O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

wtorek, 15 marca 2016

Wielkanoc w książkach dla dzieci, których nie przeczytamy


Szukam książek o Wielkanocy.  I rozbijam się o ścianę. Okładek.

Wizualna strona jest tym pierwszym stopniem - zachętą do pójścia dalej. A ja mam ochotę obrócić się na piecie i zwiewać, gdzie pieprz rośnie. Tych książek nie przeczytam dzieciom, a tym bardziej nie pokażę.


- Daj spokój, nie patrz tak na to, dzieciom pewnie wiele z nich się spodoba. Dzieci lubią czasem kicz - J. nie podchodzi do tematu tak emocjonalnie jak ja.

Kicz, przaśne baranki, zajączki i kurczaczki, postaci takie, że lepiej nie patrzeć za długo, bo się przyśnią...Te kolory - albo trupia biel albo hulaj kolorze piekła nie ma i ta pucołowata kreska. Mówi się, że nie szata zdobi... W przypadku książki dla dzieci szata i treść są równie ważne. Może i treść jest ciekawa i mądra, ale nie mam już ochoty przekonywać się o tym. Może moje sugerowanie się okładką jest krzywdzące wobec książki. Ale nie chcę, dziękuję. Daleka jestem od narzucania komukolwiek czegokolwiek, to moje subiektywne odczucie - ale jako osoba kupująca i wybierająca (jeszcze) książki, które czytamy z dziećmi - mam wpływ na to, co podsuwam chłopakom.

Od jakiegoś czasu zastanawiam się: dlaczego tak wiele wydawnictw katolickich i szkolnych konsekwentnie preferuje taki "prosty" typ ilustrowania? (wydania lektur szkolnych, które obecnie są dostępne w księgarniach i sklepach internetowych czy w bibliotekach to temat na osobny post).

Może ambitni wydawcy zechcą wypełnić tę lukę?

Ten post jest wynikiem mojej autentycznej frustracji.

Książki, których czytać nie będziemy


Poniżej, przykładowe książki (i kolorowanka), które skutecznie zniechęciły mnie do siebie.


Jezus zmartwychwstał. Dzieci świętują Wielkanoc, Barbara Gallizio, wyd. eSPe


Poznaję Biblię - Wielkanoc. Biblijne historie, łamigłówki i zgadywanki – 100 naklejek, wyd. Jedność.

Kocham Polskę, Polskie zwyczaje, Joanna i Jarosław Szarkowie wyd. Rafael Dom Wydawniczy.

Wielkanoc i baranek w Pięknej Dolinie, Matusiak Anna, wyd. eSPe.


Wiem, że Martynka ma wiele wielbicielek, osobiście do nich nie należę
Martynka. Wielkanocne pomysłyDelahaye Gilbert, wyd. Papilon.


Marysia i wielkanocne jajka, Berkane Nadia, Nesme Alexis, wyd. Debit


Akademia poznawania i malowania. Wielkanoc,wyd. Siedmioróg. Kolorowanki, wyklejanki.

Poranek wielkanocny, Mary Joslin Wydawnictwo: WAM


I Twardowskiemu tu zrobili...


Wesoły nam dzień dziś nastał czyli o tym, kim jest wielkanocny baranek, ks. J. Twardowski, wyd. Edycja Świętego Pawła.

A co przeczytamy?


Niewiele. Książkę Piątkowskiej znamy i lubimy, pozostałych nie - ale jak wpadną mi w ręce, dam im szansę.



Gdyby jajko mogło mówić, Renata Piątkowska, il. Artur Nowicki,wyd. BIS.

Pierwszego dnia wiosny stroimy, a potem topimy Marzannę, malujemy pisanki przed Wielkanocą, w śmigus-dyngus polewamy się wodą, ... Ale nie zawsze wiemy, dlaczego, skąd taki zwyczaj, jaki jest jego sens? Dzieci, przecież tak ciekawe otaczającego ich świata, często nie zdają sobie z tego sprawy, bo my sami nie zawsze wiemy... Z pomocą rodzicom i ku zaspokojenia ciekawości najmłodszych przychodzi Renata Piątkowska, autorka wielu książek dla najmłodszych.
Jej nowo wydana książka Gdyby jajko mogło mówić to kompendium wiedzy o naszych świątecznych tradycjach, do tego podane w sposób niezwykle ciekawy i dowcipny.

