Czarny kameleon, Eun-sun Lee



Bardzo dobrze, że wydawane są w Polsce kolejne książki koreańskich autorów i ilustratorów. Literatura koreańska jest przecież bardzo różnorodna i ciekawa, a podejście do małego czytelnika - poważne i pełne szacunku.

W rękach mam dwie koreańskie nowości i cóż… Bardzo chciałabym się nie przyczepiać, ale sumienie mi nie pozwoli. Troszkę jestem rozczarowana, bo aż się prosi o inny papier! Nie lubię papieru kredowego i kredopodobnego. Książki obrazkowe zasługują na papier, który w dotyku jest naturalny i matowy - nie daje refleksów przy oglądaniu ilustracji, a kolory są na nim bardziej miękkie i "papierowe" niż na kredzie. Może to wydawać się straszne, ale papier naprawdę potrafi popsuć mi odbiór książki.

A co poza tym?

Opowiedziana przez Eun-sun Lee historyjka jest prosta, spokojna i nie epatuje emocjami, Z jajek wykluwają się kameleony. Maluchy szybko rosną i, jak to kameleony, szybko dostosowują swój kolor do otoczenia. Poza jednym, który jest czarny i nic tego nie zmienia. Rośnie, ale jego kolor pozostaje niezmienny.

– Czy zawsze jesteś czarny?
– Dlaczego nie zmienisz koloru na ładniejszy?
– Może zmieni się, jak dorośniesz?

Problem kameleona jest zarysowany bardzo delikatnie. Nie ma wyśmiewania ani wytykania palcami. Czasem pojawia się jakiś komentarz, który przypomina mu, że jest inny. Sam kameleon nie przejmuje się tym szczególnie mocno, choć oczywiście dostrzega swoją odmienność - zwłaszcza w grupie. Kiedy bawią się w chowanego, kiedy natrafiają na pięknie ubarwione ptaki, kiedy poznaje kolejne rzeczy, coraz wyraźniej widzi różnicę między sobą a innymi. 

Czarny kameleon coraz więcej wie i coraz więcej widzi. Jednak nie rozdziera szat, tylko dobrze spędza czas. Bawi się z ptakami, wącha kwiaty, robi to, co lubi. A kiedy nastaje czarna noc, zachwyca się jej kolorem i gwiazdami i uświadamia sobie, że najbardziej lubi być sobą. 

Nie ma tu wielkich słów ani moralizowania. Wniosek jest prosty: nie można pozwolić, żeby oczekiwania innych wpływały na to, jak postrzegamy siebie. Nie powinniśmy przestawać siebie lubić tylko dlatego, że dla kogoś jesteśmy inni, niewystarczający, albo czegoś nam brakuje.

To niewątpliwie sympatyczna, spokojna opowieść o akceptacji siebie. Bohater po prostu żyje po swojemu i z czasem odkrywa, że jego inność wcale nie jest czymś, co trzeba naprawić. Jednak książka nie zrobiła na mnie większego wrażenia, jest poprawna i na czasie, bo temat samoakceptacji jest na fali. Ilustracje są ładne, ale nie zachwycają, podobnie jak treść. Nie jest to książka, do której chciałabym wrócić.


Czarny kameleon,
Eun-sun Lee,
wyd. Nowa Baśń, 2026,
tłumacz: Dominika Chybowska-Jang,
format: 22.5 x 28.5 cm,
oprawa twarda,
stron 40,
cena 39,90 zł,
wiek 4


Na zdjęciach przy książce - Mysia :)







Komentarze