O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

środa, 21 września 2016

Drugie śniadanie do szkoły czyli przegląd śniadaniówek, lunchboxów i pojemników ...


W wakacje na hasło "szkoła" pierwsze co przychodziło mi do głowy to drugie śniadania. O, zgroza! Kiedy budzik histeryzuje o 5.30, wyrwana ze snu, półprzytomna, jak zombie ciągnę się w kierunku ekspresu. Nastawiam kawę i zaczynam zapełniać lanczówki. Bułeczki, kanapeczki, serki, wędliny, żółteczka, sałaty, ogórki, pomidory i te przekąski - ciasteczka na jeden ząb, rodzynki, owoce, hummus... W słupki, w krążki, po skosie... Gotowanie, smarowanie, siekanie... Blat zawalony produktami jak w restauracyjnej kuchni. To najtrudniejszy punk porannego programu, bo najdłuższy - te czynności zawsze zajmują mi  25 minut i nie chce być krócej. Maszyna poszła w ruch, zaczęło się...
Robienie drugich śniadań dla czworga dzieci wymaga skupienia i uwagi (o co po 5 godzinach snu nie jest łatwo), bo każda musi być z czymś innym - inna podstawa (sery, wędlina, żółtko - tak, mam w domu wielbiciela kanapek z żółtkiem), inne warzywa. Niestety, moje dzieciaki mają jasno sprecyzowane gusta, mało jest potraw i produktów, które lubią wszystkie. Drobna pomyłka, a kanapki po całym dniu wrócą do mnie...  Moje dzieci, jeśli czegoś nie lubią, wolą głodować niż zjeść.


Temat "w co zapakować dziecku drugie śniadanie"od lat jest mi bliski, bo od lat testuję różne śniadaniówki. Jedne były ładne, ale niezbyt wygodne - dla mnie do układania śniadania, dla chłopaków - bo zajmowały za dużo miejsca w plecaku (z powodu kształtu). Otwierały się same albo ciężko zamykały (a niedomknięte czy nie szczelne, wiadomo - brudziły zawartością książki i zeszyty). Inne były niby ok, ale chłopaki ich nie lubili. Inne psuły się ciut za szybko.

Poza tym  to co ładne nie zawsze jest wygodne i praktyczne. Franek miał kiedyś super lanczownik z usztywnianego materiału z rączką, do noszenia w ręce - wszystko się z nim elegancko mieściło, ale... noszony osobno, szybko odłączył się od właściciela i ślad po nim zaginął. Na szczęście można znaleźć i ładne i praktyczne/funkcjonalne o pasującym kształcie i w dobrej cenie.


W tym roku - trafiłam! Wilk syty i owca cała. Zadowoleni są wszyscy. Nowe śniadaniówki są dobrze dopasowane kształtem do tornistrów czyli są dosyć płaskie, a przy tym na tyle szerokie, że mieszczą to, co powinny; dobrze się zamykają i są szczelne, mają wyodrębnione przegródki. No i przypadły do gustu użytkownikom. Nie ukrywam też, że miło mi się je pakuje rano - taka pociecha, ale czasowo i tak nie udaje mi się zejść poniżej tych 25 minut ;)


Na co zwracam uwagę?


  • Na kształt - nie lubimy śniadaniówek "w górę" czyli tych wysokich - do tornistra nijak się nie mieszczą.
  • Na zamykanie: nie lubimy tych za ciężko otwierających się i tych otwierających się samoistnie.
  • Na szczelność: lanczówki na sałatki muszą być maksymalnie szczelne - sos plus zeszyt albo książka to nie jest dobre połączenie.
  • Na wygląd: estetyka ważna sprawa - ładna lanczówka zachęca do sięgnięcia po nią, co ma znaczenie nie tylko przy niejadkach ;)
  • Na przegródki: wiadomo. Nie mogą być zbyt małe!
  • Na napis BPA free czyli wolne od bisfenolu A, związku chemicznego, który może mieć szkodliwy wpływ na zdrowie (może wywoływać m.in. nadpobudliwość, zwiększone ryzyko wystąpienia chorób nowotworowych). Wierzę, że te, które mają taki napis na etykiecie faktycznie są bezpieczniejsze dla zdrowia...
  • Na cenę: owszem, bardzo mi się podobają lunchboxy z górnej półki po 90 zł i więcej za sztukę, ale kiedy mam wydać 90 zł razy 4 to się mocno zastanawiam, i szukam tańszych.