Więcej TU




Polskie świętowanie. Adwent, Gody, Zapusty, Aldona Plucińska, wyd. Księży Młyn.

Książka "Polskie Świętowanie. Adwent Gody Zapusty"  przedstawia zwyczaje związane z początkiem roku liturgicznego. Autorka prowadzi czytelnika po obyczajach i wierzeniach towarzyszących człowiekowi. (mat. wyd)

Opowiedz mi, mamo – Polskie zwyczaje i obrzędy wielkanocne, Anna Jankowska, Instytut Wydawniczy PAX, 2012.

Dużo informacji na temat polskich zwyczajów i obrzędów wielkanocnych, które nadal są praktykowane w wielu rejonach naszego kraju. Co symbolizują wielkanocne palmy, jakie zwyczaje towarzyszą zakończeniu wielkiego postu, co i dlaczego powinno znaleźć się w koszyczku na święconkę, jaki jest sens wielkanocnego palenia ognia i polewania się wodą, a także jak w sposób naturalny farbować jajka, jaką techniką wykonać pisankę i co powinno się znaleźć na wielkanocnym stole. (mat. wyd.)




Wielkanoc w Kisielicach Małych, Joanna Krzyżanek, wyd.: Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu.

O przygotowaniach do świąt Wielkiej Nocy. Dzięki proponowanej książce oprócz tradycji związanych z Wielkanocą dowiemy się jak upiec świąteczny mazurek, przygotować baranki z masła czy puchate kurczaczki na wielkanocny stół (mat.wyd.)

Cecylka Knedelek i Wielkanoc
, Joanna Krzyżanek, il. Marcin Ciseł, wyd.  Jedność, 2008.

O Wielkanocnych zwyczajach plus 20 smacznych przepisów.








Może polecicie nam ciekawe i ładnie zilustrowane książki o Wielkanocy, albo choć nawiązujące do tych świąt?


W roli kurczaczka Bob vel Stefan (jednym słowem świnka wielu imion) :)

19 komentarzy:

  1. "Pewnie, że Lotta jest wesołym dzieckiem" tekst: Astrid Lindgren, ilustracje: Ilon Wikland

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie, że znamy! Dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięć!!! da się żyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorka "Gdyby jajko mogło mówić" w poniedziałek odbierze Order Uśmiechu😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje dla Pani Renaty Piątkowskiej!

      Usuń
  5. Czy zamiescicie jakies zdjecia zawartosci ksiazek? Niestety same okladki to za malo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam - te okładki skutecznie odstraszyły mnie od zerknięcia do środka, na tyle skutecznie, że nie zerknę i nie pokażę. "Może i treść jest ciekawa i mądra, ale nie mam już ochoty przekonywać się o tym. Może moje sugerowanie się okładką jest krzywdzące wobec książki. Ale nie chcę, dziękuję"

      Usuń
  6. Już się przestraszyłam widząc Piątkowską pod tytułem posta...
    Akurat tę jej książkę mamy, znamy i cenimy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas długo seria w "Kisielicach" (i Wielkanoc, i Boże Narodzenie) wyznaczała rytm; dla mniejszych dzieci - całkiem, całkiem przyjemnie; pisał o nich Bazyl http://bazyl3.blogspot.com/2011/04/wielkanoc-w-kisielicach-maych-joanna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, podziękował za reklamę :) Co do meritum, to dwóch ostatnich bym jednak spróbował. Nie jest tak źle jak w pozostałych przypadkach :P

      Usuń
    2. nad Twardowskim się zastanawiałam, ale wydaje mi się, że co jak co ale On zasługuje na lepsze wydanie. Poranek mnie trochę wystraszył...

