O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

sobota, 14 listopada 2015

W pogodni za życiem, Przemysław Wechterowicz, il. Emilia Dziubak


Emilia Dziubak przenosi do innego, zaczarowanego świata, pełnego gęstych, nasyconych kolorów i ulotności. Za każdym razem zaskakuje mnie jej zmysł obserwacyjny, i koncentracja na szczególe i światło, światło, światło... 


W pogoni za życiem to historia jętki, która przyszła na świat nad ranem, kiedy właśnie wschodziło słońce. Bohaterka dowiaduje się, od muchy, że takie jak ona – jętki - żyją tylko jeden dzień. Tylko czy aż? Jętka z zachwytem ogląda świat, i ma apetyt na jeszcze i więcej. 

Ile można zobaczyć w czasie doby?

I co to jest śmierć? 
Czego nie można będzie robić, kiedy się umrze? Ani latać, ani wygrzewać się na słońcu, ani rozmawiać z muchą...

Jętka chce wykorzystać czas, jaki ma, a mucha chce jej w tym pomóc. Lecą do miasta, zaglądają do parku, gdzie jętka przygląda się ludziom i psom, lecą do zoo, gdzie jętka z zachwytem i zdumieniem przygląda się innym zwierzętom. Mucha prowadzi ją do księgarni, gdzie mol pokazuje im najciekawsze książki, także o jętkach, lecą do najlepszej restauracji w mieście, zaglądają do muzeum, jadą taksówką na Broadway do teatru i kina, potem zwiedzają cyrk i idą na zakupy, oglądają mecz The Yanks, lecą do wesołego miasteczka, wskakują do metra, skąd trafiają do filharmonii, oglądają pokazy sztucznych ogni, płyną promem, skaczą na bungee, widzą Statuę Wolności, poznają prezydenta... 


Szaleńcza podróż przez Nowy York to niemal wyścig z czasem – wciąga i nie pozwala się oderwać, póki nie dotrzemy do ostatnich stron. Niezwykłe miasto, niezwykła znajomość, niezwykła historia i niezwykłe ilustracje, czasem pełne humoru, czasem refleksji.

Na koniec dnia, mucha mówi do jętki, że „jest jeszcze jedna rzecz, której nie poznałaś – moje imię. Mam na imię Łucja. Fajnie było cię poznać, jętko”. Mucha Łucja i jętka żegnają się i rozstają....

Trochę jest smutno i refleksyjnie, 
jest zaduma nad ulotnością życia, ale bywa też zabawnie, jak to w życiu. Piękna opowieść o przyjaźni dwóch niezwykłych owadów, życiu i umieraniu, a to wszystko na tle wspaniałego Nowego Yorku.



W pogoni za życiem,
Przemysław Wechterowicz,
il. Emilia Dziubak,
EZOP Agencja Edytorska,
Warszawa 2012.

3 komentarze:

  1. Moja ulubiona książka tego duetu. Śliczna, nostalgiczna, i przypominająca, żeby zacząć żyć, bo jest później niż się wydaje. I wielki wyrzut sumienia, bo na blogu nieopisana i do tej pory niekupiona. Już wiem! Znajdę ją pod choinką :D Dzięki za ten tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bazyl, ja też dużo mam książek, o których bardzo chcę napisać i dziwię się, że tego jeszcze nie zrobiłam, ale jakoś się nie udaje, albo trzeba oddać do biblioteki, a potem już się nie pożycza, albo kiepski dzień i się odkłada, pojawiają się nowe książki i nowe i nowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie powinno zobowiązywać motto, które kiedyś pojawiło się na Śmieciuszku. Może po nowym roku będzie lepiej :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...