczególnie miło. Mam nadzieję, że autorka tego nie przeczyta, bo jej będzie przykro. Ale taka prawda...
Kłótnie, fochy, dąsy (to oni - moje chłopaki) i chrypa (to ja). I oskarżenia. Ich. Kierowane w moją stronę,

A bo Ty zawsze tak nam krótko czytasz!!!

No żesz, gardło zdzieram, w ustach sahara, a im jeszcze źle? Ileż można! Dajcie żyć!

niedziela, 20 grudnia 2015

Emil i Emilka, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Jona Jung


Szorstka, czerwona skóra i to swędzenie, zmuszające do drapania. I to drapanie, drapanie, przynoszące chwilową ulgę, co z tego, kiedy później jest jeszcze gorzej. Skóra pęka, tworzą się rany, strupy...

- Nie drap, proszę cię nie drap, będzie jeszcze gorzej...
- Nie mogę, muszę drapać! Zaraz nie wytrzymam! Zrób coś!

Pamiętam wakacje, jedne, drugie, bardzo upalne, kiedy chłopaki jeździli na rowerkach w bluzkach z krótkim rękawkiem i zabandażowanymi rękami. a pod bandażem fioletowo od gencjany. Bo najgorsze jest słońce i upał, i późna jesień i zima... Natłuszczanie i smarowanie przypomina czasem walkę z wiatrakami - najlepsze maści, kremy działają tylko przez chwilę. A kiedy problem znika, jest chwilowa radość i niepostrzeżenie zaczyna się wszystko apiać... Najlepiej byłoby nam nad morzem - morska woda, morskie powietrze działają już w kilka dni - skóra robi się gładka i nie swędzi, ulga...Nic tylko nie wychodzić z wody. Dlatego jesienią i zimą do kąpieli dodajemy sól morską, ale efekt już nie ten,,
Zdarza się, że jakieś dziecko zapyta: a po co Ci te bandaże? albo: czy to zaraźliwe? Mój mały atopik ( bo obecnie tylko jeden z chłopaków ma ten problem) relacjonuje mi te komentarze.

Teraz dzieci z atopowym zapaleniem skóry (AZS) mają swoich bohaterów, mogą identyfikować się z postaciami z bajki terapeutycznej "Emil i Emilka" Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel i Jony Jung, Bajki nie kupicie w księgarni, za to możecie ściągnąć ze strony w internecie w pdf-ie (ja tak zrobiłam i wydrukowałam) albo czytać online, Mam nadzieję, że za jakiś czas książka doczeka się i druku.

W pierwszym rozdziale poznajemy Emilkę, dziewczynkę z AZS. Ból i nieustanne swędzenie sprawia, że dziewczynka złości się i  na swędzenie, i na nieskuteczne maści, i na... To normalny stan, a odpowiedź, a raczej podpowiedzi, jak sobie z tym radzić, daje bajka. Dziewczynka spotyka potwora, który nie jest groźny, tylko bardzo nieszczęśliwy, bo... swędzi go skóra. Jak sobie pomogą nawzajem? I dlaczego tata Emilki jest Atopowym Bohaterem? Czy każdy może nim zostać?Przeczytajcie "Swędzącego potwora".
To bajka, która powinna dotrzeć do przedszkoli i być czytana nie tylko przez dzieci z atopią (a jest ich coraz więcej), ale i zdrowe. Może wtedy mali atopicy nie słyszeliby przykrych komentarzy, nie musieliby wstydzić się na wf-ie...

O bajce terapeutycznej

Bajka terapeutyczna ma wielką moc.
- Fenomen bajkoterapii polega głównie na tym, że bajka działa sama. Nie potrzeba żadnych dodatkowych aktywności ani wyjaśnień. Jej treść przenika do dziecka i zaczyna na nie powoli wpływać. W pewnym momencie dziecko zostaje sam na sam z wybranym przez siebie bohaterem (najczęściej tym, który przeżywa podobne trudności), identyfikuje się z nim. Wówczas w wyobraźni dziecka rozpoczyna się proces zmiany - tłumaczy Marta Żysko-Pałuba, psycholog i psychoterapeuta,
nauczyciel akademicki w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Warszawie. - Posługując się bajką, dajemy mu możliwość wejścia w rolę bohaterów, zdejmując z niego konieczność mówienia o sobie samym. Wyobrażając sobie, jak i dlaczego ktoś może czuć się w określonej sytuacji, zacznie lepiej rozumie otaczający go świat. Zaczyna też dostrzegać możliwe rozwiązania. Również w sytuacjach, które do tej pory mogły się wydawać „bez wyjścia”. Czuje, która z prezentowanych mu bajek odnosi się do jego sytuacji wewnętrznej. Odnajduje podobieństwo ze swoim problemem i uczy się stawiać mu czoła.

