O książkach niebanalnych, mądrych, ważnych i pięknie zilustrowanych. Dla małych i dużych, którzy zachowali w sobie dziecko.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Czy umiesz gwizdać, Joanno? Ulf Stark, il. Anna Hoglund


„Czy umiesz gwizdać, Joanno?” —tematycznie bardzo zbliżona do książki Piątkowskiej, którą ostatnio czytaliśmy (Dziadek na huśtawce). Ale bardziej poruszająca, bo dotykająca tematów ze sfery dla dzieci tabu, czyli śmierci i odchodzenia.

Mamy tu dwóch chłopców, z których jeden, Bertl, nie ma dziadka, a bardzo chciałbym mieć. Bo dziadek to przecież prawdziwa instytucja: zabierze na ryby, poczęstuje kawą, da kilka złotych... Ulf wpadł na pomysł, jak i gdzie tego dziadka znaleźć. Zabrał Bertila do domu starców -  na końcu długiego i ciemnego korytarza przez uchylone drzwi uchylone drzwi chłopcy ujrzeli staruszka w szelkach...
 Tak zaczyna się historia przyjaźni między starym, samotnym mężczyzną, a chłopcami. Dzieci wnoszą mnóstwo światła i radości w życie starszego pana. Organizują mu niezapomniane urodziny, z jedzeniem czereśni na drzewie włącznie. A Nils, bo tak ma na imię mężczyzna, okazuje się wyśmienicie wywiązywać z roli dziadka. Jednak nie jest radośnie i nie żyli długo i szczęśliwie...
Pewnego dnia, gdy po dłuższej nieobecności chłopcy pojawiają się u Nilsa, jego pokój jest zupełnie pusty... Starszy pan zmarł. Bertil bardzo przeżywa niespodziewane rozstanie, jest wściekły, bo ledwie znalazł dziadka, już go stracił  i kiedy wreszcie po tygodniach starań nauczył się gwizdać, co chciał mu zaprezentować — nie ma już komu...
Chłopcy przychodzą na pogrzeb, żeby pożegnać Nilsa. Jest wzruszająco i ściska za serce, kiedy Bertil w kaplicy nad trumną starszego pana bez pomyłki i nutki fałszu wygwizduje ulubioną melodię starszego pana...

Książka mądra, piękna, odważna. O starości i śmierci, ale przede wszystkim o pięknej przyjaźni, która może pojawić się wszędzie  przyjaźni, która nie ma wieku. O przyjaźni, która pozwala złagodzić stratę, tęsknotę i smutek. Dla której chce się starać i być lepszym. Napisana prosto, bez patosu i zawiłości, ze szczerością, która trafia do serca.

Franek przeżywał przez kilka dni wydarzenia z życia Bertila i Ulfa, rozmawialiśmy o książce w drodze do przedszkola i wieczorem i wiele razy czytaliśmy. Poruszająca książka, do której się wraca. 

Czy umiesz gwizdać, Joanno?
Ulf Stark,
il. Anna Hoglund,
Wydawnictwo Zakamarki, 2008,
oprawa twarda,
wym. 17,5 x 21,5 cm,
Stron 48,
wiek: +6
cena 27, 90 zł.






4 komentarze:

  1. Mnie się zawsze głos załamuję jak czytam ją synowi...Jak chłopcy przychodzą do dziadka i zastają pusty pokój...Ale bardzo lubię tę książkę a jeszcze bardziej jej autora :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz częściej tutaj wchodzę szukając książek dla siostrzenicy :) Ostatnio czytałam jej "A gdyby tak kury miały zęby" polecam :). Na pewno poszukam "Czy umiesz gwizdać, Joanno?" Pewne sprawy trudno dziecku wytłumaczyć, a takie opowieści najlepiej je obrazują.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamo_Adama, mnie też wzrusza ta książka....A z autorem musimy lepiej się poznać, co polecasz szczególnie?
    Sara, cieszę się, że tu zaglądasz :)Dziękuję. A książki, o której piszesz nie znamy - musimy więc nadrobić zaległości.
    pozdrawiam
    majka

    OdpowiedzUsuń
  4. Inne książki tego autora sa równie wspaniałe. Pisze o nich na swojej stronie: http://mamanietylkoadama.blogspot.com/search/label/ZAKAMARKI
    A wogóle to jestem wielbicielka wszystkich chyba książek wydawnictwa ZAKAMARKI, tzn. tych które czytałam :-) Polecam!

    OdpowiedzUsuń