      Usuń
  8. Ja się do szukania Wielkanocnych książek zniechęciłam, bo myślałam, że nic fajnego nie ma, a tu proszę, miła niespodzianka! Szkida, że już za późno, żeby książki do nas doszły, ale na przyszły rok będę przygotowana :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. To ja mam inny gust. Podobają mi się ilustracje jak w "Martynce", bo są realistyczne i trójwymiarowe, i trzeba mieć talent malarski, żeby coś takiego namalować. A przypatrz się tym książkom polecanym przez siebie - postaci są płaskie, papierowe, twarz to kółko obrysowane czarną kreską. Takie rysunki określa się mianem "bohomaz" i właśnie taki typ ilustracji przeważa w dzisiejszych książkach dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Martynką mam problem - realistyczna jest, aż za bardzo, nie daje pola dla wyobraźni, jest - dla mnie - za słodka. Tak jak pisałam - to moje subiektywne zdanie, a w okładce, która Tobie się nie podoba - mnie coś ujęło, lubię sztukę ludową, naiwną. A co do bohomazów w dzisiejszych książkach dla dzieci - o których konkretnie piszesz?

      Usuń
    2. Piszę ogólnie, także o książkach nagradzanych za ilustracje. Dominuje w nich właśnie klimat 'sztuki naiwnej' czy 'prymitywnej', stylizacja na rysunki dziecięce. Głowa to zawsze koło, ręce to patyki. Zupełne odejście od realizmu, takiego jak w Martynce. Taka stylistyka musi w końcu zacząć budzić podejrzenia, że ilustrator nie potrafi po prostu lepiej rysować i takiej 'Martynki' nie byłby w stanie narysować.

      Usuń
    3. No to dajmy odbiorcom głos. Zapewniam, że książka zilustrowana przez dzieci będzie bardzo, bardzo dla dzieci i odrobiny realizmu w niej nie znajdziesz. Pamiętam jak rysowałem w dzieciństwie supermana...Był idealnym odwzorowaniem bohatera! Jedna noga dłuższa, łokcie w okolicach dłoni, głowa jak dynia, niebieski kombinezon był zielony, nos na policzku, oczy na bokach dyńki...Tak, był idealny! A ogólnie? Nie naszą miarą trzeba oceniać w tym przypadku co się spodoba a co nie.

      Usuń
  10. Z książek, które pokazałaś, ja jeśli gdzieś napotkam stacjonarnie, spróbuję dać szansę "Porankowi wielkanocnemu": http://www.katechizmy.pl/sites/katecheza/files/1799_0.pdf Cudów się nie spodziewam, ale przynajmniej mnie nie odrzuca na dzień dobry i może w sposób przystępny dla mniejszych dzieci opowiada historię Zmartwychwstania?
    Zastanawiałam się kiedyś, skąd taka dysproporcja - świetnych książek o tematyce związanej mniej lub bardziej z Bożym Narodzeniem jest mnóstwo, a o Wielkanocy wręcz przeciwnie. Moja smutna refleksja jest taka, że prawie wszystkie książki, po które z przyjemnością sięgamy w grudniu, to polskie wydania książek zagranicznych. W naszym kręgu kulturowym Boże Narodzenie to szczególny czas (także pod względem komercyjnym)niemal dla wszystkich, niezależnie od tego jaki ktoś ma stosunek do wartości religijnych. Wielkanoc nie ma takiej pozycji. Paradoksalnie zeświecczenie w tym wypadku przysłużyło się Bożemu Narodzeniu. Przy Wielkanocy musimy przede wszystkim liczyć na rodzimych autorów i wydawców. A dobrych książek okołoświątecznych polskich autorów jak na lekarstwo, niezależnie czy to Boże Narodzenie, czy Wielkanoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie jest tak, jak piszesz. Liczyłabym tu bardzo na wydawnictwa katolickie, ale tu nawet jeśli już jest jakaś książka - informacyjnie,tekstowo na poziomie to strona wizualna zawodzi.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...