Ukazał się pierwszy rozdział bajki, w sumie będzie ich pięć. Więcej na stronie kampanii zorganizowanej przez markę Emolium: atopowibohaterowie.pl, wspieranej przez Komitet Ochrony Praw Dziecka, Instytut Matki i Dziecka i Polskie Towarzystwo Dermatologiczne.

sobota, 19 grudnia 2015

Tajemnica Malutkiej, Anna Onichimowska, il. Agata Dudek


"Tajemnicę Malutkiej" wypatrzył w bibliotece Antek. Chociaż mieliśmy już cały stos wybranych książek, uparł się, że ta też idzie z nami. Więc poszła.

Książka zaskoczyła mnie cudowną czerwienią, niesamowitymi ilustracjami Agaty Dudek i opowieścią na pograniczu jawy i snu, snutą pięknie - z miłością i szacunkiem dla postaci - przez ojca i córkę. Nie wiadomo już, o kim ta opowieść, mieszają się marzenia opowiadających z marzeniami bohaterów... Książka do poduszki, ale i do świadomego oglądania za dnia - każda ilustracja wymaga uwagi, dopowiada, rozwija treść.

Wieczorem, po Wigilii, wieczorem mała Ula zasypiając prosi tatę, żeby opowiedział jej bajkę o dziewczynce trochę innej niż ona. Ojciec zgadza się, pod warunkiem, że Ula będzie wymyślać ją razem z nim.

"Za górami, za morzami, w kraju, gdzie kwitną kwiaty i jest wieczne lato, mieszkała mała dziewczynka. Miała ciemną grzywkę, zielone oczy i największe stopy, jakie tylko możesz sobie wyobrazić,.." zaczyna opowieść tata i plecie ją dalej z córką, na dwa głosy, aż po finał. Jak to w bajkach bywa - ze wszech miar pozytywny.

Malutka, bo tak nazywa się bohaterka opowieści, mieszka tylko z babcią. Jej rodzice wyjechali do dalekich krajów (przysyłali listy i kartki, na których padał śnieg). Dziewczynka jest inna i przez te duuuuże stopy, i przez to, że kiedy dzieci się z niej śmieją - nie płacze, tylko śmiaje się razem z nimi. Bo ją też to bawił i lubi, jak innym jest wesoło. Wiedzie spokojne życie w swoim miasteczku, w którym sprzedawca sprowadza dla niej specjalne skarpety buciki, a dzieci w czasie deszczu kryły się pod parasolem z jej stóp.

 I ma marzenia.

Marzy o pięknych bucikach z kokardkami, takie jak ma Lucynka, o tym żeby zobaczyć śnieg, żeby spotkać Mikołaja i dostać od niego prezent. Jaki? To tajemnica, o której nie mówi nikomu, nawet Lucynce.
Kiedy do miasteczka przyjeżdża cyrk, życie Malutkiej zaczyna się zmieniać, a jej marzenia - jedno po drugim, spełniają się. Czy dzieje się to samo, ot tak? Nie, Malutka w dużej mierze zawdzięcza to sobie (potrafiła zawalczyć o to, na czym jej zależało) i swoim nie najmniejszym stópkom. Bo coś co pozornie może wydawać się wadą - można przekuć na zaletę.

Bajka pięknie się rozwija. Pełna zaskakujących wydarzeń, i tęsknot. Fascynują ilustracje Agaty Dudek, dzięki nim historia przechodzi w jakiś inny, surrealistyczny wymiar, No i ta czerwień, energetyczna, grzejąca. I ten miś - trochę inny niż Antkowy, ale miś.

Tajemnica Malutkiej,
Anna Onichimowska,
il.  Agata Dudek,
Agencja Edytorska EZOP,
2012.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...