Dokąd wędrują kamyki, Gilles Baum, il. Joanna Concejo

 
Wypatrywałam tej książki. Kiedy już przyszła... Tak jak stałam, jeszcze w kurtce zaczęłam ją oglądać i czytać. Przeczytałam, obejrzałam, obejrzałam, obejrzałam. Co tam, obwąchałam tę książkę, bo farba drukarska w niej pachnie tak, jak lubię. I cóż...

Jestem zachwycona!!!

Jesteśmy obserwatorami i słuchaczami. Historię poznajemy z okien pociągu, gdzieś w drodze, od któregoś z pasażerów. Nocne rozmowy, ściszone głosy, specyficzny nastrój, turkot kół. Słuchamy trochę jednym uchem, może z grzeczności, może z nudów... 

Na początku jest wolno, ociężale. Sennie. Muł zakrywa nie tylko oczy piekarza, ale cały miasteczkowy świat i nas wciąga w swoją magmę. Czas tu stoi. Zastygły staw, zastygli ludzie. Wszystko stoi po pas w martwej wodzie. Marazm. Bezruch. Cisza. Jakaś beznadzieja. 

Do czasu. Do przebudzenia. Do tego katharsis, które wytrąca mieszkańców z rytmu, ożywia ich i porywa ze sobą. I już jesteśmy rzeką rwącą, która "prędzej skona niż nie ujrzy morza". Tekst wibruje. Ilustracje ożywają. Wkrada się kolor - coraz więcej koloru. Wkrada się życie. Najpierw zaciekawienie, potem radość i energia, która porusza, przesuwa...

Ileż znaczy jeden człowiek! Jaka to siła, jakim może być katalizatorem zmian. Jak na siebie wpływamy, jak oddziałujemy. Jedno zdarzenie może wywołać lawinę. Bądźmy dla siebie uważni. Bądźmy uważni na życie. Nie bójmy się wkraczać z impetem, z dobrym gestem, słowem, uśmiechem. Nasza energia może poruszyć coś w drugim człowieku, popchnąć go do przodu.

Ilustracje. Joanna Concejo jest wspaniałą ilustratorką, ma swój rozpoznawalny styl, zawsze buduje niezwykły klimat - oglądając jej ilustracje wychodzimy poza czas, wszystko się uspokaja, wycisza. We mnie porusza najczulsze struny, wracają wspomnienia i sentymenty. Zagubione uczucia, myśli, ludzie... 

Zilustrowała wiele książek, które wydawane są na całym świecie - każda od strony obrazu jest niezwykle przemyślana, pełna obrazów-kluczy. Uwielbiam naturę, która wyrasta pod jej palcami, teraz uwielbiam i miejskość. Już wiem, że książka "Dokąd wędrują kamyki" zdecydowanie znajdzie się wśród tych najulubieńszych. To historia narysowana, które nie potrzebuje słów. Mamy tu wspaniałe obrazy rysowane i kolaże, które budują napięcie i narrację. Dla mnie - majstersztyk! 

Bardzo dobrze się też czyta, tu ukłony w stronę Doroty Hartwich! Bardzo, bardzo polecam Wam tę książkę, nakład jest mały, więc trzeba się pospieszyć.

Obrazek na zdjęciu obok książki to prezent od wydawnictwa - pierwsze 100 osób, które zamówiło książkę otrzymało niespodziankę: ilustrację i krótki liścik od autorki.


Dokąd wędrują kamyki,
Gilles Baum,
il. Joanna Concejo,
przełożyła Dorota Hartwich,

wyd. Format, 2026,
oprawa twarda,
cena 69,90 zł,
wiek 9+











Komentarze