Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

sobota, 25 sierpnia 2018

Okropny rysunek!, Johanna Thydell, Emma Adbåge

Do paczki, którą przyniósł kurier od razu dobrał się Antek. Na pierwszy ogień poszedł "Okropny rysunek". Najpierw komentował ilustracje "ale ta dziewczynka ma śmieszną minę!", potem zabrał się za czytanie. Zajęło mu to mało czasu, bo tekst jak na 9-latka jest króciutki.

- Podoba ci się?
- Tak, fajna.
- A o czym jest?
- O tym, że złość się czasami opłaca, bo może wyjść z niej coś fajnego.
-?
- Ince wszystko przeszkadzało. Kot który, wylał wodę, kredki, bo słabo rysowały i jeszcze kartka się rozwaliła. Złościła się, bo nie potrafiła malować jak brat. Ale z tego złoszczenia się wyszło coś dobrego. Śnieżynka! - pociągnięty za język w skrócie podzielił się wrażeniami z lektury.

***

Inka ma starszego brata, a wiadomo, że relacje między rodzeństwem nie zawsze są łatwe. Młodsze dziecko, zapatrzone w starszego, chce mu dorównać, co bywa niemożliwe (starsze rodzeństwo też nie ma lekko, ale w "Okropnym rysunku" akcent pada na emocje młodszej siostry i jej relacje z bratem). Wszystko co ma to starsze wydaje się lepsze, atrakcyjniejsze i wszystko co robi, wydaje się ciekawsze.

Inka z zazdrością obserwuje rysunki brata. Też by tak chciała rysować, a nawet jeszcze lepiej, ale nie potrafi. Brakuje pomysłów, brakuje umiejętności -  Inki brat jest aż trzy lata starszy, z roku na rok zmienia się i zmysł obserwacji i kreska: ręka się wyrabia, pewniej wodzi po papierze.. .Ale Inka tego nie wie, Inka chce rysować tak, jak brat. Gdy to się nie udaje, jest rozczarowana. Złości się, bo nie potrafi poradzić sobie z tym, co czuje, emocje są duże. Niszczy rysunek, który według niej nie dorównuje rysunkowi brata - zgniata go i tnie nożyczkami  i "ma nadzieję, że rysunek cierpi tak samo jak ona".

Brat ją zaskakuje pokazując piękną śnieżynkę wyciętą z papieru. Znowu jest zazdrosna i nie dowierza, kiedy brat twierdzi, że ten płatek śniegu to jej dzieło, nie jego "Sama go zrobiłaś, złośnico. Powycinałaś i tak ci wyszło". Inka jest dumna, zrobiła coś, czego nie potrafi jej starszy brat! I jeszcze uczy go, jak wyciąć kolejne śnieżynki! Chcą powiesić je na oknie.

Cudownie narysowane emocje dziecka:  zazdrość, złość i to szukanie pomysłu, niezdecydowanie. Kiedy z Inką kręcimy się po domu - widzę ją jak żywą, realną. Przypomina mi mnie samą z dzieciństwa i zachowania moich dzieciaków. Lubię te ilustracje, trochę jak rysowane dziecięcą ręką, doskonale oddające nastroje i uczucia bohaterki.

Okropny rysunek!
Johanna Thydell,
il. Emma Adbåge,
wyd. Zakamarki, Poznań 2018
wymiary: 21,5 x 26,5 cm,
twarda oprawa,
28 stron,
wiek: od 3 lat,
cena: 27.90 zł












2 komentarze:

  1. Teraz to są książeczki dla dzieci !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy morał wychodzi z tej książeczki, przemyślenia młodego również. Jestem pod wrażeniem. Co do samej książki to mogli bardziej się postarać z ilustracjami. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...