Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

piątek, 21 grudnia 2018

Ocean to pikuś, Łukasz Wierzbicki, il. Marcin Leśniak


Nie jestem w stanie sobie tego nawet wyobrazić. Samotności pod niebem usianym gwiazdami, gdy wokół - gdzie nie spojrzeć - tylko woda. Noce na Atlantyku. Tego bałabym się najbardziej, oprócz tych wszystkich sytuacji - właściwie to każdej minuty - i za dnia. Ale ta noc, ciemność, świadomość tysięcy metrów głębokości przerażają mnie najbardziej. W myślach.
Czy on naprawdę się nie bał?  Ani przez chwilę?

Co pcha człowiek do ekstremalnego pokonywania siebie, swoich słabości, co każe mu tak ryzykować, rzucać na szalę - uda się albo nie? Dopłynę, albo nie? Bo przecież na takim oceanie wszystko się może zdarzyć. Nawet jeśli się płynie kajakiem, tak skonstruowanym, że nie ma prawa się zatopić.
Pamiętam w mediach relacje z rejsów Aleksandra Doby, trzymanie kciuków za szczęśliwy powrót i radość z sukcesu - Doba był pierwszym Polakiem, który przepłynął samotnie ocean z Afryki do Ameryki Południowej (przepłynięcie ponad 5 tys. km zajęło mu 99 dni)! Potem w wieku 70 lat powtórzył ten sukces. Aleksander Doba jest idealnym bohaterem - pełnym energii, radości, do tego ta broda Neptuna!

Książkę oglądamy i  czytamy od kilku dni -  leży na stole, sięgamy po nią, otwieramy, zamykamy. I rozmawiamy. Zaglądamy do internetu, wyszukujemy informacji o tej wyprawie Aleksandra Doby i poprzednich i kolejnych  - opłynął też Bałtyk, Bajkał, a Atlantyk zna jak własną kieszeń.
Ten brodacz spalony słońcem - człowiek niezwykły - swoją postawą rozpala naszą wyobraźnię. Zdecydowanie ja ekscytuje się bardziej, chłopaki jeszcze nie mają w sobie tej pokory wobec tego, co może się wydarzyć, oni jeszcze nie czują ani tego strachu, ani tej odwagi, ani bólu mięśni. Trudno im sobie to wyobrazić, mnie łatwiej - ja mam bliżej, ale tylko trochę.

Świetna książka - Aleksander Doba udowadnia, że naprawdę możemy dużo, bardzo dużo. Trzeba chcieć i się nie bać. Trzeba marzyć i pójść za tym marzeniem. Realizować je krok po kroku. Z otwartą głową, nie zrażając się niepowodzeniami, które są tylko małymi kamykami na naszej drodze.

"Ocean to pikuś" napisany jest w formie pamiętnika, każdy rozdział to jedna doba na oceanie. Każda niezwykła, a to spotkanie z żarłocznymi rybami, a to z wielorybem. Sztorm i 9-metrowe fale czy rozmowa z piratami, przepływającymi obok, a to problem z telefonem satelitarnym, który zapewnia kontakt z rodziną,,.. Padają tu odpowiedzi na pytania, które cisną się do głów nie tylko dzieci - jak to jest z tą kupą na kajaku? Jest żartobliwie, jest wesoło, jest też refleksyjnie. Na pewno bohater książki inspiruje do pokonywania naszych własnych ograniczeń i sięgania dalej, wyżej! Pokazuje, jak ważna w życiu jest pasja i marzenia i jak niezwykłe może być życie każdego z nas, nie tylko podróżnika.

Nietypowy długi format książki - trochę niewygodny do ustawienia na półce - broni się, bo przywołuje na myśl kajak, ale papier mógłby być inny, nie kredowy. Jednak nie wpływa to na ogólny odbiór - opowieść połyka się jednym tchem, a potem długo o niej myśli, i o Olku Dobie, marzycielu z podszczecińskich Polic.

Ocean to pikuś,
Łukasz Wierzbicki,
il. Marcin Leśniak,
wyd. Sorus i Pogotowie Kazikowe, 2018
Oprawa twarda
Format  285 x 200 mm
cena: 39.90 zł
wiek: od 5 lat.













1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...