Zgaście światła! Marsha Diane Arnold, il. Susan Reagan

 

Pierwsze ilustracje od razu przywołały mi na myśl malarstwo Edwarda Hoppera. Miejska, rozświetlona pustka, jakieś zawieszenie w czasie, nocne ulice skąpane w świetle. 

Nie ma na nich ludzi. Jest za to miejsce dla zwierząt. To ich czas, ich pora.

Już we wstępie autorka przybliża czytelnikom główny temat opowieści – światło. A właściwie zanieczyszczenie światłem. O zanieczyszczonym powietrzu czy wodzie mówi się dziś dużo, natomiast o nadmiarze sztucznego światła znacznie rzadziej. Tymczasem ono również ma swoje konsekwencje, szczególnie dla zwierząt.

Dzikie zwierzęta żyją tuż obok nas, choć na co dzień często ich nie dostrzegamy. Gdybym nie zaglądała na osiedlowe forum, pewnie nie wiedziałabym o nocnych wizytach lisa ani o spacerach całego stada dzików między samochodami na parkingu. Kiedy one wychodzą na żer, my zazwyczaj śpimy. Miasto jednak nie zasypia. Świecą latarnie, sklepowe witryny, reklamy i światła w oknach. Noc, która dla wielu zwierząt powinna być ciemna i bezpieczna, staje się coraz jaśniejsza.

Żaby nie mogą rechotać, wyczekując nadejścia nocy. Jerzyk nie może znaleźć drogi - nie prowadzą go gwiazdy - więc krąży zagubiony. Sowy nie mogą polować, świetliki świecić, a lisy miękko sunąć w ciemności. Wszędzie jest jasno. Światło migocze, światło pulsuje, światło oślepia...

Gdzie jest noc? Może się tylko zgubiła? Zwierzęta postanawiają ją odnaleźć, więc wyruszają w drogę.

„Zgaście światła!” to pięknie zilustrowana książka, która w prosty i przystępny sposób zwraca uwagę na problem, o którym mówi się zdecydowanie za mało. Uczy uważności na świat przyrody i przypomina, że czasem wystarczy zgasić światło, by pomóc tym, którzy dzielą z nami przestrzeń.

Hej, zgaśmy światło!


Zgaście światła!
Marsha Diane Arnold,
il. Susan Reagan,
wydawnictwo No Bell,
tłum.Tomasz Zymer
stron 32,
oprawa twarda,
cena 63 zł,
wiek 4+











Komentarze