 Subiektywny przegląd śniadaniówek


Sistema - Lunch Pack (śniadaniówka z bidonem)



Nasz numer jeden. Śniadaniówka jest dosyć płaska, więc nie zajmuje dużo miejsca w tornistrze, a przy tym jest pojemna.

Wygodna, ma szczelne wieczko, zamykane na klipsy. W większej komorze mieszczą się 2 kanapki albo bułka + naleśnik czy ciasteczka. W mniejszych (zamykanych - wieczka można zdejmować, chłopaki noszą bez) przekąski np. orzechy, mniejsze owoce, jabłko pokrojone na ćwiartki czy marchewki.

Pojemność: 500 ml
Mycie:  można myć w zmywarce
BPA Free


Bidon (460 ml): Ergonomiczna, miękka butelka (460 ml) z wysuwanym ustnikiem twist,
Mycie: tylko ręczne.
Cena zestawu: od 30 do 50 zł (w zależności od sklepu).


Snack Attack Sistema



Dwukomorowy, wąski pojemnik idealny na przekąski - marchewki, seler naciowy, kabanosy. Przegródki pozwalają oddzielić poszczególne elementy posiłku. Mniejsza z przegródek zamykana jest osobnym wieczkiem - można w niej przenosić orzechy, pestki itp. Szczelny, zamykany na klipsy.
Mycie:  można myć w zmywarce
BPA Free.
Cena: 12 zł




Lunch & Go Curver




Śniadaniówka córki-licealistki, u chłopaków nie zdałby egzaminu -za dużo części. Pojemnik składa się z 5 elementów: dużego pojemnika, małego pojemnika włożonego do środka (jest ruchomy), tacki, będącej częścią wieczka oraz sztućców. Pojemnik, dzięki uszczelce i solidnemu zamknięciu nie pozwoli rozlać się zawartości w torbie czy plecaku. Ciężko się otwiera, ale to chyba cena za maksymalną szczelność.

Mycie
: można myć w zmywarce
Pojemność: 500 ml
BPA Free.
Cena od 10 do 30 zł.


Salad To Go, Sistema - pojemnik na sałatkę



Składa się z kilku części - pojemnika głównego, małego pojemniczka na sos (zakręcany), wieczka, który służy za półeczkę na warzywa, wędlinę czy ser - z miejscem (pod dnem) na sztućce i sztućcami) oraz  głównego zamknięcia z klipsami. Pojemnik jest spory, ale w torbie licealistki spokojnie się mieści ;)
Mycie: można myć w zmywarce
Pojemność: 1.1 l
BPA Free.
Cena od 10 do 30 zł.

Pojemnik  Hobbylife 



Plastikowe pudełka do przechowywania, zamykane, różne kolory, Podzielony na dwie części. Do przenoszenia produktów stałych - wieczko nie ma uszczelki.
Pojemność: 500 ml
Mycie: można myć w zmywarce.
BPA Free.
Cena: ok. 8 zł


Go Cook klip fresh 


Proste pudełka, ze szczelnym zamknięciem. Wizualnie nie powalają - w zamierzeniu służą do przechowywania żywności w domu, ale też nic im zarzucić nie można. Łatwo się otwierają i dobrze zamykają. Niestety, nie dopatrzyłam się napisu BPA Free, Są u nas w rezerwie - używane w sytuacjach, kiedy śniadaniówka zostanie w szkole.
Mycie: można myć w zmywarce
cena: 8-20 zł

A jakie są Wasze sprawdzone lanczówki?

A TU o lanczówkach idealnych na piknik :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...