O książkach niebanalnych, mądrych, ważnych i pięknie zilustrowanych. Dla małych i dużych, którzy zachowali w sobie dziecko.

piątek, 2 lipca 2010

Basia, Irena Landau, il. Zbigniew Lengren


Lubię przedmioty z duszą. Stare meble i rzeczy, które mają swoją historię. Bo należały kiedyś do kogoś mi bliskiego, albo do zupełnie obcych ludzi i tylko można się domyślać, gdzie były, co widziały, czyje ręce je dotykały... Nowe, prosto z fabryki czy drukarni nie niosą ze sobą tajemnicy, są świeżutkie, bez rys i zagięć. 

Stare książki mają wartość sentymentalną, poza tym, że są np. dobre czy pięknie wydane. Taka też jest i "Basia". Rozpoczynałam naukę w podstawówce wyposażona w wiedzę o tym miejscu, którą zdobyła już główna bohaterka. Potem, już jako uczennica, ze zrozumieniem wracałam do szkolnych, podwórkowych i domowych przeżyć Basi. Zgubienie ukochanego misia w szkole, za długi fartuszek, z którego naśmiewają się koleżanki, wyjście rodziców na wieczorną imprezę i zostanie pod opieką sąsiadki, wizyta zabłąkanego kotka w klasie czy pierwsze organizowane dla koleżanek i kolegów imieniny - to są problemy i sprawy dotyczące wszystkich dzieci bez względu na to czy mają miejsce w latach 70-tych, 80 -tych czy XXI wieku.
I tak tuż przed pójściem mojej Marysi do pierwszej klasy sięgnęłam po "Basię"... I tak "Basia" oswoiła kolejną osobę z kolejnego pokolenia z pierwszym dniem w szkole i pozostałymi...
Ilustratora nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Zbigniew Lengren (1919-2003), znany jest z serii rysunkowej z Profesorem Filutkiem i psem Filusiem. Ilustrował książki , m.in. Doktora Dolittle, tworzył filmowe plakaty,  pisał utwory satyryczne. Dzieci przyznały mu Order Uśmiechu. Ciepła książka, do wspólnego czytania.

Basia,
Irena Landau,
il. Zbigniew Lengren,
Nasza Księgarnia 1973.




2 komentarze:

  1. moja ukochana książka, zniszczona, przeczytana setki razy, kocham...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam do tej książki ogromny sentyment, jest już ze mną tyle lat...

      Usuń