Blog o pięknych i mądrych książkach dla dzieci.

O książkach i grach, które nam się podobają, ciekawych miejscach, w których byliśmy i o wydarzeniach, w których uczestniczyliśmy. A także o paru innych rzeczach...

środa, 13 września 2017

Podlasie z dziećmi, czyli o atrakcyjnych miejscach dla małych i dużych

Nasze podlaskie wypady. Miejsca, które warto odwiedzić - jedne z wielu -  blisko Knyszyna, Białegostoku i Siedliska z widokiem. Maleńka cząsteczka tego, co warto zobaczyć będąc w okolicy. I ostatni wakacyjny wpis.

1. Ostoya żubra w Kiermusach  


Bo Białowieży nie dotarliśmy - zostawiamy ją na kolejny podlaski raz, ale chłopaki żubry zobaczyć musieli. Pojechaliśmy więc do Kiermus koło Tykocina, w których znajduje się Ostoya żubrów, prywatna hodowla tych niezwykłych, największych w Europie dziko żyjących zwierząt. Można pospacerować wokół ogrodzonego terenu, na którym żyją żubry, wejść na wieżę widokową. Żubry przyzwyczajone są do ludzi - takie odnieśliśmy wrażenie, panowie podchodzili do siatki i mruczeli, a raczej chruczęli do nas, ku uciesze chłopaków. Poza żubrami atrakcją dla oka są domku przy parkingu, należące do kompleksu Ostoi - rząd drewnianych chałup, przecudnych - te okiennice, drzwi, zdobienia  kwiaty i serduszka!





2. Zamek w Kiermusach




To taka ciekawostka - zamek to prywatne Edukacyjne Muzeum Oręża Polskiego im. Jerzego Hoffmana w Kiermusach z niedawno otwartą wystawą średniowiecznych narzędzi tortur i egzekucji. Niestety, do środka mogliśmy zerknąć tylko przez szpary w bramie - muzeum było czynne w wakacje jedynie w niedzielę... Ale warto zrobić sobie spacer od Ostoi do zamku, trasa jest urokliwa - malownicze tereny wokół i polna droga -  że sama w sobie jest atrakcją, tylko niestety nie dla dzieci, które nie kryły rozczarowania, bo chciały na te narzędzia tortur rzucić okiem.






3.  Indiańska wioska "Puszczykówka"


O "Puszczykówce" na Makach zamieściłam już osobny post i dużo zdjęć, więc tam odsyłam zainteresowanych. Spędziliśmy tu fajny czas - słuchając o Indianach, oglądając przedmioty codziennego użytku, stroje, broń, naczynia, pióropusze.... Posiedzieliśmy w tipi, zwiedziliśmy mini zoo... Na więcej zapraszam TU.


4. Twierdza Osowiec



To miał być hit! Wszyscy z naszego turnusu,  poza mną, nie kryli podekscytowania. "Twierdza z drugiej połowy XIX wieku, położona na terenie osady Osowiec-Twierdza należącej do gminy Goniądz w powiecie monieckim w Polsce, znana z 6,5-miesięcznej obrony podczas I wojny światowej. Na początku XX wieku zaliczana do najnowocześniejszych twierdz świata. Nigdy nie została zdobyta (Wikipedia).  
Cóż, ponieważ poranki mieliśmy leniwe w klimacie "slow", dotarliśmy tu w porze poobiedniej. I cóż... Okazało się, że to był błąd, bo bunkry i teren twierdzy można zwiedzać tylko z przewodnikiem, do godz. 13. Trochę nas to zdziwiło, okres wakacyjny jeszcze się nie skończył, ale nie odjechaliśmy zupełnie z niczym i coś tam zobaczyliśmy, konkretnie pozostałości bunkrów  (fort IV) przy Biebrzańskim Parku Narodowym.




5. Biebrzański Park Narodowy


Przemili pracownicy BPN w punkcie informacyjnym! Polecamy! Wyjdziecie od nich zaopatrzeni w wiedzę i informacje, co trzeba zobaczyć, kiedy i jak tam dojechać, a także mapki i foldery.
Warto zaplanować cały dzień na chodzenie ścieżkami edukacyjnymi, poobserwowanie ptaków i pięknych terenów nadbiebrzańskich.





6. Skansen w Białymstoku


O skansenie na Makach osobny post. Zapraszam TU



7. Tykocin: wrota Podlasia


Chodzenie uliczkami, zachwycanie się a to drzwiami, a to okiennicą czy gankiem to nie są atrakcje dla moich chłopaków. Więc jakby ktoś ich zapytał, jak tam było w Tykocinie, powiedzieliby, że nuuuuudno. Pewnie zapamiętali Pierogarnię przy rynku (no smacznie było, a porcje takie, że i kolejny posiłek od razu ma się z głowy) i te dwa koty na ganku i kilka psów. Poza tym parking i lody.
Antek więcej miałby do powiedzenia, bo w przeciwieństwie do braci nie grzał krawężnika, tylko chodził z nami tu i tam...
Kto nie był, a oglądał "U Pana Boga za miedzą" to prawie jakby był ;)





8. Wielka Synagoga w Tykocinie i Muzeum



Tykocińska Wielka Synagoga - drugą pod względem wielkości w Polsce (pierwsza jest Stara Synagoga w Krakowie), powstała w 1642 r. Od XVIII w. do II wojny światowej Żydzi stanowili połowę mieszkańców miasta.
W 1941 r. Żydzi z Tykocina zniknęli, zostali rozstrzelani przez Niemców w lesie pod Łopuchowem. Obecnie w synagodze znajduje się Muzeum w Tykocinie,  zobaczycie tu zbiór judaików i  malowidła ścienne m.in.. hebrajskie teksty modlitewne - druga jego część jest w Domu Talmudycznym tuż obok, przy ul. Koziej 2.


4 komentarze:

  1. Aż się chce pakować i jechać :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisuję w zakładkach do planowania na przyszły rok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polska jest piekna,warto ja poznawac...

    OdpowiedzUsuń
  4. Urokliwe miejsca, świetne zdjęcia, chciałabym je kiedyś zobaczyć na "żywo"..

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...