Świętujemy cały rok. 36 świąt z różnych stron świata, Joanna Kończak, il. Ewa Poklewska-Koziełło
Płynę na fali moich etnograficznych fascynacji. Zbieram książki o kulturowych obrządkach, świętach i rytuałach z różnych stron świata, bo pozwalają zajrzeć do codziennych i odświętnych praktyk innych społeczności. Prezentowałam tu już „Święta na świecie" (Sofie Maria Brand, il. Rasmus Juul, wyd. Znak Emotikon, 2021) i „Święta cały rok” (Gosia Kulik & Tomek Żarnecki, wyd. Warstwy, 2023). W kolejce czekają kolejne.
„Świętujemy cały rok" to najpełniejszy wykaz międzynarodowych świąt — jest tu ich aż 36. Bardzo silnie reprezentuje Azję i Europę, ma kilka świąt z Ameryk i jedno z Afryki.
Znajdziecie tu m.in. Chiński Nowy Rok, Tajski Nowy Rok, Nouruz (Perski Nowy Rok), Noc Kupały, Święto Środka Jesieni, Hanami (Japonia), Karnawały w Wenecji i Oruro, Purim (żydowskie święto), Wielkanoc, Święto Jordanu, Durgapudźa (hinduskie święto), Ramadan, Urodziny Buddy, Dzień Świętego Patryka, O-bon, Kodomo no Hi… i wiele innych.
Każde z nich opisane jest w przystępny i ciekawy sposób – tak, że po lekturze naprawdę ma się ochotę dowiedzieć się więcej… albo nawet kiedyś przeżyć je na własnej skórze. Wiele z opisanych świąt jest niezwykle widowiskowych, pełnych kolorów, muzyki, tańca, światła i symboli. A jednocześnie niemal każde z nich dotyka spraw bardzo uniwersalnych: przejścia pór roku, pamięci o przodkach, narodzin, małżeństwa, śmierci, dziękczynienia za plony, życzeń szczęścia i pomyślności.
Bardzo lubię rytuały i celebracje — dlatego szczególnie bliskie są mi tradycje azjatyckie – zwłaszcza te pochodzące z konfucjanizmu, buddyzmu i dawnych praktyk szamańskich. Poszanowanie przodków, rozbudowane rytuały przejścia, ceremonie parzenia herbaty, pisanie błogosławieństw, karteczki z życzeniami zawieszane na drzewach, wszechobecna symbolika czerwieni – to wszystko działa na moją wyobraźnię i wrażliwość. Lubię, gdy w codzienności jest miejsce dla duchowości, kiedy przenikają się w rytuałach i powtarzalnych praktykach.
Czytając o świętowaniu pod różnymi szerokościami geograficznymi — łatwo zauważyć podobieństwa. Zmieniają się dekoracje, nazwy, czasem, ale gdzieś tam głęboko wszystkim nam chodzi o to samo. O wspólnotę. O pamięć. O poczucie przynależności. O oswojenie strachu. O nadzieję. O porządkowanie świata poprzez rytuał. Pięknie się różnimy i pięknie jesteśmy podobni. To budujące i zachwycające.
Książka cieszy oczy nasyconymi kolorami - tak charakterystycznymi dla ilustracji Ewy Poklewskiej-Koziełło i jej kreską. Bardzo lubię to ciepło i radość. Każde święto to osobna wizualna opowieść - pełna emocji i detali. Każda scena tętni życiem — widać tłumy świętujących ludzi, dekoracje, lampiony, stroje, potrawy i symbole charakterystyczne dla danej kultury. Podoba mi się!
Jeśli lubicie książki, które łączą wiedzę i podróżowanie palcem po mapie – „Świętujemy cały rok” zdecydowanie warto mieć na półce, dzieciom się spodoba.
„Świętujemy cały rok" to najpełniejszy wykaz międzynarodowych świąt — jest tu ich aż 36. Bardzo silnie reprezentuje Azję i Europę, ma kilka świąt z Ameryk i jedno z Afryki.
Znajdziecie tu m.in. Chiński Nowy Rok, Tajski Nowy Rok, Nouruz (Perski Nowy Rok), Noc Kupały, Święto Środka Jesieni, Hanami (Japonia), Karnawały w Wenecji i Oruro, Purim (żydowskie święto), Wielkanoc, Święto Jordanu, Durgapudźa (hinduskie święto), Ramadan, Urodziny Buddy, Dzień Świętego Patryka, O-bon, Kodomo no Hi… i wiele innych.
Każde z nich opisane jest w przystępny i ciekawy sposób – tak, że po lekturze naprawdę ma się ochotę dowiedzieć się więcej… albo nawet kiedyś przeżyć je na własnej skórze. Wiele z opisanych świąt jest niezwykle widowiskowych, pełnych kolorów, muzyki, tańca, światła i symboli. A jednocześnie niemal każde z nich dotyka spraw bardzo uniwersalnych: przejścia pór roku, pamięci o przodkach, narodzin, małżeństwa, śmierci, dziękczynienia za plony, życzeń szczęścia i pomyślności.
Bardzo lubię rytuały i celebracje — dlatego szczególnie bliskie są mi tradycje azjatyckie – zwłaszcza te pochodzące z konfucjanizmu, buddyzmu i dawnych praktyk szamańskich. Poszanowanie przodków, rozbudowane rytuały przejścia, ceremonie parzenia herbaty, pisanie błogosławieństw, karteczki z życzeniami zawieszane na drzewach, wszechobecna symbolika czerwieni – to wszystko działa na moją wyobraźnię i wrażliwość. Lubię, gdy w codzienności jest miejsce dla duchowości, kiedy przenikają się w rytuałach i powtarzalnych praktykach.
Czytając o świętowaniu pod różnymi szerokościami geograficznymi — łatwo zauważyć podobieństwa. Zmieniają się dekoracje, nazwy, czasem, ale gdzieś tam głęboko wszystkim nam chodzi o to samo. O wspólnotę. O pamięć. O poczucie przynależności. O oswojenie strachu. O nadzieję. O porządkowanie świata poprzez rytuał. Pięknie się różnimy i pięknie jesteśmy podobni. To budujące i zachwycające.
Książka cieszy oczy nasyconymi kolorami - tak charakterystycznymi dla ilustracji Ewy Poklewskiej-Koziełło i jej kreską. Bardzo lubię to ciepło i radość. Każde święto to osobna wizualna opowieść - pełna emocji i detali. Każda scena tętni życiem — widać tłumy świętujących ludzi, dekoracje, lampiony, stroje, potrawy i symbole charakterystyczne dla danej kultury. Podoba mi się!
Jeśli lubicie książki, które łączą wiedzę i podróżowanie palcem po mapie – „Świętujemy cały rok” zdecydowanie warto mieć na półce, dzieciom się spodoba.
Komentarze
Prześlij komentarz