O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

sobota, 10 października 2015

O dwunastu miesiącach, bajka słowacka, il. Paweł Pawlak


Bajka słowacka z morałem: tak, jak ty traktujesz innych, tak inni będą traktować ciebie. Jak ty innym, tak oni tobie. Życzliwość, dobroć powraca, ale złość, nieuprzejmość także. 

Bohaterkami bajki są macocha, jej córka Holena i pasierbica Maruszka, a także dwunaście miesięcy, przedstawionych pod postaciami dwunastu mężczyzn. Pasierbica, niczym Kopciuszek, nie ma lekkiego życia, wykorzystywana przez macochę i jej leniwą córkę, a im staje się starsza i piękniejsza, tym bardziej jej uroda kole je w oczy (Królewna Śnieżka się kłania). 

Złe kobiety postanawiają się pozbyć dziewczyny, a że jest sroga zima, wymyślają absurdalne prośby, których spełnienie wydaje się niemożliwe (no bo gdzie zimą można znaleźć rosnące w górach fiołki, poziomki czy soczyste jabłka?). Dziewczynka zostaje wyrzucona z domu, z zapewnieniem, że nie ma się co pokazywać z powrotem bez fiołków/poziomek/ itd. 
Wędruje po górach, ledwie żywa, przemarznięta do szpiku kości, aż zauważa ognisko, a przy nim siedzących na kamieniach dwunastu ludzi (dwunastu miesięcy). Pozdrawia ich i prosi o pozwolenie na rozgrzanie się przy ogniu. W czasie rozmowy zdradza, dlaczego tu się znalazła i czego szuka. Ci, wzruszeni losem Maruszki, sprawiają, że na śniegu wyrasta zielona trawa i fioletowe kwiatuszki... A kiedy zdumiona macocha i Holena, pełne niedowierzania, wysyłają dziewczynkę ponownie w góry - poziomki, jabłonki...

Wreszcie Holena postanawia sama wyruszyć do tego dziwnego miejsca, gdzie zimą rosną takie smakowitości. Matka podąża za nią. Po dotarciu do ogniska - nikogo nie pozdrawiają, ani nie pytają o pozwolenie na rozgrzanie się przy ognisku, są opryskliwe i nieuprzejme. Kiedy odchodzą, Styczeń macha różdżką, wywołując śnieżną zamieć... Wędrowniczki znikają w zaspach i jak się domyślacie, nigdy się już nie odnajdują...

Bajka bajką, morał morałem, ale te ilustracje...

Paweł Pawlak czaruje kredką i pędzlem, jego ilustracje wciągają, przenoszą gdzieś hen hen daleko i zawsze opowiadają swoje historie... Magia w czystej postaci.

Inne książki z ilustracjami Pawła Pawlaka, które prezentowałam na Makach:



O dwunastu miesiącach, 
bajka słowacka, 
il. Paweł Pawlak,
Media Rodzina, 
2009  r.

2 komentarze:

  1. Znam tę bajkę i uwielbiam od piątego roku życia. Jest w zbiorze "Śpiewająca Lipka" bajki Słowian zachodnich ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...